Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beata samotna

Mąż z kumplami, ja sama w domu...

Polecane posty

Na pewno nie wyglądam tak jak przed ciążą, głównie jeśli chodzi o figurę - mam kilka nadprogramowych kilogramów, ale mój mąż nigdy za "chudzielcami" nie przepadał, jak się poznaliśmy byłam trochę krąglejsza tu i tam i tak było zawsze. Zresztą po ciąży mi powtarzał, bym się nie odchudzała, że wyglądam dobrze, nigdy nie zwrócił mi uwagi, że jestem grubsza, brzydsza czy coś w tym stylu. Czasem jak narzekałąm, że mam straszny brzuch (rozstępy, wiotka skóra), to mi powtarzał, że z tego strasznego brzucha nasz synek wyszedł i że choćby nie wiem jak był brzydki to to będzie jego ukochany brzuch. Tak mi mówił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejna co wybrała dupka
a teraz narzeka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5e464646
kolejna co wybrała dupka a teraz narzeka nie bądź ignorantem debilu - nie każdy ma napisane na czole że jest dupkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5e464646
można tego nie przewidzieć że mąż zmieni sie w chama... skąd nagle taka zmiana osobowości???, przeczytałam cały temat od deski do deski i bardzo współczuję autorce... jej mąż po prostu sie zmienił na złego człowieka, tak to wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja już chyba przestałam czekać... I tęsknić. Kiedyś jednego dnia sobie bez niego nie wyobrażałam, a teraz. Łapię się na tym, że nawet o nim nie myślę i się nie zastanawiam, czy się odezwie czy nie. Bardziej myślę o tym, jak będzie teraz wyglądało moje życie, co robić, by się jakoś ogarnąć i żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
dorosle zycie, ale powinien o tym wczesniej pomyslec-faceci sa mega rozpieszczeni i w wiekszosci cholerni egoisci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
przecież to nikt inny jak kobiety na to pozwalają - faceta trzyma się krótko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Mozesz zostac dluzej u Rodzicow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Niby co miala zrobic? Sila go zatrzymac, wezwac policje, no ludzie litosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
ja a propos rozpieszczania i traktowania facetów jak królewiczów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Nie znalazlam nigdzie wypowiedzi autorki o rozpieszczeniu, moim zdaniem to wina wychowania rodzicow i przyjetych zachowan spolecznych (dawno zdeaktualizowanych), ze facet, to tylko ma pracowac a poza tym to nic nie robic. W tym wieku, to nie wiem czy z takim 'przypadkiem' da sie cos zrobic, musialby sam chciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Zastanawialabym sie rowniez nad tym, zeby Twoi Rodzice lub siostra/brat na weekend podrzucili chlopakowi dziecko, przynajmniej poczuje jak to jest opiekowac sie maluszkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
A Ty bedziesz miala chwile na odpoczynek i spotkanie z kolezanka na kawie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zostawię dziecka z mężem, jaką mam pewność, że sytuacja się nie powtórzy? Na pewno bym nie odpoczęła ani się nie zrelaksowała, prędzej bym ze strachu po pół godzinie po synka bym pojechała. Nie ma mowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Przeciez swojemu dziecku nic nie zrobi? Najwyzej odda do swoich rodzicow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Zostaw mu przynajmniej na kilka godzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Nie nos calego ciezaru sama, oboje jestescie rodzicami. Jesli do niego to nie dotarlo, to powinien przynajmniej namacalnie to poczuc. Facet jest dawno dorosly, a dziecko tez nie tamie male (8 m-cy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli facet,ma problem
z alkoholem,to zostawienie dziecka z nim byłoby ...chyba zdajecie sobie sprawę czym?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Chyba nie docztylam, ma problem alkoholowy? Myslalam, ze szlaja sie z kumplami na piwie, a nie jest alkoholikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli facet,ma problem
...że szlaja się z kumplami po piwie.... zacytuję:04.2013] 23:02 [zgłoś do usunięcia] beata samotna beata Już mu zostawiłam ostatnio dziecko. W sobotę. Pojechałam na zakupy, wracam, a tam kumple, piwo, a między nimi płaczące dziecko. Nigdy więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli facet,ma problem
i jeszcze tu: 23:11 [zgłoś do usunięcia] beata samotna beata O piciu.. Jeszcze przed ślubem jakieś dwa lata, to było tak, że on pił bardzo mało. Czasami to nawet mi było głupio, bo miałam ochotę wieczorem napić się wina, a on do mnie, że nie, że nie ma ochoty. Ale z czasem, nawet nie pamiętam kiedy, nie zauważyłam tego momentu, kiedy zaczął jednak ten alkohol lubić. Najpierw były tylko weekendowe imprezy, grille, sama w nich uczestniczyłam, ale nie piłam tyle co mąż. I tak z tygodnia na tydzień, z dnia na dzień, doszło do tego, że musi wypić codziennie. Jedno piwo ale musi być. Uważa, że nie musi pić, ale chce, bo mu się należy po ciężkim dniu. To wymówka jedynie, bo niedziele ma wolne - nie ciężkie, a piwo i tak jest. Czasami tak się z nim droczyłam, że sokor nie musisz to mi udowodnij i nie pij. To: "ja ci niczego udowadniać nie muszę"... I tyle. Z tym, że jednym piwie się nie kończy. Najczęściej jest tak, że u nas pije jedno, żeby mi zmydlić oczy, po czym idzie do brata, niby na pogaduchy, i wypija tam kolejne, dwa, trzy. Na imprezach - często nie zna umiaru. Nawet jak jesteśmy w gościach - on pogania, polewa, nie czeka, aż gospodarz to zrobi. On przejmuje inicjatywę. I ten jego tekst: "ale to nie powód!!" Bardzo często po takich imprezach rzyga, nic nie pamięta dnia następnego, nie pamięta głupot które mówił, robił, mimo, iż na codzień raczej nie przeklina, jak wypije potrafi przy stole wyklinać, do starszych osób zaczyna mówić na Ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Peter89
Zostawienie z nim dziecka byłoby co najmniej błędnym posunięciem. Nie zapominajmy że o synka się jeszcze chłopak nie pofatygował nawet zapytać, więc jaką mamy pewność że w ogóle chce go widzieć ? Beatko zmierzasz w dobrą stronę ... dobrze Ci idzie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
""Nawet jak jesteśmy w gościach - on pogania, polewa, nie czeka, aż gospodarz to zrobi. On przejmuje inicjatywę. I ten jego tekst: "ale to nie powód!!" Bardzo często po takich imprezach rzyga, nic nie pamięta dnia następnego, nie pamięta głupot które mówił, robił, mimo, iż na codzień raczej nie przeklina, jak wypije potrafi przy stole wyklinać, do starszych osób zaczyna mówić na Ty..."" xxxxxxxxxx uuuuuuuuuu.... dziewczyno spieprzaj od niego w podskokach - to już nie alkoholik ale żul ze zmianami w mózgu - zwykłe patologiczne dno nadające się do leczenia zamkniętego!!! i jeszcze z czymś takim zrobiłaś dziecko? - gdzie ty miałaś mózg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
Nie czytalam tych wpisow, w takim razie skladaj od razu o seperacje czy rozwod. Nawet nie ma co zastanawiac sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziecko robiłam z "czymś innym", ale nie będę po raz kolejny udowadniała, że kiedyś był inny, bo i tak nikt mi tu nie wierzy. On ma niespełna 27 lat, naprawdę myślicie, że nie ma już ratunku? Nie próbuję teraz chwytać się brzytwy, nie mam zamiaru ryzykować uda się albo nie uda, ale cholera... Zresztą, nie ważne. Moi rodzice myślą, że przyjechałam do nich na kilka dni, nie wiem jak mam im powiedzieć, że to najprawdopodobniej koniec mojego małżeństwa. I teściowie... Też cisza. Od niedzieli nie zadzwonili nawet zapytać gdzie jestem, czy wszystko w porządku, co u ich wnuczka... Przykre, że nagle się okazuje, że nawet ich już nie obchodzimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta przeroslo
A tesciowie wiedza, ze wyjechalas? Moze on im nie powiedzial. Tak czy inaczej, wpolczuje. Jesli do tej pory nie zmienil sie, to trzeba podjac radykalne kroki (jedyna szansa, ze cos zrozumie, a nawet jak nie zrozumie, to nie ma sensu tkwic w takim chorym zwiazku).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mieszkamy, a raczej mieszkaliśmy w jednym domu. Na pewno zauważyli, że nas nie ma, to na pewno. Bo codziennie po kilka razy się widywaliśmy, zresztą na pewno zauważyli, że auta od kilku dni na podjeździe nie ma. Wiedzą na pewno... Radykalne kroki - odeszłam. Pierwszy raz to zrobiłam, może to mu da do myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×