Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mamamalejmai

Alimenty na 2letnia córeczkę

Polecane posty

Gość gość
wyliczył ci tu ktos ile kosztują przewidywalne wydatki na dziecko - , jestem pewna, że kazdy rodzic potrafi to udokumentowac, jak się ex w sądzie nie zgodzi na odkładanie częsci kasy na konto to i tak nie ona zdecyduje jak będzie, tylko sąd;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze- w momencie kiedy opieka nad dzieckiem w 100% spada na żonę, to nie są żadne kokosy... Dziecko chodzi do żłobka, 650 mc, zostaje 350 zł. To idzie na leki, ubrania, buty, książeckzi, zabawki, środki czyśtości, opłaty, wyżywienie, i to o czym się rzadko myśli- wyposażenie pokoju, czy chociażby głupie kapcie/ręcznik, nowa poście. Wiem, formalnie niby rodzice powinni się składać po połowie- ale matka sprawuje całą opiekę poza przedszkolem. Czy autor ma jakiś problem żeby wyjść z kolegami na piwo, na basen albo spokojnie po pracy zjeść obiad i poczytać gazetę? Zakładam że nie... rozumiem że matka dziecka powinna na dodatkowe 3-4 godz. dziennie zatrudniać opiekunkę żeby mieć tyle samo wolnego dla siebie, wtedy będzie sprawiedliwie, koszty faktycznie wzrosną tak że 1000 zł. to będzie "połowa". Wyskoczysz z argumentem że jej mama zostanie, przypilnuje dziecka kiedy ona się tak po tych fryzjerach buja? A gdzie w takim razie są twoi rodzice? Dziecko nie ma drugich dziadków? To że dziewczyna ma dziecko na głowie non stop, odwozi je przed pracą, odbiera po pracy, je śniadanie w biegu karmiąc malucha, obiad przygotowuje oglądając konstrukcje z klocków w międzyczasie, wieczorami co dzień czyta bajki, kąpie się w wannie z kucykami ustawionymi na półce, wstaje w chorobie całymi nocami, nie pójdzie na imprezę, nie wyjedzie sama na wakacje... to jest warte więcej niż marne 500 zł. I choćby za te pieniądze poszła do fryzjera- ma prawo, moim zdaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no, a ty jak oceniasz ex? nie swoją miarą? wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka? no to super - idź do sądu i podważ jej wyliczenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko jest małe, co innego nastolatki moze z 800 by dostała, im mniejsze dziecko tym mniej. A ja bym w sądzie się zapytała na co szly te 4k przez 1.5roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak szczerze, gdyby każdy na dziecko dawał 2k miesięcznie to nikt by ich nie miał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nowa, zaradna kobieta, to nowe, większe wydatki, zaradnej się nie da zadowolic byle czym, więc cóż... trzeba gdzies przyciąć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatamalejmai
najpierw byly glosy ze doi i wydaje na siebie, teraz ze to niewiele. mala ma tony ubranek, zabawek, na co wiec ona potrzebuje tyle? no juz nawet wlasnie lepiej byloby gdyby malej na jakies konto to wplacac zeby miala na start w zycie cos grosza. a nie zeby ten sep wydawal na swoje widzimisie. zaczela pracowac miesiac albo dwa temu, jak wczesniej wydawala te 2 tysiace?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Babka przez 1.5 roku dostała od ciebie 70k co ona z tym zrobila? Bo nie uwierzę że dziecko tyle kosztuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie 2 tysiące? 2 tysiące jej wysyłałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatamalejmai
tak sie sklada ze na imprezy chodzi i wtedy mala podrzuca babci. moi rodzice? moja mama nie zyje, zmarla jak mialem 18 lat. moj ojciec zostawil mnie wtedy na pastwe losu, starzy brat mnie przygarnnal. czepiacie sie mojej kobiety, nie rozumiem tego, ja nie mowie ze 1000 nie chce dac na dziecko tylko ze chce zeby wlasnie dziecko mialo z tego profity a nie matka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatamalejmai
twierdzi ze wydaje o wiele wiecej niz 2k. pytanie moje bylo ironiczne, jesli nie miala pracy, musiala placic kredyt, utrzymac tez siebie, skad miala na wydanie 2k na dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sąd bierze pod uwagę wiele czynników, szczerze mówiąc to tu nie ma podstaw do tak wysokich alimentów. Wbrew temu co wy tu sobie wyliczacie. Sędzia to nie idiota, nie pierwszy raz alimenty osadza i zna numery i mamusiek i tatusiów. Dlatego dziwię się jej ze cicho nie siedzi i nie bierze co dajesz. Bo 1000 nawet w ratach to dużo, kobieta jak 300 dostanie to jest zadowolona. Wy chyba nie znacie realiów alimentów w Polsce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli chcesz zrobić coś takiego to musisz koniecznie skonsultować się z prawnikiem, bo takie zabezpieczenie części alimentów musi być potwierdzone właśnie na początku. Tak samo że za cześć kwoty będziesz dawał przedmioty dla małej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze, nie cykaj sie tylko idz do sadu. Sad nigdy nie zasadzi ci 1000zl tylko jakies 400zl. I tyle gotowki bedziesz jej przelewal, a pozostala kwote (600zl) bedziesz malej wplacal na konto lub kupowal co Mamuska uzna ze potrzebne. Dziecko na tym nic nie straci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałabym dostawać tysiąc zł na dziecko alimentów, nawet w ratach. Na realia polskie to są naprawdę wysokie alimenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokladnie, i sa to w wiekszosci przypadkow kwoty na ktore dobrowolnie zgadza sie placacy a nie kwoty zasadzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatamalejmai
tak tez zrobie. wiec, ze latwo ocenic drugiego czlowieka nic o nim nie wiedzac. nie bede tego nawet komentowal. jesli ktos z moich wypowiedzi wnioskuje, ze mi szkoda pieniedzy na dziecko to niech przeczyta jeszcze raz, a potem nastepny. Ciesze sie ze znalazlo sie kilka osob potrafiacym poradzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To są gigantyczne alimenty, na dwójkę tyle nie dostaniesz. Ta twoja była to trochę głupia jest, albo komornik jej na głowie siedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatamalejmai
nie ma zadnego komornika, nie placi za wynajem ani (chyba) za rachunki. placi tylko ten kredyt (okolo700pln). zaczela pracowac niedawno, wczesniej miala zasilek dla bezrobotnych. doszukalem sie ciekawszej rzeczy..jej ojciec ma firme, ona na stronie internetowej jest przedstawiona jako wspolwlasciciel... jakim cudem miala wiec zasilek dla bezrobotncyh? ladnie muszac ciac w ciula biedne polskie panstwo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli na biednych nie trafiło.. To że jest wspolwlascicielem czegoś też jest ważne dla sądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zresztą pisałeś wcześniej ze macierzyński też sobie załatwiła wyższy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatamalejmai
teraz polaczylem watki. to nie znajomy dal jej fikcyjne zatrudnienie jak byla w ciazy tylko ojciec. stad pozniej miala ponad 2k macierzynskiego. ona jeszcze przed narodzinami dziecka byla tam zapisana jako wspolwlasciciel, jakim cudem dostala zasilek dla bezrobotnych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok, autorze, załóżmy że uważasz że 500 zł, to wystarczająca suma. Nie masz dziecka w domu- weź sobie jakiegoś mega rozpieszczonego psa ze schroniska. Codziennie rano nakarm, zabawiaj, wyjdź z nim na spacer. Po pracy od razu z nim wyjdź na spacer, nakarm, przeprowadzaj trening, wykąp go, baw się z nim, uspokajaj go, w międzyczasie ugotuj dla niego dobrą karmę, z tym psem skaczącym Ci po plecach. I tak dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. A potem powiedz że 500 zł. dla Ciebie za MIESIĘCZNĄ opiekę nad takim psem, w każdym czasie wolnym odkąd rano otworzysz oczy, do wieczora, to za dużo... Ja wiem, starasz się, próbujesz przyjeżdżać, jedynie ostatnie 9 mcy nie znalazłeś na to czasu. Kurde, dziewczyna 24 h na dobę ma malucha, wymagającego, na głowie! Malucha który nie naleje sobie jeszcze sam choćby wody, nie zmieni ubranka, nie wyjdzie sam na spacer, nie poczyta sobie książeczki, nie pójdzie sam do kąpieli ani spać... Non stop. Ok, mama jej zostaje z dzieckiem i ona pójdzie na imprezę. Serio wierzysz że w każdy weekend? Każdy wolny wieczór? Nawet nie wyobrażasz sobie do jakiego stopnia twoje życie jest komfortowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosciu, co ty pieprzysz??? Autor bardzo chetnie wzial by mala do siebie ale matka nie pozwala. A jednoczesnie piszesz ze nalezy jej sie oplata za opieke nad mala w tym ze czasie? Niech da do taty, on bardzo chetnie spedzi z nia czas. Czy wyscie ludzie powariowali do reszty???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykład- jako "wolny" człowiek chcę wyjść do piekarni, bo skończył mi się chleb. Zakładam buty, kurtkę i idę do piekarni. Jak nie mam gotówki, a tam trzeba tak płacić, ewentualnie wyprawa przedłuża się o 5 min. potrzebne na wyjęcie pieniędzy z bankomatu. Jako rodzic z dwuletnim maluchem- ubieram siebie, bo ja się mogę przecież zgrzać w mieszkaniu, potem dziecku zakładam rajstopki (jest już poniżej 10 st a pojedzie w wózku), czapkę, kurtkę. Dziecko w tym momencie robi kupsko w pieluchę- rozbieranie, mycie, ubieranie- ok. 15 min. Ewentualnie woła już że na muszlę- prawie tyle samo czasu. Ciągnę po schodach malucha który KONIECZNIE musi się wspinać na barierkę, podczas gdy mi na drugim ramieniu dynda torba i wózek- parasolka, ultra lekki, waży tylko 9 kg. Na dole pakuję do wózka dziecko i jadę do bankomatu, bo gotówki nie mam, dziecko szarpie się w pasach, wychodzi z nich (tak, to możliwe), łapię go żeby nie wbiegł pod samochody, bankomat w tym momencie wypluwa kartkę, zaczynam od początku, z trudem łapiąc wychodzące 50 zł bo dziecko próbuje również, chowam je do kieszeni bo nie mam kiedy wyjąć portfela. W piekarni dziecko zaczyna znowu marudzić, wkurzone już długim i nudnym siedzeniem, szybko pakuję pieczywo, biorę dziecko do domu, po dotarciu do którego jest tak zgrzane i wkurzone że rozbiernie go wysiłkiem przypomina wspinaczkę na Rysy. Po rozebraniu dziecka rozbieram siebie, bo przecież dalej paraduję w trzewikach i ciepłej kurtce, znajduję dziecku zajęcie i mogę się rozebrać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosciu, oddaj dziecko na tydzien do Taty, autor bardzo by tego chcial ale matka sie nie zgadza, a nie wypisujesz jakies dydrymaly ktore nijak maja sie do sytuacji opisanej przez autora tematu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tatamalejmai
po pierwsze po raz kolejny odsylam do czytania ze zrozumieniem. po drugie wyobraz sobie ze mam psa, nie psa ze schroniska tylko wlasnie jak to okresliles psa ekstra rozpieszczonego. jak mozna porownywac opieke rodzica nad dzieckiem do opieki nad psem ;o myslisz, ze jest mi latwo tyle czasu nie widziec coreczki? zycie pisze rozne scenariusze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech "da do taty"? Dla Ciebie fakt że tata jest za granicą i "danie do taty" oznaczałoby kupowanie biletów lotniczych dla dwóch osób, nie ma znaczenia? Nic facet nie pisze żeby była utrudniała kontakt z dzieckiem, zakładam że gdyby był w Polsce, to kontakt z córką by miał... Owszem, rozumiem że wyjeżdżał zapewne głównie po to żeby rodzinie zapewnić byt, ale jednak- do tej rodziny nie wrócił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak mógł skończyc Ci się chleb! jesteś kompletnie nieprzewidującą, niezroganizowaną matką i powinni Ci dziecko odebrać!;););)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No skoro matka jest taka umeczona opieka nad dzieckiem jak tutaj opisujecie to innego wyjscia nie ma. No chyba ze wedlug was jak ojciec odpali 1000zl a najlepiej ze 4000zl to bedzie lzej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×