Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość zrozpaczony

Nie starcza nam na zycie. Nie wiem juz co robic...

Polecane posty

Gość gość zrozpaczony
nie place za internet i dlatego nie bede z niego rezygnowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taa stroiki a za co opłacić opłatę handlową.Pod cmentarzem handluja z roku na rok ci sami ludzie wiecie jaka tam jest konkurencja. Jak im staniesz na miejscu to zaraz moga nasłać kontorole. Taa grzyby sprzedawać jak jest miejsce biedne to ludzie sami chodza a nie kupują. Zostaje ci sprzedaż rzeczy na allegro. Sprzedajcie samochód kupcie goryszy a za oszczedzoną kasne kupić bilet dla męza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahha ta od odłączenia internetu to pewno z MOPSU, ostatnio usłyszałam taką radę po czym uświadomiłam kretynkę że internet można mieć za darmo :D jest takie coś jak aero, są też sieci sąsiedzkie, ostatecznie można się nielegalnie podpinać pod neostrady lub chwytać sygnał netu radiowego, i jak odetnę neta to ciekawe skąd wtedy znajdę jakąś robotę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ja znalazłam się w trudnej sytuacji to zaprowadzałam dziecko do mojej sąsiadki,która zajęła się nim za grosze i szłam zapierdalać na pole!!! zbierałam ogórki,pieliłam kapustę,potem zbierałam ziemniaki!!!! tyrałam od 7 do 17 codziennie czy upał czy deszcz! i to AŻ za 4zł za godzine!!!! myslicie,że było dużo chętnych osób do pracy??gówno prawda!!! większość osób uważała,że za takie pieniądze nie będą na polu robić! gdy jest się naprawdę w trudnej sytuacji,to człowiek łapie się wszystkiego co się da!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćannnn
Niedobre rady bo nierealne, zejdźcie z nimi na ziemie to może nie będzie wszystko na "nie". Popieram autorkę bo wasze rady są o kant d**y potłuc. Dla mnie pozostaje Ci tyle autorko. Zamontować gaz w samochodzie. Zmienić żarówki na LED (są duużo tańsze, duużo bardziej żywotne - lepsze od świetlówek nawet) - poczytaj żeby dobrze trafić i kup hurtem w internecie - wychodzi naprawdę tanio a prądu jedzą tyle co i nic. Dalej szukaj pracy. Może znajdziesz jakiś bezpłatny kurs doszkalający -bo i takie się zdarzają z gminy. Rób przetwory - sama wiesz co tera możesz zrobić, skoro i tak masz czas żeby potem było wam lżej, no i nie załamuj się :]. I wywal sobie z głowy burdele, nie będziesz mogła na siebie spojrzeć. A jeśli jesteś bardzo zdesperowana to już raczej wybrałabym seks telefon. Nie rozbierasz się, nic nawet nie pokazujesz (kamerki też są uwłaczające).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisze, że do żadnej pracy nie pójdzie, bo nie ma z kim dziecka zostawić, a jak będzie w burdelu, to kto będzie z dziećmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
internet ma pomóc w znalezieniu pracy...jak widać autorce jakoś to nie pomaga!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no u nas płacą za roznoszenie ulotek 5,60 na rękę za godzinę ale chętnych jest dużo więcej niż miejsc, pracodawca woli studenta, ucznia bo młody, dyspozycyjny, szybki itd... niestety ale się nie załapałam na ulotki :( pół u nas nie ma, są za to inwentaryzacje i nikt mnie nie chce bo nie jestem studentem... mam więcej jak 26 lat, mimo że stawki są śmieszne bo 7 zł brutto to tyle co nic to i tak chętnych jest zbyt wielu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
droga autorko....zakładając temat musisz liczyć się,że ludzie wyrażają swoje opinie i nie zawsze są one przyjemnie! ale nie ma się co obrażać i już na pewno nie wyzywać...każdy myśli,że jak anonimowy to już można z błotem zmieszać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zrozpaczony
chcialam podziekowac za normalne rady, faktycznie rozejrze sie co mam do sprzedania. Dziekuje tez za zrozuminie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
macie sieczkę we łbach niczym pani psycholog co mnie mops wysłał... wyżaliłam się że nie mam pracy, ze tyle szukam, że tylu rzeczy próbowałam itd.. a ta mi gada ze mam na życie spojrzeć w innych barwach i mi p*********a przeproszeniem że mam się cieszyć z pozytywów tej sytuacji ze nie muszę się męczyć w pracy, dojeżdżać do niej, ze sama mogę dziecko wychować... wszystko z***biscie tylko ze nie mam co jeść i ani grosza w kieszeni!!! jak mam być szczęśliwa? i wy też najeżdżacie na autorkę że rady jej nie pasują ale pomyślcie ze te wasze rady są do d**y, nie sztuką jest wymienić kilka kretyńskich pomysłów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ta rada co dla ciebie nienormalna to dla innej może być w pełni do zrobienia...więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak,tak...każdy anonimowy i pisze co chce!!!! i już zaczyna się walka na słowa!!! ta kretynka,ta idiotka,ta ma sieczkę...itd.itp... kobiety niby mają wiecej klasy,szkoda,że tylko w realu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nauczyłam się szyć i to mi dużo pomogło, zrobiłam szkolenie z ubezpieczeń i z pomocą urzędu pracy zakupiłam sprzęty: laptop, drukarkę itd, na życie wystarcza. Poza tym robię dużo przetworów, suszę grzyby, warzywa, a później nadrabiam pierogami, krokietami i tp, i uwierz mi bardzo mało idzie na życie, udało mi się nawet z rodzinką na wakacje pojechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko ile masz km.do jakiegoś wiekszego lub bardziej rozwiniętego miasta??są tak u was jakieś knajpy,restauracje organizujące wesela? znam sporo dziewczyn,które dorabiaja sobie w weekendy właśnie wystawiając na weselach,lub chociaz na zmywaku.Owszem jest tak,że przez miesiąc nie ma żadnej imprezy,ale zdarza się też,że jest w każdy weekend! może uda ci się znaleźć kogoś kto popilnował by ci dzieci,gdyby mąż nie mógł??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i tak za długo tu siedzę,autorko jak chciałaś pomocy,to któryś z zaproponowanych pomysłów powinien ci ułatwić życie.a jeśli piszesz sobie tylko po to by ponarzekać na Polską rzeczywistość no to nikt nie jest w stanie ci pomóc! w każdym razie życzę powodzenia!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, a jesteś w ogóle zarejestrowana w urzędzie pracy? Przecież tam też wysyłają ludzi na płatne szkolenia, staże, dają dofinansowania jeśli się ktoś dokształca, można starać się o dotację i próbować z własną firmą... to małe pieniądze, jeśli firma- to wystarcza tyle co na opłacenie ZUSu przez konieczny okres, ale zawsze to coś. Nawet prace publiczne, jak sprzątanie, to 8 zł na godzinę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to dam ci rade w twoim stylu - urodź komus dziecko za kase sie nie narobisz i to pewnie dobra rada :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgloś się do pomocy spolecznej,Nie wiem ile dokladnie zarabia maz ale warto pojsc do pomocy spolecznej,tam podpowiedza.Możesz poprosic o dodatek mieszkaniowy-nalezy ci sie, czy celowa pomoc np na prad.Zasilek rodzinny tez ci sie nalezy.Mozesz na tablicy pl poprosic o datki gratis ,moze ktos nie potrzebuje ubranek ,pieluch ,mleka.Tez jest zbiorka daru z caritasu przy kosciele.Dobrze że mąż pracuje,z czasem na pewno sie polepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestem autorką ale napiszę jak wygląda w moim powiatowym PUP, otóż bezrobotna jestem oficjalnie od 3 lat, nieoficjalnie dorabiam na czarno ale wciąż szukam legalnej i przede wszystkim stałej pracy, nie mam wymagań, wystarczy mi najniższa krajowa, otóż kursów nigdy dla mnie nie ma, staże nie do mnie adresowane, ofert pracy zero, prac publicznych nie ma, mój mąż zarejestrowany jest w innym PUP i podobnie, przez kilka lat od rejestracji zero propozycji, a kiedy samemu się chodzi pyta prosi zawsze odmowa... bo szkolenia tylko dla tych z zasilkiem, staż dla osób powyżej 50 roku życia itd... kasa na firmę to wielki pic na wodę, 12 projektów rocznie otrzymuje pieniądze... nawet jeśli by autorka dostała to dofinansowanie to w takim miejscu marne szanse że cokolwiek się uda bez inwestycji, należy pamiętać że to dofinansowanie z pup dotyczy tylko środków trwałych a nie np kasy na czynsz czy na szkolenie, czy opłaty... na start zawsze w firmie trzeba coś mieć... rada z urodzeniem komus dziecka wcale nie ejst taka zła w porównaniu z niektórymi tutaj proponowanymi jak szyszki czy grzyby jest najbardziej realna :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko mam wrażenie ze nie mieszkamy w tym samym kraju,ja jestem z pomorza,latem dorabiam zbierajac jagody teraz grzyby,chetnych jest masa,jagody idą za 10 zł/l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem gdzie mieszka autorka ale ja chcąc zbierać grzyby musiałabym jechać z kilkadziesiąt km od domu do lasu, a biorąc pod uwagę jak wielu miejscowych zbiera grzyby to pewno bym nic nie zebrała, byliśmy rodzinnie na grzybach ze 3 tyg temu i mimo że grzybów zatrzęsienie to większość jest niejadalnych, albo robaczywych i z całego uzbieranego we czwórkę kosza zostało tyle co do jajecznicy może z 50dag a zbieraliśmy jakieś 3 godziny... to już szybciej poszło z jagodami latem, ale to w lipcu a nie w październiku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pff urzad pracy takie cuda daje? staze szkolenia itp:D ja od pol roku zarejestrowana jestem szkolen nie ma kasy na staze nie ma-i jeszcze ograniczenia wiekowe stazysty, jak juz jest staz to kolejka wyslanych chetnych na casting;o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyjazd za granicę: musisz mieć na bilet w dwie strony plus dojazd na lotnisko (za granicą też dojechać trzeba) minimum 500zł, na początkowe utrzymanie (na dzie dobry nikt pracy a co dopiero wypłaty nie da), wynajem pokoju dla męża autorki minimum 1500zł. Razem trzeba mieć minimalnie 2 tysiące jesli miałaby jechać jedna osoba. A wy jej tu piszecie wyjedźcie z rodziną. Oczywiście można pożyczyć, ale od kogo? szczerze to ja nawet jakbym znalazła się w takiej sytuacji nie miałabym od kogo pożyczyć, bo ludzie albo nie mają albo... udają, że nie mają. A autorka przecież regularnie pożyczała na życie. Wątpie czy znajdzie chętnych do pożyczenia takiej sumy w ciemno. Wjazd do miasta: wynajem pokoju minimum 300zł, życie, bilet zanim mąż coś znajdzie minimum 700zł. Skąd ma wziąć ta kobieta taką sumę skoro tyle jej zostaje na jedzenie, mają zastosować głodówkę miesięczną? Zbierania grzybów obecnie nawet nie skomentuje, bo to zaraz po stroikach najgłupsza rada. Jedyne wyjście to lepsza praca i na pewno bym nie rezygnowała z darmowego mieszkania, trzeba być idiotą by tak jak jej radzicie zostawić darmowe mieszkanie i bulić za wynajem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mąż może jechać zarabiać na budowę w Niemczech, albo do Holandii do jakiejkolwiek pracy. Biorą każdego. Nabory są nawet przez ogłoszenia w Polsce. Są w Polsce agencje pracy, które rekrutują do pracy za granicą. Ale trzeba chcieć. Po kilku latach, jak mąż się zadomowi i unormuje się wszystko, to wy wyjezdzacie do niego. W życiu bym nie czekała na cud mając 2 dzieci. Myślcie o ich przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, ja wiem co to znaczy mieszkać w malutkim miasteczku, na prowincji. Tu nie ma dojazdów, żłobków, a przedszkole tylko do 13.00. Ja bym ci proponowała poszukać stażu u siebie w mieście i wynająć opiekę do dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na staże kierują praktycznie albo po 50, albo do 15 rż. Autorko może na jakieś stronie up, albo agencji znajdzie mąz prace np w niemczech, tak żeby było pewne. grzyby jasne, susza wielka a grzyby mają być. Stroiki to już głupota, przecież wykonanie porządnego stroika wymaga nakładu i to sporego, dwie galązki to ja z lasu przyniose i dam 3 szyszki i mialabym za to płacić? Zresztą ludzie kupują stroiki w szkole, na kiermaszach świątecznych, gdzie zbierają pieniądze na paczki dla dzieci, albo coś w tym rodzaju. Zamieszczaj ogłoszenia o pilnowanie dziecka, wierze że się uda. Ale masz racje jak małe miasto to cięzko z tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poprawka do 25 roku życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Te rady ze sprzątaniem czy zajmowaniem się dziećmi, widać, że tacy ludzie nigdy nie pomieszkali w takich miejscowościach jak wsie w stronę Olsztyna jak ktoś wyżej wspominał... W moich stronach umowa o pracę za najniższą krajową to już dobra praca. Nikogo nie stać na sprzątanie, a bogaci ludzie wolą kogoś z firmy sprzątającej. Jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, wolą kogoś dochodzącego za 400 zł niż kobietę z własnymi dziećmi. Opieka to też nie kokosy, jako samotna matka mieszkająca z rodzicami bez pracy dostawałam jedynie rodzinne 106 zł, dziękuję Bogu, że znalazłam pracę za najniższą krajową. Też kombinuję, żeby lepiej zarabiać. Z sąsiednich miasteczek nie chcą zatrudniać ludzi, wolą kogoś ze swoich, dlatego w CV nie można wpisywać swojego prawdziwego adresu. Oczywiści w takich stronach, nie ma komunikacji miejskiej, bez samochodu ani rusz. Jedyne wyjście to poznać kogoś,kto też jeździ na te same godziny do pracy do tego samego miasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×