Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutna i załamana

Nagłe odejście faceta

Polecane posty

Gość smutna i załamana

Z dnia na dzień zostawił mnie facet. Podobno ma jakieś problemy w domu, o których nie chce mówić. Nie wiem, czy to jest naprawdę powód jego odejścia, troche naciagany mi się wydaje. Jakbym go nie przydybała, to jestem pewna, że odszedł by bez słowa, po prostu urwał kontakt. Zawsze się starałam w tym związku, bylam na kiwnięcie palcem, robiłam wszystko, co sobie zazyczył. A on bywał ostatnio czesto niemiły, złośliwy i gburowaty - wytrzymywałam to, bo go kocham. Ale teraz do rzeczy - ciągle jestem zakochana w tym facecie, nie umiem sobie poradzić z rozstaniem. Biore książkę do ręki - czytanie mi nie idzie, jeść mi się nie chce - nie jem, film -wyłączam po 10minutach, bo nie mogę się skupić, znajomi -spotkałam się, wyszłam wczesniej, bo było mi tak smutno, że musiałam iść do domu. Rano się budze i mam ochote tylko wyć, wieczorem przed zasnięciem - to samo. Ile to może potrwać? Ma ktoś doświadczenie w takich sprawach? Co zrobić, by trochę sobie ulzyć w tym załamaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
robiłaś wszystko????? no to nie dziw sie ze facet cie zostawił:-( znasz takie powiedzenie ze zagłaskać można nawet kotka??? każdy potrzebuje oddechu a jak go nie ma to ucieka... przemyśl to sobie i nastepnym razem odpusc sobie takie nadskakiwanie facetowi, nikt tego nie lubi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Herbatynka
Powiem ci kochana że nie wiem co się z tymi facetami teraz dzieje bo ja miałam bardzo podobną sytuacje do twojej. Facet też się tłumaczył problemami, że niby ma jakieś spore długii, i również dowiedziałam się o tym dopiero po przyciśnięciu do muru:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna i załamana
Wiem teraz już, ze to nadskakiwanie było złe, ale czasu nie cofnę. Robiłam to dla niego, myslałam, ze to go cieszy i w ten sposób też chciałam mu okazywać uczucia. No kurcze, nadskakiwałam, bo zakochana byłam/jestem i zaslepiona :O Teraz tylko mam problem, jak sie z tego wyleczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agent_Esterka
trzeba bylo reagowac jak robil sie niemily zlosliwy i gburowaty teraz mozesz se co najwyzej zacisnac rece na kupie w nocniku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam doświadczenia w takich sprawach. Ale myślę, że pomoże Ci czas. I że może to być dla Ciebie (co później zobaczysz) bardzo korzystne doświadczenie życiowe. "Zawsze się starałam w tym związku, bylam na kiwnięcie palcem, robiłam wszystko, co sobie zazyczył. A on bywał ostatnio czesto niemiły, złośliwy i gburowaty - wytrzymywałam to, bo go kocham." Kochać to jedno. Mądrze tworzyć związek to drugie. W swoim cytacie masz odpowiedź. Jednocześnie go zagłaskiwałaś i niszczyłaś swoją wartość w tym związku. Nie ważne, jak Cię traktował, pozwalałaś mu na wszystko. Chorobliwie mu się podporządkowałaś. Wierz mi, na dłuższą metę chyba żaden facet nie lubi kobiety do niego "przyssanej", traktującej miłość jak męczeństwo. Obudź się i nie popełniaj tego błędu. Bądź partnerką a nie służącą, nie niewolnicą. Miej swoje zdanie i wyrażaj swoje emocje i potrzeby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Herbatynka
Zakochanie samo przyszło i samo odejdzie, nic nie poradzisz:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam tak z moim facetem ze na poczatku zwiazkuu wydzwoaniał kilkla raze dziennie, codziennie chciał do mnie przyjezdzac i wiesz co miałam tego serdecznie dosc!! chciałam od niego odejsc ale na szczescie sie uspokoił. Niestety ale każdy potrzebuje w zwiazku tez luzu i oddechu, kazdy z nas jest indywidulana jednostką i nikt nie lubi bluszczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za odpowiedzi, ale nie mylcie mnie z kobietą-bluszczem. Ja jestem anty-bluszczem, nigdy sie sama nie narzucałam, nie wisiałam na telefonie, wydzwaniając do niego, smsując i błagajac o ciągłe spotkania, nie musiał mi sie spowiadać itd., nic z tych rzeczy, ja jestem wyrozumiała i wiem, ze każdy ma swoje życie. To moje nadskakiwanie polegało raczej na tym, że robiłam absolutnie wszystko, o co mnie poprosił, nawet jesli to wymagało duzego nakładu mojego czasu i energii, po prostu poswięcałam się, przejmowałam się nim strasznie - czasami bardziej przejmowałam sie jego zyciem i sprawami niz swoim włąsnym...Podnosiłam ciagle jego samoocenę, bo to facet zakompleksiony, mówiłam jaki jest z***bisty i cudowny, a wszystko po to, zeby sielepiej czuł. Widzicie teraz, co z tego mam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Herbatynka
Ja też się starałam i co z tego mam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"To moje nadskakiwanie polegało raczej na tym, że robiłam absolutnie wszystko, o co mnie poprosił, nawet jesli to wymagało duzego nakładu mojego czasu i energii, po prostu poswięcałam się, przejmowałam się nim strasznie - czasami bardziej przejmowałam sie jego zyciem i sprawami niz swoim włąsnym...Podnosiłam ciagle jego samoocenę, bo to facet zakompleksiony, mówiłam jaki jest z***bisty i cudowny, a wszystko po to, zeby sielepiej czuł. Widzicie teraz, co z tego mam" I tu był właśnie Twój błąd. Nie wiem, czy to dokładnie ten typ, ale poczytaj sobie: http://kobieta.interia.pl/gwiazdy/wywiady/news-wiem-co-dla-ciebie-dobre,nId,1027485 Kobieta, która traktuje moje potrzeby tak, że zapomina o swoich, zajmuje się moim życiem bardziej niż swoim, wydaje mi się nieatrakcyjna - jest niebezpieczeństwo, że zrobi się przezroczysta niczym duch. Czego mogę nauczyć się w życiu od kogoś, kto stał się moim cieniem? Nie bądź cieniem. Bądź sobą przede wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Johnek82
Pisałaś że robiłaś dla niego wszystko i to jest jedna z możliwości z powodu której cię zostawił. Jednakże istnieją jeszcze inne, o których możesz nie mieć pojęcia więc nie możesz tak siebie obwiniać. Jeśli widzisz swoje błędy to popracuj nad nimi, z czasem i doświadczeniem przywykniesz do partnerstwa i będziesz dbać również o siebie, swój czas wolny. Takie życie dziewczyno - w młodości zbieramy ogrom doświadczenia, przeżywamy wszystko pierwszy raz i jest to coś pięknego. Po latach przestaniesz to czuć. Głowa do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×