Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

WRZESIEŃ 2014

Polecane posty

Gość limfa12
Ja mroziłam w woreczkach do mrożenia babyono. Później rozmrażałam w lodówce (nie wolno w temp pokojowej bo się mnożą bakterie) lub w podgrzewaczu (jak potrzebowałam na szybko). Tyle ze maly juz dawno wyjadł zapasy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*Dziewczyny czy miałyście juz czas zwatpienia? wczoraj mnie dopadlo takie zmeczenie ze nie wiedzialam co crobic.. czy to normalne?;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mandarynka84
Gościu nie martw się, to szybko minie, zwłaszcza na widok uśmiechu Twojego malenstwa. Myślę, że każda z nas ma takie chwile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tak czsem mam, ze budzi mnie synek, a ja niewyspana i zla, ale jak zobacze na jego buzce taki slodki, szczery usmiech, to wszystko przechodzi i zastanawiam sie jak mozna nie kochac tak bezbronnego malutkiego dzieciatka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _ella_
Prawdopodobnie masz za duzo na glowie....tak sobie mysle...ja przy pierwszym dlugo sie przyzwyczajalam do nowego zycia ...czasami tez mialam dosc...chcialam byc mama ale chcialam tez zyc jak przed ...bylam nieszczesliwa bo nie moglam tego pogodzic , nie moglam chodzic SAMA na aerobik na basen do kolezanek albo do wc chociaz itd. Trzeba bylo troche odpuscic zeby byc dobra szczesliwa mama dla swojego kochanego dziecka ...a potem zaczely ukladac sie inne rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelajna2209
Hej mamusie:) czasem tu u Was pisalam:) chyba zostalam ostatnia wrzesniowka bo urodzilam 30.09 o godz 22:40:) Nadia jest prze cudowna, ale mega pochlaniajaca:) spi cala noc, ale za to w ciagu dnia wogole:) czasem brakuje mi sil do niej, a moj maz jest w domu wieczorami. I wtedy podziwiam te ktorych mezowie sa w trasie:( forum troszke umiera:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mandarynka84
No do zmian trzeba się przyzwyczaić. Ja np. zostałam mamą ponad 8 lat po ślubie. Na szczęście trochę zostało mi ze "starego życia". Miałam już 4 wyjścia towarzyskie z koleżankami, bylysmy już nawet w kinie na tej nowej komedii dzień dobry kocham cię. Byłam na zakupach zeby kupić sobie coś nowego na chrzciny ktore robimy w swieta. Z córeczką zostaje głównie moja mama a czasem mąż. Ogólnie jestem zadowolona że mogę trochę pobyć w domu chociaż tak naprawde pracowalam całą ciążę (nawet w dniu porodu) i teraz tez już pracuje chociaż w bardzo ograniczonym zakresie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalina777
Mamy mają dzieci i niestety troszkę mniej czasu, bynajmniej u mnie tak jest. W ciąży jeszcze siedziałam non stop na kafe i tylko czekałam aż ktoś coś napisze bo brakowało mi towarzystwa a teraz... Kilka razy dziennie zaglądam ale za to tylko na chwilkę:) Forum nigdy nie umrze:) Jak widać cały czas zaglądamy, może rzadziej ale zaglądamy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja chodzę regularnie do fryzjera, na paznokcie, na zakupy babskie. W tyg od rana do wieczora siedzę z dzieckiem, ale sobota jest moja :)). Mąż nic nie mówi, tak się umówiliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nika gość
A ja z kolei jestem w domu całkiem szczęśliwa. Przy poprzednich dzieciach więcej pracowałam, teraz tylko papierkowe sprawy ogarniam, nie jest t ego dużo. A na brak towarzystwa nie narzekam, z tym, że to raczej ja jestem odwiedzana, niż sama wychodzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelajna2209
Bardzo ciezko przywyknac do zmian. Ja zawsze duzo pracowalam i bylam bardzo towarzyska a teraz malenstwo pochlonelo wszystko. Bardzo dobrze miec taka chwile wytchnienia. Chyba musze porozmawiac o tym z mezem:) a takie pytanie mamy ktore odciagaja pokarm:) ile go zostawiacie jak chcecie gdzies wyskoczyc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mandarynka84
No to zależy na ile chce wyskoczyć - z reguły koło 200 ml zostawiam, ale w rezerwie mamy też mm, zdarzyło się, że mąż musiał je wykorzystać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja karmie malucha przed wyjsciem i do 2godz musze wrocic ewentualnie mama daje malemu troszke pic. Mandarynka jak ubierasz dzidzie do chrztu, zeby cieplo bylo? Ja syn bedzie mial body, biala koszule, muszke, kamizelke, pol spiochy, a do kosciola komplet dwu-czesciowy taki mega gruby polarowy mysle, ze bedzie ok. A ja tak bardzo chcialabym kupic sobie taka sukienke jak mi sie podoba, ale nie bede miala jak karmic, bo potem mamy obiad w restauracji i nie moge sie cala rozebrac:-P a tak mi sie chce juz ladnie ubrac wkoncu bez brzucha! :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nika gość
No właśnie muszę powiedzieć, że z tym ubieraniem się mam ten sam problem, bo te ciuchy, co mi się podobają to do karmienia niespecjalnie się nadają. A chrzest robimy dopiero latem. Zastanawiałam się nad lutym, ale właśnie nie miałam koncepcji jak dziecko do kościoła ubrać. A potem mi chrzestna wyjeżdża i wraca w czerwcu dopiero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez jak gdzies musze cos zalatwic to wracam na karmienie a maly zostaje z babcia jak sie da, ale i czasami zabieram malego np do galerii jak mam ochote dluzej polazic ,ale tez nie za dlugo, bo w koncu traci cierpliwosc w tym wozku. W piatek bede miala dylemacik bo Filip w przedszkolu ma mikolaja i nie wiem czy jechac z malym czy jak, bo napewno potrwa wszystko wiecej niz 2godz a jak malego wezme to nie wiem czy nie bedzie dla niego za glosno, gwarno i bedzie marudzil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mysle, ze zostawic malucha w domu. Nakarmic przed wyjsciem i sciagnac troche mleczka w razie czego. Skupisz sie na imprezie szkolnej, bo jak maluszek bedzie marudny, to bedziesz musiala zajmowac sie nim, a starszakowi moze byc przykro, ale moze byc tak, ze bedzie zainteresowany nowym otoczeniem. Ciezko wyczuc:-) ale ja zostawilabym jednak w domku:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alma2800
A my dalej nie wiemy kiedy chrzciny. Mi się marzą jak będzie ciepło, bo te zimowe komplety niezbyt mi się podobają. A że później obiad robimy na sali, to też lepiej jak będzie ciepło bo chciałabym mała przebrać w jakąś ładną sukienkę. Oczywiście jest tam ogrzewanie ale to duża sala więc jakoś mega ciepło przy 25 osobach nie będzie w zimie. Mąż chce po nowym roku. Jeszcze mamy chwilę czasu by się zastanowić. Ja też jestem ciągle sama w domu z dziećmi. Mąż wraca pmam, z pracy, do tego jeszcze budowa domu. ja się wściekam na niego że mnie nie rozumie a on na mnie. W domu jest tylko w niedzielę i wtedy ja się zazwyczaj czepiam o wszystko, albo jadę do sklepu żeby odetchnąć. Później mam wyrzuty że w ten jeden dzień możemy być razem a ja jadę. po drugie nigdy nie lubiłam jeździć w niedzielę do sklepu, ale to ostatnio moja jedyna atrakcja. Ale i tak cieszę się z tego co mam a marudzić czasem można

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mandarynka84
Gościu ja ubieram Marysię do chrztu w: body z dlugim rękawem, rajstopki, sukienkę z długim rękawem, polarkowe bolerko, polarkowe spodenki (pod sukienkę), płaszczyk - kożuszek, kapelusik, rękawiczki, szaliczek, a do wózka włożę jeszcze ciepły śpiworek. Mam nadzieję, że to wystarczy. Alma - na zimę też można znaleźć coś ładnego do chrztu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamawrzesinka2014
Mandarynka, nie wydaje Co sie, ze strasznie grubo corcie planujesz ubrac? Jakos duzo mi sie wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _ella_
Zapomnialam ze jest jeszcze taki wynalazek jak laktator;) dzieki Tzn i tak go nie kupilam w koncu ale moze wlasnie jest czas albo kupie mm ... Tymon tak poieknie zaskoczyl z ssaniem piersi ze normalnie zapomnialam o innych opcjach a przeciez przy pierwszym synu sie nakombinowalam:-) Alma oj chyba juz wychodzi zmeczenie fizyczne i psychiczne...odgon gdzies daleko te wyrzuty sumienia bo kiedys tez musisz sie zresetowac, z ktorej strony wroclawia sie budujecie? Ja to nawet nie narzekam, ze moj pracuje zamgranica...przynajmniej nie wkurza mnie;) bo trzeba mu pokazac palcem kazda rzecz do zrobienia inaczej sie nie domysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny jak wasze dzieci reagowaly po szczepieniu? jutro jade szczepic na drugie szczepienie i boje sie, a jeszcze szczepionka ze szpitala sie nie wygoila, bo jest strupek, czy tak to ma byc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelajna2209
U nas po szczepieniu 2dni byla okropnie marudna. I tez mamy strupek po szpitalnej. Pediatra mowila ze ta szczepionka potrzebuje czasu na wygojenie. Ja chrzest robie po nowym roku, a wlasnie mi uswiadomilyscie ze nie pomyslalam o ubranku dla malej:) sobie chcialam sukienke ale z karmieniem problem i skonczy sie pewnie na spodnicy:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Elle zupełnie zapomniałam że ty WRocławia. Budujemy się od strony Bielan. Mamy nadzieję wprowadzić się na wakacje. Były plany że już w tym roku, ale daliśmy sobie spokój. Lepiej robić pomału a dobrze, zwłaszcza że mamy gdzie mieszkać. Moja dostała jakieś wysypki na brzuchu. Chyba od płynu do płukania bo nic nowego nie jadłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Alma moze to Bostonie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna szczęśliwa mama
Biedronka wyczytalam ze chesz dołączyć na FB do nas wyslij nam swojego e maila. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zz
hej, co robicie jak Wasze bobasy wkładają rączki do buzi? Moja ssie piąstkę tak że tylko cmokanie słychać, staram się zabierać jej rączkę ale czy o ma sens?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zabieram rączkę i daję smoka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale czemu tak robicie, przecież to kolejna bardzo ważna umiejętność dla naszych dzieci. Dzięki temu rozwija się mózg. Niech wkładają ile wlezie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość limfa12
Ja jestem świeżo po wizycie u logopedy i mogę wam napisać jej rady. W sumie to warto iść z dzieckiem jak zaczyna jeść łyżeczka. U nas babka wyłapała kilka nieprawidłowości np. zła łyżeczkę. Co do ssania kciuka to należy dawać wtedy smoczek. Ale trzeba odróżnić czy dziecko ssa kciuk czy tylko wkłada raczki do buzi. To drugie jest ok. Natomiast kciuka ssać nie powinno bo potem nie da się oduczyć (smoczek można zabrać a kciuk nie za bardzo ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×