Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Fotelik samochodowy dla dziecka. Jaki wybrać?

Polecane posty

trzeba sobie ustalic priorytety i tyle, czy dla nas wazne jest bezpieczenstwo czy wygoda, czy jeszcze może kolor (?) :P ja mam pebble, brane pod uwagę jako pierwsze bylo bezpieczenstwo, w ciązy bylam nawet na pokazach i facet mowil, ze dziecko w foteliku musi być zapięte mocno pasami na ile się da by fotelik spełnial swoją funkcje w 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sulimira przeczytałam co podalaś. Jedyne, co z tego wynika to fakt, że nie umiesz czytać albo przeczytałaś to MEGAnieuważnie, bo mowy o wyślizgiwaniu się tam z powodu kurtki NIE MA. Także... doucz się w tym temacie albo wróć do podstawówki na naukę czytania ze zrozumieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez nie widze nic o wyslizgiwaniu sie z fotelika przez kurtke. wiadomo, ze pasy nie moga miec luzow, to oczywiste jak dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jakbyście google przeszukaly i weszły na bloga osiemgwiazdek i oczywiście jakbyście znały angielski to byście usłyszały, że podczas kolizji dziecko zapięte w kurtce może wylecieć z fotelika. Laski czas wrócić do gimnazjum i pouczyć się troche fizyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i chyba czytać nie potraficie: "Poza tym nawet na kurtce można maksymalnie naciągnąć uprząż. Skoro zdaje się ona szczelnie przylegać do kurtki, a wszystkie luzy są skasowane, gdzie leży problem? Niestety, siły, które działają podczas zderzenia są zupełnie inne niż te, kiedy rodzic zapina dziecko. Powodują one, że pasy uprzęży ściskają i w pewien sposób "kompresują" materiał, z którego wykonana jest kurtka lub kombinezon. Tracą one więc praktycznie całą swoja objętość, a pozostaje po nich pusta przestrzeń, czyli dodatkowy luz na pasie uprzęży. Może on być nawet tak duży, że między dziecko a uprząż da się włożyć całą rękę. W przypadku zderzenia maluch wypadnie bądź wyślizgnie się z fotelika."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
💤 znasz jeszcze jakiś inny blog, czy będziesz teraz cytowała po dwieście razy to samo z tego samego źródła? A ja ci mówię, żebyś weszła na kilka niemieckich czy holenderskich stron (gdzie produkuje się głównie fotele) i poczytała sobie o tym, o czym nie masz zielonego pojęcia. A tak w ogóle - skończ już pdrlić, bo po pierwsze jesteś nudna z tymi samymi argumentami, a po drugie - kompromitujesz się najzwyczajniej w świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sulimira. Mam 12letniego golfa, nie garażuję go zimą, klimy nie mam, jest tylko zwykły nawiew. Zimą temp w aucie to +/- -10 stopni. Zanim wnętrze się nagrzeje, mija ok 20min-pół h. I co twoim zdaniem? Powinnam mimo wszystko zdejmować kurtkę dziecku, narażając je na zapalenie płuc? Bo nie za bardzo rozumiem tego twojego upierania się przy tej kwestii kurtki. Tzn nie bardzo wiem po co o tym piszesz dodając jednocześnie, że to elementarne podstawy bezpieczeństwa i rodzic który tego nie przestrzega, nie jest wart posiadania dziecka. Czyli co, rozumiem, że skoro mam dziecko, twoim zdaniem powinnam mieć też kasę na maxymalnie bezpieczny fotelik, maxymalnie komfortowy samochód i wszystko maxymalnie na maxa, żeby zapewnić dziecku komfort i bezpieczeńśtwo. A jak nie, powinnam sobie kupić chomika. Napisz tylko - tak właśnie rozumujesz? Bo jeśli nie, to nie wiem zupełnie po co te twoje upieranie się przy tej kurtce, drogich fotelach itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to moze podaj linka do konkretnego wpisu na blogu, bo na pierwszej stronie nie ma, a nie bede szukac w calym blogu... pomijam juz, ze pan pisze, ze foteliki maja date waznosci...ciekawe, ze na moim nie ma i nikt o tym nie informuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wejdz w linka w który wyslałąm wcześniej. Jest to cyctat z innej strony a nie z bloga. Nikomu nie każę wozić dziecka bez kurtki. Po prostu pasy zapina się pod kurtką, a nie na kurtkę i tym samym dziecko jest bezpiecznie zapięte i jest mu ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i fotelik ma datę ważności. A raczej przydatności. Po około 6 latach nie nadaje się już do jazdy, ponieważ materiały też się starzeją. No i być może w ciągu tych 6 lat wiedza na temat bezpieczeństwa dziecka w samochodzie poszła do przodu i są bezpieczniejsza rozwiązania. Foteliki które się kupuje starczą zapewne na jedno dziecko max 2, te małe 0-13 może na więcej dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jest absurd, ja jeżdżę sceniciem rocznik 97 :D jest on wart ok 2tys, ma klimę ale zanim to wszystko odparuje i zadziała to mija ok 10min, nie mam tyle kasy by grzać auto na 10min przed wyjściem, poza tym czasu aż tyle też nie mam, wolę jeździć w kurtce niż chorować... taki jest mój priorytet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popatrz. A moje dziecko jeździ w fotelu po swojej starszej siostrze, tak, wsadziłam ją w ten sam fotel po 10 latach (maxi cosi). Wyobraź sobie, że kumpela kupiła identyko fotel tylko nowszy model 3 lata temu i .... jest identyczny, włącznie z opisem w ulotce. Tapicerka tylko bardziej wypasiona, cena także się zgadzała, jest identyczna jak moja 10 lat temu. Ale rozumiem, że mój plastik się postarzał i powinnam swój fotelik oddać do utylizacji, ponieważ utracił datę przy(waż)ności. Dzięki za info :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, przesadziłam, fotel nie ma 10, a jakieś 8 lat ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na waszym miejscu nie dyskutowałabym z Sulimirą, ponieważ posiada ona dyplom magistra inżyniera UW wydziału Bezpieczeństwa Podróży Najmłodszych :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj fotel z romera ma w testach adac ocene 4 (na 5 mozliwych), wiec chlam to nie jest. proponuje droga sulimro utylizowac tez auto po 4-6 latach od daty prosukcji, bo nowsze sa lepsze i bezpieczniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
woźcie sobie dzieci jak chcecie, nawet i w 20 letnich fotelach. To wam powinno zależeć na bezpieczeństwie waszych dzieci, a że macie to gdzieś to tylko trzeba mieć nadzieje, że będziecie mieli tyle szcześcia aby nie brać udziału w wypadku i aby ten stary plastik wytrzymał. To są wasze dzieci, wasza odpowiedzialność i wasze konsekwencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sulimira, mam nadzieję, że auto też co 5 lat zmieniasz na najnowsze i najbezpieczniejsze. Nie wspominając o wymianie wełny mineralnej w domu :D o losieeee.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie idąc tokiem że plastik się szarzeje to auta po 4-5 latach też by należało wymieniać a niewielu jest stać posiadać młodsze niż kilkuletnie... co ciekawe niedawno moim 19 letnim autem dobiłam w inne auto i wybuchły żółte wręcz zbrązowiałe poduszki powietrzne oryginalne :D więc mimo upływu lat zadziałały jak trzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie musze wam chyba tłumaczyć ze porównanie samochodu do fotelika z plastiku jest idiotyczne, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba musisz bo według mnie to dokładnie to samo :P jak wszystko zużywa się i starzeje ale nie można popadać w paranoję uważając że fotelik po 5 czy 7 latach jest już tak zużyty że nie spełnia swej funkcji, kiedy nie jest uszkodzony ani nie uczestniczył w kolizji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulimra, skoro profucent nie okresla okresu pzydatnosci fotelika tylko sprzedawca, to wniosek nasuwa sie sam - chce wiecej sprzedac. tyle w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jaka jest różnica miedzy zużyciem materiału w foteliku samochodowym, aucie, pralce, tosterze czy grzebieniu? Zużycie to zużycie - zagraża środowisku, bezpieczeństwu i nie spełnia swojej funkcji. Więc nie za bardzo rozumiem, czemu idiotycznym jest dla Ciebie porównanie zużycia plastiku w fotelu, a takie samo zużycie w samochodzie. Ale już pokazałaś, że z logiką u Ciebie marnie, więc nie spodziewam się merytorycznej odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samochód nie jest z plastiku. Nie ma co wam tłumaczyć bo i tak nie pojmujecie różnic. Wielu rzeczy nie rozumiecie, także kończę tę dyskusję. Chcecie to woźcie dzieci jak chcecie, to nie ja będę później ponosić konsekwencje tylko wy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
samochód składa się głównie z blachy, która rdzewieje i plastiku który także się starzeje... podzespoły elektroniczne są sukcesywnie wymieniane, plastiki baaardzo rzadko, blacha jeszcze rzadziej jeśli nie jest dziurawa czy zgnieciona podczas kolizji.. no chyba że masz Lamborghini z włókna węglowego itp ale mówimy o standardowych samochodach a nie produkowanych na zamówienie... samochód starzeje się identycznie jak fotelik a nawet bardziej, bo mimo użycia podobnego materiału to narażony jest na więcej czynników "niszczących"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulmira, ale fotelik nie sluzy do tego samego co auto, wiec trudno, zeby byl z blachy ;). to raz, a dwa: czekam na odpowiedz, czemu producent nie mowi o dacie waznosci fotelikow, a mowi o niej sprzedawca??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samsam
normalnie krew mnie zalewa jak czytam te bzdury absolutnie zgadzam sie w kazdym punkcie z sulmira na temat fotelikow tylem do kierunku jazdy moje roczne dziecko jezdzi w besafe izi combi X3, na srodkowym siedzeniu, jest bardzo zadowolone widzi wszystko w tylnej szybie, ja je widze w lusterku i wyobrazcie sobie ze miejsce na nogi ma i bedzie miec wystarczajaco jeszcze bardzo dlugo jak dziecko ma miec chorobe lokomocyjna to bedzie ja miec niezaleznie od kierunku przewozenia poza tym nie interesuje mnie zdanie mojego dziecka kiedy chodzi o jego bezpieczenstwo, tu nie chodzi o wybor platkow na sniadanie, bedzie jezdzic tylem co najmniej do czterech lat albo i wiecej jakies dwa tygodnie temu zrobilismy dluga trase 1600km w 2 dni i o dziwo zadnego placzu, wystarczy zatrzymywac sie regularnie i pozwolic dziecku pospacerowac dzieci bez kurtki nie musicie przewozic sa rozne rozwiazania np poncho ( pasy zapina sie pod nim), spiworki do fotelikow czy najprostsze wkladanie kurtki tylem do przodu (zobaczcie ten link http://securange.over-blog.com/2013/11/sièges-auto-en-hiver.html ) moge zrozumiec ze nie wszystkich stac na fotelik za 1000zl ale wymyslanie glupich argumentow w stylu to i tak nic nie zmieni w razie wypadku przy duzej predkosci czy ze jest to niepraktyczne czy niewygodne jest po prostu nie na miejscu kazdy ma swoje priorytety jeden poszukuje bezpieczenstwa drugi wygody …. moze nie mam najlepszego i najbezpieczniejszego samochodu ale staram sie na tyle na ile moge chronic moje dziecko po przeczytaniu wielu wielu artykulow na ten temat, ogladnieciu crash testow, dyskusji na forach itd nie wyobrazam sobie kupic fotelika innego niz tylem do kierunku jazdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ponawiam pytanie o graco nautilus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samsam
Graco nautilus jest fotelikiem montowanym od 9kg przodem do kierunku jazdy a to jest zbrodnia przeciwko Twojemu dziecku ! Prosze zrozumiec ze nasze dzieci maja duzo wieksza i ciezsza glowe w stosunku do ciala niz dorosly czlowiek. I co za tym idzie w momencie wypadku dojdzie najpewniej do zerwania kregow i kalectwa a tego chyba nie chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zwroc tylko uwage, ze fotelik tylem zapewnia lepsza ochrone przy zderzeniu czolowym, gorsza, jesli ktos w nas wjedzie. wszystko wiec zalezy od rodzaju wypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×