Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ingaa

Czy są wśród Was kobietki, które chca już zostać mamami?

Polecane posty

No! nareszcie cos sie zaczelo dziac! Dzieki! :) :) Ninka, ty to chyba masz juz ostatnie USG przed porodem... Opowiesz, ile to trwa i w ogole?To niesamowite, ze po dwoch miesiacach krwawienia wrocilas do pracy! co ja mowie! to wspaniale! :) Rowniez chcaca, strasznie sie ciesze, ze zamierzac sie pojawiac czesciej. Rozumim, ze na razie nie masz jeszcze dzieci ? :) :) elffiku, patrz, ale nam sie topic rozkreca! Az milo! :) Ja sama z jednej strony obawiam sie momentu, kiedy przestane se miescic w moje dzisiejsze ciuchy. Z drugiej strony juz nie moge se doczekac, az bedzie widac, ze Fasolka jest! Ze istnieje! Jestem z niej taka dumna! No i w sierpniu przyjedzie do mnie moj tata z mja 5-letnia siostra, ktora ciagle dopytuje sie przez telefon jak to mozliwe, ze w brzuchu nosze dziecko. Wiec ja jej pokaze, jak to mozliwe! Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha... zanim dolaczylam do tego topicu, uczestniczylam (i nadal uczestnicze) tylko w jednym... wyobrazcie sobie ze \"spotykamy sie\" tam juz kilka miesiecy i stalismy sie prawie jak grupa przyjaciol... tam tez byl pewien konkretny temat przewodni, ale bardzo szybko wyszlismy poza niego i zaczelismy rozmawiac o wszystkim... wymieniac sie zdjeciami... a nawet co niektorzy zaczeli do siebie dzwonic... to sie rzadko zdarza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WITAJCIE...... Elfiku.- do lekarza ide 1 czerwca to bedzie juz początek 6 tygodnia więc mysle ze ciaze juz bedzie widac podczas badania ginekologicznego.... Również chcąca - ciesze sie ze do nas dołączyłas.....do roboty kochana i nam sie tu dzidzią chwal za niedługo Gadzina - ja tez nie moge sie doczekac zeby całemu swiatu swój brzuszek pokazać......ja nawet nikomu o ciąży nie powiedziłam oprócz Was no i męza... Ninka - a czy te bóle nie są groźne?? Jak na razie nic mi nie jest zadnych plamien ani tego typu historii ale i tak panicznie sie boje zeby nie poronic.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ninka35
Przepraszam, mam trochę problemów z komputerem. W skrócie: Mam 35 lat, pierwsza dzidzia. Obecnie 31 tydzień. Brzuch byłu widać dość szybko, bo rzuciłam palenie i mino nudności jadłam jak wariatka. Więc spodnie ciążowe szybko się przydały. Chyba pod koniec 4 miesiąca już je nosiłam. Wyprawka częściowo kupiona. Nie mam pewności co do płci dziecka, bo lekarz sam nie może się zdecydować ;) Ale chyba dziewczynka, ku nieopanowanej radości mojego męża. Ze względu na wiek lekarz nie zalecał specjalnych badań. Kiedy zapytałam o badania prenatalne, to wyjaśnił mi, że prawdopodobieństwo urodzenia w moim wieku dziecka z wadą jest mniejsze niż prawdopodobieństwo poronienia po takich badaniach. Uwierzyłam mu na słowo, a wszelkie statystyki to potem potwierdziły. To nie będzie ostatnie usg, pewnie jeszcze conajmniej jedno mi zrobią. Lusiu, nie martw się bólami. Przejdzie lada dzień. To zupełnie normalne. :) Ufff. Odwalam kawał dobrej roboty, co? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień Dobry! Witam wszystkie kobietki po tak długiej przerwie. Byłam daleko od wirtualnego swiata. Oj bardzo się cieszę, ze tu tyle wpisów juz 9 strona ;-). Jest mi tym bardziej miło, gdyż zakładając ten topik nie spodziewałam sie takiego zainteresowania. Hurraa! Pozdrawiam wszystkie kobietki. Zaraz zacznę czytać Wasze wpisy, bo jestem troszkę do tyłu i później się odezwę. Czy odwiedziły nas nowe przyszłe mamusie? Zaraz to sprawdzę... P.S Czy u Was tez tak zimno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień Dobry! Witam wszystkie kobietki po tak długiej przerwie. Byłam daleko od wirtualnego swiata. Oj bardzo się cieszę, ze tu tyle wpisów juz 9 strona ;-). Jest mi tym bardziej miło, gdyż zakładając ten topik nie spodziewałam sie takiego zainteresowania. Hurraa! Pozdrawiam wszystkie kobietki. Zaraz zacznę czytać Wasze wpisy, bo jestem troszkę do tyłu i później się odezwę. Czy odwiedziły nas nowe przyszłe mamusie? Zaraz to sprawdzę... P.S Czy u Was tez tak zimno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gadzinko :) aż miło czytać jak nas tak dużo :) a co do brzuszka - mam podobne uczucia do Twoich ... takie mieszane :) z jednej strony to musi byc cudowne - \"ogłaszać swiatu\" swoje szczęscie poprzez dumne noszenie brzuszka .... już teraz gdy przegladam sie w lustrze widzę widoczne zmiany (dotychczas miałam raczej płaski brzuch), ale narazie są one zauważalne tylko dla mnie i dla miśka :) co do innego topiku - ja mam podobnie - również na jednym juz prawie rok jestem stałym gosciem i również nasze dziewczyny czasem nawet sie spotykaja ....ja niestety mieszkam za daleko od nich ... lusia - miłej wizyty :) pewne tuz po niej będziesz robiła te wszytskie badania, które wciaż czekaja na mnei (mocz, krew) - ale ja juz sobie obiecałam, ze zrobie je w przyszłym tygodniu (msuzę z rana - bo trzeba na czczo - a teraz mam na rano do pracy) - ostatecznie chcac nie chcąc przed 15.06 musze je zrobić :) jeśli mogę zapytać - ile juz przytyłaś ninuś ??? ja jakos sie boje nadmiernej wagi ... i wiemy, ze jesteś w 7 miesiacu - ale na kiedy dokąłdnie masz termin ??? Ingaa - witaj po przerwie :) u mnietez tak wstretnie i zimno brrrr normalnie jesienna aura .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ninka35
Termin mam na 2 sierpnia (wg. doktorka). Jak narazie przytyłam 9 kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobietki poczytałam sobie Wasze wpisy. Elffik, Gadzinka, Lusia-cieszę się,że z Waszych postepów a jeszcze bardziej się ciesze, że podkręcacie ten topik. Uważnie poczytałam Wasze rady, mam nadzieje, że niedługo będę mogła z Wami na równi dyskutować. A potem powymieniamy się fotkami naszych milusińskich. Również chcąca- witam i ciesze się, że również planujesz... będziemy mogły się powymieniać swoimi postępami ;-) Nasze dzieci już będą młodsze od dzieciaczków Gadzinki Elffika, Niny i Lusi. Będziemy mogły brać z nich przykład. Zaintrygowała mnie postać Julka?-Julki- widze, ze na bieżąco nas sledzi i doskonale jest zorientowany we wszystkim ;-) Nina -cieszę się, że tu jesteś Twoje rady-linki są bardzo pomocne. Na początku dużo się nie pokazywałaś, ale zawsze służyłaś linkiem, radą jak ktos był w potrzebie.- jak taki aniołek ;-) juDyTa G, kafa -co u Was? POZDRAWIAM i do jutra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuDyTa G
aaaaaale wam zadroszcze !!!!!!!! ja mam juz 1 dziecko 4 latka ale była bardzo młoda i nie cieszyła mnie ciaża, chodziłam wtedy jeszcze do szkoły i wogóle problemy z szybkim slubem ku niezadowoleniu obu stron(rodziców) ale teraz bardzo chce miec dziecko, ale patrzac na nasze realia a jeszcze nie widomo jak bedzie, jak te dzieci sobie dadza radę, bo z wychowaniem pomoga rodzice finansowo tez ale co bedzie jak ich braknie. Ja nie pracuję mąż ma takie sobie zarobki. Walczyc z instynktem, poskromic go czy działac? Na prawde nie mam z kim o tym porozmawiac, wasze cenne rady beda dla mnie zbawienne. Powiecie porozmawiaj z mezem. Próbuje ale on na to nie teraz, jak sobie poradzimy ale wiem ze tez chciałby miec jeszcze jedno dziecko. Boze czemu jest tak cieżko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, dzisiaj udalo mi sie troche pouczyc. W czwartek i piatek mam 4 egzaminy. :) Ingaa, to byl wspanialy pomysl z tym topikiem, masz ode mnie 🌻 :) Lusia, a kiedy chcesz wreszcie powiedziec bliskim, ze nosisz w sobie ziarenko? Po wizycie? :) Ninka, Tak! Odwalilas kawal dobrej roboty ;) Siostra mojego meza ma 40 lat - rodzi w najblizszym czasie - i jej zrobiono oczywiscie badania prenatalne (znaczy punkcje wod plodowych), ale tutaj to jest normalka. Tutaj to sie robi kazdej kobiecie powyzej 35 roku zycia. Ona sie nawet nie zastanawiala, poszla na to jak na normalne badanie, koniec kropka. Stad wniosek - co kraj to obyczaj. Podobne rozniece dotycza podejscia do znieczulenia, a nawet do brania kwasu foliowego, ale chyba juz o tym wspominalam... :) JuDyTa G, ja mysle ze skoro dajecie sobie rade z jednym dzieckiem, to dacie i z dwojgiem :) Napewno zostaly ci ubranka, buciki, wozeczek. Dacie obie rade. Powiedz mezowi, jak bardzo pragniesz tego dziecka i przedstaw mu ten sam argument. :) elffiku, a gdzie ty wlasciwie pracujesz? Czy zauwazylyscie juz, ze straszna ze mnie gadula? Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Judytko - myslę, że poradzilibyscie sobie również z drugim dzieckiem .... zwłaszcza, że jak piszesz, mozecie liczyc na pomoc rodziców ... ale decyzja musi być wspólna .... spróbuj porozmawiać z meżem - powiedz mu o swoich uczuciach :) i objaśnij, ze wedłyg psychologów 2 dziecko powinno byc najszybciej po 4 latach - i jednocześnie to najlepszy czas - (4 - 5 lat po pierwszym) - ponieważ starsze dziecko nie pochłania juz tak bardzo uwagi rodziców i nie bedzie w tak duzym stopniu zabierało uwagi potrzebnej maleństwu - przy czym nie jest to zbyt duza różnica - wiec dzieci powinny znaleźć wspólny jezyk i młodsze ma szanse na dobry rozwój - poprzez wspólne zabawy itd lepiej i szybciej poznaje świat oraz szybciej uczy sie poprawnej mowy :) zbyt mała i zbyt duza róznica wieku między dizećmi maja swoje minusy - a w Waszym przypadku, gdybyście sie teraz zdecydowali róznica byłaby idealna :) gadzinko ... powodzenia na egzaminach .... ja w weekend mam ostatni w tym roku zjazd :) cieszę sie z tego niezmiernie :) w czerwcu mam sporo roboty w pracy - i hospitację i robota papierkowa ...chociaż od uczleni odetchne i anbiorę sił na przyszły - jakże trudny dla mnei roik szkolny (będę kończyął jedne i zaczynała kolejne studia podypl - a tu jeszcze brzuszek) a pracuje w przedszkolu :) ale marzę o neico innej pracy ... indywidualnej z dzieckiem - jako pedagog szkolny lub w poradni, albo tez jako logopeda (w grudniu nim zostanę - o ile dzidzia pozwoli sie mamie obronić a nie np wybierze sobie na dzień porodu dzień przed obroną:P ) co do tego, że jesteś gaduła - cieszę sie niezmiernie :) inaczje wyszłabym na straaasznie rozgadaną a tak to sie uzupełniamy:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuDyTa G
dziekuję wam kobietki. mam nadzieje ze niedługo dołącze do was jako noszaca fasolkę w brzuszku. Co i jak dam wam znac. Porozmawiam z mezem a potem zaczniemy działac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) Elffiku, jej, masz obrone w grudniu! Toz to beda naprawde ostatnie dni! Nie myslalas o tym, zeby to troche przesunac na jakis choc odrobinke wczesniejszy termin :), zebys byla pewna, ze obronisz sie przed porodem? Sluchaj, a jak tobie lekarz liczyl termin? Chodzi mi o to, czy on liczyl 40 tyg. czy 38 tyg. od przypuszczalnego dnia poczecia? :) Ninko, a Tobie? jak Tobie policzyl to lekarz? 40? Mam te dosc dziwna watpliwosc, bo mnie lekarz policzyl 40, ale na internecie i w jednej z ksiazek znalazlam rowniez kalendarze konczace sie na 38 tyg. To stad te pytania. Wszystkie tego typu \"domowe\" obliczenia wskazuja termindwa tyg. wczesniej niz moj lekarz! To jak to jest? dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie sobie policzyłam na kalendarzyku ile to tyg wychodzi bo sie nie zastanawialm wczesniej - mi policzyło usg - samo - on tylko powiedział, którego terminu bedziemy sie trzymać - ale wychodzi 38 tygodni od rzekomego poczęcia ...... tylko u mnie z tym poczęciem to neico zagmatwane ... cóż - ostatnia miesiaczka 6 lutego a poczęcie - 20 MARCA !!!! teoretycznie - niemozliwe powinnam już przecież być po drugiej miesiączce .... :P 40 tyg to od terminu miesiaczki - jesli ma się normalną miesiaczke ( a nie jak ja..) tak mi mówił lekarz .... ale jednak kara ciaży ma wiecje tabelek niz 38 :) zmykam spac bo jutro nie wstanę a mam iwęcej godzin w pracy - dzień mamy ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ninka35
Jeśli chodzi o wyliczenie daty porodu, to oboje (i doktor i ja) korzystaliśmy z takiej tabelki. Dzień ostatniej miesiączki plus coś tam odjąć coś innego i mnie wyszło 2 sierpnia, a jemu 1 sierpnia. Ale jak korzystałam z takiego czegoś co nazywa się kalkulator, to mi wyszło, że raczej koniec lipca będzie moim terminem. W tej metodzie należało podać dodatkowo przeciętną długość cyklu. Wiem jedno - z pewnością poród nie odbędzie się beze mnie ;) więc niezależnie od terminu, raczej tego nie przegapię. :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny... Ninka - mam nadzieje ze te bóle sa normalne...masz większe doswiadczenie więc wierze ze tak jest Elffik - juz sie nie moge doczekac wizyty u lekarza.ale badania brrrrrr nie cierpie igieł ale dobro dzidzi jest naważniejsze Ingaa - a jak tam u ciebie?? kiedy nam sie dzidzią pochwalisz?? Judytko - nie ma sie co zastanawiac, druga dzidzia i koniec!! Gadzina - o dzidziusiu powiem po wizycie na pewno ale juz sie doczekac nie moge ....... pozdrawiam Was kochane :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ninka35
Tak naprawdę, to brzuch mnie pobolewa przez całą ciążę. Lekarz zapisał mi nospę, ale ponieważ te bóle nie są moce, nie brałam dotąd żadnych tabletek. Głowa do góry, Lusiu, w końcu w naszych brzuszkach dzieją się prawdziwe cuda! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Jak Wasze samopoczucie? Bo u mnie adekwatne do aury za oknem. Szare, bure i nijakie. Przechodzę mały kryzys.... mam nadzieję, że szybko minie. Nie lubię takich dni. Do tego mój Misiek wróci dopiero w połowie czerwca.... W sumie nie wiem co jeszcze pisać- jestem zniechęcona pracą, pogodą. Dobra kobietki nie będę Was zadręczać swoimi narzekaniami i psuć Waszego nastroju, a w Was tyle radości.... Pozdrawiam Was cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Jak Wasze samopoczucie? Bo u mnie adekwatne do aury za oknem. Szare, bure i nijakie. Przechodzę mały kryzys.... mam nadzieję, że szybko minie. Nie lubię takich dni. Do tego mój Misiek wróci dopiero w połowie czerwca.... W sumie nie wiem co jeszcze pisać- jestem zniechęcona pracą, pogodą. Dobra kobietki nie będę Was zadręczać swoimi narzekaniami i psuć Waszego nastroju, a w Was tyle radości.... Pozdrawiam Was cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i do tego komputer mi sie buntuje.... już po raz kolejny po 2 razy tę samą wypowiedż wysyłam. Ehh, dziś wszystko jest przeciwko mnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też już bym chciała :(( tylko mi się mężczyzna buntuje 😭. Argumenty: chce się najpierw dorobić, kupić mieszkanie, napełnić konto, bo jak przyjdzie dziaciaczek, to już nici z dorabianiem. A ja się z nim wcale nie mogę zgodzić. Ubzdurał sobie (i dzieciata siostra mu nagadała), że dzieci to szalone wydatki, bo wszystko takie drogie, jedzenie pampersy i cała masa innych \"niezbędnych\" rzeczy. A ja myślę że wcale bym nie wymagała super pieluszek z klimatyzacją i samomyjącą-dupkę-wkładką. Ja i moja siostra wychowywałyśmy się na zwykłej tetrze i jakoś żyjemy do tej pory. Jedyny naprawdę duży wydatek, jaki by nas czekał, to pralka... (mam już na nią odłożone pieniążki). Mój instynkt już wyje, nie krzyczy, nie odzywa się, ale właśnie wyje. Odstawiłam pigułki, mimo że naprawdę mi służyły z każdej strony. Parę razy nawet kochaliśmy się tak prawdziwie :)). Ale niestety nie wyszło. Każdy okres wywołuje u mnie smutek, że znowu nie ma tam nikogo. Latka sobie galopują, a ja chciałabym być młoą mamusią. Chcę mieć dzieciaczka teraz, kiedy jestem młoda, kiedy nie muszę podejmować decyzji o urlopach z pracy (jestem na studiach i mam możliwość wzięcia urlopu, co stwarzałoby mi możliwośc posiedzenia z maluszkiem nawet ponad dwa lata). Nasi rodzice też nie są coraz młodsi, a chciałabym żeby się znali. Ja swoich dziadków nie zdążyłam poznać - wcześnie ich zabrakło. Jak mam go przekonać?? Z każdym razem, kiedy przychodzi nam ochota na figle i on otwiera szafkę \'w poszukiwaniu zaginionej antykoncepcji\' coś mnie w środku zaczyna delikatnie boleć. Nie chcę robić nic przeciwko niemu, bo chcę żeby to była nasza wspólna decyzja. Zmęczona jestem zmiennością jego poglądów na ten temat, bo sam mi zaporoponował żebyśmy przestali brać pigułki. Do tego coraz częściej nam się zdarzają kłótnie a po nich ciche dni. I wiem, że jest to związane z powyższym \'problemem\'...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dissss
doswiadczone juz kobietki czy mozecie mi odpowiedziec na pytanie? Jakie miałyscie objawy ciązy? chodzi mi o to ze ja miałam miec okres 25.05. ale wystapiły tylko plamienia koloru brazowego, nie krwawienie zwykłe, czy któras z Was miała taki przypadek i była np. w ciązy. strasznie dziwnie a to nasza miłośc była w 17 dniu cyklu. Czy to mozliwe ze moge byc w stanie odmiennym ??? i strasznie bola mnie piersi tez jakos tak jak byc powinno przed okresem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tylko na chwilke, zeby sie choc przywitac :) Nie udalo mi sie dzisiaj tutaj zajrzec, hm, jakos mialam zabiegany dzien... Trzymajcie kciuki jutro. :) Ortiga, sluchaj, jak czytam to co napisalas to od razu mysle o moim bracie i jego zonie. Ona chce juz, nawet bardzo, on nadal nie. Ona nie chce naciskac, bo to delikatna sprawa, ale jej zegar bije. On nie jest gotowy... Kurde, ja sama bym chciala, zeby mieli wreszcie dziecko, bo mielibysmy dzieciaki w jednym wieku (ja jestem w 3 miesiacu ciazy) a i z jego zona (ktora uwazam za przyjaciolke) moglybysmy w zblionym czasie przezywac odmienny stan. Mam ochote pogadac z moim bratem, ale co ja mu moge powiedziec... Dlaczego mezczyzni chca najpierw \"cos osiagnac\". Jedni pieniadze, inni dom, jeszcze inni pozycje, jeszcze inni, jak moj brat nadal szukaja swojego miejsca. Moj brat ma dobra prace, zycie na wysokim poziomie, ale nie czuje sie na swoim miejscu. Nie czuje sie spelniony. On chcialby najpierw je odnalezc... W pewnym sensie go rozumiem... ale i sie zloszcze... Jakie to wszystko trudne... Musi ci byc strasznie ciezko, szczegolnie w chwilach tych dziwnych konfliktow, ktore sie wczesniej nie zdarzaly... ojej, troche mi sie rozgadalo... Bardzo ci zycze, zeby twoj maz zmienil zdanie, bardzo trzymaj sie Ide do lozka, moze jeszcze cos poczytam, jak dam rade, he, he, bo zmeczona jestem strasznie. Nigdy w zyciu nie bylam taka zmeczona.... Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki, Gadzino za ciepłe słówka. Nie dopisałam jeszcze jednego \'problemu\'. Mój mężczyzna chciałby się przedtem jeszcze... ożenić. Tylko ciągle jakoś nam się nie spieszy do podjęcia decyzji. Jesteśmy ze sobą już parę ładnych latek, tak że chyba się nawet nie zwraca uwagi na \"legalność\" związku. Tym bardziej, że należę do osób, którym to w szczęściu nie przeszkadza. A może należałoby wreszcie podjąć poważne decyzje i zacząć ostro \'pomagać\' w realizacji tych wszystkich planów \"przedtem\"... Tylko co z moimi planami? Odłożyć na później? A kiedy ono nadejdzie? A czas nie stoi w miejscu... Pozdrowionka dla wszystkich spragnionych i oczywiście dla \"ciężarówek\" zaglądających na ten topik ;)) 👄 ❤️ 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie!! Diss - moim zdaniem to jeszcze za wczesnie na jakiekolwiek objawy ciaży...chociaż 17 dzien cyklu teoretycznie mozesz miec owulację od 10-18 dnia cyklu..odczekaj parę dni i zrób test Gadzinko-witaj Twoja dzidzia jest o 1,5 miesiaca starsza od mojej :)) Ortiga - ile masz lat jesli mogę zapytac?? Co do dziecka i slubu to powiem Ci jakie były moje doświadczenia.Otóz z decyzjąo ślubie zwlekalismy ładnych pare lat...ja skonczyłam studia, znalazłam prace mąz juz pracował (jest nauczycielem). W koncu dwa lata temu zdecydowaliśmy się (15 czerwca bedzie nasza druga rocznica), i uważam ze to najlepsza rzecz jaka zrobiłam. Na dziecko zdecydowalismy sie nagle, sponatnicznie. bardzo sie bałam ze sie nie uda, przeciez tyle kobiet ma problemy z zajsciem. no i jestem w piątym tygodniu upragnionej ciązy. Nasza sytuacja nie jest zła. We wrzesniu wprowadzamy sie do nowo wybudowanego domku, oboje mamy ustabilizowaną sytuację w pracy, a z drugiej strony jestesmy zakredytowani na 10 lat. I to na duuuuuzą sumę pieniędzy. Ale niczego tak nie pragnę jak tej dzidzi w moim brzuszku. To niesamowite uczucie nic sie więcej nie liczy, nie potrafie myslec o niczym innym. Kazda kobieta powinna byc matką i móc czuc to co ja. I tobie tego zycze z całego serca........ STARAJĄCA - czemu nas nie odwiedzasz?? odezwij sie prosze........ Pozdrwiam wszystkie przyszłe mamy i te \"niezdecydowane\". zycie jest tylko jedno i to na dodatek bardzo krótkie.....................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lusia, niedługo kończę 25, a Ty ile masz lat, bo jakoś mi umknęło. ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lusia, mam jeszcze jedno pytanko: ile czasu się znaliście, czy jak to się mówi \"chodziliście ze sobą\" :)) zanim podjęliście decyzję o ślubie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Ortiga........ W pażdzierniku bede miała 26 lat. (mój maz ma 29 lat)..z mężem chodzilismy 7 lat przed slubem.................teraz to juz 9 lat odkąd jestesmy razem....... pozdrawiam :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwczyny ja tez mam pytanko.........od rana czuje jakby kłucie w dole brzuszka, nie jest to mocny ból.......moze jakies skurcze macicy???????? (jakby mi powiedzmy co 2 minuty ktos igiełkę wbijał)-czy to cos groźnego Elfiku Gadzinko czy wy tak macie lub miałyscie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×