Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Polecane posty

Gość JagodaH
Dziewczyny, Czy ktoś jeszcze ma na dokumentacji medycznej ICSI mimo, że zapłacił za IMSI??? Nie wiem co mamy robić. Lekarz zapewnia, że zrobiono IMSI i mają taki ,,upośledzony" system i wszyscy wychodzą z zapisem o ICSI, ale ja tego nie kupuje. Jaką zatem wartość ma wydawana mi dokumentacja medyczna skoro nie pokrywa się z rzeczywistością??? Mam wrażenie, że wykonano ICSI i nie chcą się do tego przyznać... Zwłaszcza, że już po punkcji lekarz się pomylił i zaznaczył do płatności ICSI - dopiero po naszej interwencji przeprosił, poprawił na IMSI i powiedział, żeby się nie martwić, że już dzwoni do laboratorium.... Jak to sprawdzić? kogo poprosić o pomoc?? Czy możemy zawalczyć o odszkodowanie??? Proszę jeśli któraś z Was miała IMSI w Invimedzie to dajcie znać czy miałyście to wpisane na dokumentacji medycznej !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jagoda nigdy sie nie ma pewnosci napiszż co chca a zrobią co chcą , jak ich sparwdzisz !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JagodaH
Zgadza się, ale jeśli znajdzie się choć jedna osoba, która ma wpisane na dokumentacji z Invimedu, że miała IMSI będę miała pewność, że lekarz mnie okłamał i chciał zbyć. Wtedy nie odpuszczę tak łatwo... Za dużo zdrowia, pieniędzy i emocji to kosztuje , żeby przejść nad takimi sprawami do porządku dziennego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie potrafię się odnaleźć. Od wtorku nie wychodzę z domu. Wczoraj wstałam z łóżka i próbowałam się zajać sprzątaniem, ale zamiast lepiej to gorzej. Nie spałam całą noc. Bałam się zasnąć. Ale nie potrafię określić czego tak naprawdę. Zasnęłam dopiero nad ranem. Dziś fizycznie czuję się beznadziejnie. Boli mnie brzuch i już mniejsze krwawienie znowu się nasiliło :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość własnykąt
jejku to takie przykre, ale mam nadzieję, że z czasem będzie tylko lepiej, że się poczujesz dobrze i fizycznie, a przede wszystkim psychicznie. Ja sama się przymierzam do in vitro u doktora Koźmy z invimedu, szczególnie, że teraz mają zniżkę 30% na zabieg. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. A za wszystkie trzymam mocno kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kikulec wiem jak sie czujesz,przeżyłam to dwa razy,człowiek tyle waliczy,a takie rzeczy nas spotykają,,daj sobie troszkę czasu zobaczysz wszystko sie powoli ułoży.Ja teraz modle sie aby mnie juz to nie spotkało,strasznie sie boje,chciałabym codziennie usg ,aby zobaczyc czy wszystko jest w porzadku ,czuje sie w sumie ok bola tylko piersi i czasem brzuch,ale ten strach przed utrata ciąży już chyba nigdy nie minie .Trzymajcie sie kochane będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pestka19800
Hej dziewczyny. Czy orientujecie się w którym mieście czeka się aktualnie najkrócej na dofinansowane in vitro? W mojej klinice w Wawie, to 2015 rok:(bardzo proszę o pomoc, mam niewiele czasu na walkę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pestka ja nie wiem, ale sama ciekawa jestem ile się czeka, a masz juz badania, byłas na wizycie? Kikulec wiem, trzeba dużo czasu aby dojść do siebie, człowiek ma nadzieję a tu się popie.... Ja wczesniej nie pisałam bo juz mi sie nawet nei chciało, ale 4 krio nie miałam bo hodowali moje zarodki do 5 doby i przestały się rozwijać, a więć nie mam już zadnego. Chyba jednak lepiej, ze na tym etapie odpadam bo potem napewno cięzko jest!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi1, strasznie mi przykro. Brak mi słów ile my się musimy nacierpieć, a kurde gówniary, które jeszcze nawet dobrze nie wiedzą co to jest sex zaskakują od razu, a potem zabijają albo porzucają dzieci. To niesprawiedliwe! NIESPRAWIEDLIWE! Nam zostało 9 oocytów. I teraz pojawia się znowu niepewność-czy się zapłodnią :( :( :( xxxx Dorka, a jak Ty się czujesz? Poszłaś do pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kikulec mam przedluzone L4 Dzis o 2 w nocy poronilam...straszne Zastanawia mnie tylko niewielkie krwawienie,mam nadzieje ze nie bedzie potrzebny zabieg... Fizycznie czuje sie w miare dobrze,z reszta musze sobie jakos poradzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dorka, tulę Cię mocno. Ja też mocno nie krwawię, ale już 5 dzień ze mnie leci. Podobno może to potrwać nawet do 10-12 dni. Jechałaś do szpitala, czy w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiulce a ja teraz chciaeli byscie podchodzic to coś kosztuje zaplodnienie: Dorka i Kikulec tule Was mocno, kiedyś musi dla nas słońce w końcu zaświecić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bylam w domu ,bez wspomagaczy... Ja niestety wszysko od poczatku... Finansowo bedzie ciezko,ale musze dac rade... Podejde jeszcze raz,moze tym razembedzie lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dorka i Kikulec bo WY z dofin, nie korzystałyście? Ja tez nie wyniosło mnie to wszystko z 3 krio z 15-16 tys. Szok!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi niestety nikt finansowo nie może pomóc bo nie ma takich możliwości! Muszę sama na siebie liczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi1, ja nie miałam refundowanego i nie mam co liczyć, póki nie wykorzystam wszystkiego co mam zamrożone. Niestety też jesteśmy zdani sami na siebie i bez kredytu ani rusz. Część było oszczędności, a resztę trzeba było niestety dobrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Własnie to dofinansowanie jest takie, ze jak masz mrozaczki to masz wykorzystać i musisz płacić , niesprawiedliwe to jest !! ALe bedziesz kochana miała krio , nie bedziesz brała tyle leków na stymulacje i się już musi udać , masz duzo komórek a wiec będzie dobrze, ja jak coś będę musiała od pocztku zaczynać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brzoskwinka1979
dzis 5 doba od transweru ( 10.10 był transwer) obudziałm sie rano na kolejna dawke luteiny a tam krew, i to czerwona krew w duzych ilosciach, totalna panika, łzy...tel do lekarki, duphaston i lezenie plackiem do samej bety...wczoraj miałam intensywny dzien, nie oszczedzałam sie, cały czas od transweru swietnie sie czułam..nie chciałam zyc pod kloszem...teraz leze plackiem,boje sie nawet na brzuchu połozyc. Krew jest cały czas, czasem w okres tyle nie mam:-( juz nawet nie mam czym ryczec. Straciłam chyba swoje maleństwo, nawet nie dotrwało do bety a takie duze szanse dawali..no ze nie ma szans zeby sie nie udalo....Mamy jeszcze jednego mrozaczka , jestesmy z funduszu. AJby sie na prawde nie udało jak wyglada wszystko dalej zeby wrócic po naszego malusza??? Kilulec kochana o Tobie to myslec nie moge przestac.przytulam Cie mocno i dziewczyny które potraciły swoje maleństwa tez...inaczej sie an to patrzy jak samej sie to przechodzi :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brzoskwinko, przykro mi bardzo. Nie chcę jednak robić Tobie nadziei. Przy pierwszym podejściu też nie dotrwałam do bety, zaczęłam krwawić dzień przed testowaniem :( Naprawdę szkoda mi Ciebie, szkoda mi nas. W moim przypadku musiałam cykl odczekać, żeby organizm się zregenerował. A z kolejną miesiączką ruszyłam do akcji. Teraz muszę odczekać około 3 miesięcy, ale chciałabym już. Wiem, że to nie możliwe, bo najpierw cykle muszą się uregulować. Ale to czekanie mnie zabije :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brzoskwinko a moze to zagniezdzenie akurat tak by wypadało !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brzoskwinka1979
no w 5 dobie jest podobno zagniezdanie, a dzis mam dokładnie 5 dobe...pozatym mogłam miec jakiegos krwiaka czy torbiele (robia sie nawet w kilka godzin podobno) i moze ona pekła przy zagniezdzaniu, wszystko mogło sie zdazyc tak mowiła pani doktor. Wiec leze, patrze w sufit i nic juz nie wymysle do Bety bede lezec plackiem,tak kazała doktorka l4 juz czeka i zero dtskusji....wydaje mi sie ze juz mam mniejsze krwawienie ale sama nie wiem...bałam sie tego ze nie dotrwał do bety ale to nie czas na miesiaczke ani an testowanie wiec jako krwawienie okresowe lekarka to wykluczyła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pestka19800
Własnie nie mam żadnych informacji na ten temat. Jestem po 3 nieudanych inseminacjach, chce zacząc się starać o dofinansowanie. Moja pani dr mowi, że dobrze mieć w papierach 4 podejścia do inseminacji, więc jeszcze jedno..Wiem, że Białystok o kolebka tego tematu. Mieszkam w Wawie.,..Mogę się do Was przyłączyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pestka jeasne , ze mozesz dołączyc ;-) Ja mysle kochana , ze nia ma wymogow dotyczacych ilości podejsc do iui, ja bym nie traciłam tak cennej kasy i od razu do inv podchodziła, ja sama byłam głupia, ze tyle iui miałam teraaz to gora 3 był zrobiła, ale człowiek na błedach się uczy. I dodatkowo na 1/3 bedziesz juz miała. Brzoskwinko krwawienie ustanie i zostanie ci tylko leniuchowanie przez niecale 9 mies ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brzoskwinka1979
mi-obys miała racje..ale trudno uwieryc w taki cud gdyby sie zdazył... Pierwsze słysze zeby dostac dofinasowanie trzeba podchodzic do inseminacji.przepraszam ale to bzdura totalna..odebraam to jako naciagniecie pani doktor was na kolejne koszty. Przemysl to i zapytaj w klinice w ktorej planujesz sie starac, u nas lekarz podejmował decyzje o kwalifikacji ,ktory pzniej as prowadzil i robił IMSI wiec zorientuj sie zanim wydasz kase ktora pozniej moglays przeznacyc na in vitro na leki czy dojazdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brzoskwinka1979
w papierach musisz miec 2 lata stan o ciaze udokumentowane, wiec jak lanujesz isc od tej pani doktor do iniki to zani cokolwiek jej powiesz wyciagnij cala kartoteke leczenia zeby pozniej nie robil ci problemów...moja znajoma sie teraz szarie z doktórką kktóra nie chce jej wydac jej dokmentów oleczeniu !!! oczywicie robi to beprawnie i na to sa paragrafy w rozporzdniu praw pacjenta , badz czujna !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj o 22:30 na TLC ma być program polskiej produkcji "In vitro. Czekając na dziecko". Chyba warto obejrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka nie wiem czy mnie pamiętacie Tak więc dołączyłam do was staraczek z in-vitro ja podchodzę w Parens w Krakowie z dofinansowaniem wygląda to tak że płaci się tylko za leki i na początku badania AMH FSH i seminogram i jest kwalifikacja no i oczywiście trzeba mieć udokumentowane 2 lata starań reszta badań po zakwalifikowaniu bezpłatnie mnie to wyszło jakieś 25000 + dojazdy jeżeli masz więcej niż 6 jajeczek to musisz się zdecydować co zrobić z resztą są 3 wyjścia: oddać klinice, zniszczyć, albo zamrozić ale wtedy już za wszystko trzeba płacić mnie pobrali 17 z czego 14 było dojrzałe, zapłodnili 6 do 5 doby przetrwało 5 z tym że 2 przestały się już dalej rozwijać, jeden mi podali bo mogą tylko jeden, 2 zostały zamrożone, no i dzisiaj dowiedziałam że moja beta to 88 nie mogę uwierzyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitka super gratuluję , jak soie ma udac to za 1 razem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam dziewczynki mogła bym sie przyłączyc?jestem po in vitro.w 15dpt moja beta hcg wynosiła 665.a dzis jest 22 dpt i wynosi 13415 czy to dobrze?nie miałam jeszcze usg i bardzo sie denerwuje pomożecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×