Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

kobiety czemu nie lubicie dzieci swoich partnerów

Polecane posty

Gość gość
1. Nie da się kochać, bez zaufania. 2. Nie da się ufać komos kto za plecami podejmuje decyzje o posiadaniu dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki wrabianiu kogoś w coś czego nie chce, kobiety dostają coś na co zasłużyły.. Mamy później prosty ciąg wydarzeń. (Jeśli się uda) 1. Dostają dom i męża (dostawce $) ale bez miłości. 2.Facet żyje z żoną, z obowiązku, do czasu aż się zakocha.. 3.Odchodzi. 4.Wchodzicie na kafe z płaczem 5.Patrzycie na nowa rodzinę ex męża i dostajecie szału, walcząc z nim dzieckiem, tracicie później dziecko, bo jak dorośnie dowie sie dlaczego ojciec odszedł. (mądre dzieci, szybko mu wybaczą) POZDRAWIAM CWANIARY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do czego ten ostatni wpis? Tu jest pytanie o dzieci swoich partnerów hehe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bystry jak woda w klozecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do goscia z 15:08 ONI brali slub, bo dziecko bylo w drodze. A ze pierwsze miala z innym facetem bez slubu, szczesciarz zdarzyl uciec, to nie wypadalo, zeby kolejne urodzilo sie nie w malzenstwie. Wiec wzieli slub, bo wypadalo. I Te rozkoszne malzenstwo trwalo 2 Lata. Dlugo, bo Pani myslala, ze co Bog zlaczyl zadna sila nie rozwali. Moze olewac wszystko, bo przeciez maz nie odejdzie, bo obiecal. Blad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Noż wróćcie do tematu o kobietach,dlaczego nie lubia dzieci swoich partnerow a nie pierdaczycie kto/co/kiedy/z kim (nie)chciał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki wrabianiu kogoś w coś czego nie chce, kobiety dostają coś na co zasłużyły.. Mamy później prosty ciąg wydarzeń. (Jeśli się uda) 1. Dostają dom i męża (dostawce $) ale bez miłości. 2.Facet żyje z żoną, z obowiązku, do czasu aż się zakocha.. 3.Odchodzi. 4.Wchodzicie na kafe z płaczem 5.Patrzycie na nowa rodzinę ex męża i dostajecie szału, walcząc z nim dzieckiem, tracicie później dziecko, bo jak dorośnie dowie sie dlaczego ojciec odszedł. (mądre dzieci, szybko mu wybaczą) POZDRAWIAM CWANIARY xxxxxx ale ty naiwna cizia jesteś :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10.05.14 [zgłoś do usunięcia] gość Noż wróćcie do tematu o kobietach,dlaczego nie lubia dzieci swoich partnerow a nie pierdaczycie kto/co/kiedy/z kim (nie)chciał. ---------------------- dokladnie tak .Powrot do tematu .Bo tak naprawde ile procent rozwodek stanowia te ,ktore "wrobily" goscia w dziecko ? Dlaczego nie lubicie dziec***artnerow/mezow ? Z zazdrosci ? Dlatego ,ze stawiaja wyzej od was dzieci ? Dlaczego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie lubią bo są niedowartościowane i małostkowe. Wystarczy popatrzeć na poziom wypowiedzi co poniektórych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie moge powiedziec, ze nie lubie syna mojego partnera. Ja go nie znam dobrze, bo jego matka byla strasznie zazdrosna o mnie i utrudniala kontakty. Nie placze z tego powodu, ale tez nie zamykam drzwi przed tym dzieckiem. Walka o dziecko z jego matka to tak jak walks z wiatrakami. Traci na tym tylko dziecko, bo dorosli sobie jakos z tym poradza. Ale niektore kobiety wola sie bic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
>>Nie lubią bo są niedowartościowane i małostkowe. Wystarczy popatrzeć na poziom wypowiedzi co poniektórych...<< poziom tych drugich to jest dopiero żenada, aż przykro czytać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hehehe poziom i jednych i drugich jest zenujacy......dla kawalka spodni zrobicie kobiety wszystko. Czasami az szok, jak sie was czyta. Jedne i drugie siebie warte....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jasne, najlepsze są kochanki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...skoro tak uwazasz:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale to nie jest temat o kochankach i eks tylko o dzieciach więc po co dyskusja, które są lepsze czy gorsze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie cierpię córek mojego meza , maja 18 i 22 lata . Przychodzą te dwie krowy raniutko w weekend biorą kase od ojca i wypad na cały dzien . Wracają wieczorem łazienka cała " uy****a " , pokój zasyfiony jakies papierki z czekoladek, opakowania z chipsów , brudne majtki rzucone pod łóżko . Prosiłam i grzecznie zwracałam uwagę , jak grochem o ścianę . Mężowi jest przykro bo jest inteligentnym człowiekiem i wszystko widzi ich materializm , brak miłości , lenistwo . Nic nie muszę mowić sam wie co ma :D Modlę sie tylko , zeby wyszły za maz ale kto ożeni sie z brudaskami ???? I za co ja mam je kochać ? Mam gdzieś co będziecie sobie myślec , po prostu odpowiadam na pytanie zadane w tytule :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma się co dziwić dziewczynom, że robią wypad na cały dzień z domu, gdzie panoszy się taka jędza. bież się za sprzątanie porozwalanych śmieci i pranie brudnych gacie, a nie skrzeczysz na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Modlisz się chyba by stary nie musiał bulić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O wychowaniu dziecka swiadczy to, jak wychowana jest osoba, ktora sprawuje opieke nad dzieckiem i to o tej osobie swiadczy duzo, jak dziecko nie umie sie zachowac poza domem. Moj syn jak bedzie do taty to wie, ze ma tam byc grzeczny. Nie wyobrazam sobie, zeby zachowywal sie tam, jak rozwydrzony bachor. Jesli on bedzie ok to nowej partnerce mojego eks meza bedzie pozytywniej do niego nastawiona. Wiadomo, ze nie bedzie go kochac tak jak ja. Ale to ja jestem jego matka. A od syna wymagam szacunku do osob doroslych. Tego nauczyli mnie moj rodzice i ja tego ucze swoje dziecko. Chcialabym, zeby moje dziecko czulo sie dobrze w tamtym domu. Jak bede zle mowic o nowej partnerce mojego eks meza to moje dziecko nie bedzie sie tam czulo dobrze. A tego nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O wychowanie dziecka dbają rodzice, jezeli tata lub mama nie mieszka z dzieckiem, mimo wszystko powinnien(nna ) dokładac starań do wychowania dziecka. Rozwód nie zwalnia z odpowiedzialności !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty doradco z 8:20 kup sobie słownik a potem pisz posty , prostactwo qrwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gościu z 9:59 Pięknie napisany post i zgadzam sie , mam meza i dziecko ale dbam zeby umiał sie zachować w gościach , dlatego często jest zapraszany do kolegów i koleżanek . Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bardzo lubie córkę meza ma 15 lat przyjdzie to pomoże w sprzątaniu lubi gotować to zawsze coś razem pieczemy lub gotujemy. Syn tak jak " krowy " z postu wyżej jest kompletnym idiota , brudasem i mrukiem a ma 17 lat . Ja zawsze coś córce meza dam czy kosmetyk czy kupie jej coś do ubrańia ostatnio dałam dziewczynie fajny telefon to synuś " przypadkiem " utopił go w wc :( masakra normalnie. Córka meza strasznie płakała a on sie tłumaczył ze to przez przypadek :( a ja wiem ze jest wredny i zazdrosny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety, ale rozwod zmienia wiele. Jak za nieodpowiednie zachowanie dziecka moze odpowiadac rodzic, ktory zabiera dziecko raz na kilka, kilkanascie dni ??? Co ma wychowywac te dziecko telepatycznie, czy przez telefon ??? Dziwi mnie tylko, ze niektore eks zony cieszy takie naganne zachowanie dzieci. Ja swojemu dziecku bym na to nie pozwolila. Dlatego moze moj syn jest z checia zabierany do domu eks Meza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gorzej jak zabiera raz na kilkanaście tygodni, wtedy do kogo powinien mieć pretensje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to proszę zobaczyć teraz ile matka dziecka ma na głowie : wychowanie, opieka, nauka, a tata zabierze dziecko i jeszcze dziecko zostanie skrytykowane, bo zawsze cos w kimś kogo nie lubimy złego znajdziemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale gdy podejmuje sie decyzje o rozwodzie to podejmuje sie decyzje o rozpadzie rodziny. No taka jest kolej rzeczy. Eks maz nie bedzie na zawolanie eks zony i odwrotnie. I najwiecej wplywu na to, jakis to dziecko bedzie ma rodzic, ktory z nim mieszka. Mozna np Meza winic za rozpad malzenstwa, ale nie mozna zapominac o tym, ze rodzic ktoremu zostala powierzona opieka bedzie musial te dziecko wychowac. Dziecko jest naszym swiadectwem i fajnie jak jest dobrze wychowane :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie, ile jest tu kobiet, które zostały postawione przed faktem dokonanym , mimo to wychowują swoje dzieci i się dla nich poświęcają 24h a tata z nową żoną zabierze 2 razy w miesiącu i jedynie co robi to ocenia wychowanie dziecka.No raczej jeżeli dzieci robią na złość to znaczy, że mają żal do kogoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×