Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Boga nie ma.

Polecane posty

Gość gość
Po czwarte, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie rozumieli, że przyjęli przekonania, które zmuszają ich do uwierzenia albo że człowiek nie różni się jakościowo od zwierząt, albo że jeśli się różni, to muszą ten fakt tłumaczyć irracjonalnie, np. jako dzieło przypadku czy jako nieprawdopodobny zbieg okoliczności w ramach procesu ewolucji. Ateiści zakładają bowiem apriori, że materia sama siebie wytworzyła i że wyczerpuje ona całą rzeczywistość wszechświata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:58 ty jestes tak ograniczony umysłowo że aż strach. Poczytaj debilu o sw inkwizycji o wyprawach krzyżowych itd. I przekonasz się czy więcej osób zabito w imieniu twojego smiesznego boga czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robert Millikan (doświadczalnie zmierzył ładunek elektronu): "Dla mnie niepomyślanym jest, że prawdziwy ateista może być naukowcem" "Nigdy nie znałem myślącego człowieka, który nie wierzyłby w Boga" "Nauka zdominowana przez religijnego ducha jest kluczem do postępu i nadzieją ludzkości"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:02, mam prosbe wysteryluzuj się, żebys nie rozmnażał głupoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po piąte, ateiści sprawiają wrażenie, jakby nie wiedzieli o tym, że ogromna większość ludzi odkrywa w sobie te cechy – zwłaszcza zdolność poznania prawdy i podejmowania świadomych decyzji, a także zdolność do odpowiedzialności, miłości i wierności – których ateistom nie pozwala dostrzegać przyjęty przez nich system wierzeń. Świadomość, wolność i miłość to wyjątkowe zdolności człowieka, które nie są spotykane w świecie zwierząt, roślin czy minerałów. Wierzyć w to, że świadomy siebie i zdolny do miłości człowiek pochodzi od świata nieosobowego, to bardziej irracjonalne, niż wierzyć w to, że motyl potrafi swoimi skrzydełkami rozbić szybę pancerną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Werner Heisenberg (jeden z twórców mechaniki kwantowej): "Pierwszy łyk ze szklanki nauk przyrodniczych zmieni ciebie w ateistę, zaś na dnie szklanki czeka na ciebie Bóg."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeszcze raz ktos kogos zacytuje to jebne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
systemy ateistyczne doprowadziły do najbardziej okrutnych dyktatur oraz do największych zbrodni w historii ludzkości. W dziejach człowieka żadna marginalna mniejszość – a do takiej należą ateiści – nie dokonała zbrodni na tak wielką skalę, jak właśnie ci, którzy usiłują urządzić świat bez Boga X Gorszej głupoty Nie słyszałam...wlasnie zaczynasz sprzeczać się z historykiem, wiec ostrzegam, nie będzie łatwo...niemal wszystkie wojny były na tle religijnym, spowodowane przez wyznawców narzucających innym własną religie, nie pisz takich głupot Bo się po prostu czytać nie da, dopiero gdy zaczęto wydobywać surowce i narodziły się potęgi państw, ludzie znaleźli inny powód do prowadzenia wojen, Bóg przestał być potęgą, potęgą zaczęła być ropa, złoto, węgiel, dostęp do morza itp itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Punktem wyjścia ateizmu nie jest zatem problem teologiczny, lecz problem antropologiczny, czyli wiara ateistów, że nie ma istotnej różnicy między człowiekiem a zwierzętami. Ateiści wierzą, że nasza świadomość jest jedynie subiektywna, wolność jedynie pozorna, a miłość to tylko kwestia biochemii. Podstawą ateizmu jest oderwana od rzeczywistości wizja człowieka. Tak, jak zwierzę nie ma odniesienia do Boga, tak też człowiek w wizji ateistów rzeczywiście takiego odniesienia mieć ani nie potrzebuje, ani nie potrafi. Tyle tylko, że ateizm alienuje człowieka od tego wszystkiego, co w nas specyficznie ludzkie i co sprawia, że jesteśmy w stanie zachowywać się w jakościowo inny sposób niż zwierzęta. Ateizm to system, który nie widzi istotnej różnicy między antropologią a zoologią, między popędami a wolnością, między instynktem a miłością. Ateiści widzą w człowieku zwierzęcość, a w zwierzętach dopatrują się człowieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Są tacy ludzie, którzy rzeczywiście odkrywają w sobie jedynie to, co mają wspólnego ze zwierzętami. W konsekwencji ludzie ci postępują tak, jakby musieli być niewolnikami instynktów, popędów, hormonów czy nacisków zewnętrznych. Tacy ludzie nie są w stanie postawić nie tylko pytania o Boga, ale też pytania o samego siebie. Człowiek, który przyjął ateistyczny system wierzeń w antropologii, traktuje zachowanie tych, którzy racjonalnie myślą, odpowiedzialnie decydują i wiernie kochają, jako zachowanie irracjonalne. Z jego perspektywy tego typu zachowanie tak właśnie wygląda. Gdyby zwierzęta miały świadomość – pozostając we wszystkim innym zwierzętami – to też dziwiłby się temu, że ludzie są zdolni do działania innego, niż kierowanie się instynktami, popędami czy biochemicznymi bodźcami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale wiara tych idiotow jest tak słaba że muszą siedziec tutaj i się wspierac i cytowac ludzi ktorzy nic nie znaczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Michael Faraday: "Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo "Bóg", lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żegnam debilu. Jeszcze większego psychola nie spotkalem. Szkoda czasu na takie rozmowy ty i tak bądziesz twierdził że deszcz to łzy boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy system ateistyczny prowadzi do jakiejś formy dyktatury, gdyż ateiści przypisują sobie władzę decydowania o wszystkim. Przypisują sobie nawet władzę decydowania o życiu człowieka, a zatem władzę decydowania o tym, kogo wolno legalnie zabijać, a kogo ustanowione przez nich prawo będzie chronić. Ateizm prowadzi nie tylko do jakiejś formy dyktatury. Prowadzi także do jakiejś formy bałwochwalstwa. W ateizmie marksistowskim „bogiem” była partia komunistyczna i jej przywódcy, a w ateizmie liberalnym „bogiem” jest popęd, przyjemność czy pieniądze. Ateizm zawsze stawia coś ponad człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Izaak Newton: "Biblia zawiera więcej potwierdzeń swej prawdziwości, niż dowolna historia świecka." "To cudowne ułożenie Słońca, planet i komet może być dziełem Istoty wszechmocnej i rozumnej. A jeśli każda gwiazda jest ośrodkiem systemu podobnego do naszego, to na pewno wszystko zostało urządzone według podobnego planu i wszystko musi być poddane jednej i tej samej Istocie. Ta Istota nieskończona rządzi wszystkim (...). Bóg jest Istotą najwyższą, wieczną, nieskończoną(...)."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo idiocie nie udowodnisz że nie jest idiotą gdyż jest za głupi żeby to pojąć. Swoją drogą ten od tych cytatow to już totalny debil. Także żegnam. Teraz będą sobie cytowac i udowadniac :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W każdej epoce ateiści stanowią zdecydowaną mniejszość społeczeństwa, a mimo to zawsze myślą, że są zdecydowanie mądrzejsi od zdecydowanej większości ludzi. Są także przekonani o tym, że mają najlepsze pomysły na życie, więzi i wartości godne człowieka. Ateistyczne pomysły w tym względzie – podobnie jak ateistyczna antropologia – są mało skomplikowane. W zeszłym stuleciu przemocą i zbrodniami promowali kult proletariackiego kolektywu. W XXI w. bardziej wyrafinowanymi metodami – zwłaszcza za pomocą zdominowanych przez siebie mediów – promują „wolne” związki. Warto zauważyć, że ateiści, którzy promują tego typu związki, potwierdzają, iż obce są im zasady logicznego myślenia, gdyż posługują się terminem wewnętrznie sprzecznym. W rzeczywistości nie istnieją „wolne” związki, podobnie jak nie istnieje kwadratowe koło czy niebieska zieleń. Człowiek jest w stanie wymyślić wewnętrznie sprzeczne pojęcia, ale nawet dzieci wiedzą o tym, że takie pojęcia nie mają odpowiednika w rzeczywistości. To, co faktycznie proponują ateiści jako sposób na więzi, zwłaszcza w relacji kobieta – mężczyzna, to nie związki wolne od związków, lecz związki wolne od odpowiedzialności, miłości i wierności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, co ateizm proponuje jako sposób na życie, sami ateiści uznają za najbardziej „naukowe”, „racjonalne” i „postępowe”. Tymczasem w rzeczywistości ich pomysły polegają na powtarzaniu najbardziej archaicznych i prymitywnych mitów o tym, że człowiek może być szczęśliwy wtedy, gdy nie będzie jakościowo różnił się w swym postępowaniu od zachowania zwierząt. Ateiści proponują to, co łatwe, a nie to, co prowadzi do rozwoju i radości. W konsekwencji proponują łatwy seks zamiast trudnej miłości, łatwy sposób na kierowanie płodnością (antykoncepcja, prezerwatywy, aborcja) zamiast odpowiedzialnego rodzicielstwa, łatwy „luz” zamiast trudnej odpowiedzialności. W pogoni za tym, co łatwe, ateiści przyjmują nawet tak irracjonalny mit, jak przekonanie, że w jakiejś fazie swego rozwoju człowiek może nie być człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludwik Pasteur (1822-1895), francuski chemik i prekursor mikrobiologii, którego znamy przede wszystkim jako twórcę szczepionki przeciw wściekliźnie, powiedział: „Im bardziej badam naturę, tym bardziej jestem zdumiony dziełem Stwórcy. Bóg dał niezwykłe cechy swoim najmniejszym stworzeniom”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nieskażona religia żydowska jest dla mnie, tak samo jak wszystkie inne religie, wcieleniem prymitywnych przesądów. I naród żydowski, do którego chętnie należę i z którego mentalnością czuję się głęboko zrośnięty, nie ma w moich oczach żadnej szczególnej godności, odmiennej niż inne narody”. Einstein. Jeśli nie znasz filozofii Einsteina to się za nią nie bierz wyszukując durnych fraz z internetu. Pisząc "bóg" nie miał na myśli Twojego Boga, ale siłę umysłu, siłę przyrody i wszystkiego co nas otacza, a nie jezuska, apostołów i Maryję zawsze dziewice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem wierząca ale oni mają racje. Ciebie już się nie da czytać. Jesteś jakimś fanatykiem. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe że jesteś psychicznie chory. Po drugie już chyba sam do siebie piszesz. Jak masz ochote się uzewnętrzniac to założ bloga dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Benoît B. Mandelbrot (1924 -2010) – francuski matematyk pochodzenia żydowskiego, urodzony w Polsce. Uważał, że otaczający nas świat jest niezwykle uporządkowany i to w sposób matematyczny. Mandelbrot poprzez swe badania udowadniał, iż wszystko składa się z tzw. fraktali, czyli elementów samopodobnych występujących w obrębie każdego obiektu, np. drzewa, kwiatu, skały, oka owada, zbioru fal na wodzie, gwiazd na niebie, a nawet niewidzialnych maleńkich komórek w ludzkim organizmie. To niezwykłe zjawisko, nawet bez znajomości podstaw geometrii fraktalnej, można zobaczyć gołym okiem. Patrząc na przyrodę, widzimy uderzający jej porządek, nadany przez niezwykłą mądrość Stwórcy, niepodobny do układów o przypadkowym charakterze. Nawet obserwując płatek zwykłego śniegu, można być pod wielkim wrażeniem jego wspaniałego projektu. Jakże piękny i niezwykle geometryczny jest ów kryształek lodu. Przez moment mieni się tęczą barw i kształtów, a w chwilę później zmienia się w kropelki wody. Wzory, choć na pozór podobne, to jednak nigdy nie są takie same w drugiej zaobserwowanej śnieżynce. Zjawisko tak ulotne, a jednak i ono świadczy o Bożej chwale w dziełach Pana. Swymi badaniami i wnioskami o fraktalach w przyrodzie Mandelbrot (i jemu podobni naukowcy) spowodował olbrzymi zwrot w rozumieniu otaczającego nas świata. Od tej pory nawet na zwykły las wielu naukowców nie patrzy jak na chaotyczną masę patyków, igieł czy liści. Teraz widzą w nim uporządkowane i powtarzalne wzory, co pomaga zrozumieć im wiele procesów zachodzących w życiu tej części przyrody. To samo pogłębione podejście dotyczy również niektórych dziedzin nauki, np. badania nad różnymi typami nowotworów. Od czasu zauważenia fraktali pogłębił się rozwój grafiki komputerowej, niektórych elementów budownictwa oraz wzornictwa przemysłowego itp. Fraktale występujące w przyrodzie udowodniły, że zarówno człowiek, jak i otoczenie, w którym żyje, ze światem kosmosu włącznie, jest dziełem niezwykle inteligentnego Autora, który budował wszystko z niewyobrażalną precyzją. Od kosmicznych galaktyk począwszy, a na najmniejszych częściach budowy atomu skończywszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś To, co ateizm proponuje jako sposób na życie, sami ateiści uznają za najbardziej „naukowe”, „racjonalne” i „postępowe”. Tymczasem w rzeczywistości ich pomysły polegają na powtarzaniu najbardziej archaicznych i prymitywnych mitów o tym, że człowiek może być szczęśliwy wtedy, gdy nie będzie jakościowo różnił się w swym postępowaniu od zachowania zwierząt. Ateiści proponują to, co łatwe, a nie to, co prowadzi do rozwoju i radości. W konsekwencji proponują łatwy seks zamiast trudnej miłości, łatwy sposób na kierowanie płodnością (antykoncepcja, prezerwatywy, aborcja) zamiast odpowiedzialnego rodzicielstwa, łatwy „luz” zamiast trudnej odpowiedzialności. W pogoni za tym, co łatwe, ateiści przyjmują nawet tak irracjonalny mit, jak przekonanie, że w jakiejś fazie swego rozwoju człowiek może nie być człowiekiem. X Ej Ty weź juz skończ bo i tak nikt tych bzdet nie czyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na/jgr/oźn/iej/sz/ym mi/tem ate/izm/u jest wi/ara w to, że kto prz/est/aje ko/cha/ć b/o/ga, ten za/czn/ie ko/ch/ać czł/owi/eka. Fa/k/ty ws/kaz/ują na to, że jest dokładnie odwrotnie. Cz/oł/ow/e m/iej/sca na liście na/jwię/kszy/ch lud/ob/ój/ców ws/zech/czas/ów zaj/mu/ją wła/śn/ie at/eiś/ci. To nie przy/pa/dek, że ró/wn/ież w naszych czasach at/eiś/ci szy/dzą sobie z Je/zu/sa, który ko/cha/ł i uczył kochać, ale nie szy/dz/ą sob/ie z at/eis/tyc/zny/ch zb/rod/nia/rzy, a nawet d/os/zu/ku/ją się po/zy/tyw/nych a/spe/kt/ów ich zb/rod/nic/zej dz/ia/ła/ln/ości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
James Maxwell (1831-1879), szkocki fizyk i matematyk, autor wielu wybitnych prac z zakresu elektrodynamiki, kinetycznej teorii gazów, optyki i teorii barw, powiedział: „Przyjrzałem się z bliska większości systemów filozoficznych i przekonałem się naocznie, iż żaden z nich rozwinąć się nie może bez zasadniczego pojęcia o Bogu… Boże, który stworzyłeś świat i człowieka, naucz nas badać dzieła Twoje tak, byśmy nad ziemią zapanować mogli, by rozum nasz w służbie Twojej się wzmocnił”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hitler sam ogłosił wybawca niemiec był okultysta i to co nazisci nsili napis to było o hitlerze a bóg dopuscił 2 wojne sw by ludzie skosztowali konsekwencji swego wyboru bóg dał im wybór w fatimie objawiła sie maryja i powiedziała ze jezeli ludzie nie przestana grdzeszyc to spotka ich kara ostatni znak był zorza polarna widziana w całej europie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wam nawet próbować rozmyślać nie ośmieszajcie się ,a dewianci tylko z was trochę zdrowia ,energii lub młodości ubędzie sami staniecie na rozdrożu pomioty szatana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W obliczu powyższych faktów jest rzeczą oczywistą, że największy przesąd nowożytności to wiara, iż ateizm jest przejawem racjonalizmu i że ateiści to ludzie niewierzący. Mitem jest również przekonanie, że punktem wyjścia ateizmu jest negowanie Boga, a nie skrajnie zniekształcona wizja człowieka. „Racjonaliści”, „ludzie nauki”, „ludzie postępu”, „humaniści” to ulubione etykiety, jakimi ateiści chętnie tytułują samych siebie. W ich przypadku w radykalny sposób potwierdza się zasada, że nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdecydowana większość ludzi, których spotykam, nie mieści się w ateistycznej antropologii. Ludzie ci odkrywają bowiem w sobie takie zdolności, możliwości, potrzeby i aspiracje, których ateiści nie uwzględniają w swojej wizji człowieka i które sprawiają, że istnieje jakościowa różnica między człowiekiem a zwierzętami. Zwierzęta podlegają ewolucji, a człowiek tworzy historię. Zwierzęta od tysięcy lat zachowują się według tych samych schematów i instynktów, a człowiek nie ma granic w rozwoju. Jak długo większość ludzi będzie odróżniać siebie od zwierząt, tak długo ateizm pozostanie zjawiskiem marginalnym. Mimo to – tak, jak dotychczas – pozostanie zjawiskiem groźnym. Człowiek stanowi bowiem największe zagrożenie dla samego siebie w dwóch przypadkach: wtedy, gdy uwierzy, że nie różni się od zwierząt oraz wtedy, gdy uwierzy, że jest równy Bogu. Ks. Marek Dziewiecki, doktor psychologii, adiunkt na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem." Ludwik Pasteur (1822 - 1895) Francuski chemik, prekursor mikrobiologii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×