Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moze przyszla mamusia

SIERPNIÓWKI 2018

Polecane posty

No wiesz co... Ja miałam mega przygody do trzeciego trymestru z grzybem i przez to ciągle jakieś plamienia, które bardzo mnie stresowaly, stąd moje podejście do basenu. Ale przyznaję, że też chętnie bym się zamoczyla :) No ja prasuje, bo jako pierworodka wiadomo stresuje się wszystkim czym się da :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gościara01
Słomka dzięki.. Faktycznie poród w taki upał to bedzie podwójny wyczyn ahha tak sobie zerknelam z ciekawości na prognozę pogody no i raczj się nie zanosi na ochłodzenie przez najbliższe dni. Moj oststeczny termin to 11 i ciągle skwar :) Powiem wam ze basen ratuje mi zycie teraz.. Pomijam fakt ze niechcacy spalilam ramiona i cierpię.. Mogła by jakaś ulewa przejsc i trochę te powietrze choc na chwilkę ochlodzic. Dziewczyny podziwiam was za te prasowanie ja bym absolutnie nie dała rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I jak tam dziewczyny ? Dajecie radę zasnąć? Ja się chlodze z moim wiernym towarzyszem- wiatrakiem. Jutro przyjeżdża meza kolega z gór i w sobotę jadą na ryby. Muszę mu naszykowac pościel i już się cała pocę na mysl o tymhahah :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja spałam jakieś 5h ale to nic,bo obudził mnie gościu który ma nam robić szafę do przedsionka. W końcu wrócił z wakacji i pomierzyl:) jestem przeszczesliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gościara01
Cześć, a ja dzis zacznę od narzekania.. Noc nieprzespna, jestem już ta ciaza wykończona, mam serdecznie dosc, upał daje sie we znaki. Teraz juz wiem ze nie ma gorszego czasu na koncowke ciazy niz środek lata. Przeraza mnie to ze bede w taki skwar musiała urodaic, nie zanosi sie na ochlodzenie.. Niestety.. A kilka dni by sie przydało. Czuje ze samo nic sie nie zacznie, bedzie wywoływanie.. Martwi mnie tylko termin.. Czy to faktycznie 2 tyg po terminie dopiero? Czy moze wcześniej.. Mała mnie stresuj***ardzo mało sie rusza.. Wiem malo miejsca ciepło ale i tak mam stresik. W poniedzialek jade do gina.. Wkurzają juz nnie te wycieczki.. Wszytsko mi dretwieje nogi rece, brzuch i plecy bolą.. Sikam co 5 minut, pije co 2 minuty, ciagle bym cos jadła, wszyscy mnie denerwują a to cieplo to bym pogonila.. Matkooo ja juz chce byc normalna ahha.. Ale poszło.. Przepraszam.. Mam nadzieję ze moj humor wam sie nie udzieli. Miłego dnia wam życzę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też mam dość :( już zauważyłam że zaczynam się w nocy denerwować kolejnym dniem. Bo w nocy delikatny chłodek wpada a wiem że rano się obudzę i znowu ten skwar..jest mi niedobrze, kolejny raz zasłabłam. Jeszcze w nocy się obudziłam -powietrze chłodne boskie,to ktoś gdzieś coś kopcił i nawpadalo takiego smrodu spalenizny. A od 7 rano kolejny dzień sąsiad z dołu wierci ...już w myślach mu życzę wszystkiego co najgorsze. 3 godzinę wierci głowę mi zaraz rozwali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosciara01 a ile już jesteś po terminie? U nas zaczynają wywoływać 7 dni po terminie. Moja przyjaciółka była się zgłosić na wywoływanie a po badaniu ginekologicznym mocno akcja ruszyła do przodu i urodziła bez wspomagania czego i tobie bidulo życzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny. Serio Wam współczuję tych upałów na końcówce. Ja się roztapiam nawet jak nic nie robię. Ostatnie 3 dni była u mnie siostra z mężem i synem, ale stanęli na wysokości zadania, żeby mnie dodatkowo nie obciążać i gotowali obiady więc takich gości to ja mogę mieć ;) Moja Paulinka w niedzielę będzie mieć 2 tygodnie. Kiedy to zleciało? Śpimy dalej dobrze, wczoraj wstalam o 9:40 :p Moja siostra, która przy swoim synu 2,5 roku do dziś się nie wyspała skomentowała tylko, że taka to pożyje matka polka wstaje skoro świt o 10:00 :p Nie chce zapeszać, ale chyba po raz drugi trafiło mi się grzeczne dziecko co tylko je i śpi :D Widzę, że pojawił się temat prasowania. No więc ja już nie prasuję, przynajmniej w te upały :p Suszę bodziaki na sloncu, składam i do komody :p Co do bakterii i takich tam ja nie jestem za sterylnym chowaniem dzieci. Syna super sterylnie nie chowałam i ostatni raz u lekarza byliśmy w 2016 roku na bilansie. Od 3 lat kataru nawet nie miał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez mam już kryzys. Wczoraj to płakać mi się chciało. Przez ten upał to nawet wyjść z domu nie można, wiec siedzę przed wiatrakiem i nawet nie mam siły posprzątać. Dobrze,ze dziewczyny do mamy upchałam na wieś to chociaz mam spokój. U mnie wczoraj zaczął się 38 tydzień, w przyszłym tygodniu idę do gina i niech mnie bierze na wywołanie bo mam dość. Patrzyłam na prognozę pogody to u mnie w regionie ma być w środę, czwartek po 36 stopni!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosciara u nas jakos max 10 dni po terminie zaczynaja wywolywac. Mandarynka u nas caly dzien cisza ale co wieczor gosciu zaczyna wiercic... Opierdzielilabym go ale to moj chrzestny robi komus remont po godzinach wiec nie wypada z ryjem do niego hehe :D Ja o dziwo jakos znosze te upaly. Jak nie musze to nie wychodze z domu bo za kare czeka mnie potem wciaganie wozka z Maksem na 3 pietro jak jestem sama w domu :D co do aktywnosci malej to nie mam co narzekac- moj M twierdzi ze w nocy jak ja spie to moj brzuch sam go kopie :D i dobrze chociaz jej wolno hahaha :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słomka88
O nie dziewczyny nie straszcie, że te upały mają sie tak utrzymywać. Boże! Chyba zwariuje!!! Nawet boję sie patrzeć co ma być w wlkp. Mam mocno spuchniete stopy... Okropnie. Jak cokolwiek porobie to od razu takie banie, że aż strach. Dłonie spuchniete i tak zdretwiale, że nie mogę bawet brwi powyrywać. Czy tylko ja prasuje te ciuszki? Mi siora tal zalecila. Ale akurat ona nie chowa dzieci sterylnie. To te osobniki, co biegają na boso po dworze itp. Zupełnie normalne chowanie dzieci. MiaWillson - brawo! Kolejna donoszona ;) Gościara no współczuję Ci z całego serca... Ja się źle czuję to co dopiero Ty... Mandarynkaa uważaj na siebie. Może lepiej w te upały siedź w domu? Naprawdę nie ma żartów... Przewrocisz się jeszcze gdzieś i dopiero będzie klopot. Ja nawet nie wychylam nosa z domu. Nie dałabym rady. Oprócz opuchniecia zgaga mnie tak cholernie męczy... Płakać mi się chce :( miało byc lepiej przez obnizajacy się brzuch, ale nic mi się nie obniża. Takiej zgagi to w zyciu nie miałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja dzis jestem mega spiaca. Obudzilam sie o 7, tylko raz wstalam na siku w nocy. Obiad mialam jeszcze ze wczoraj wiec oprocz zjedzenia sniadania i wypicia kawy nie zrobilam kompletnie nic. I o 10 zasnelam i spalam 1,5h. Wstalam, podgrzalam lazanki, maz pojechal do pracy, a ja znow leze z corka i oczy mi sie same zamykaja. Cieplo w pierony. Oby jakos przetrwac do popoludnia i mozna bedzie wyjsc na plac zabaw. :) Snilo mi sie, ze urodzilam. Rano otwieram oczy - nic. Uhh. Ja niepuchne, stanik zakladam tylko w tedy kiedy musze. Mam jedna sukienke lekka i zwiewna taka "po domu". Wieczorami plucze ja, odswiezam, wieszam na suszarce i rano znow zakladam. Mi Marcinek strasznie malo sie rusza. Wieczorami jest ok, ale w ciagu dnia kiepsko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynkaa
Słomka niestety upały trwają i nie zanosi się na koniec :( podobno w poniedziałek ma być ciut chłodniej. Ale już środa czwartek to jak widziałam Poznań 35 stopni :(. Dzięki za troskę kochana :* ja już prawie nie wychodzę a wczoraj to w mieszkaniu zasłabłam. Jak wampir wylazlam dopiero wieczorem z moimi i tak do 22 spacerowaliśmy. Maluchowi teraz poprasowalam wszystko cudnie, ale potem będę pewnie robic to na odwal się ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynkaa
A teraz czekam na obiad, mam sprawdzoną restauracje i dowożą :D Słomka też mam zgagę. Minęła mi na dwa tyg i wróciła. Powiem Wam że jednak lato to nie jest dobry moment na poród. Syna rodziłam w zimie i zero opuchlizny, człowiek wypoczęty a teraz? Teraz nievwyobrazam sobie być na porodówce :( brak sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O rany... Siedzę zaroletowana z tym wiatrakiem jak w jakimś bunkrze :D ja też dzisiaj nie robię mega obiadu. Warzywa na patelni i jajo :) nawet nie chce się jeść konkretów w upały. Nogi spuchlaki na zmianę trzymam w misce z zimną wodą i uniesione na poduszkach. Była u mnie koleżanka i namalowała na ścianie w pokoju małej takie sliczne drzewka :) w weekend zamkniemy dzieki temu temat wszelkich remontów. Bede miała posprzatane i gotowe wszystko :) jak się uda to i z prasowaniem będzie koniec. Ale pewnie nie hahah przez pół godziny nie odbierałam telefonu :D wszyscy widzieli mnie już na porodowce, a przede wszystkim mój tata :p Inga pytanko mam. W co ubierasz małą? Zupełnie na krótko? Np pielucha i tylko bodziak z krótkim czy jak? A w nocy? No i jeszcze jedno pytanko: czy smaruje się takiemu maluchowi buzię jakimś kremem przeciw uv? Tzn domyślam się, że nie spacerujesz z nią o 12 w słońcu. Ale jak już idziesz na spacer to smarujesz czymś buzię? W ogóle macie jakieś kremy do buzi dla noworodka dziewczyny? Bo ja nic takiego nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam balsam do dzieci z filtrem 50 od pierwszego dnia zycia. A mam go tylko dlatego, bo mam juz dziecko i od 3 lat kupuje ciagle ten sam. :) Dla mojej corki pierwszy raz kupilam go gdy jechalismy na wakacje. Ona miala 3 miesiace i raczej wiadome bylo, ze wiekszosc czasu bedziemy spedzac poza domem. A do tamtej pory uzywalam kremu ochronnego z Bambino. Z reszta i tak nie wychodzilismy w pelnym sloncu tylko po chlodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Okej. Ale tym bambino to tak codziennie smarowalas buzię? Bo jeśli chodzi o ciałko to mówią, żeby nie smarować jak się nie przesusza. A co z buzią? Taka sama zasada czy smarować codziennie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inga1304
Słomka nie mam żadnego kremu z filtrem, bo nie znalazłam nic dla tak małych dzieci. Ale obecnie na dwór wychodzimy tylko po 18 na ogród do cienia więc to bez znaczenia. U mnie w domu jest 25 stopni wiec mała ciągle w samym bodziaku na krótki rękaw. Jak śpi i na chłodne nogi to je lekko okrywam pieluchą flanelową. W nocy mała ukochała sobie rożek, więc przy takich upałach tylko body i gołe nóżki i pakuje ją w rożek, a okno oczywiście otwarte. Jak było chłodniej to w nocy miała body i śpiochy w tym rożku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słyszałam, że takiego maluszka nie powinno się smarować tymi kremami. Także z kupnem się wstrzymam a najwyżej dopytam położną. Słomka pochwal się rysunkami na fb :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słomka współczuję ci mega tego puchniecia i prasowania.. ja na szczęście poprasowalam wszystko w połowie lipca a wtedy nie było jeszcze aż tak upalnie.. ja nie mam nic z kremów dla dzidziusia, balsam do ciała z Aa I Love you baby w razie w i tyle :) nie uwierzycie - bawiłam się wózkiem młodego żeby zobaczyć jakie ma bajery i co się okazało ? Stelaż jest zepsuty,nie chce się złożyć.. Kazali mi przywieźć na gwarancje.. nowiuski wózek ! Ciekawe czy się wyrobią do porodu.. jestem mega zła i zawiedziona..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W dodatku w sklepie powiedzieli,że mogę sama odesłać do producenta. Debile! Nie złożony stelaż hahah wysłać kurierem ciekawe jak ?! I jeszcze płacić za przesyłkę pewnie..taki chu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W Rossmanie taki balsam kupowalam. Zapytalam i Pani mi polecila. Wiecie, ze nawet nie powiem Wam na ta chwile nazwy, bo pozyczylam siostrze dzis na basen, zeby miala dla dzieci bo jej sie skonczyl. :) Oczywiscie kremu uzywalam sporadycznie, a dziecko smarowalam cale tylko po kapieli. Ja u corki uzywalam balsamu z Nivea baby i teraz tez go bede uzywala. W ogole kosmetyki z Nivea Baby podpasowaly mojej corce. Za to jak raz uzylam (bo dostala) Johnsona to skora zapalona. Lecialam z nia do lekarza, bo byla cala az malinowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi polozna juz przy pierwzzym dziecku mowila zeby wystrzegac sie johnsona bo uczula. I przy kazdym to powtarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale twarz smarować codziennie czymś? Rozumiem Inga, że Ty nie smarujesz tak? Dziś odwiedziły mnie koleżanki i sporo mi pomogły w prasowaniu. Także jestem juz dużo do przodu :) No kjkjkj chyba szlag by mnie trafił. Pewnie masz ten wózek w domu już dłuższy czas i krótko przed porodem taki cyrk. No teoretycznie na reklamację mają 2 tygodnie. Ale to chyba jest czas na poinformowanie Ciebie co dalej z tym wózkiem. A potem nie wiem. Na fejsie Wam pokażę te drzewka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak Laura. :) Budyn. :D Slomka ja po kapieli smarowalam cale dziecko balsamem Nivea Baby. Nie omijalam zadnej czesci ciala ani zadnego cm. Wlacznie ze smarowaniem za uszkami, miedzy paluszkami i najwazniejsze pachwinki zeby sie nie odparzaly. U moich kolezanek widzialam, ze skora u dzieci sie luszczyla. Mialyscie tak? Ja nie. W dalszym ciagu sobie chodze. Maz wyciaga mnie na basen. Wkurzam sie bo od rana te ruchy sa, ale bardzo malo wyczuwalne. :/ Moze sie rozkreci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×