Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niepewna77

Czy mam wyjść za Niemca?

Polecane posty

Gość gość
Nie chciało mi się czytać całego watku. Jak normalny to wyjdź za niego. Tylko by był biały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widze, ze wątpliwości dotycza raczej nie samego wyjścia za maz a przeprowadzki. moja siostra ma męża Belga i to on przperowadził sie dla niej, ale początkowo tez było mu tutaj ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiadomo, że zawsze potrzeba trochę czasu na to, żeby się zaklimatyzować. Ja tez jestem żoną obcokrajowca , ale poznaliśmy się w Polsce i ja od razu powiedziałam, ze nie zamierzam się wyprowadzać stąd. Specjalnie dla mnie i mojej rodziny zaczął się tez uczyć polskiego, bo wcześniej tylko po angielsku się kontaktowaliśmy. Jeśli szukacie dobrej szkoły dla obcokrajowców to warto tutaj uderzyć http://makilen.pl/, bo postępy widać naprawdę po krótkim czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niemcy sa super!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Ja nie mialam takiego szczescia:-/ Poznalam Niemca tez na portalu randkowym. Mieszkalam w Polsce, bylam po rozwodzie ale bezdzietna, dobrze mi sie powodzilo (dobra praca, wlasne mieszkanie). On pisal w ogloszeniu, ze szuka na powaznie, ze jest katolikiem i chce zalozyc rodzine. Ja mowie biegle po niemiecku (bylam nauczycielka niemieckiego) i chcialam dzieci, wzbudzil moje zaufanie. Pisalismy do siebie, jezdzilismy co weekend i tak przez 2 lata, wiec myslalam, ze go poznalam. Ja juz mialam 35 lat, wiec nie bylam taka niedoswiadczona zyciowo, a jednak mnie oszukiwal. Po tych dwoch latach szybki slub i ponad rok pozniej urodzilam dziecko (mialam 38 lat!) - dziecko zdrowe. Do tego momentu bylo OK, mialam wrazenie ze jego matka mnie nie lubi, ale tego nie okazywala jawnie a ja olewalam (matka jego mieszka 400 km od niego, kontakty 2 razy w roku). Jak tylko dziecko bylo na swiecie wyszlo szydlo z worka: dowiedzialam sie, ze maz chodzi regularnie na dziw*ki, okazalo sie, ze on to zawsze robil, takze robil to zanim sie poznalismy (to byla przyczyna tego, ze inne kobiety od niego uciekaly), to jest seksoholik, przepuszcza na burdele tysiace euro. On sam zarabia 8000 euro /miesiecznie, ale zylismy skromnie. Myslalam, ze on taki oszczedny, on mi wmawial, ze oszczedzamy na nowy dom, a tu okazalo sie, ze nie ma oszczednosci, wszystko wydane na burdele. Jak go pytam, dlaczego to robi, to mi mowi arogancko" BO mam do tego prawo!". NIe przeprasza, robi na zlosc, chamsko sie zachowuje (taki przyklad: robil kup*e w toalecie i nie splukiwal, brudzil w kuchni i nie sprzatal....) Wywalilam go w koncu z domu, bo nie moglam wytrzymac tego upokorzenia, poszlam do adwokata i musi placic alimenty (nie mamy rozdzielnosci). Myslalam, ze sie opamieta, a on zlozyl pozew o rozwod i chce by dziecko on dostal (dogadal sie z bezdziezna siostra, ze jak dostanie dziecko to ona je przejmie i bedzie wychowywala, ot, taka maskotka). On ma dostac dziecko, bo ja malo zarabiam (mimo ze dobrze mowie po niemiecku to zarabiam tylko 700 euro, a on 8000 euro, wiec on argumentuje, ze nie stac mnie na wynajem mieszkania, oplaty, wychowanie dziecka, a jego stac!). W NIemczech po rozwodzie nie ma alimentow na zone, nawet jesli to maz zniszczyl malzenstwo. To nie Polska, tu nie ma rozwodu "z winy". Jak odwiedza dziecko to opowiada dziecku, ze mama jest zla, ze ma sie nie sluchac mamy a dziecko nie chce go znac, nie chce sie z nim bawic, placze gdy go widzi... SZOK !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Niemczech to normalne. Znałaś język, a nie znałaś Niemców? Ty też mogłaś mieć kogoś na boku, mogłaś go zacząć wykorzystywać. Tu każdy żyje jak chce, nie zauważyłaś tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Znam jezyk bardzo dobrze, znam Niemcow, bo dorabialam sobie w Polsce jako tlumaczka i spotykalam sie z moim mezem dwa lata zanim pojechalam do Niemiec. W Niemczech mieszkalam z nim pol roku, zanim za niego wyszlam. Dopiero po slubie i urodzeniu dziecka oi pokazal kim jest. Wczesniej bylo idealnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie marne prow, ze chcialo ci sie tyle pisac. od razu widac zy wymyslona historyjka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Durne prowo, az czytac sie nie chce. Bylas tlumaczka i nauczycielka a nie potrafisz sie porzadnie wyslowic.... Tak samo bzdura z tymi jego zarabkami i to nie prawda ze w de nie placi sie na byla zona. Sa pewne kryteria wedlug ktorych takie wnioski sa rozpatrywane, np. zarobki bylej/bylego: "wenn die Ehefrau sich aus ihrer angemessenen Erwerbstätigkeit nicht in vollem Umfang selber unterhalten kann und sein Einkommen daher aufzustocken ist (Aufstockungsunterhalt), § 1573 Abs. 2 BGB Masz duza fantazje i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
To nie prowokacja. Nie jestem trollem. W Niemczech generalnie nie ma alimentow na zony, jesli sa mlode (czy dosyc mlode). Ja wg ich kryteriow uchodze za mloda, wiec oni wychodza z zalozenia, ze moge pracowac i zarabiac tyle ile maz. Alimenty to dostalaby wg nowego prawa rodzinnego w NIemczech kobieta 60-letnia po 30 latach malzenstwa, bo wtedy sad uznaje, ze nie jest w stanie znalezc pracy ze wzgledu na wiek. Ale mnie to nie dotyczy! Zreszta maz chce sobie zalatwic tak, ze bedzie zarabial mniej (mozliwe przy DG!). Sprawdz sobie co przyniosla reforma prawa dotyczacego rozwodow w 2009 w NIemczech! Zreszta maz i jego siostra chca zabrac mi dziecko, to mnie najbardziej boli:-/ Adwokat moj chce walczyc, jest jakas nadzieja, ale jak mi Jugendamt sie wmiesza to po ptakach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Gosc z 10:33 - a ty robisz bledy ORTOGRAFICZNE: piszesz np. "nie prawda" a powinnas "nieprawda". Wiele bledow ortograficznych robisz ! I nie masz absolutnie pojecia o przebiegu rozwodu w NIEMCZECH!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wyszlo ci prowo i tyle gloopich szukaj gdzie indziej Tschüss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Aufstockungsunterhalt jest zreszta ograniczony czasowo: bo 3 roku zycia dziecka (maksymalnie do 6 roku zycia dziecka) a nie do pelnoletnosci dziecka. Tutaj w wielu miasteczkach szkola jest do 13.30, wiec jak tu pracowac na caly etat. Do przedszkola sa listy rezerwowe i nie mozna sie dostac, mimo ze niby masz prawo do przedszkola. SZybciej sa do dostania miejsca w przedszkolach czy w swietlicach przyszkolnych w tzw. trudnych dzielnicach (duzo biedy, ARabow, narkotyki) - ale co ? Mam tam poslac dziecko by mi sie wykoleilo ? Maz bedzie wydawal na dziw*ki a dziecko ma siedziec 10 h w swietlicy z dziecmi z "trudnych kryminalnych rodzin" (zeby to nie nazwac inaczej). Alimenty na zone mi sie do 18-tki dziecka nie naleza, tylko marne alimenty na dziecko. Ja tu musze wynajmowac, wiec nawet na to nie starczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Do Polski z dzieckiem nie moge wrocic, bo mi nie zezwalaja (maz), zreszta sad czy JUgendamt tez mi nie zezwola. Nawet moj adwokat powiedzial, ze tu nie ma zludzen, bo Niemcy nie wypuszcza dziecka z NIemiec, nawet jesliby mialo lepiej w Polsce : w Polsce mam wlasne mieszkanie, nie musze wynajmowac nor w arabskich dzielnicach, moge wrocic do pracy w szkole (wiem, bo pytalam), pomoc babci w opiece (tu jestem sama, nawet jak zachoruje)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wez juz nie truj kobieto, ile mozna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do tej 39latki..... Pomijam juz fakt ze twoj post jest malo wiarygodny, ale zaluzmy ze tak jest....To wiesz co ja mysle? Jestes zyciowo niezaradna. Ja pracujac na pol etatu mialam 1300 netto (jako Sachbearbeiterin), a ty masz tylko 700 euro? Wybacz, ale ze znajomoscia niemieckiego, nostryfikacja dyplomu z Polski i ewentualnie dodatkowym egzaminom- moglabys spokojnie zarobic na czysto 2 razy tyle, albo i wiecej !!! Wybacz, ale to twoja wina, ze nie dbalas o swoje interesy i w 100% stalas sie zalezna od meza! Szkoly tylko do 13:30? Dziwne, bo niektore z moich kolezanek, ktore zdecydowaly sie na prace na caly etat po urodzeniu dziecka ( zwykle po platnym urlopie macierzynskim) nie ma z tym problemu.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teil 2.... Wiele szkol oferuje zajecia pozalekcyjne do minimum 16, a jesli ktos pracuje do 17, to na ten czas zalatwia sobie nianie/babysitter, ktora odprowadza dzieci do domu....A pracujac na pol etatu nie ma w ogole zadnego problemu!!! Poza tym.....jesli twoj facet zarabia naprawde 8000 netto, to albo ma super Stelle (moj prof z uczelni mial okolo 5tys netto!), albo wlasna dzialalnosc. W obu przypadkach dochody sa udokumentowane (Niemcy to nie pl gdzie jest wolna amerykanka) i nie ma takiej opcji, zeby kobieta nie dostala dobrych alimentow na dziecko!!! No chyba, ze twoj byly jest mafiozem i czerpie zyski z prania brudnych pieniedzy, to wtedy rzeczywiscie pracuje na czarno, a ty dostaniesz co najwyzej loda na patyku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teil 3 ..... I plz daruj sobie te opowiesci z Jugendamtem, z odbieraniem dziecka....bo to P**dowska propaganda....A rzeczywistosc wyglada zupelnie inaczej. Nawet samotnej matce bez dochodow nikt nie zabiera dziecka i moze liczyc na Sozialhilfe. Bo w Niemczech kazdy, powtarzam KAZDY bez dochodow i ubezpieczenia zdrowotnego (ktore jest obowiazkowe) ma prawo do pomocy socjalnej....Tym bardziej ze juz przebywasz tam 4-5 lat i masz obywatelstwo! Te gadki o adwokacie schowaj sobie do kieszeni.... I tyle w temacie.....Daruj sobie kolejne wypociny, bo nikt ci nie uwierzy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Kup sobie slownik ortograficzny, trollu! 1300 euro netto na pol etatu? Tu sa ludzie, ktorzy ciezko pracuja na caly etat i dostaja 1500 Euro. Mowie o pensji netto na reke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Ja nie chce zyc na socjalu. Nie jestem taka patologia jak ty.Jugendamt zawsze wmiesza sie, jesli rozwod jest konfliktowy, zawsze. Maz mnie bil, wiec ja nie chce by wzial dziecko a to jest juz konflikt. Adwokat tez tak mowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
39 latka wez sie juz nie osmieszaj! sama jestes trollem i to jeszcze przygloopim !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 39latka
Przynajmniej jeste uczciwa kobieta. 1300 euro netto na reke za pol etatu(!) jako Polka, to moze tylko prostytutka zarobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestes tlumaczem tylko prostakiem z podstawowka bez jezyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
swojj ciagnie do swojego dlatego masz takiego meza! pasujecie do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale przeciez sa zli mezczyzni. Dlaczego jej nie wierzycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tschüss!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykro mi, to straszne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niemcy są fałszywi i zakłamani .Polki to dla nich drugi, sort brany jak trzeba kuchty i służącej albo gdy żadna Niemka dziada nie chce .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jepij sie w ten pusty czerp moherowy debilu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×