Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

narzeczony powiedzial, ze chce miec z nim slub tylko dlatego

Polecane posty

Gość gość
Teoretycznie napisal przeciez i powiem Ci jedno, kiedys bylam w zwiazku z wdowcem (mialam rozne zwiazki- od bad boya, zwyklych chlopakow po wdowca), zeby nie bylo, ze uczepilam sie obecnego. Ten wdowiec mial 2 corki, mimo tego, ze chcielismy stworzyc rodzine to dzieci z poprzedniego malzenstwa, byly tak cholernie zazdrosne od ojca, ze dalismy sobie spokoj. Dlatego teraz chocby nie wiem co , nie zwiaze sie z facetem, ktory ma dzieci z poprzedniego zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1000 problemów na minute stwarzasz. Teraz nagle co do ewentualnego nowego faceta masz wymagania, wyobrażenia, a nad swoim obecnym bucem trzęsiesz się jak z jajkiem. 5 lat zmarnowalas, bo on i slub odwleka i starania o dziecko, jak tak dalej pojdzie to obudzisz się kolo 40 z niczym ! Ja mam 36 lat, mam 6-letniego syna. Jego ojciec był ode mnie 3 lata młodszy, gdy syn się urodzil, mój narzeczony miał 27 lat. Gdy synek miał rok, tata umarl... na raka ! Co ja przeszłam, co przezylam ! Od roku mam nowego faceta, mój obecny partner ma syna 8-letniego. Ja nie chciałam więcej dzieci, nie chciałam poważnych zwiazkow i co? milosc spadla na nas jak grom z jasnego nieba, nawet zaczelismy rozmawiać i o slubie (gdzie tez bylam przeciwna tej instytucji malzenstwa) i o... dziecku wspólnym. zycie jest nieprzewidywalne jednak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wspolczuje Ci tego co sie stalo, bo nie mozna sobie tego wyobrazic jaki bol przezylas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2016.09.14 Z jednej strony czuje, ze on mnie zwodzi a z drugiej po co w takim razie mowi o dzieciach, wspolnej przyszlosci. Po nocy w oddzielnych pokojach, powiedzial, ze cala noc nie spal i ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie. Nie wyobraza sobie mnie z innym facetem. Tylko pozniej przychodzi ¨ale¨ typu trzeba miec duzo kasy na wesele xx Jak po co? Wie, że chcesz dziecko i to wykorzystuje, żebyś mu nie zwiała. MYŚL kobito, MYŚL! Mieszkacie razem i składacie się do wszystkiego po połowie. Czyli co? Ma taniej mieszkanie, opłaty, ugotowane, posprzątane, wyprane i jeszcze seks kiedy mu się chce. Na wakacje to samo, każdy płaci za siebie. Jak był biedokiem, to go karmiłaś, wtedy było ok tak? Mogę sie założyć, ze jakbyś urodziła, to dziecko będziesz wychowywać za swoje. I co z tego, że jak masz migreny, to ci herbatę poda i jest cicho. A gdyby było dziecko, to zajął by się w tym czasie dzieckiem? Dobrze dziewczyny piszą, on tobą manipuluje, a ty się dajesz wkręcać. A wiesz skąd to wiemy? Bo go bronisz. Podejrzewam, że założyłaś wątek, abyśmy ci powiedziały, że jemu sie wymsknęło, że faceci tak maja, ze się boją, że on chce tego ślubu itd. A tu zonk. Dziwisz się, że on chce kościelny z kupą gości, że mu na tym zależy. Jemu nie zależy na ślubie, nie chce w ogóle ślubu. Kościelny i potrzebna na to kasa, to tylko wymówka, ponieważ wiadomo, z et kosztuje, to on nigdy nie będzie miał uzieranej potrzebnej kwoty. Gdyby było dziecko, to też jedna z odpowiadających ma rację. Dziecko będzie finansową wymówką, a i tak ty będziesz do tego dzieciaka pakować więcej, z czego on zawsze może ci powiedzieć, że przecież on nie wie czy jest ojcem. Do uznania dziecka za swoje może powiedzieć, że lepiej ojciec nieznany, bo to się przydaje do zasiłków np. Popłyniesz z nim, popłyniesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On powiedzial, ze chce koscielny a nie zna podstawowych modlitw. Ja nie chce koscielnego, tylko cywilny. Wtedy temat slubu sie przeciaga,bo on twierdzi, ze nie mozemy sie doagadac. Nawet jak mowimy o dziecku, to on wymysla, ze mieszkanie musialoby byc wieksze, ze to, ze tamto. Gdy przychodzilam do niego z jedzeniem na poczatku znajomosci to nie byl biedokiem, mimo dorywczych prac kase mial (nie wiem skad, pewnie od rodzicow), bo kupowal drogie gadzety, ciuchy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaraz ci autorka napisze ze plujesz jadem bo jej zazdroscisz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odnośnie tych migren jeszcze. Leki bierze się jak się ma tzw aurę, wiesz autorko co to jest. Po drugie masz to prawie co miesiąc, to zapinkalaj do lekarza, niech ci zleci wszystkie badania hormonalne, bo to jest na 100% od hormonów. Możesz mieć duże skoki hormonalne przed miesiączką, lub w czasie owulacji, stąd migreny. Sporo kobiet je w tym czasie ma. Ale pewnie się moją poradą nie zainteresujesz, bo przecież tylko wtedy, twój facet zwraca na ciebie swoją uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ta dalej swoje!!! Ona i tak nie uwierzy ze on nie chce slubu - chce i juz! No bo przeciez kiedys tam wspominal wiec chce i koniec! Idiotka jest kompletnie niereformowalna wiec skonczcie ja uswiadamiac - ona i tak wie lepiej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A co ja ci napisałam? No właśnie to! Że kościelny to dla niego wymówka. Zarówno pod względem materialnym jak i po to, abyś się zamknęła i nie wspominała o ślubie. On zawsze będzie mieć za dwa lata. I te wymówki będą non stop. Nie był bidokiem i napełniałaś mu lodówę? To ty jesteś ślepa od początku związku! Matka mu pewnie dawała na jedzenie, a on sobie znalazł idiotkę, po to, aby go żywiła. Z tego co piszesz, to on w tej chwili nie ma jeszcze 30stki, bo go poznałaś jak on studiował, a ty miałaś wtedy 27 lat, czyli on jest dobre 3-4 lata młodszy. To wyjaśnia, dlaczego nie rozumie, że czas kobietom ucieka trochę szybciej. Chyba, że to był wieczny student, a tacy to umieją wykorzystywać innych. Po co ma się szarpać stałą robotą, jak go mamusia i pracująca dziewczyna nakarmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:26 tak tez uwazam. W moim zyciu do tej pory bylam u min 6 neurologow i ich poziom wiedzy jest porazajacy. Obecna do ktorej chodze zna tylko 1 rodzaj tryptanow a przeciez jest ich duzo wiecej. Powiedzialam jej i wczesniejszym neurologom, ze migrena zwiazek z hormonami a ona, ze mi tabsow anty nie moge brac bo bedzie duzo gorzej. Migrena przychodzi do tygodnia po okresie. Okresy mam roznie raz na 3 tyg/raz na 28dni. Na pewno ma zwiazek z hormonami, bo moja mama po menopauzie nie ma migren tylko zwykle bole glowy, ze po solpadinie jej przechodzi. Tak ja mam aure, czyli blyski w oku, juz zaczynaja sie lekkie zawroty glowy, zaczynam odczuwac zmeczenie, mdlosci, sztywny kark. Dlatego trzeba tabletki brac bardzo szybko, ale i wtedy nie ma pewnosci, ze zadzialaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Zaraz ci autorka napisze ze plujesz jadem bo jej zazdroscisz! x Możliwe :) Tylko, że ja ze swoim mężem jestem 20 rok. 16 lat po ślubie. I tak, mam mokro, tak jak gość 8letnim stażem małżeńskim, kiedy myślę o seksie z mężem. Odchowane 2 nastolatki i pewność, że mój związek nie jest tylko przyzwyczajeniem, ale też opiera się na miłości. Mogę powiedzieć że kocham i jestem zakochana. Sorry, autorko. Jest takie powiedzenie. Jak ktoś ci mówi, że jesteś świnią, możesz olać. Jak ktoś drugi raz mówi, że jesteś świnią, to może warto się nad tym zastanowić, a jak ktoś trzeci raz mówi ci, ze jesteś świnią, to czas wyjść z chlewa. Tutaj wszystkie ci mówią a jest nas tutaj minimum 5 osób), że facet ślubu nie chce, dzieci też nie chce, pogłaskać p główce raz w miesiącu, żeby się podlizać to żaden wyczyn, więc coś chyba w tym jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W przyszlym roku bedzie mial 30tke. Wtedy mial prace dorywcze staze. Bralam jedzenie, bo lodowka byla pusta. Za kazdym razem musialam mu mowic, zeby cos kupil a on, ze je na miescie, albo w pracy i juz nie gotuje w mieszkaniu. Maminsynek- matka go nie dopuszczala do kuchni i nic nie umie. Kiedys zrobil dla mnie nalesniki i wyszly cale spalone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Oczywiście, że nie ma pewności, że zadziałają, ale jednak coś niwelują. Ja się zorientowałam, że to od hormonów, ponieważ ja ciężkich migren dostawałam, jak przestawałam karmić piersią. Potem miałam problemy hormonalne i też występowały bóle głowy. W czasie tych pierwszych migren po zakończeniu kp, to dostawałam takie krople. One miały bardzo długą nazwę na literę d, ja teraz nie pamiętam jak się nazywały, ale 20parę literek było i to mi pomogło. A potem już wiedziałam, że muszę trzymać hormony w ryzach. W tej chwili nie mam nic. Jakbym ci mogła doradzić, to zainteresuj się czymś takim jak oczyszczanie wątroby metodą dr Clark. Metoda Moritza. Tombak trochę bardziej skomplikowany. Wątroba dla hormonów wbrew pozorom jest bardzo ważna. Pomoże to ustabilizować hormony. Ja jestem przeszczęśliwa, że na to wpadłam. Na razie się zapoznaj, a czy będziesz chciała sobie w ten sposób pomóc, to już twoja brocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli chodzi o hormony to, prolaktyna jest za wysoka, stad mikrogruczolak w glowie i mleko z piersi. Gin. kazala brac bromergon, endokryn i neurolog kazala sie wstrzymac. Co do reszty hormonow to nie badalam. Migreny sie zaczely gdy mialam 10-12 lat w szkole podstawowej, wiec wtedy gdy sie zaczelo dojrzewanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Manipulacja od początku! Widzisz to, a jednak chcesz za niego wyjść i mieć z nim dziecko. Taaa, je na mieście, śniadanie, obiad i kolacje ha ha ha ha. Już to widzę. Piszesz ze złością - maminsynek. A co ty robisz? Matkujesz mu! Ciekawe co on jada, kiedy ty masz migreny, a on w kuchni nic nie umie. Zamawia pizzę? I ty chcesz mieć z nim dziecko? Przecież ty juz masz dziecko. Jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:54 jasne dzieki, zainteresuje sie oczyszczaniem watroby i tym, zeby hormony ustabilizowac. Teraz czytam duzo ksiazek o leczeniu za pomoca ziol. Natknelam sie na to, ze doskonalym srodkiem luteiny wit A, b1, b2 c i d jest napar z kwiatow mniszka lekarskiego. W pb jajnikow, zapaleniu przydatkow, krwawieniach macicznych i zaburzeniach miesiaczkowania. Przepis (moze komus sie przyda): 1 lyzke kwiatow zalac szkolanka wrzadku, zaparzac 15 min i pic 2-3 szkolanki dziennie. W ksiazce jest tez , ze zrodlem luteiny jest nalewka nagietkowa.(jak ktos chce podam przepis).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Jesli chodzi o hormony to, prolaktyna jest za wysoka, stad mikrogruczolak w glowie i mleko z piersi. Gin. kazala brac bromergon, endokryn i neurolog kazala sie wstrzymac. Co do reszty hormonow to nie badalam. Migreny sie zaczely gdy mialam 10-12 lat w szkole podstawowej, wiec wtedy gdy sie zaczelo dojrzewanie. x Hmm... Przebadaj sobie kortyzol, TSH tarczycowe i hormon przysadki ACTH. ACTH na pewno będzie za wysokie, bo masz gruczolaka, a wysokie ACTH wali po nadnerczach i wtedy rośnie kortyzol. Kortyzol natomiast rzuca się na trzustkę i możesz się nabawić insulinoodporności, a to prowadzi do cukrzycy typu drugiego. Aha nadmierny wyrzut insuliny może się rzucić na testosteron, a testosteron na jajniki, czy też tak jakoś i tez na trzustkę. W każdym razie wszystko jest ze sobą połączone. Jak masz tego gruczolaka, to zrób tą wątrobę, pozbędziesz się mnóstwa toksyn tą drogą, tylko jest jeden minus, że przy tym oczyszczaniu człowiek może być słaby i może mieć bóle głowy. Wszystko zależy ile toksyn w danym oczyszczaniu schodzi. Nie ma toksyn, lepsza praca narządów, mniejsze ryzyko raka, mniej pasożytów itd. I te hormony się stabilizują. Spotkałam dwa przypadki, kiedy po kilku takich zabiegach dziewczyny zaszły w ciążę przy pcos, a mnie samej testosteron poleciał drastycznie w dół. Wskoczył na poziom w jakim miał być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaloze sie ze on pogoni niedlugo stara krowe i ozeni sie z dwudziestoparolatka - to stary schemat polskich facetow - okres studiow i poczatki kariery zawodowej zawsze spedza sie z naiwna starsza gosposia ktora sprzata gotuje i finansuje krolewicza w ramach nadziei na slub a kiedy on staje finansowo na nogi bierze slub z mloda dziewczyna z dobrej rodziny a zuzyta scierka laduje na smietniku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaaśkaa
Trzy lata temu znalazłam się w podobnej, aczkolwiek ciut gorszej sytuacji niż Ty: w wieku 34 lat zostałam sama po 8 latach związku. Sama zerwałam, musiałam. Też zaczął parę lat wcześniej od drobnych "nie wiem czy będziemy szczęśliwi" a skończył z "jestem nieszczęśliwy, bla, bla" ale zerwać bał się, tchórz jeden. Wspominałam, że też maminsynek? Oczywiście miał plany na dziecko, musieliśmy tylko poczekać, by sytuacja finansowa się ustabilizowała. Facet miał talent do kiepskich prac, więc trwało to 8 lat. Był dobry, nie palił, nie pił, nie bił, nie szlajał się z kumplami. Przystojny, kulturalny, pomocny gdy trzeba było. Ale co z tego, jak zostałam w czarnej d***e? Kalkulujesz zastanawiając się, jacy panowie zostali na rynku, to dobrze, ale pamiętaj, że Tobie potrzebny jest jeden, a takowy znajdzie się, przy odrobienie wysiłku. Czas działa na Twoją niekorzyść, u niego odwrotnie. Trzy lata temu z mojej "miłości" do byłego w mig nic nie zostało, gdy uświadomiłam sobie ile straciłam przez swoją głupotę. Byłam na niego niemiłosiernie wściekła. Też sobie policzyłam: rok na otrząśniecie się ze związku, co najmniej rok na znalezienie nowego faceta, co najmniej dwa lata na poznawanie się, i może wtedy ślub i starania o dziecko a będę wtedy mieć 38 lat. Urodzę może do 40. Po takowej wyliczance jak wyżej pisałam miłość i żal po rozstaniu przeszedł mi jak ręką odjął. Kobieto, ratuj się. Mi się udało, Tobie też się uda, ale skończ z rozkminianiem, bo szkoda czasu. Żadne tam zatęskni, zobaczy co stracił. Zostawić i szukać szczęścia. Pisze Ci to jako aktualnie żona i matka, która o włos nie wylądowałaby jako samotna, sfrustrowana kociara, bo mój na pewno by odszedł, jak nie za rok, to za 5, ale odszedłby. Teraz jestem bardzo szczęśliwa. Mężczyzna, którego poznałam parę miesiecy po rozstaniu okazał się miłością mojego życia. Zakochałam się jak gówniara i gdy spojrzę trzy lata wstecz to śmiać mi się z siebie chce. A tak się głupia bałam. Trzymaj się kobieto!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:09 dziekuje za rady, bede musiala zrobic te badania. Wczesniej pisalam, ze jestem mega nerwowa, to kortyzol pewnie wyjdzie wysoki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:09 mam niedoczynnosc tarczycy, obecnie biore euthyrox 100 na zmiane z 75. anty Tpo 9 normny od 0 do 34, anty TG 355,70 przy normach 0 do 115 Spisze te badania co radzilas i zrobie prywatnie. Orientujesz sie czy musza byc w danym dniu cyklu, czy to juz obojetne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dokładnie z tym mniszkiem. Bo mniszek ma zbawienny wpływ na wątrobę. Czytaj laska, czytaj, bo natura dała nam tyle cudownych rzeczy, a my z tego nie korzystamy. Gdyby ci wyskoczył kortyzol, że duży, to palma sabałowa jest kapitalna. Na mnie działały dobrze jeszcze ketony malinowe, siarka organiczna i chmiel. Coś sobie wymyślisz. A szkoda zdrowia, jak można sobie samemu pomóc, tylko trzeba trochę pomyśleć i zrobić z głową. Spoko. Nie ma za co dziękować, jak wiem, że mogę komuś pomóc, na podstawie swoich własnych doświadczeń, to się wiedzą dzielę. Przeszłam trochę swojego bólu i nigdy więcej. Badania obojętnie, tylko prolaktyna i luteina chyba od cyklu, ale reszta to normalnie. Na tarczycę jest dobra bromelaina, to jest ten odchudzający enzym z ananasa. Można kupić w tabletkach. Ale to po kolei. Na spokojnie sobie zrób badania, czytaj o tych ziółkach, wciągnij się w to oczyszczanie organizmu i będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje, skopiowalam Twoje posty oddzielnie i bede dzialas w tym kierunku. Jesli ktos ma pb z jajnikami, luteina, bolesne i skape miesiaczkowanie/bolesne i obfite/obfite i dlugotrwale/brak miesiaczki/miesiaczki nieregularne/zapalenie przydatkow/uplawy, to moge wpisac przepisy z ziol jakie na to moga pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dokładnie tak będzie. Rozwinę scenariusz. Przyjdzie 34-35 rż autorki i zacznie mieć kompletne schizy na temat posiadania dziecka. Autorka według mnie ma problemy hormonalne, to zacznie się leczenie. W wieku 37 lat autorka będzie się leczyć, nastąpią frustracje i wymuszony seks na czas. Jej wygodny facet w wieku 34 lat stwierdzi, że go to przerasta, to przecież jest jej problem, on jest zdrowy i znajdzie sobie 27latkę, z którą strzeli sobie dziecko bez problemu. A na odchodnym rzuci tekstem: Widzisz? Mówiłem ci, że za parę lat mogę być z tobą nieszczęśliwy, sprawdziło się, a ty ślubu głupia chciałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Tak możesz. Aha, weź jeszcze się dowitaminizuj. Proszek zasadowy z langistera, czy jakoś tak jest dobry. Bóle miesiączkowe i psm powinny być ciut mniejsze. I dobrze by było nie jeść za dużo cukru i białej mąki. Gdybyś szukała więcej informacji na temat oczyszczań, to tutaj na kafe jest dział zdrowie i uroda. Kopalnia wiedzy. Wiadomo, że też pisują debile, maniaki, trole i wszystkowiedzący, ale ty chyba jesteś sprytna to wyczujesz, czym się kierować. Każdą informację właściwie można zweryfikować na innej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja autorkę rozumiem. mama wychowała mnie wpędzając w straszne kompleksy, nigdy nie miałam powodzenia, więc jak znalazł się facet, który ze mną chciał być, to byłam najszczęśliwsza na świecie. Nie pasowaliśmy do siebie, byłam z nim na zasadzie "lepszy taki niż żaden". Myślałam, że lepszego faceta i tak nie znajdę (co okazało się, niestety, prawdą). Teraz jestem sama, generalnie nie jest to dla mnie wielki problem, ale sa dni, kiedy dochodzę do wniosku, że lepszy byle jaki niż samotność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oto przepisy: Na bolesne i skape miesiaczki -ziele oieciornika gesiego - ziele melisy -ziele krwawnika -kwiat rumianku -kwiat nagietka 1 lyzke ziol zalac szkolanka wrzatku, zaparzac 15min, pic 3 szklanki dziennie pare dni przed miesiaczka Miesiaczki obfite i dlugotrwale: ziele tasznika ziele rdestu ostrogorzkiego 1 lyzke ziol zalac szklanka wrzacej wody, zaparzac 15min, przecedzic, pic 3-4 szklanki w ciagu dnia. Miesiaczkowanie bolesne i obfite ziele melisy ziele pieciornika gesiego ziele rdestu ostrogorzkiego ziele krwawnika kwiat rumianku herbatke z tego robic tak samo jak przy miesiaczkach bolecnych i skapych Brak miesiaczki, oznacza wycienczony organizm, posiadajacy malo krwi. Najpierw nalezy wyleczyc przyczyne. Herbatka: ziele bylicy pospolitej, lisc babki lancetowatej Ziola wymieszac, 3 lyzki ziol zalac 3 szklankami wody i zagotowac. Naciagac 15 min przecedzic****ic cieple w ciagu dnia. Pozniej dopisze reszte. Jesli chodzi o narzeczonego to pewnie moje zachowanie wynika tez z niskiej pewnosci siebie i obawy przed samotnoscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopisze jeszcze przepis w razie stanow zapalnych z uplawami: ziele nawloci kwiat jasnoty bialej kwiat nagietka 1 lyzke ziol trzeba zalac szklanka wrzatku, zaparzac 15min, pic miedzy posilkami 2/3 szklanki dziennie. W sklepach zielarskich mozna dostac te ziola, sa pakowan po 50g, warto zwrocic uwage na date waznosci. Wazne, zeby bylo dokladnie i nie mozna kwiatu zastepowac zielem tego samego. Jak juz robic, to radze sie kierowac przepisem. Takie ziola nie sa drogie. I teraz wam napisze przepis na wyciag glicerynowy z czosnku. 100ml gliceryny dodac 50g zmiazdzonego czosnku, zostawic na tydzien w zamknietym sloiku. Miazge odcedzic, plyn zostawic do namaczania tamponow, ktore umieszczamy w pochwie 1/2 razy dziennie. Uwaga! na poczatku leczenia mozna czuc pieczenie w pochwie. 10:45 ograniczam bialy chleb i cukier. Kiedys cukrowalam 2 lyzeczki teraz 1 plaska. Poczytam o tym proszku zasadowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś On powiedzial, ze chce koscielny a nie zna podstawowych modlitw. Ja nie chce koscielnego, tylko cywilny. Wtedy temat slubu sie przeciaga,bo on twierdzi, ze nie mozemy sie doagadac. Nawet jak mowimy o dziecku, to on wymysla, ze mieszkanie musialoby byc wieksze, ze to, ze tamto. Gdy przychodzilam do niego z jedzeniem na poczatku znajomosci to nie byl biedokiem, mimo dorywczych prac kase mial (nie wiem skad, pewnie od rodzicow), bo kupowal drogie gadzety, ciuchy. X Ty sama czytasz co piszesz? Wierzysz w to? To nie jest tak, że Wy się nie potraficie dogadać co do ślubu, tylko on się nie chce dogadać, bo mu to na rękę, żeby ślubu nie było. Jeśli mi nie wierzysz, to zrób test, sprawdź swojego kochasia. Powiedz, że rodzice dostali spadek, wygrali XX kasy (nie wiem 50 tysięcy) i chcą Wam zafundować wesele. Jestem w 100% pewna, że się będzie wykręcał. "Nie weźmiemy kasy od Twoich rodziców, chcę sam zapłacić", albo "To i tak za mało, bo chcę wesele na 150 osób w zamku i potrzebujemy 100 tys". Ja to wiem, ale skoro Ty tak w niego wierzysz to proszę, sprawdź. Szybko się przekonasz, że jemu nie chodzi o brak kasy na duże wesele, ale o sam fakt, że on wesela nie chce wcale, nigdy. A już na pewno nie z Tobą... Kolejna rzecz: na początku znajomości on udawał biedaka, Ty mu żarcie przynosiłaś, a on swoją kasę mógł rozwalać na co chciał. No piękny układ, nie ma co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sory ale ludzie to glupi chuj z niego. Najpierw powinien byc slub a potem dzieci. Tak kiedys bylo i bylo dobrze. Slub dom dzieci . Najpierw wizje sie gniazdo by dzieci byly a obowiązkiem faceta jest zapewnić stabilizację i bezpieczenstwo rodzinie. Z chwila gdy mezczyzna odejdzie to musi pomagac dalej matce jego dzieci, to jego obowiazek. Rodzina to nie zabawa w zolnierzyki i wagoniki . Pamietaj, mezczyzna ktory kocha i jest poważny zawsze poprosi o reke predzej niz sie spodziewasz . Bedziesz zawsze cierpiec przy nim, on chce zostawic sobie otwarta furtkę , ma tego świadomość, nigdy pierwsza nie mow o slubie a gdy nadal bedzie tak żył z dnia na dzien to go zostaw poki jeszcze nie ma dzieci. Pozdrawiam. Kobieta i dzieci powinny byc najwazniejsze dla faceta a slub dla niego nie powinien byc problemem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×