Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Nata Beata00

Optymistyczne mamy- o dzieciach i nie tylko

Polecane posty

Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam się masz w poniedziałek? :) no z gipsem jest trudniej, ale pewnie i tak daliście rade ;) u nas przedszkole, to w ferie działa praktycznie normalnie, tylko na prośbę rodziców nie ma dodatkowego angielskiego. w końcu to nie szkoła ;), niech chodzi :D ano na pewno będzie pomocny przy młodszym bracie :D. tylko jak na razie to bardziej się zastanawiam, jak to logistycznie będzie, no ok nie jest Albert już takim maluchem, co to cały świat tylko mama, ale też 10 lat jeszcze nie ma i sam do przedszkola nie pójdzie i nie wróci...a jakoś bardzo bym nie chciała się z maluchem do wakacji regularnie w przedszkolu pojawiać, mąż pracuje długo...no wiadomo jakoś to będzie, bo musi :D, ale szczególnie na początku na pewno z tym będzie ciężko. Bliźniaki to hardcore, a już potrójne, to szaleństwo :D, nie przy moim podejściu do wychowania i opieki ;) A powiem ci, że się trochę wkurzyłam zresztą mąż też w sobotę...bo znów nie pojechaliśmy zobaczyć synka męża brata...mąż zadzwonił do brata i ten mu mówi, że dalej jest chory, to już są 4 weekend kiedy nie możemy się umówić...już jakąś przesadę poczuliśmy z tym ich/jego chorowaniem ;), z tego co nam wiadomo aż tak obłożnie chory nie był ;), no nawet jak coś trochę jeszcze nie tak, to bez przesady, mi też się zdarzają napady kaszlu, no sama nie wiem, gniewać się nie zamierzam, ale trochę to dla mnie głupie...pomyślałam że może jest trochę obrażony, że nie byliśmy na urodzinach jego córki, były tylko w jakieś sali zabaw, 2 tyg. temu, ale oni wtedy też nie bardzo chcieli żeby ktoś do domu jeszcze do nich jechał, mówiłam mężowi że jak chce, to niech jadą we dwóch, ja powinnam takich miejsc unikać...no ale jemu też się średnio chciało, nie chciał mnie ciągnąć do tej sali, ale i samej w domu zostawiać...generalnie dość często ciężko jest z nimi coś ustalić, załatwić...nie zamierzam się tym zamartwiać...ale nie powiem jakoś głupio to wyszło...nie uważasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej migotko :) mam się dobrze, jak co miesiąc NIE czekam na okres, ale znając życie oczywiście się pojawi ;) no podejrzewam że na początku może być ciężko, ale w sumie w dobrym czasie masz termin, zaraz będą wakacje, a mały do września podrośnie, jakoś to ogarniecie wszystko, inni dają rade dacie i Wy :) po przeczytaniu całej sytuacji powiem Ci że no tak głupio to wygląda, przecież każdy tam kichnie, czy zakaszle ale czy to od razu powód do odwołania spotkania, tym bardziej że pisałaś że nie był jakoś obłożnie chory.. no wszystko to tak dziwnie, chyba nikt z nikim by się nie widział gdyby tak każdy patrzył że ten z chusteczką przyszedł, a tego zakaszlało... ale swoją drogą ludzie są obraźliwi, tzn ja nie mam z tym problemu jak ktoś na urodziny do nas nie przyjdzie, ale inni mogą to odbierać inaczej, w każdym bądź razie ewidentnie coś nie gra, ale z Waszej strony bym się jakoś "nie narzucała" i poczekała czy np zadzwonią pierwsi, nie to żeby być obrażonym od razu no ale zobaczyć co będzie... eh niektórzy ludzie są dziwni, u nas kuzynka jest taka obrażalska, to ciężko z nią czasem mamy ale już się przestałam przejmować bo ileż można :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, trzymam kcuki ;) słoneczko u was świeci? :) no kochana będę w końcu składać pracę magisterską, ufff :D no raczej nie pomyślał brat męża ;), może był po prostu zły, bo wiadomo maleńkie dziecko, zimno, choroby, smog ;) ano mąż już nie chciał się odzywać pierwszy w ten miniony weekend, ale z teściową gadał i chyba go nakręciła :D, teraz to już poczekamy ;), no wiadomo nic na siłę...oby tylko nie wyszło w końcu tak, że to my nie chcieliśmy przyjechać... powoli się wgryzam w tematykę pieluch wielorazowych, bo planuję używać, to wcale nie jest taki proste ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej ;) migotko, u nas piękna pogoda, słonecznie bez wiatru i +8 stopni, Ksawery na polu się bawi a my z mężem wygrzewamy się do słoneczka :D/ oj to brawo, że udało Ci się napisać, masz już z głowy, kiedy składasz? mówisz że przerzucasz się na wielorazówki? czemu tak? co więcej? mam takie pytanie do Ciebie, może Ty będziesz mi potrafiła odpowiedzieć, czy temperatura w pochwie w dniach przewidywanego okresu może być podwyższona? jak to jest, bo powiem Ci szczerze że zgłupiałam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam się mas? ;) Oj nie mam pojęcia z temperaturę, nigdy nie chciało mi się w to bawić, podobno to też dość niepewne... To już na prawdę ciepło macie :D, no u nas sporo chłodniej, ale już dzień wyraźnie dłuższy, jakby coraz więcej słońca, wydaje mi się, że wiosna się zbliża :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej :) a migotko, wszystko w porządku, póki co nadal czekam, coś podbrzusze mnie pobolewa więc pewnie na dniach się pojawi okres... wiesz pytałam o tą temp bo siostra wczoraj wydzwaniała że ma podwyższoną na necie wyczytywała ale jedni pisza tak inni inaczej.. ale pod wieczór okres dostała więc samo się wyjaśniło. ja też nigdy nie mierzyłam więc pomyślałam że może Ty coś będziesz wiedzieć ;) no u nas wiosne już słychać, ptaszki zaczynają ćwierkać, dziś znowu się piękny dzień zapowiada już jest na +2 więc później myślę koło 10 będzie więc znowu na pole się wybierzemy, oj i do Was ciepło przyjdzie, jak Albert? poza tym jakieś osłabienie chyba mam, bo wczoraj to 2 razy padłam w dzień, przed wczoraj też taka chodziłam przyćmiona, i dziś też jakoś weny na nic nie mam, chyba witaminy znowu muszę zacząc brać bo w sumie tylko kwas foliowy biorę i wit.D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) natka, ja też nigdy nie mierzyłam, w ogóle teraz przy tym termometrach elekro. to słabo z tym mierzeniem, nie ma to jak stary rtęciowiec :D. tylko coś mi się kołacze po głowie, że tuż przed okresem temperatura ciała spada, no ale też może spaść tuż po dostaniu okresu, wiadomo wszystko od organizmu zależy ;) Mogę ci polecić Floridax, to jest taki płyn z witaminami, niby naturalny produkt i dobrze się wchłania, biorę to już ok. miesiąca głównie na podniesienie poziomu żelaza, jutro idę na pobranie krwi, więc ci powiem dokładnie, czy na pewno działa, jak będę miała wynik ;), jest dość drogi, ale jakieś tam tanie witaminki, to według mnie też nie ma sensu... No u nas sporo do +10 stopni brakuje :D, coś tam tylko trochę na plusie jest ;), no kurczę ze smogiem słabo, choć słoneczko piękne... To rozumiem że Ksawi już w pełni sił? Albert ok, teraz panujemy zrobić książkę na konkurs do przedszkola ;) A co do pieluch wielorazowych, to po prostu bym chciała, choć wiadomo przynajmniej na początku jest to wyzwanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
migotko, no właśnie też coś kojarze że przed okresem powinno spać, ale ja jestem zdania że teraz organizm ludzki jest tak skomplikowany że nie ma się czym sugerować a tym bardziej czytać opinie na necie i wyszukiwać u siebie np objawy, symptomy... ;) no to czekam na na wiadomość jak tam twoje żelazo i czy te witaminy faktycznie są dobre :P a kiedy wizyta u gina? no u nas dnie piękne, Ksawi tak zdrowy więc korzystamy ze słoneczka, a to jaką książkę będziecie robić? no każda nowość wprowadzona to wyzwanie, ja to bym chyba takich pieluch nie używała, w sumie póki co nawet o takich sprawach nie myślę, ale Ty spróbuj i ja wtedy będę wiedzieć co i jak hehe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej ;) co tam u Ciebie migotko? ja wczoraj dostałam okres, jakoś nie liczyłam bardzo na ten miesiąc więc wielkiego rozczarowania nie było. poza tym pogoda się zmieniła, dziś deszczyk u nas i weekend taki brzydki mówią :( więc siedzimy sobie w domku, później na zakupy muszę wyskoczyć, jutro siostra i brat na obiad mają przyjechać więc coś pasuje fajnego ugotować :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, no trudno, ale z tym gipsem jak pisałaś to tak średnio bardziej podziałać ;). Niedługo pewnie mu zdejma i się będzie działo ;). Grunt że cykl ci się wyregulował :). A nadal bierzesz te leki do 5 czy od 5 dnia cyklu? ;). Kiedy masz wizytę w marcu? To się jutro zapowiada rodzinny dzień :) Moje chłopaki dziś mieli rodzinny dzień ;), bo ja się w końcu nie wybrałam, głowa mnie bolała, drugi dzien deszczowy, a na mnie to dobrze nie działa. Pojechali zobaczyć bratanek męża, szwagier się w tygodniu są odezwał kiedy chcemy przyjechać ;). A później jeszcze urodziny bratanka męża w sali zabaw, więc jak to Albert stwierdził był miły dzionek :) A wizytę mam w poniedziałek, hemoglobina podskoczyła :), więc Floridax polecam :D A książka ma być o kosmosie, chyba jutro zaczniemy robić ;) Wiesz jak to jest z pieluchami wielorazowymi może się wydaje kosmos :D, ale to też bywa złudzenie i później wychodzi że nie ma się czego bać ;). No zobaczymy, jakby co zamierzam z tym od jakiegoś czerwca albo lipca startować, więc liczę że aura pomoże :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej ;) wiesz jakoś tym cyklem się nie przejmuje, ale właśnie plus taki że cykle w końcu mam wyregulowane a aromek mam teraz ostatni raz wziąć i akurat wizytę będę miała 14 marca więc wszystkiego zamierzam się dokładnie dopytać. oj to się chłopaki wyszaleli, cały dzień atrakcji mieli ;) napisz jak tam po wizycie :D oj a wczoraj to mieliśmy też dzień wesoły, dzieciaki się bawiły, myśmy porozmawiali, pośmiali, rodzinnie miło i w ogóle :) a dziś trzeba coś posprzątać, pogoda piękna bo słonecznie i ciepło, pościel wietrze.. aż człowiek ma siłę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, mówisz taka ładna pogoda u was, to miło :), aby do wiosny, nowe nadzieje, itp. :) no u nas ciepło, ale pochmurno... oj się naczekałam dziś, było spore opóźnienie u mojego gina...ale najważniejsze że maluch ładnie rośnie :), ma już ok. 1600 g :), położenie miednicowe ;)...tylko to łożysko, kurczę słabo się podniosło, nadal zachodzi na szyjkę, ech...jeszcze mnie ginek nie chciał straszyć, bo niby jeszcze jakaś szans jest że się podniesie, ale wyczułam, że pewnie jednak nie...no cóż najwyżej będzie cc, jakoś to przeżyje ;), ty też miałaś przecież :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć migotko, oj 1600 g to już troszkę sobie waży, niech rośnie zdrowo i kopie mamusie w brzuszku :D a już niedługo zleci jak nic i będzie z Wami, czyli przeczuwasz cc, no jeszcze troszkę czasu jest może coś się zmieni, a jak nie to co zrobić, to poród i to poród, grunt żeby wszystko było dobrze kochana, nie martw się na zapas, no ja miałam i z drugim ( jeśli w końcu się uda) na pewno bym wybrała cesarkę, bez dwóch zdań ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) natka, jak tam we wtorek? ;). Jak tam twoja zumba? :) Ano trochę to już jest te ok. 1,5 kg, wczoraj sobie sprawdziłam i Albert ważył niemal identyczne, a tak się złożyło ze pomiary też były w 29/30 tc :). No ale czuję już go wyraźnie, tym bardziej, że teraz ma głowke wysoko, a nóżki w dole, czyli jest w pionie ;) No ale mam trochę stresa z tym łożyskiem, bo to może powodować krwawienia/plamienia, lekarz kazał mi wtedy jechać od razu do szpitala...No i pewnie na wizycie w marcu już się wyjaśni, jak z CC. Także trzeba powoli się ogarniać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej ;) migotko, zumbę chwilowo zawiesiłam, jakoś odpuściłam, staram się 2-3 razy ćwiczyć w domu ;) dziś u nas paskudna pogoda deszcz, wiatr i nic się nie chce.Jutro jedziemy z tą nieszczęsną nogą męża do ortopedy ;) no wiem, na pewno się stresujesz całą tą sytuacją, ale trzeba być dobrej myśli :) w marcu już na pewno będziesz wszystko wiedzieć także faktycznie powoli trzeba już zacząć przygotowania małe :D a u Was jaka dziś pogoda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natka, to daj znać, jak tam stan nogi męża? ;) Ano nudzą się te fitnessy itp. Aktywności sportowe, mój mąż chodzi 3 rok na kick-boxing i już też tak bez entuzjazmu, głównie chodzi żeby się po prostu poruszać. No i jeszcze mu godzinę treningu zmienili i mu to niezbyt pasuje...Jak masz chęci i zaparcie żeby samej ćwiczyć, to czemu nie :). Mi to nigdy nie szło ;) Racja, muszę być dobrej myśli, no nie mam jeszcze tak tragicznie z tym łożyskiem, bo nie muszę ciągle leżeć, ufff...Zajmuję głowę czym innym na dobre, bo to najlepszy sposób ;) Mieliście bal karnawałowy w przedszkolu, bo w końcu zgubiłam wątek? ;) Buty na wiosnę masz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej ;) z nogą wszystko w porządku, gips ściągnięty, dostał jeszcze zwolnienie na tydzień, lekarz chciał mu dać do 3 marca ale mąż się uparł a że lekarz nie widział przeciwwskazań to wiesz ;) no właśnie tak to z tymi fitnesami, zumbami itp.. też jakoś straciłam zapał, jakieś takie przesilenie wiosenne czy co, nawet w domu średnio chce mi się ćwiczyć ale staram się... :) nie możesz ciąglę o tym myśleć, jesteś pod kontrolą lekarza i narazie nic się nie dzieje więc lepiej myśl o czymś przyjemnym bo dzidziuś wyczuwa wszystko :D w przedszkolu był bal karnawałowy ale mój akurat był chory więc siedział w domu, z resztą w tym czasie trochę dzieci chorowało więc wszystkich nie było :) co tam u Was? u nas dziś od rana deszcz deszcz i wiatr, pogoda pasudna, musiałam się położyc na chwilę bo strasznie się czułam, teraz pora na kawę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć dziewczyny tak się ścianę w te wasze pisanie jeśli pozwólcie. Słuchajcie mam 5 msc córeczkę która się rozchorowala katar kaszel ogólnie jakiś wirus. Byliśmy już 2 razy u lekarza ale nic poważnego się nie dzieje. Tylko mała jest bardzo marudna mało je. I to mnie martwi boję się że jak nie będzie jadła to może stan się jej pogorszyc albo się odwodni. Jest na piersi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć. a byłaś te 2 razy u tego samego lekarza? podajesz jej jakieś leki, robisz inhalacje ? jeśli się martwisz to może poradź się jeszcze innego doktora.. a jak długo choruje? dziecko przy chorobie raczej nie ma apetytu, tylko że 5 mies to jeszcze maluszek, a wode chociaż chce pić czy jakąś herbatkę? nie gorączkuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Choruje 4 dzień. Robię inhalacje. Małą miała gorączkę tylko raz pierwszego dnia. Kaszle jak śpi najczęściej taki duszacy dlawiacy kaszel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wietrz pokój gdzie śpi, dobrym sposobem też jest nawilżacz powietrza, ale dla pewności skonsultowałabym to z innym lekarzem, albo z pediatrą do którego chodzisz tylko powiedz mu otwarcie że cię to niepokoi, że małej nie przechodzi, porozmawiaj z nim, a w nocy jak ma napady kaszlu możesz uchylić okno wpuścić świeżego powietrza, mój syn jest krtaniowcem, więc jak w nocy go kaszle robię mu inhalacje, ale ma to stwierdzone, leczy się pod tym kątem.. tu nikt ci diagnozy nie postawi, szkoda też czytać na internecie, idz do lekarza jak cię to niepokoi, jak nie do tego co chodzisz to tak jak pisałam skonsultuj to z innym, ale nie panikuj, przejdzie jej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) Odnośnie chorego malucha 5-miesięcznego, to jak jest lepiej, albo się nie pogarsza, to to się czasem może ciągnąć szczególnie u tak małego dziecko, nawet takie zwykłe przeziębienie...rozumiem stres, bo to pewnie pierwsze wasze chorowanie, ale najpewniej to nic takiego, dużo zdrówka życzę :). A jak bardzo się stresujesz, to tak jak natka pisała skonsultuj z innym pediatrą, najlepiej do domu niech przyjedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natka, to i dobrze że już mąż bez gipsu ;). pewnie niezłą ulgę poczuł :) a jak z chodzeniem, nie ma problemu? to już niedługo wyjdzie z domu :D no nie ma co się zmuszać i do ćwiczeń, zrób sobie przerwę i już, jak tak czujesz :) jakieś porządki wiosenne już zaczynasz? ;) no u nas też szału nie ma z pogodą ;), ale chociaż nie jest ślisko i smogu nie ma :D biorę się za jakieś porządki powoli ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej ;) migotko, mąż się ma dobrze, chodzi sobie powoli, z bieganiem jeszcze musi zaczekać no ale będzie żył :P i właśnie pauzuję z ćwiczeniami, tzn tam ze 2 razy w tyg postaram się ale też się nie mam zamiaru zmuszać ;) za porządki się wzięłam wczoraj generalne, nasze i Ksawerego, także już wiem że uzupełnienie garderoby musi być heh u nas od wczoraj piękna pogoda, dziś też już słoneczko świeci więc pewnie trzeba będzie później zaliczyć pole, a Wy jak się macie? jakieś przygotowania małe? lekkie porządki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, i na bieganie przyjdzie czas ;), najważniejsze że będzie żył :D to mówisz że zakupy cię czekają. Ksawi jaki ma już numer buta? sobie też coś będziesz kupować? :) jak tam weekend minął? :) u nas dziś nawet ładna pogoda się zapowiada, ma być 12 stopni, przedwiośnie jak nic :D byliśmy w weekend u teściowej, bo robiła dużą imprezę pożegnalną, bo powoli będzie na emeryturę odchodzić ;), tzn. my na niej nie byliśmy, tylko w domu ;), stwierdziliśmy że to taka firmowa impreza i rodzina niepotrzebna ;). no ale się wyrwaliśmy, bo my cały styczeń, to praktycznie w domu przesiedzieliśmy, infekcje, smog, itp. itd, w lutym to już chociaż na spacery częściej chodziłam, ale też bez szału... a co do remontu, to nic takiego, trochę malowania, korytarz, kuchnia, ale to nawet nie wiem, czy mąż się do mojego tp wyrobi ;), no przydałoby się odświeżyć, ale wiesz przeżyjemy i bez, najwyżej w wakacje to zrobi, teraz to też się nie chce, bo wiadomo jeszcze jest chłodno. nic takiego wielkiego nie będziemy robić, tylko komodę musimy w końcu Albertowi kupić, bo jego ubrania są jeszcze u nas sypialni. no a z porządkami, to ja mam zaległości od wakacji ;), więc powoli sobie robię, no bo też nie mogę z tym szaleć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej ;) migotko, oj Ksaweremu to noga rośnie ma 30, ale na wiosnę właśnie muszę mu kupić adidasy to pewnie 31 żeby nie były pasowne, ale rozmiar rozmiarowi wiesz jaki jest ;) w lecie kupowałam mu trampki to były 32, a Albert? no sobie muszę kupić jakieś botki, sukienkę może, coś lżejszego na wiosnę ;) męża też muszę zaopatrzyć w coś :P o to mile spędzony weekend mieliście, a jak się czujesz? aha czyli takie prace macie zaplanowane, ale pewnie że spiny nie ma, może nawet lepiej w lecie malować szybciej schnie i w ogóle, ja wczoraj miałam powera,pomyłam okna, zrobiłam generalne porządki w domu, aż sama się sobie dziwiłam że przy poniedziałku tak miałam, a dziś totalny leń hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Witam ;) natka, jak tam dziś forma? ;) No to nieźle jak pomyłaś okna :D. U mnie już dawno nie myte, ale muszę jakoś męża zatrudnić ;) Ja to też wczoraj niezbyt się czułam, ale chyba coś trochę z żołądkiem miałam, ok. południa już mi zaczynało przechodzić. A ogólnie to czuję się tak w miarę, ta ciąża jest generalnie cięższa niż z Albertem, ale też nie aż tak bardzo, może po prostu jestem starsza i więcej na głowie ;) Z kolei dziś u nas deszczowo i też tak czuję, że ciśnienie niskie... Mówisz musisz sobie coś do ubrania kupić, kupuj na zdrowie ;) Mi się raczej już uda bez kupowania kurtki większej przetrwać zimę, niby mrozów ma już nie być ;) i nawet w starej mam jeszcze trochę luzu :D To całkiem dużą stopę ma Ksawi. Ja już sama nie wiem, jaki ma rozmiar, bo właśnie czasem długość wkładki ma taką samą rozmiar i 26 i 28...kupiłam mu buty wiosenne jeszcze jakoś w lutym, aż zaraz sprawdzę, jaki to rozmiar :D, no i jest 26, ale duże, bo zimowe też miał 26 :D. Ale generalnie ma dość małą stopę, no bo i ogólnie jest z mniejszych dzieci w grupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witajcie ,chcialam sie tylko wbić z pytankiem szczepilyscie swoje dzieci na pneumo i meningokoki? Jesli tak/ nie ,dlaczego? jak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
witam :) ja szczepiłam syna szczepionkami podstawowymi z tym że kupowałam sama. migotko, co tam jak tam? u nas weekend słoneczny, dziś trochę wieje ale jest ładnie. poza tym nic szczególnego ;) ja dziś wybywam z domu, na zakupy :D a chłopaki zostają na straży, mają ugotować obiad heh w sumie wysprzątane mam, bo wczoraj ogarnęłam, dziś tylko poodkurzać i podłogi pomyć, też mają się tym zająć więc ja mam dziś luz, po południu pewnie na pole pójdziemy i zleci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mafifi
Cześć dziewczynki , :) mnie tez pogoda ładna tylko ten wiatr....katastrofa. córka skonczyla niedawno 2latka ,jak ten czas leci :) chlopcy zaraz 5lat beda miec . Rodzeństwo kochają się a czasem tak bija,ze nerwy mam okropnie...Natka przypomnij mi ,ty masz blisko do Krakowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×