Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

z czego wynika wyśmiewanie kobiet niepracujacych i obrażanie od ? skąd agresja?

Polecane posty

Gość gość
Ja siedziałam z dzieckiem 3 lata w domu, potem przedszkole, szkoła... wiadomo. Gdybym siedziała z nim do 18 roku życia to musiałabym siedzieć do Jego 50 :), bo z rynku pracy wypadłabym totalnie... Nie mówię o zawodach, do których można wrócić od ręki: sprzedawca itp. W niektórych, przerwa dłuższa niż 5 lat to zawodowe samobójstwo. Moje dziecko już nastoletnie, po szkole rzuca plecak i leci w siną dal (tak jak ja robiłam w wieku nastoletnim), niedługo wyjezdza na studia do innego miasta i zakres obowiązków "domowych" się znacząco zmniejszy. Myślę, że bez pracy bym w pewnym momencie oszalała. Chociaż nigdy nie miałam i nie mam (wiele koleżanek po prostu nie pracuje i tyle) do kobiet, które z różnych względów nie podjęły pracy zawodowej, wcale nie narzekają na nadmiar czasu, wiadomo w domu zawsze coś do zrobienia czy do załatwiania. Patrzeć na siebie, doceniać to co się ma i z tego się cieszyć, bez zawiści, zazdrości i świat będzie piękniejszy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dt18:44] gość dziś bo dla mnie osoba która cale życie nie pracuje ( nieważne kobieta czy facet ) to śmierdzący leń usmiech.gif X A dla mnie siejesz nienawiść, jesteś nietolerancyjna i mieszasz się w życie innych. Widzisz, gdybyś była normalnym człowiekiem użyłabys jakoś swoich argumentów, bez spiny, bez celowego obrażania. I tyle. A tak sama wystawiłas o sobie opinię. ;) Dlatego nigdy normalny, tolerancyjny człowiek, otwarty na ludzi, nie poprze twoich (rasistowskich) teorii. Zresztą niepracujacy całe życie dorosły na utrzymaniu państwa, a niepracująca żona, która z mężem wybrała taki tryb życia, to spora różnica. Brniesz... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś hehe spoko mogę byc według ciebie nietolerancyjna ,rasistowska itd mam to w d***e :) Nadal uważam ze osoba która cale życie niepracuje jest śmierdzącym leniem :) hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widać, widać jaka jesteś... ;) Tylko przez takie jak ty świat jest jaki jest, niestety... cześć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś No tak tak masz racje świat przez takie jak ja jest jaki jest :) Pozdrawiam i tule :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta która nie pracuje jest po prostu leniwa. Dzieci i dom to wytłumaczenie. Ile lat dzieci potrzebują matki cały dzień, Moim zdaniem tyle ile karmi piersią a potem ma też ojca, babcie, dziadka itp. Ale te które mają szkolne dzieci i siedzę w domu sa już mega leniwe! Do tego zazwyczaj oszukują i kombinują z zasilkami, bezrobociem, KRUSEM. W mojej wiosce większość siedzi i żyje z 500plus. Mąż pracuje częściowo lub całkiem na czarno. Dupa rośnie, mózg zarasta mchem, żyją serialami i tym co u ludzi we wsi słychać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Na podstawie tego, co widzisz w twojej wiosce nie wyrabiaj sobie zdania na temat wszystkich kobiet- bo co o nich mozesz widziec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobre. Ja mieszkam na osiedlu w mieście, gdzie dużo kobiet nie pracuje i raczej dobrobyt. Osiedle z 2008 roku, strzeżone. Co zrobić, że pochodzisz z wioskowych slumsów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A życie z 500 + to też chyba raczej nędza. 500 zł na dwoje dzieci to chyba na waciki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie napisałam wszystkie tylko większość :) I wszędzie tak jest. Te które nie pracuja to w większość lenie śmierdzące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie niezmiennie śmieszy, gdy za osobę pracującą uwaza się tego, kto wychodzi na 8 godzin z domu. Myslenie nie z tej epoki. W dobie komputerów świat odchodzi od takiej pracy , tak jak i od "klasycznych" etatów. Czlowiek rozsądny pracuje kiedy chce, gdzie chce i jak chce, byle nie żądał niczego od obcych ludzi. Sam sie ubezpiecza, jesli chce. A niektórzy maja wciąz myslenie rodem z PRLu typu bohater pracy Lusia-traktorzystka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie to nie chodzi o to czy ktoś pracuje z domu czy z poza! To chodzi o sytuację kiedy kobieta jest na utrzymaniu rodziców lub męża mimo ze jest zdolna do pracy tylko jej się Nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Och to ja. Wybrałam wychowywanie dzieci i właśnie popijam cappuccino na balkonie. Taki ze mnie leniuszek. A obok sąsiadka i jeszcze inna, same lenie. Dobrze, że chłopy pracowite.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj dobrze żeby macie Wołów do roboty. Ja kocham mojego męża na tyle że nie pozwolę żeby sam był obciążony fizycznie i psychicznie utrzymaniem rodziny. To twoja sprawa do czego masz męża :) I też pozdrawiam z nad kubka kawki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My nie piszemy osobach które pracują w domu . Temat jest o kobietach które cale życie sa na utrzymaniu innych osób. Najpierw utrzymują rodzice a poniżej maz . Czasami na stare lata dzieci bo jedna z druga nie ma emerytury . Takie śmierdzące lenie , pasożyty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie to nie chodzi o to czy ktoś pracuje z domu czy z poza! To chodzi o sytuację kiedy kobieta jest na utrzymaniu rodziców lub męża mimo ze jest zdolna do pracy tylko jej się Nie chce. x Mam jednak wrażenie, ze w postach chodzi o kobiety zajmujace sie domem i rodziną, a nie pracujące zawodowo. Na utrzymaniu męza? - jest przeciez wspólnota majatkowa, wiec trudno mówić, o utrzymaniu , raczej o dobrowolnym dzieleniu się. Czy komus sie chce, czy nie chce i dlaczego, trudno ocenić , mozna rownie dobrze zalozyc topik o leniwych ludziach , nie wyodrebniajac kobiet i miejsca, w ktorym sie spedza dnie. Mozna byc tytanem pracy w domu, a leniem poza nim, moze byc tez odwrotnie, to kwestia charakteru, nie miejsca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli kobieta wychowuje dzieci które sa już samodzielne i chodzą do szkoły a nawet przedszkola to co to za praca ? Wspólnota majątkowa jest oczywisice na papierze ale to wół roboczy (czytaj maz) przynosi hajs do domu za który żyje kobieta pasożyt i małe pasozytki (dzieci mają do tego prawo:) Ile jest pracy w obrobieniu domu i już nie małych dzieci? Jeśli w rodzinie jedną osoba musi poświęcić się całkowicie tej "pracy" to coś jest nie tak. Trzeba się chcieć dobrze zorganizować i pasożyt też może iść do pracy i na siebie zarabiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też bardzo kocham męża, a on mnie. Po prostu lubi mnie rozpieszczać w takim razie. Jak pójdę do pracy to sama dla siebie. Póki co, nie nudzę się, a,wręcz tak mi wygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Czuję ból jej pipki. Uwielbiam być więc pasożytem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozpieszczac to można żonę prezentem, kolacja itp. Co wam mają te chłopy powiedzieć jak się im pasożyty trafiły. Ja tez przez rok kiedyś nie pracowałam mimo ze młody był w zerwoce i mój mąż też nic nie mówił :) Ale dłużej nie mogłam wisieć na nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy możecie określić, co to jest praca? Coś związanego z etatem? - bo tak mi się, na podstawie wypowiedzi, wydaje. Co, jeśli ktoś pracuje w zawodzie, który go odpręża , a czynności domowe to dla niego duży wysiłek - kiedy pracuje? Pytam, bo pracując na etacie na uczelni za studentami, idealnie się relaksuję, natomiast gotowanie i prasowanie , którego nienawidzę, to dla mnie ciężka praca. Czy powinnam się uważać za lepszą tylko dzięki temu, ze wychodzę z domu? Czy gorszą, bo zdarza mi się przypalić obiad? Dla mnie podziały na kobiety "pracujące" i "niepracujące" nie ma sensu. Cudzysłów użyty celowo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biedny chłop. No niestety, na żonę trzeba pracować. Szczególnie taką super. Można też rozpieszczać życiowo. To wszystko co wymieniłaś plus przyjemność nie pracowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Za to siedzenie na uczelni dostajesz pensje na konto ? czy robisz to za darmo ? Za sprzątanie w domu i stanie przy garach dostajesz pensje na konto ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma ze ktoś jest lepszy czy gorszy. Chodzi o to ze ktoś jest leniem i wisi na swoim wole roboczym. ze nie jest samodzielny i ktoś go musi karmić i utrzymywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojtammmmmmmmm
Wiadomo jak jedno jest w domu to zycie jest duzo łatwiejsze aleee co dwie pensje to nie jedna :)))) . No i lepiej dbac o swoja przyszłość bo w życiu rożnie bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:53 może nie musi, a chce? Mój mąz mi powiedział: chcesz to idź do pracy, ale nie ma potrzeby w sumie. Chyba ze dla sportu. Co miesiac przelewa mi duze kwoty, przelał mi tez polowe za sprzedaz firmy, bym miała poczucie ze mam cos tylko swqojego, do tego placi za rachunki, remonty, wycieczki. A ja i tak pracuje, dla sportu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak na żonę trzeba pracować to nie jest super.. Tylko jej się tak wydaje. A Ty byś chciała utrzymywać kogoś kto jest takim samym człowiekiem jak Ty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:07 mąż ci szybciej do d**y kopnie niż myślisz .Albo się okaże ze ten który się ze mną spotyka i tak na żonę narzeka,to on :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do pracy chodzą tylko te,których mąż nie chce za często oglądać, i płacić za nie.Prezentów pewnie też nie dostajecie od mężów -same je sobie kupujecie :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:57 Po pierwsze to to,. co piszesz to typowa zagrywka internetowa i nitk poza gimbusami sie juz na to nie lapie xD Po drugie, niespecjalnie dobrze o tobie swiadczy ze spotykasz sie z zajetym facetem, nie uwazasz ze jak ktos jest nieszczery i niewierny to bedzie taki rowniez wobec ciebie? zazwyczaj tak to jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×