Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość globus

Kobiety dojrzałe część siódma

Polecane posty

Imuś Cyferko, to jakiś smutas was naszedł, uśmiechy przesyłam z kolejki do endokrynologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie !! Dziś ostatni dzień zimy... jutro już 🌼 wiosenka 🌼 zagości... czy będzie ładna, to się dopiero zobaczy... x Globusiczku, dzieny za kawę... duży dzban wystarczy dla nas wszystkich... fajnie tak wspólnie i kawowo kolejny dzień rozpocząć... och, spać nie mogłaś... Positivum dopiero pomogło... no i bardzo dobrze... oj, znam ten ból doskonale... bez medycznych wspomagaczy pewnie bym w ogóle nie spała... Buźka za przepis na faszerowane jajka...👄 zaraz go sobie wydrukuję... naprawdę, bardzo Ci dziękuję, że podzieliłaś się ze mną swoim sprawdzonym sposobem... Czekasz na okulistyczne wyniki... jak już będziesz wiedziała co i jak, to napisz nam... my też na te info. czekamy... x Cyferko, wcale się nie dziwię, że masz taki nastrój... ciężki czas u Was... przytulam serdecznie...❤️❤️ trzymaj się jakoś Droga Nasza Cyferuś... x Aziu, idziesz w kolejkę do endo... no, tak... stara śpiewka... nikt nic nie wie... dawniej, jak byłam pod opieką naszej przyszpitalnej polikliniki, to też był taki jeden endokrynolog, który działał podług sobie tylko znanego grafiku... on świetnie biopsje robił... ale ZAWSZE spóźniał się dziad... czasem nawet z godzinę albo i więcej... pod gabinetem dobrze ponad 20 osób... starzy pacjenci znali gościa, więc nic nie mówili... ale kolejkowi nowicjusze cierpliwość tracili, no i gadali co to mu do słuchu powiedzą, jak się już łaskawie pod zabiegowym objawi... a doktorek taką miał manierę, że jak przybywał, to od razu na pacjentów "z mordą"... i każdemu potrafił coś "nie tak" znaleźć... np. że skierowanie nieczytelne, bo jakieś pomięte, pogniecione... że pacjent nieprzygotowany (kurna, a jak to się można do biopsji przygotować, sama nie wiem?!) albo, że się zbyt wolno rozbiera... lub, że stanął nie w tym miejscu co potrzeba itp. itd... do mnie np. wykrzykiwał kiedyś, że dopisano mnie na to badanie chyba po znajomości (jako ostatnia wtedy byłam) a on już dawno powinien być w drodze do Łodzi, bo musi córeczkę z przedszkola odebrać, więc kuł mnie będzie szybko i nieostrożne... matko, dygotałam ze strachu... ech, repertuar zawsze miał szeroki, a głos mocny, tubalny, niczym operowy bas/baryton, więc na korytarzu wszystkie te jego krzyki doskonale było słychać... pacjenci cichli i każdy kulił się w sobie... bo doktor to wielki, potężny facet... no i w końcu każdy jak trusia stał, przecież za moment ten wściekły, ogromny mężczyzna będzie ci igłą w szyi dłubał... tak to było... normalnie cyrk... i jakoś nigdy nie słyszałam, żeby ktoś do dyrekcji, czy do NFZ-tu ze skargą na niego poleciał... teraz, po usunięciu tarczycy, na biopsje już nie chodzę, ale dobrze to wszystko pamiętam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Imuś, buziaki Ci ślę... jutro już WIOSNA... paskudna zima odchodzi... musi więc być lepiej... 🌼👄🌼🌼👄🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aduś nadal w kolejce siedzę, ale są równiejsi i bez kolejki sie ładują wrrr.... co się człowiek napatrzy i nasłucha to jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już w domu, dawkę leku mi zmieniła i następna wizyta w lipcu, tyle godzin człek siedział, a 5 minut był u lekarza. Chore to wszystko. Ławki strasznie niewygodne, bardziej narzędzie tortur niż siedzisko :( teraz tak mnie łupie w pluciu, że leki musiałam brać przeciwbólowe. Doretę biorę, coraz większe dawki niestety. Muszę jakiś obiad nastawić, ale na razie siedzę i zdycham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ufff... z miasta wróciłam... zmachana jak czort... kawkę zrobiłam i chętne koleżanki zapraszam: (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> (_)> A w mieście kupę kasy wydałam... ale wszystkie zakupy, oczywiście, niezbędne...:D i nawet udało mi się kupić tę pomadę do brwi... w Rossmannie była... mają tam całe stoisko firmy Wibo... nawet pomada niedroga... dwadzieścia coś tam zł... spory słoiczek, więc na długo wystarczy... już sobie brewki zrobiłam... nieskromnie przyznam, że ładnie się teraz prezentują...:) Słuchajcie, jak to z tą wiosną jest... rano w radiu słyszałam, że zaczyna się od jutra... a teraz mówili, że już dziś... pewnie to chodzi, że kalendarzowa inaczej, astronomiczna inaczej... zaraz muszę to dokładnie sprawdzić... niedawno chyba już sprawdzałam, ale najwidoczniej zapomniałam... ot, sklerozis...:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aziu, odpoczęłaś trochę...?? niewygodne siedzenia w poczekalni do szału mogą doprowadzić... u mojej rodzinnej doktor niby bardzo niewygodne nie są... trzyosobowe ławeczki z oparciem... jak siadasz, to fajnie jest... ale jak wstaniesz, szczególnie po dłuższym siedzeniu, to kręgosłup daje do wiwatu... a najgorsze siedziska są u mojej okulistki... wchodzisz, patrzysz AMERYKA...:D czerwone, wielkie, rozłożyste, skórzane kanapy... siadasz i fajnie jest, bo mięciutko... normalnie wpadasz w kanapę... ale jak wstajesz, to dociera do ciebie, że w zasadzie wstać nie możesz... a jak już się wygramolisz, to stoisz/idziesz normalnie w paragraf wygięty... kręgosłup i stawy biodrowe bolą jak sto piorunów... ja już tam nigdy nie siadam... poluję na jedno z krzeseł, które przy takim małym stoliczku są... kanapiska omijam szerokim łukiem...:P A teraz idę o WIOŚNIE poczytać... może, tym razem, na dłużej zapamiętam jaki i co...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I już wiem: "Równonoc wiosenna 2018, czyli pierwszy dzień astronomicznej wiosny przypada 20 marca. Punktualnie o godzinie 17.16 rozpocznie się astronomiczna wiosna 2018! Zdarza się, że pierwszy dzień astronomicznej wiosny i wiosna kalendarzowa zbiegają się w czasie. W tym roku do tego nie dojdzie. Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny to tradycyjnie 21 marca."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aduś wyjście do sklepu to zawsze wydatek, ja nauczyłam się chodzic z kartką, bo po śmierci Jurka trochę mi się kasa skurczyła. To znaczy narzekać nie mogę bo emerytura i pół etatu coś tam dają i do pierwszego starcza, ale okres zimowy sporo mnie kosztuje bo dom gazem ogrzewany :( i drogo Ale i kartka za bardzo nie pomaga jak w książki wpadnę :) staram się kupować takie z przeceny, po 10, 14 zł ale i tak jak dwie, czy trzy kupię .... Ergonomia w meblach, krzesłach jest fatalna, nie wiem czy zauważyłyście, ale im bardziej wymyślne designerskie tym bardziej niewygodne :) Ale dla wielu szpan i pokaz jest najważniejszy. Nie tak jak Ty Aduś masz swoje ulubione krzesełko i jego się trzymasz Odsapnelam trochę, udka kurzęce upiekłam z frytkami z marchwi i selera, pycha takie pieczone w piekarniku, z ziołami pieprzem i papryką Mówisz krem na brwi kupiłaś, u mnie teraz z włosami kiepa i rzęsy i brwi... szkoda gadać Ciekawe co nasze kumy robią? Cyferka to ma ciężko, ale Imuś marudzi? Dziwne ona taka pogodna jest Globusik też dziś zanikł ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, Aziu... kobitki coś mało ostatnio do klubu zaglądają... ja, teraz jak do Mani nie jeżdżę, to jak tylko mam chwilę na kawkę/herbatkę/ziółka zaraz przy kompie, lub komórce z netem siadam... lubię tu do nas przychodzić... i BARDZO się cieszę, że dołączyłaś do nas...❤️ A na zakupy też zawsze z kartką chodzę... nawet jak do pobliskiego spożywczaka, to w portfelu karteczka... i też staram się nic innego nie kupować... ale czasem jednak wyłom zrobię... np dziś w Rossmannie zauważyłam obniżkę ceny mojej farby do włosów... ostatni raz farbowałam 11 stycznia, a więc odrosty siwizną już straszą... no to co, miałam z okazji nie skorzystać i taniej farby nie kupić...?! jasne, że nabyłam...:D reszta rossmannowskich zakupów trzymała się sztywno mojej karteczki... pani w kasie zsumowała i100 zł poooszło... potem do Tesco polazłam, po kawę... pijam dwa jej rodzaje... lubię w expresie zaparzać zielonego Jacobsa... albo rozpuszczalną Nescafe Sensazione Creme... obie dziś były w promocji... no, to obie w koszyku wylądowały...:D:D później jeszcze do mięsnego zajrzałam... bo mąż wczoraj nie dostał ani flaków ani ładnej wołowinki... w centrum jest taki fajnie zaopatrzony sklep i tam kupiłam co potrzeba... matko jedyna... za dwie paczki cielęcych flaków i za wołowinę do nich, zapłaciłam prawie 80 zł...!! jedyną pociechą jest to, że wyjdzie tych flaczków normalnie kociołek...:P będzie więc na kilka obiadów i jeszcze do zamrożenia... już się wszystko w dwóch garach pichci... i nawet ładnie pachnie...:) a dziś byłam jeszcze w aptece... tam też tylko to co z kartki... prawie 50 zł odjechało... obok apteki jest sklep ze sprzętem AGD, worki do odkurzacza się kończą, no to kupiłam, jedyne 10 zł... wracając, obładowana jak wielbłąd, weszłam jeszcze do naszego podblokowego spożywczego, tu też trochę wydałam... kurna... resztka mojej emerytury istnieć dziś przestała... takie to życie...:P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Imuś, Aziu napisała, że Ty pogodna jesteś... mnie też tak się zdaje: pogodna, bardzo wesoła kobitka z Ciebie...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Imuś, kurczę... zimisko znowu nadeszło...?! paskudne takie... a kyyysz... idź sobie za morza... my PIĘKNĄ WIOSENKĘ kochamy i na nią czekamy...!! 🌼 ❤️ 🌼 🌼 ❤️ 🌼 🌼 ❤️ 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, koniec tego dobrego... pora kompa wyłączyć i psa zabrać na leśny spacer... widno u nas jeszcze z godzinkę pewnie będzie, więc miło sobie połazimy...:) Pa...!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Imuś nie marudzisz, czasem każdemu humor siada :( tych smutków, smuteczków co niemiara mamy, ale Ty pogodną osobą jesteś jak napisałam, czasem drobiazg nastrój zważyć potrafi Aduś to poszalalaś, a właściwie to nie, bo bez zbytków, tylko potrzebne rzeczy, ale kasa poszła Mam wrażenie ostatnio, że ceny są wyższe :( i to we wszelkich dziedzinach Jutro do pracy Spokojnego wieczoru dziewczyny i kolorowych snów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość globus
Mimo zapowiadanej wiosny jeszcze jej nie czuję ani nie widzę. Co chwila za oknem zmiana.Przejaśnienia,za czas jakiś kurzawa. Temp.0 st.i wiatr. W okno nie patrzę .Wolę usiąść do kompa i wypić kawę. x Ada Na zakupy chodzę z kartką.Nie wiem jak to się dzieje ale zawsze finansowy limit mam przekroczony.Przecież teraz 100zł równa się dziesięciu.Nie wiele za nie można kupić. Nie wspomnę już o aptece.Idąc z receptami zastanawiam się czy zasoby w portmonetce wystarczą:( Dzisiaj mam taki dzień ,że mam to wszystko w ....czterech literach. Aduś jaką pomadę do brwi kupujesz???? x Azia wizyt u lekarzy również mi nie brakuje. Kwiecień będzie bardzo bogaty.Ostatni pobyt w szpitalu pokrzyżował mi wszystko. Straciłam wyznaczoną wizytę u hematologa.Koło nosa przeszła mi biopsja tarczy.Trudno będę czekać na drugi termin. Prywatnie nie pójdę!!!!!! Do tego dokładam wizytę u pulmonologa. W chwilach zwątpienia mam ochotę to wszystko olać i nigdzie nie chodzić. Aziu dość na ten temat idę na fb oglądać zdjęcia.Są urocze. x Cyferko, Imuś jak wiecie bardzo często moje tryby sie zacinają i nie chce mi się gadać:(:( dlatego rozumiem Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej. Zapraszam na kawe. W nowym domu bardzo mi ona smakuje. Uffff w koncu moge troche odetchnac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość globus
Witaj Lunka Za kawusie dziękuję. Mnie też bardzo smakuje.pachnie nowością:) x Rozumiem,że przeprowadzka za Wami.Czy wszystko już zakończone? Niech się Wam dobrze mieszka:) x Dziewczyny przybywajcie na kawę przygotowaną przez Lunkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie !! Luneczka kawcię dziś nam zrobiła... jak fajnie... dzięki...:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Globusku, to jest pomada do brwi: http://www.rossmann.pl/Produkt/Wibo-koloryzujaca-pomada-do-brwi-soft-brown-1-szt,407579,7163 są jej trzy rodzaje, tzn. trzy kolory... pani stylistka zaleca, żeby raczej jaśniejszą wybierać... no i ja tak właśnie zrobiłam... zakupiłam soft brown czyli nr 1... pomogła mi młoda sprzedawczyni z Rossmanna... pokazała swoje brwi nr 2 zrobione... ło jeja, były czarne jak skrzydła kruka... jestem z natury brunetką o brązowej karnacji, ale nie chciałam takich mocnych brwi mieć i wspólnie z panią właśnie nr 1 wybrałyśmy... pamiętać też trzeba, żeby produkt delikatnie nakładać, bo można sobie ciemną plamę zrobić... o, zerknijcie może na filmik, pokazujący jak prawidłowo maluje się brwi: http://kobieta.interia.pl/uroda/video,vId,2488640

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
upss... nie chce się pokazać... ale wystarczy link skopiować, wkleić w wyszukiwarkę i wtedy działa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coś nie tak robię... strona nie chce się jednak otwierać... może w ten sposób spróbuję: Jak prawidłowo malować brwi? - kobieta.interia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o tak... teraz można skopiować, wkleić w google i się otworzy...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×