Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sfbsdbntdeanhrtjrm

pytanie do samotnych 25+

Polecane posty

Gość monisssssssiiiiiiiiiiaaaaa
i znowu te smuty - dołek na ciebie to już nikt tu nie zwraca uwagi tak pierdolisz...kolega powiedział to tamto...matko a ty jak sierota słuchałas tak? A kolega to jakiś piękny czy raczej kaszalot co szybko szukał bo wiedział że jak się nie postara to żadna kijem nie traci? I to pieprzenie że wszyscy zajęci spotkali wielka miłośc...hahah gówno spotkali a nie miłośc rozejrzyj się kurde bo chyba na księżycu zyjesz...poowa z nich co rano ma odruch wymiotny patrząc na morde swojego partnera aler z braku laku lepszy kit a w pracy pierdoli takim naiwnym jak ty (bo uwierz widac na bank po tobi edesperację i te smutne oczy spaniela), że jakie to qrwa szczęście miec chłopa. Szczerze mówiąc to na większość facetów moich koleżanek nawet bym nie spojrzała i przestań chrzanić że wisz że będziesz juz sama bo gówno wiesz tak naprawde ale jak sie postarasz i dalej będziesz tak pierdzielić i zadręczać siebie i innych to ni chuja nikt cie nie zechce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dołektotalny
facet taki..... - na silownie sie zapisalam, ale nic sie nie zmienilo. Jak pisze na kafe, to moze sie wydawac, ze jestem desperatka, ale po prostu musze sie wygadac. Jak patrze w pracy na mlode dziewczyny po 23 lata, ktore sa zareczone, to zazdroszcze najnormalniej , ze jakis facet (ktory zapewne im sie podoba) sie zadeklarowal, ze z nimi spedzi cale zycie, a ja nawet nie moge isc na randke z kims, kto mnie by sie szczerze podobal. DG, moje podejscie jest beznadziejne, ale bylam silna zbyt dlugo, teraz nastal czas uzalania sie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monisssssssiiiiiiiiiiaaaaa
otóz to dołek ty zakładasz że oświadczył im się facet który im sie podoba - mi się oświadczali 3 razy za każdym razem odmawiałam i za kazdym razem moje kumpele pukał się w czoło a wiesz dlaczego ? Bo stwierdziły że trza brać co jest a nie czekać na księcia bo się nie doczekasz, ważne żeby facet był dobry a wygląd się tak nie liczy- one tak mają , brały co jest (nie wszystkie ale te z miłości to garstka) a ja nie chcialam brać tego co jest- nie wiem czy to dobrze ale ja tak czuję i chuj mnie obchodzi czyjas opinia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie jestem samotna, ani 25 plus, ale musze wtrącić swoje 3 grosze: Ktoś tu rzucił, że Warszawa taka duża... a mój facet (jakimś cudem!) 130 km ode mnie. :) Niestety czasami żeby znaleźć swoja drugą połowkę trzeba szukać daleko... i sporo poświęcić. Tak mi się coś wydaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dołektotalny masz zajebiste podejście które wywołuje u mnie uśmiech a wiesz dlaczego ? Bo mam takie samo podejście ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość radoslaw,.25
witam :) jest dzisiaj ktos obecny z wczorajszej dyskuji ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hind meter
i ja , 24 latka-----> mam tak samo;/ nawet mam tyle lat co Ty.. nigdy z nikim nie byłam i poważnie boję się, że tak już zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chjut
a ja mam 35 l i w pompie mam samotność choć żem singiel... Jak mam jakąś g...o wartą mieć to dziękuję postoję. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotny :*
Cóż tu pisać kiedy i tak to nic nie zmieni że oznajmię tu wszystkim że też jestem samotny. Dziś trudno poznać jest osoby w odpowiednim wieku do mojego więc to wszystko jest bez sensu. Już trzydziestka skończona na karku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milena_24
Również nie mam nikogo od pewnego czasu i coraz trudniej mi się z kimś związać ponieważ widzę że są kandydaci ale niestety malo który ma to 'coś'. 24 lata to nie jest powod do desperacji, ale kiedy widzę wokół moje kolezanki które już często dawno po ślubie, to zaczynam wątpić. mnie sie nie śpieszy do tego, jednak z każdym miesiącem jest mi trudniej bez drugiej połowy. w pracy ludzie wyczekują weekendu, a ja sie zastanawiam, co by tu wymyślić, żeby nie siedzieć sama w domu. oczywiście są znajomi, ale robi się ich coraz mniej z wyżej wspomnianych pdowdów. niestety w mojej okolicy jak już masz partnera to wszystko inne nie istnieje.. smutne to jest bo mam w sobie dużo uczucia, jestem zadowolona ze swojego wyglądu, mam pracę, studia. tylko szczęścia brak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ja, 24 latka
Fjolsfinna -powiem Ci, że tak owszem, może nie mam tak strasznie dużo lat, ale to chyba nie kwestia wieku nawet jak to, że widzę co się dzieje wokół mnie, zero zainteresowania mną, nie wiem z czego to wynika, nie jestem brzydulą, powiedziałabym, że przeciętniak. Może to kwestia mojej (nie zdiagnozowanej, ale podejrzewam, że miałam) depresji???:( W mojej okolicy nie mam raczej szans na spotkanie kogoś, dlatego znalazłam pracę 25km w jedną stronę od domu, pracę, która średnio mi się opłaca, ale chciałam zmienić otoczenie. Mam nadzieję, że spotkam kogoś ciekawego na swojej drodze, ale jak na razie to wynika z tego całe nic:( Może jak popracuję trochę to zapiszę się na jakiś kurs, ale zakrawam o desperację:( Długo nie widziałam problemu samotności u siebie, zawsze byłam i czułam się sama, ale teraz jakoś się chyba ocknęłam i zrozumiałam, że tak wcale nie musi być, że nie chcę żeby tak było ale to nie jest proste, bardzo ciężko mi być pogodną osobą, bo cały czas brakuję mi kogoś kto by o mnie ciepło pomyślał a ja o Nim... mówienie, że mało lat, że wszystko przede mną jest nawet trochę pocieszające gdy wszyscy w koło człowieka traktują jak odpadek...ale uczucie jakiejś gorszej pozostaje...ciężko być pewnym siebie gdy każdy ma Cię gdzieś, albo traktuje jak kumpele, a nie dziewczynę:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiecie co SAMOTNI->najgorsze co można zrobić to użalać się nad sobą, ja mam 27 lat i też nie mam nikogo od roku..., ale czy mam z tego powodu czuć się gorsza???właśnie nie...wiem, że nie należy robić nic na siłę, wiadomo, że we dwoje łatwiej iść przez życie, ale jeśli mam być z kimś tylko dlatego, żeby nie być samej to ja dziękuje, a niestety facetów których spotykam są w ogóle z innej bajki, myślą innymi kategoriami niż ja, a nie będę z kimś kto tylko myśli o seksie a nie o życiu...a narobić sobie dzieci i być kurą domową to nie dla mnie...dlatego nie rozumiem po części desperacji niekórych z was:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotny :*
DO: dziewica jeszcze Choć Jestem Facetem to jednak tu popieram Ciebie. Podsumowując to wszystko tu, to prawda jest taka że czy to kobiety czy mężczyźni staliśmy się bardzo wybredni i wymagający i oczekujemy od siebie niestworzonych rzeczy. Jeżeli się nie zmienimy to nikt za nas tego nie zrobi i zawsze będzie konflikt miedzy nami, mężczyznami i kobietami, a żyć można przecież inaczej jeżeli b tego będziemy chcieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samotny->nie wiem czy to ja akurat mam rację, bo wiadomo, że każdy myśli i czuje co innego, jedni czują się źle ze samotnością a inni tak jak ja w jakimś stopniu przywykłam do niej i nie jest mi tak ciężko...po prostu staram się znaleźć szczęście w tym kim jestem i co robię...a to, że jestem sama?no cóż...może po prostu niektórzy musza poczekac na swoje szczęście troszkę dłużej...niż inni...ja mimo to wierzę, że jak bede miała byc z kims to bede i predzej czy pozniej w koncu go poznam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotny :*
DO: dziewica jeszcze Zgadzam się z tobą bo wiadomo to że ile ludzi tyle charakterów i każdy inaczej myśli i czuje co innego. Widocznie my nadajemy na tych samych falach i akurat ja potrafię ciebie zrozumieć bo sam jestem w podobnej sytuacji. Nie ubolewam nad sobą bo to nic nie zmieni, żyję dniem dzisiejszym bo widocznie tak jest mi to pisane. Mozie w przyszłości kiedyś jeszcze wszystko się zmieni a jeżeli nawet by tak nie było to nie ma powodu by się tym załamywać bo tylko mona popaść w kompleksy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to bardzo się cieszę, że ktoś myśli podobnie jak ja, no właśnie jak będziemy się nad sobą użalać to wpadniemy w jeszcze głębszy dołek emocjonalny...a tak zapytam to skąd jesteś???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mnie zostawił facet dla młodszej i co mam rozpaczać???o nie...owszem na początku było ciężko, ale teraz wiem, że skoro tak marzyła mu się młodsza du...a to niech sobie idzie, i wiem, że nie był mnie wart...i tak sobie jestem już rok sama, nawet nie zaliczyłam ani jednej porządnej randki, bo po prostu nie było i nie ma z kim się umawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotny :*
Skąd Jestem ?? :) Mazowieckie i też pewnie Ciebie zastanawiasz się ile mam latek :) 33 już będzie :) Wiesz użalać się można nad sobą aby tylko nie popaść w depresję i tak jak wspominałaś, jeszcze w głębszy dołek:) Każdy z nas nie raz potrzebuje pocieszenia by z kimś porozmawiać ale te osoby naszego życia nie zmienia. Gdzieś kiedyś coś takiego przeczytałem - może nie potrafię Ciebie pocieszyć ale potrafię słuchać i takich czasem osób nam jest potrzeba ale sami jednak musimy nad sobą mieć kontrolę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotny :*
Ha ha Ciebie facet mnie dziewczyna :) Nie żałuje tego bo i już o tym zapominałem z biegiem czasu choć wcześniej to bardzo przeżywałem. Lepiej że stało się to wcześniej niż gdyby to miało zabrnąć dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotny :*
DO: dziewica jeszcze Jeżeli byś odpisała do mnie a ja już bym się nie odzywał to sorki za to ale pomykam już pa lulu bo rano trzeba wstać:) Może jeszcze tu wpadnę któregoś dnia, trzymaj się i pa pa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samotny-> wiesz, mi też ciężko było po rozstaniu zwłaszcza, że próbowałam walczyć o ten związek, przepraszałam go za wszystko co było nie tak, prosiłam o szansę a on nie...wybrał tamtą, dzisiaj już mi to lata bokiem, poszedł do tamtej to trudno, jego wybór i jego strata, ja nie mam aż takiej presji na zamążpójście jak on...zachowywał się jakby jego jedynym celem było założenie rodziny, tyle, że nie będzie miał jej za co utrzymać...no, ale to inna kwestia...więc chyba lepiej się stało,że wybrał tamtą, bo to ona będzie się martwić jak utrzymac rodzinę o ile w ogole mysli w tych kategoriach skoro ma dopiero 18 lat...ja żyję już swoim życiem i staram się iść naprzód, miło, że napisałeś, zawsze to łatwiej jak mamy kogoś kto nas zrozumie i wie co chodzi po głowie, jestes z mazowieckiego i naprawdę masz problem ze znalezieniem kogoś???aż taki tam deficyt dziewczyn???jak coś to zapraszam w małopolskie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet taki.....
zawsze byłem samotny i juz tak bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamentt
Spozywanie w samotnosci zagwarantowanego na wlasny uzytek dostatku nie daje jednak tyle przyjemnosci, co dzielenie go z kims bliskim.. w szczesciu i nieszczesciu w zdrowiu czy chorobie w radosci czy smutku.. To milosc jest solą zycia. Nie warto z niej rezygnowac na rzecz czegokolwiek. Jesli to mozliwe uwolnij swoje serce i pozwol mu kochac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lamentt->może i miłość jest solą ziemi, ale nie każda miłość daje szczęście, wręcz przeciwnie mi przyniosła ból i łzy i wielkie rozczarowanie...więc nie pisz, że nie warto z niej rezygnować...bo często ta druga strona rezygnuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewica jeszcze, skoro byłaś w związku to dlaczego jesteś nadal dziewicą? Nie żal ci, że nawet tamten facet ci błony nie zdeflorował?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam 23 lata, ale również boję się, że zostanę sama. Wydaje mi się, że jestem "nie od pary". A to przez to, że kiedyś się bardzo zakochałam i ktoś mnie bardzo skrzywdził. To było dawno, pierwsza miłość, ale przez tamten związek wszystkie kolejne się sypały. Wytworzyłam sobie skorupę, przez która ciężko do mnie dotrzeć, jestem z pozoru bardzo silną osobą, osobą dążącą do celu. Ale tak naprawedę wewnątrz jestem bardzo słaba i zziębnięta. Facet ma ze mną ciężko, jestem bardzo krytyczna. Lubię rządzić, stawiać na swoim. I faceci się na to zgadzają, a mnie to nie kręci. Wolę buntownika-a takich jak na lekarstwo. Potrzebuję silnego faceta, z własnym zdaniem, i z charakterkiem. Nie ukrywam też że bardzo dużą uwagę zwracam na wykształcenie delikwenta oraz na wzrost i ogólną aparycję. A mądrych, przystojnych i z zajmującym charakterem jest niewielu. I jeszcze musi coś zaiskrzyć do tego... Więc kończąc mój wywód pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michał3 - Wiem, że pytanie nie do mnie, ale w podobnej sytuacji byłam. Pół roku z facetem, seksu nie było, a ja dalej dziewica. I nie żałuję nawet przez sekundę. Żal miałabym po fakcie, że poszłam do łożka z takim idiotą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michał3->dla mnie bycie w związku nie oznacza, że od razu muszę stracić cnotę, i gdybym to z nim zrobiła to by sie okazało, że nie wart tego był a tak mam czyste sumienie i przynajmniej on mi nie zrobił opinii szmaty:P; ewelina->ja też kiedyś przezyłam wielką miłość, moją pierwszą miłość i też ktoś bardzo mnie oszukał i moze dlatego teraz wszystkie związki ba po prostu relacje z facetami się sypią, ale ty masz dopiero 23 lata a ja już 27 lat i moje szanse na znalezienie sobie kogoś maleją z każdym rokiem, zreszta nigdy nie miałam powodzenia u facetów, nawet ten ostatni był tylko ze mną, bo nie miał innej a jak spotkał inną to mnie kopnął w du...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fjol->masz to samo podejście co ja, teraz po fakcie to dopiero miałabym żal jakbym była poszła do łóżka z moim eks...bo nie był tego wart jak się okazuje, byłam 8 miesięcy z kimś z kim nie powinnam była w ogole byc...ehh szkoda gadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×