Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Nata Beata00

Optymistyczne mamy- o dzieciach i nie tylko

Polecane posty

hej ;) migotko, sytuacja bez zmian :) a to czemu Albert nie idzie do przedszkola? u nas dziś pochmurno, ale znośnie, bez wiatru. wyjdziemy pewnie na pole. widzisz, przypomniałaś mi o dentyście, też muszę Ksawerego zapisać na przegląd, no kochana, już końcówka można powiedzieć więc różnie możesz się czuć, z resztą sama wiesz :P a kiedy masz jakąś wizytę? oj ja dziś nie mam weny, coś mnie tak żołądek boli, to głowa eh, muszę sobie znowu badania porobić prolaktynę głownie, bo jak nie dostanę okresu to pewnie w kwietniu się wybiorę do pani ginekolog to chciałabym żeby od razu z badaniami tak dla pewności ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak się masz? Niezłe lato się zrobiło, co? ;) Może to tylko przesilenie wiosenne, a może coś więcej ;) Ja mam wizytę jeszcze przed świętami, 11 kwietnia, kto wie może ostatnią, oby ;). Niestety nadal mi się nie wydaje, że maluch się przekręcił...Teraz poszukuje KTG, od 38 tc mam robić raz w tygodniu, a po tp co 2, 3 dni...nie chce mi się po przychodniach przyszpitalnych tłuc, bo to z reguły pół dnia się schodzi, no ale wtedy wiadomo bez dodatkowych kosztów...no zobaczę jeszcze...Dobrze że chociaż mój gin mi pobierze wymaz na GBS, bo z tym w poprzedniej ciąży też miałam problem, bo on wtedy nie pobierał... Także tak, no ale to nieważne w sumie, tylko aby szczęśliwie do celu :) Albert nie poszedł do przedszkola, bo też nie wiedziałam, jak tam będzie w pt, możliwe że i nic nie było, no i zrąbany jakiś, przesilenie ;), cały marzec chodził...w czwartek zasnął na kanapie jakoś o 17.30 i przeniesiony do swojego łóżka nadal spał, tylko z małą pobudką na siku do rana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej ;) migotko, u mnie bez zmian, okresu nadal nie mam, czekam, stwierdziłam że jak do świąt nie dostanę to wtedy się zapisze do mojej gin, dziś kupiłam niby test, ale to na pewno nie ciąża, ale zrobię jutro ;) poza tym pogoda u nas cały tydzień piękna, ciepło słonecznie w końcu wiosna na całego, ja dziś siedziałam w ogrodzie, krzewy sadziłam itp i teraz odpoczynek i kawka :D mówisz że się nie przekręcił, zobaczysz jeszcze na wizycie może akurat zrobi myk i się przekręci ;) ale suma summarum wszystko będzie dobrze, czy siłami natury urodzisz czy cesarskie cięcie to urodzisz zdrowego synka :D a no takie dzieciaczki też odczuwają takie przesilenie, więc może to faktycznie to, pogoda robi też swoje, było zimno zimno a tu nagle bach i takie ciepło ;) a dziś jak tam Albert? Ty jak tam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, zrób zrób ten test, przy takim opóźnieniu, to też chyba wręcz wskazane. a jakieś dolegliwości masz? jakie krzewy posadziłaś, pewnie duży masz ogród? :) u nas już się pogoda pogarsza, no ale dziś też fajnie było :) a wiesz jakoś bardzo nie przeżywam tego rozwiązania, jak napisałaś byle szczęśliwie :), tylko wiadomo trochę się o tym myśli... Albert ok, zęby zdrowe ;) A ja może być ;), mam takie momenty że mnie ścina, ale jakoś jeszcze funkcjonuje, nie mam wyjścia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej ;) migotko, wystarczyło kupić test i okres się pojawił :P wiesz co ja posadziłam takie pnące na skalniaku tzn dosadziłam bo 3 mi zmroziło, i wrzośce, jutro jadę po pelargonię do ogrodu nasadze sobie w doniczkach i będę pięlęgnowac w domu żeby już ladne wynieść :) uwielbiam ten czas heh u nas też pogoda trochę gorsza ale nie jest źle, wiatr trochę szaleje ale ciepły jest. a no kochana, tak to już będzie grunt że ogólnie dobrze się czujesz i jakoś funkcjonujesz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) natka, i jak tak pelargonie? :) Jak tam Ksawi, powoli urodziny się zbliżają, co? :) No tak to z testami bywa...ja z kolei tak miewałam, jakieś sporadyczne historie, że tuż po zrobieniu testu dostawałam... U nas trzeci dzień lato :D, coś tam w pn po południu się pogarszała pogoda, ale jakoś się rozeszło po kościach ;) Sprzątam nadal, ale powoli mi to idzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej :) migotko, a no urodziny się zbliżają, robię przyjęcie tylko dla dzieci, kuzynostwo i tyle ;) a u nas dziś deszcz, grad na przemian ze słońcem i wiatrem, zimno i chyba ciśnienie niskie bo cały dzien głowa mnie boli. poza tym w sumie nic nowego, myślę nad jakimś plackiem na święta żeby upiec, a tak to okna pomyte mam, szkła też, jakiś wystrój wiosenny myślę też wprowadzić do domu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, ale jak to ma dokładnie wyglądać, urodziny w sali zabaw tylko dla kuzynostwa? chyba np. twojej siostry córka, to jeszcze sama nie dojedzie? ;) jak tam po weekendzie? :) ja w czwartek w końcu się obroniłam i skończyłam te zaległe tylko 5 lat studia :D. ale powiem ci ze już ostatkami sił, heh... jutro mam wizytę, więc trochę stres mnie łapie...a poza tym huk roboty, teściowa do nas na święta przyjeżdża :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej :) migotko robię urodziny w domu, jak siostra czy tam brat przyjedzie, dostanie kawałek torta i kawę ;) ale impreza jest dla dzieci, bez żadnych sałatek, placków itp ;) będzie tort, szampanik, jakieś paluszki, chipsy, drobne ciasteczka, coś takiego. o to gratuluje obrony, super :D zapięłaś to akurat przed porodem :D napisz jak tam po wizycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, od dziś jestem w szpitalu...Z Sewerynem :) ok. Tylko to łożysko słabo, bo i jakieś naczynko wyszło wczoraj na USG, a jakby mi pękło przy skurczach, to mógłby być krwotok, więc mój gin mnie skierował do szpitala...No i w piątek mam planowe CC, także tak sobie, no ale już 37 tc, więc w miarę... A Ty jak się masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć migotko, Seweryn, piękne imię wybraliście :) to dobrze że gin dał Cię do szpitala, jesteś pod stałą kontrolą, a cc to nic strasznego, będzie ok, grunt że z małym wszystko dobrze :) i będziecie w komplecie coś wcześniej bo już na święta ;) przynajmniej to "czekanie" Cię ominie, głowa do góry. trzymam kciuki za was :* buziaczki i napisz jak już dojdziesz do siebie i w ogóle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) Jesteśmy już w komplecie i w domku :). Miałam CC 14, Sewerynek miał 3160 g, 53 cm. Miał trochę problemów z oddychaniem, ale szybko mu się wyrównała. Ja tak sobie, ale jak to po cięciu...Wiesz jak to jest... A tu jak się masz? Wesołych Świąt ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana gratulacje :) cieszę się że wszystko w porządku ! :* no wiem, wiem jak to wygląda po cc ale powoli dojdziesz do siebie :) Albert jak się ma w nowej sytuacji? na pewno zachwycony braciszkiem :D Wesołych i zdrowych Swiat dla Was :* my wczoraj byliśmy u rodzinki, dziś swietujemy w domu :) buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, co tam? ;), wiosna w końcu przyszła? ;) U nas ok, wczoraj minął pierwszy tydzień w domu :). Seweryn się adaptuje, ze spaniem rożnie i w nocy i w dzień, z Albertem na tym etapie chyba było lżej ;). Je ładnie, mam nawet za dużo pokarmu, no ale powoli widzę ze i to się stabilizuje. W piątek zdjęli mi szwy, z grubsza mam wygojone, no i czuję się juz wyraźnie lepiej. A Albert jest przejęty rolą starszego brata, ale jak na razie pozytywnie i oby tak zostało ;). Ciągle o coś pyta, chce pomagać, itp, itd. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej ;) migotko, super jak u Was wszystko w porządku, cieszę się że lepiej się czujesz i że jest ok :) każde dziecko inne jest, grunt że ma apetyt a Ty pokarm, reszta się unormuje, wiadomo :D a u nas wczoraj i dziś wiosna, w weekend były cztery pory roku, bo i grad i śnieg, deszcz słońce i wiatr, jednym słowem paskudnie, w tą niedziele robimy te urodziny Ksaweremu, już się doczekać nie może ;) poza tym ogólnie wszystko dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a w nocy jak ze spaniem ma Seweryn? Albert nie jest zazdrosny bardzo? znaczy wiadomo, nowa sytuacja ale jak odnajduje się w roli starszego brata to super :D Twój brzuch Ci bardzo nie dokucza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej :) co tam u Was? migotko, jak Seweryn? jak Ty się czujesz? wszystko w porządku u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak się macie, jak weekend majowy wam mija? :) Przepraszam że się nie odzywam...ale mieliśmy trochę problemów, no i czas tam szybko jakoś teraz leci, ale w sumie to dobrze teraz, żeby Seweryn jak to się mówi się szybko trochę odchował ;) Wróciliśmy w tamtym tygodniu z nasilona żółtaczką na 3 dni do szpitala :O. No już niby ok, ale odruch ssania ma słaby, więc póki co odciagam pokarm i karmię butelką i to mnie trapi...heh... A poza tym ok...Seweryn jest *****iwy, odpukac ale nie płaczliwy, w nocy nawet w miarę śpi. A ja też chyba ok ;). Tzn. No pieczę mnie momentami z prawej strony, gdzie byłam najgłębiej w środku nacieta, no ale to raczej tak z tym jest, wczoraj dopiero 3 tygodnie minęło, więc ma prawo...i tak myślałam że będę z miesiąc na przeciwbólowych jechać, a tylko kilka dni brałam. Oby do lata ;). Wagę już mam mniejszą niż przed ciążą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc czesc :) oj z tą żółtaczką czasem tak jest niby ok, a potem się nasiliale grunt że już w domu jesteście. czyli Seweryn nie chce Ci jeść z piersi? a po cesarce od razu go dostałaś do siebie? jak już się tak nauczy na butelce to trochę kiepsko bo z piersi będzie mu ciężej a tu mleczko leci od razu, wiem jak z Ksawerym było :O no ale oby jeszcze mu się to zmieniło no widzisz każdy cesarkę przechodzi inaczej, z resztą z naturalnym jest tak samo. grunt że dochodzisz do siebie i będzie coraz to lepiej :) a jak Albert? u nas ok, majówka minęła z pogodą średnią, w urodziny Ksawerego były cztery pory roku bo i śnieg i grad i słońce i deszcz i wiatr... w sumie do tej pory pogoda nie rozpieszcza, były u nas lokalne podtopienia. i tak leci do przodku, mąż jutro na 3 dni wyjeżdża, ja jakoś taka osłabiona jestem ostatnio, ale ogólnie to ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam pogoda? Spóźnione, ale szczere zyczenia wszystkie go naj naj dla Ksawerego :). Niech zdrowo i wesoło rośnie :) To obie mamy synów z kwietnia, tylko twój byk, a mój baran ;). Tak myślałam że tak będzie...tak mi się przypomniało ostatnio, że przy tej cp miałam termin na kwiecień... Nie dostałam go po cięciu, bo miał małe problemy z oddychaniem i leżał 8 h w inkubatorze na obserwacji. A później tylko na chwilę go dostałam, bo słabo się czułam. Dopiero nad ranem go dostałam i już nie oddałam ;) Tzn. On ssie pierś, ale mało efektywnie...tak jakby mu się ten odruch słabo rozwinął. Miałam wrażenie że w pierwszym tygodniu było ok, bo mało potrzebował pokarmu, kupy były...w drugim już mi się zdawało że coś jest nie tak, no ale wiesz Albert też jadł nietypowo bardzo krótko, ale intensywnie...No walczymy, w sr ma być u nas położna laktacyjna. Jutro jedziemy na kontrolę z żółtaczką... No ale dzień coraz dłuższy, tak ten czas leci, zaraz będzie smyk miał miesiąc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej :) mogotko pogoda w kratkę, niby słońce ale w nocy był przymrozek, to pada.. jutro ma być niby 17st zobaczymy. Póki co pogoda nie rozpieszcza. i jak tam kontrola, wszystko w porządku? była położna? opowiadaj, :) mój Ksawery, nie wiem czy pamiętasz od początku był na butli bo nie chciał ssać piersi, ja przecież pokarmu miałam mase, przystawiałam go possał to co lepiej leciało a potem płacz bo trzeba się było wysilić troszkę.. a jak już dziecko z butelki spróbuje to ciężko przestawić na pierś z powrotem. tzn to takie moje zdanie, ale jak tak nieraz właśnie rozmawiałam ze znajomymi to też tak mówiły. jak tam Twoje chłopaki? dziękujemy za życzenia :) :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mafifi
Migotko gratuluję !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) maF, dzięki ;). Co u was? :) natka, co tam lato przyszło? ;) Kontrola wyszła ok, ale wiesz takie tam zawracanie głowy, bo pediatra tylko go obejrzała, jeszcze taka średnio kumata według mnie...no ale czeka nas jeszcze pobrania krwi w czerwcu i zobaczymy, poza tym kontrola u okulisty i audiologa, kierują na to po nasilonej żółtaczce. Poza tym ok, rośnie dziabag mały :). Czas mi zapitala ostro, zaraz będzie miał 5 tygodni... Albert ok, ma tam te swoje sprawy ;) Ta położna która była tydzień temu niestety słaba, chciała na chama to wszystko robić... W pn byliśmy w poradni laktacyjnej i tam bardzo sensowna była położna, konkretna, z wiedzą i doświadczeniem, także walczymy, już jest postęp :) No pamiętam że Ksawi też miał problemy ze ssaniem. No wiadomo butelka rozleniwia, ale najczęściej i z butelki da się przejść na pierś, tylko to czasem trwa długo, nawet wcześniaki są w stanie się przestawić. Poza tym wiesz, ja też mam o tyle dobrze że przy kolejnym dziecku ma się z tyłu głowy ciągle to, że dziecko nie zawsze od tak wszystkiego się uczy, niemal każde ma z czymś większe problemy i nieważne jak duże jest...no i ja Alberta karmiłam i mam silną motywację, bo poznałam na własnej skórze że warto o to walczyć :) A przy pierwszym to wszytko jest teoria na początku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
hej hej :) migotko cieszę się że u was w porządku :) powoli wszystko się ułoży i ustabilizuje i będzie ok. oj czas leci szybko, tyle co urodziłaś a już 5 tydzień :) Seweryn jeszcze nauczy się jeść z piersi, trzeba czekać i próbować. wybacz ale ja tak krótko.. kiepski czas mam, kilka dni było mi cieszyć się ciążą, niestety zaczęłam krwawić, dostałam duphaston ale nie pomogło, krwawienie było zbyt intensywne, i jakoś mnie to dobiło, choć zarówno mąż jak moja gin stwierdziły że i tak jest postęp skoro zaszłam.. najpierw siostra, teraz ja, jakieś fatum czy coś.. muszę się jakoś pozbierać choć nie jest mi łatwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, przykro mi, przytulam mocno :* heh, no takie to czasem bywa, przewalone...ale no właśnie miejmy nadzieję, że niedługo zajdziesz znów i będzie ok :)...trzymam nieustająco kciuki za was :) jakieś badania będziesz robić, czy na razie nie? jak się nie odzywałaś to miałam jakieś takie przeczucia ze coś się u ciebie dzieje... ja ci powiem że też po tym wyjściu ze szpitala po żółtaczce jakoś spokoju ducha nie mogą osiągnąć, no ale to karmienie jest wykańczające i fizycznie i psychicznie...bo i pierś i odciągam i mm butelką i czasem to wszystko w ciągu jednego karmienia, a ze jestem większość dnia sama, no musze kombinować ostro...no ale czas szybko leci, więc mam nadzieję, ze jeszcze trochę i to się wszystko zacznie stabilizować... ciągle mam te plamienia po porodzie, niby jeszcze końcówka połogu, no ale kilka dni temu znów mi takie żywo czerwone wróciły...fakt ze po pierwszym porodzie pamiętam ze 7 tygodni plamiłam, długo...no ale niby po cc krócej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam lepiej już chociaż trochę? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej :) migotko ciut lepiej, wszystko wraca do normy ;) byłam na wizycie, wszystko się oczyściło więc jest ok. stwierdziłam że odpuszczam ten rok, tzn starać się będziemy, tak bez nacisku, bez myślenia że płodne to musimy działać, ale żadnych lekarzy żadnych wizyt, chyba że ewidentnie będę musiała. niech się dzieje, toczy swoją ścieżka. Teraz i tak już w sumie Ksawery jest duży, to i spora różnica wieku będzie, więc jakoś mi nie zależy, czy to w tym roku się uda, czy w następnym, kiedyś może się uda. a co tam u Was? Sewerym zaczął już ładnie ssać z piersi? jak Albert? i co z tym Twoim plamieniem? przeszło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, no to się cieszę, że odzyskujesz równowagę :). Chyba to dobra strategia z tym odpuszczeniem. Może wymyśl sobie coś, jakąś że tak powiem dużą nowość żeby zająć myśli... Jakieś fajne wakacje ;) Powiem ci szczerze, nie to że pocieszam, bo to teraz jedna z moich głównych myśli ;), że w sumie dobrze wyszło że ta różnica wieku jest trochę większa. No ja sobie nie wyobrażam zupełnie jakby to wyglądało, ja z tym moim skomplikowanym karmienieniem malucha i dwuletni Albert ciągle w domu, strasznie biedny by był... A ze ssaniem różnie, zależy od karmienia...no ale kombinujemy, próbujemy, mamy butelkę calma Medela poleconą przed dobra pediatrę, niby ma pomóc, bo z niej tak łatwo nie leci... Z plamieniem to stwierdziłam, że chyba to już okres był, bo tak to wyglądało w końcu, tylko krócej trwało, niby szybko bo 5 tygodni po CC, ale bywa i tak...teraz w końcu przeszło mi to w słuz, więc raczej ok...w poniedziałek miałam iść na kontrolę do gina ale przełożylam na koniec cz, bo raz że jeszcze te plamienia, a dwa że nie chce mi się, bo teraz z dzieciakami ciągle jakieś wizyty lekarskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×