Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lalalalalalalalaal

nie daje już rady !!!

Polecane posty

Gość lalalalalalalalaal

Jestem w 8 miesiącu ciąży, mam silną anemię, kilka razy dziennie mam ataki duszności, robi mi się słabo, ogólnie strasznie się czuję. Mąż jak tylko widzi że leże jest zły, tłumacze mu, że musi mi pomagać teraz bo już nie wyrabiam, dla niego moje słowa : źle się czuję są równoznaczne z : nie chce mi się. On niby rozumie, niby mi pomaga, niby on wszystko wie. ale tylko wg niego. Wraca z pracy i jest test białej rękawiczki, wchodzi do pokoju i przejeżdza ręką po meblach...o nie wytarłaś kurzy dzisiaj, oo nie zrobiłaś tego, tamtego. A ja leże zielona na łóżku, nie zapyta się jak sie czujesz, może Ci coś podać. Ja już nie wyrabiam. Cały czas chodzi zły, rozdrażniony, nie pamiętam (naprawdę) kiedy mnie przytulił, pocałował. Czepia się o byle co, o byle pierdołe. Ja przez to wszystko mam już takie stany, że nie chce mi się żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisze tak////////
tez mialam takie ataki dusznosci, ale zaczelam pic sok z burakow swieżo wyciśniety i mi przeszlo ... cud

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Mieszkamy u moich rodziców, przejściowo jeszcze rok. On nieznosi moich rodziców. Ja nikogo nie bronię, ale moi rodzice na prawde nie są źli. Nie wchodzą na nasze piętro wogóle, nie wtrącają się do niczego. Ale wiadomo jak sie miszka razem trzeba iść na ustępstwa. Mój brat za głośno puszcza muzykę, mój mąż jest zły na mnie. Moja mama pierze, mąż chce się kąpać, jest zły na mnie, 15 min wywodów jak to można prać o tej godzinie, itp. czepia się ich o byle co. a na wszystkim cierpię ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgyhjukl
wyszłaś za panienkę nie widziały gały co brały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hfshsfbsrh
sorry ale to taki glupi typ jest faceta.... i niestety ale zawsze taki bedzie nawet jak bedziecie sami mieszkac to i tak zawsze cos wynajdzie.... zeby cie wkurwic a poczekaj jak sie dziecko urodzi i gwiazdor sie nie bedzie wysypial to jazdy ci bedzie dopiero robil..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość białą rękawica
masakra nie facet...ale teraz trudno o normalnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Gały mogą zobaczyć całkowicie jedynie wygląd zewnętrzny. Charakter się zmienia, ludzie się zmieniają. zresztą nigdy nie wiadomo jak człowiek sie zachowa w danej sytuacji, dopóki sie w niej nie znajdzie. Przed ciążą jak polerowałam cały dom i się lśniło to było dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
gwiazdor.... dobrze powiedziane. Zlego słowa na niego nie można powiedzieć. Jak cokolwiek powiem o jego mamie, nie na zasadzie obgadywania, tylko poprostu, to on to odbiera na takiej zasadzie że jej zazdroszczę, uważa siebie i swoją rodzinę za pępek świata. Jego rodzice mieszkają w domu który jest zapisany jeszcze na ich dziadków, proponowali nam budowę na działce która nawet nie jest ich. Teoretycznie już ich, ale prawnie nie. Więc tłumaczę mężowi że ja nie inwestuje w coś co nie bedzie nasze, to oczywiście ja potrzebuje wszystko na papierku i napewno im zazdroszczę tej ziemi. Ręce opadają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Takich sytuacji jest multum. Ja już przez to wszsytko mam już takie dziwne stany depresyjne. Czasami mam ochotę się spakować, wyjść, i już nigdy nie wracać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie licz na to...
ze maz zmieni sie. Przechodzilam juz to, po urodzeniu dziecka bylo jeszcze gorzej. Kiedys poprosilam meza wyjatkowo, zeby zajal sie dzieckiem, bo musialam isc do lekarza. Przychodze, dziecko (2m-ce)zaplakane, a on korki w uszach, bo hujs*wo beczalo, a on potrzebowal poobiedniej drzemki. Odeszlam i byla to moja najlepsza zyciowa decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
On potrafi tylko dużo gadać. Jak zaszłam w ciążę, to obiecywał, jakto on będzie mi pomagał itp. Teraz słysze jak sie będzie opiekował dzieckiem, że będzie robił to tamto i itp. Tak samo jak mówi że jest ze mną z miłości. A nie pamiętam kiedy mnie przytulił, pocałować, czy powiedział coś miłego. Traktuje mnie jak piąte koło u wozu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuuuuuuuuu :(((((
też miałam takiego idiote, na szczeście się z nim pożegnałam zanim zaszłam w ciążę. NIe mogłam być przy nim chora bu już była awantura, że leże i nic nie robie i że syf jest. Jak miałam gorączkę 39 stopni ok dał mi spokój, ale na drugi dzien mi troche spadła - co nie oznaczało, że od razu lepiej się czułam, to już awantura, że nic mi nie jest i że nie chce mi się sprzątać. Byłam po laparoskopii, wycinano mi pęcherzyk żółciowy, na drugą dobe mnie wypisali. Poleżałam 2 dni, wszystko mnie jeszcze bolało itp a on już z ryjem, że nie sprzątam i nie gotuje i żebym nie przesadzała i nie zachowywała sie jak dziecko. Innym razem miałam chora nogę, nie umiałam na nia nastapić, nawet do ubikacji cięzko miałam dojść lekarz kazał mi leżeć z tą noga wyciągnętą i podpartą na poduszkach, na co on strawierdził, że na jednej nodzę też moge obiad ugotować, bo przecież zawsze moge usiąść. Daj sobie z nim spokój. Fakt posiadania dziecka nie jest powodem, żeby żyć z takim idiotą. Podasz go o alimenty i bedziesz miała spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Też coraz częściej myśle o odejściu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
buuuuuuuuuu :((((( Dokładnie to taki sam typ. Dwa miesiące temu zmienialiśmy kolor pokoju, pech chciał że w ten sam dzień rano obudziłam się z gorączką, strasznie się czułam, miałam dreszcze, oczywiście nie mogłam nic wziąść bo ciąża. Poprosiłam go żeby mi kanapkę zrobił bo cały dzień nic nie jadłam, jak wstawałam z łóżka to mi się słabo robiło. To jak wszedł do mnie do pokoju i jak sie zaczął drzeć, co ja sobie myśle, że nic mu nie pomagam tylko leże, to że jeszcze on mi bedzie kanapki robił. .. Naprawde takich sytuacji mogłabym opisać setki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Naprawdę nie wiem co mnie jeszcze z nim trzyma. Za całe zło tego świata obwinia mnie. A ja sie wykanczam psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuuuuuuuuu :(((((
ja przypłaciłam ten zwiazek terapia u psychologa i leczeniem lekami przeciwlękowymi. Nie dopusc do tego. on sie nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TITANIUM
Współczuję. Wiem, że to się łatwo mówi ale pogoń dziada na 4 wiatry bo po urodzeniu dziecka wcale nie będzie lepiej. Jestes o tyle w dobrej sytuacji, że mieszkasz u TWOICH rodziców więc dachu nad głową nie stracisz. Jak jaśnie panu się nie podoba niech !@#$%^&*(). Zapwne go kochasz ale siebie szanować też trzeba!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość la princessa
czytam was i przypominam sobie mój ostatni związek....przeżywałam to samo, ja byłam wszystkiemu winna i nawet jak on coś źle zrobił to koniec końców ja przepraszałam jego...dobrze, ze przejrzałam na oczy i odeszłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Nie wiem czy go kocham. Tak sobie czasami myślę, jak można kochać kogoś kto Cię nie szanuje. Jak można kochać kogoś kto wie że się źle czujesz a podaje Ci talerz do ręki i prosi o dolanie zupy. Odmawiam to się obraża, że on już nie będzie nic jadł i że nie muszę wogóle gotować. Czasami nie wiem czy się śmiać czy płakać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notorius
Rodzę za 3 tygodnie i nie wiem co bym zrobiła na Twoim mcu :/, dla mnie to jakiś kosmos nie do wyobrażenia. Bylam przez 1 mc w szpitalu, w tym czasie maz konczyl remont mieszkania, prawie nei spał, codziennie byl u mnie w odwiedzinach. Kiedy wyszłam to do nowego mieszkania, wysprzatanego. Z ciaza juz ok a mimo to on nie pozwala mi nic robic - no moze poza zrobieniem jakiegos obiadu, ewentualnie odgrzaniem (mama i tesciowa czesto nam cos dowoza). Moim zadaniem jest odpoczywac, on chce zeby jego syn byl zdrowy i zona tez. Z kolei ja zobowiazalam sie sama z siebie) ze w tygodniu pozwole mu sie wyspac kiedy dziecko sie urodzi, ale ma mi pomagac po pracy. Mam dojrzalego, gotowego do ojcostwa meza, doceniam to bardzo kiedy porownam go z mezami np kolezanek lub Twoim. Sadze, ze bedzie gorzej. Nie kryj jego zachowania przed nikim, przed jego i swoimi rodzicami, mow glosno jakim jest dupkiem. Nie znos tego w ciszy bo to nic nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On cię nie kocha, nie szanuje i nie troszczy się. Dlatego twój jedyny ratunek to ci którym na tobie zależy. Masz kogoś w pobliżu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Aż łzy się do oczu cisną jak sie to czyta. Rok temu miałam łyżeczkowanie, po zabiegu nie mogłam przestać płakać, rozsypałam się całkowicie. Pielęgniarka mówi do mojego męża że teraz musi się pan żoną opiekować. A on mi po godzinie mówi że jedzie coś zjeść bo strasznie głodny jest. To mówię ok, tutaj obok jest bar, ale nie, on musi do mamusi jechać na obiad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
W tamtym roku, już na początku tej ciąży z podejrzeniem ciąży pozamacicznej trafiłam do szpitala na 4 dni. Jak wróciłam do domu to.. nie wiedzialam gdzie mam się patrzeć, był taki syf jakiego jeszcze nie widziałam. I usłyszałam że teraz będziesz odpoczywała w domu to sobie powoli wysprzątasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
JacekJ On cię nie kocha, nie szanuje i nie troszczy się. Dlatego twój jedyny ratunek to ci którym na tobie zależy. Masz kogoś w pobliżu? Właśnie dobitnie to do mnie dociera. Niestety. W pobliżu mam rodziców, bo u nich mieszkamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
Nie kryj jego zachowania przed nikim, przed jego i swoimi rodzicami, mow glosno jakim jest dupkiem. Nie znos tego w ciszy bo to nic nie da. Haha jego mamusia nie da ruszyć synka, nie da złego słowa na niego powiedzieć. Jak zaczynam jej się skarżyć to sie śmieje. Był taki okres w tamtym roku gdzie sie na chwile rozstaliśmy to mu kupiła auto w międzyczasie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość notorius
zaczynam myslec ze ten temat to prowokacja - nie ma takich glupich ludzi jak Ty i Twoj maz................. Po takim zachowaniu jego, po łyzeczkowaniu Ty sie zdecydowalas na kolejna ciaze??????????????????// Z nim? smieszna jestes :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuuuuuuuuu :(((((
skoro mieszka u ciebie to nie miej skrupułów. Mój też mieszkał u mnie i panoszył się tak, dopóki nie zaczynałam go pakować. Wyrzucałam go kilka razy jednak za każdym razem, urządzał mi lament i płacz jak to on mnie bardzo kocha i że napewno wszystko się zmieni... yhmm taaa... zmieniało się na jeden dzień, dopóki nie pozwoliłam mu zostać. Jak już pozwoliłam, to nie mijała doba i było znowu to samo. Żałuje, że nie miałam w sobie wcześniej tyle siły, żeby go wywalić na zbity pysk. Był perfidnym manipulantem, któremu zależało tylko na tym, żeby móc u mnie mieszkać bo nie chciał wracać do rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
notorius Bardzo chciałam mieć dziecko i to mi chyba wszystko przesłoniło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalalalalalalaal
buuuuuuuuuu :((((( Czy Ty piszesz o mnie. Dokładnie to samo co Ty, słowo w słowo mogłabym napisać ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×