Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moze przyszla mamusia

SIERPNIÓWKI 2018

Polecane posty

Gość Gościara01
Witam sierpnioweczki, az nie wierzę, ze mi sie udało odciągnąć. Według najnowszych usg witam sie z wami w 40 tyg ciazy. Nic sie nie dzieje.. Dziś zapowiada sie upal ale z wiaterkiem chociaż tyle. Jakie macie plany? Ja kawe, basen, sprzatanie, gotowanie i chodzenie po schodach.. Moze cos ruszy - naiwniara zemnie wiem haha. Miłego dnia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gościara przyjedź do mnie- okna mam do mycia :P. Ale poważnie nie szalej za bardzo :). Rany, rzeczywiście jesteśmy sierpniowkami oficjalnie :D. Brawo my! Rany jak będzie tak jak przy pierwszym to ja i wrześniówką zostanę :D był po terminie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie ja też sie śmieję, że tyle strachu swego czasu było, a jeszcze może przenoszę :D ja dziś kończę 36 tydzień i od jutra leci ostatni niebezpieczny (tzn wiem, że raczej bezpieczny, ale jednak jeszcze niedonoszony). Mam taką stertę do prasowania, że aż sie chce płakać. W ogóle od trzech tygodni (tak wiem oblecha) błagam męża, żeby umyl kabinę prysznicową. Juz nawet zdążył się odpływ zatkać :/ ale no nie dam rady z tym bębnem jej umyć. To chyba jedyna rzecz, z którą fizycznie już bym sobie nie poradziła. Bo ogólnie powiem Wam, ze mimo, że brzuch jest naprawdę wielki, a ja jestem niska, wiec jestem kuleczka, to daję radę nz tym,czym mnie wszyscy straszyli zawsze. Robię sobie paznokcie u stóp, zakładam skarpetki jak trzeba, golę nogi pod stojąc prysznicem...nie wiem może to sprawa indywidualna? Dziś mam obiad gotowy i dobrze, bo nie wytrzymałabym w tym upale przy garach. U mnie zero wiatru. W nocy ciągle sie budziłam. Od kiedy mają być jakiekolwiek ochłodzenia? :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez nie mogłam spać w nocy. Było mi masakrycznie gorąco, musiałam włosy spinać do góry bo cały kark mokry miałam. Dobrze w sumie, ze młody w brzuchu jeszcze siedzi bo w takie upały pewnie by się męczył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja niby potrafię z brzuchem zrobić wszystko ale jak Młody wcisnie głowę pod piersi to nie mogę siedzieć ani się schylic,bo jego głowa mi na to nie pozwala! No cyrk na kółkach:D gorąca strasznie.. ciężko się zasypia,wiatrak chodzi 24h ciekawe jaki przyjdzie rachunek za prąd hahah. Od dziś 20 dni do porodu :) Dobrze,że już mam wszystko zrobione i mogę leżeć. Dziś z mężem i znajomymi wybieramy się nad wodę. Może trochę się ochlodze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak kjkjkj bo Ty przecież masz niestandardowo główkę pod piersiami :D no nie wyobrażam sobie rodzić w taki upał...i ten zaduch na salach potem... Mam nadzieję, że do porodu się znacznie ochlodzi :) Dziś mi słabo. Ciśnienie mam ok (dostałam od taty szalony prezent na trzydziestke - ciśnieniomierz, więc mogę mierzyć :D), ale jakoś tak jakbym mdleć miała, więc odpuscilam dzisiaj wyjście do sklepu. Na szczęście na balkonie mam pomidory, ktore już dojrzały, więc z nich zrobiłam sałatkę do obiadu :p Sterta do prasowania jak leżała tak leży :D któraś chętna? Stawiam browarka 0% ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słomka mi też się dziś słabo zrobiło.. Tylko mi akurat już w Biedronce.. Ale pierwszy raz tak miałam. Szybko wzięłam i zjadłam słodka bułkę na otrzeźwienie i było już lepiej. A co do ciśnieniomierza to na prawdę się przydaje :D dobrze,że to prasowanie już za mną! My zbieramy się nad wodę. Miłego popołudnia:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja dzis o dziwo jestem na pelnych obrotach. Kolo 16 wyszlam z corka na spacer, lody. Godzinka na przejscie osiedla szlakiemi cienia i pozniej plac zabaw do 19:30. Fajnie juz od 17 wchodzil cien, lekki wiaterek to calkiem przyjemnie spedzilam dzien na dworze. Oczywiscie glupich pytan ciag dalszy. Matko! Gdybym urodzila to pewnie by zauwazyli. Na cale szczescie wakacje i ukrop w pelni wiec wiekszosc mamusiek z placu jest na wczasach albo w domu za zaslonietymi roletami. :) Tak! Teraz swoje musze odlezec. Plecy bola. Tylko czemu zaczynaja bolec kiedy przekraczam prog domu? Na dworze jeszcze pewnie moglabym siedziec 3h i nic. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madoro może dobrze działa na Ciebie świeże powietrze:D My wróciliśmy z nas jeziora i co.. dostałam jakiejś wysyłki na brzuchu.. A woda badana. Mam nadzieję,że to od potu i stroju kąpielowego a nie od jeziora..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kjkjkj a swędzi? Pewnie to tylko jakieś podrażnienie. Ta skóra na brzuchu jest teraz bardziej delikatna chyba. Madoro no podziwiam. Ja postałam z godzinę przy zelazku i nogi mam tak spuchniete, że aż czuję, że od kolan w dół mam cos nie tak. No ale w takim upale nie ma się co dziwić. Poza tym stanie przy desce to nie to samo co chodzenie jednak. Heh ludzie na woodstock jadą, a my prasowanko i szykowanie wszystkiego dla dzidzi... Jak to się wszystko zmienia... Chociaż widzę, że mężulo chętnie by pojechał... Obiecałam mu, że jak dzieci podrosna to pojedziemy :p nie żebym była jakąś zagorzalą fanką woodstoka, ale wiem jak on by chciał. Ja bylam dwa razy, z czego za drugim razem stwierdziłam, że chyba za stara już na to jestem. Bylyscie kiedyś? Dla mnie warunki sanitarne są odrzucajace :D a raczej ich brak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie swędzi ale jak dotknę to trochę boli,posmarowałam sudocremem:) Niee nigdy nie byliśmy na woodstocku choć chętnie bym chociaż raz w życiu pojechała:D my z mężem jeździmy na festiwale muzyki elektro i takie łupanki haha Sunrise Mayday a może w przyszłym roku uda się jechać na Ultra Music na Chorwacji:) Tommorrowland raczej marzenie ściętej głowy. :D ogólnie lubimy kazde koncerty. W ciąży zaliczylismy Sarse bo grała w naszym mieście i też było spoko ;p choć fanką nie jestem ale na koncertach zawsze jest inny klimat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłam kiedys jako nastolatka na woodstoku, fajne czasy. Na warunki nie zwracałam uwagi bo co innego wtedy mi głowę zajmowało:-) Ehhh, stare czasy... Niedawno byłam z mężem na koncercie jakiegoś zespołu punkowego, fajnie bylo ale nie wytrzymałam długo bo nogi i kręgosłup mnie zaczęły bolec i musieliśmy wracać. Ja się niedawno wykąpałam, a teraz znów się ze mnie leje! Chyba będę w wannie dzisiaj spać!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie byłam na Woodstock, nie wiem czy bym się tam odnalazła :). Odkąd jest młody to zaliczam imprezy typu Disney On Ice :P aaaaaa no i raz udalo mi się iść na Kate Perry (nie jestem jej fanką ale przynajmniej miałam chwile dla siebie ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli kjkjkj łupanki, MiaWillson punk, a ja z mężem raczej rock i metal. Bylismy w 2014 na Iron Maiden - ale było super!!! B. ma takie stare styrane glany, ktorych nie chce wyrzucić :D dziwny ten mój mąż, ale kocham go najbardziej na świecie. Wiecie co... Ta sytuacja u mojej przyjaciółki, którą zostawił facet po 8 latach, uświadomiła mi jeszcze bardziej jak wiele mam. Czasem trzeba sie zatrzymać i przytulić... Czy Wasi mężowie też pytają "będziesz dzisiaj rodzić czy mogę sobie zimne piwko wypić?" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ahh aż przeszlabym się na jakiś koncert! :) Mój mąż na czas ciąży rzucił alkohol więc nie pyta :D ale to też dlatego,że w lutym miałam to poronienie zagrażające i obydwoje się przestraszylismy.. (jakby trzeba było jechać na pogotowie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słomka,nic mi nie mów o glanach! Moj mąż ma cała kolekcje, która zalega w szafach. Ostatnio zamówił jakieś z USA, podobno unikatowy model!! Ja tez kiedyś w takowych chodziłam, potem jednak praca wymusiła na mnie bardziej elegancki styl:-) Iron Meiden super zespół, moj tato słuchał.mam po nim w spadku kolekcje płyt heavy metalowych i rockowych. Moim number one jest natomiast Pink Floyd,kocham ich!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaach no wiadomo :) mnie właśnie mąż nauczył słuchać takiej muzyki :) na wspominki z początku związku mnie wzięło. Byłam takim dzieciakiem... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja slucham metalu praktycznie od urodzenia. :) Wychowalam sie na Ironach dzieki moim rodzicom. Moj maz za to "pszczoly" - techno i te sprawy. :) Corke usypialismy przy Blood Brothers Ironow, ciekawe czy mlody tez sie przekona. Ja jezdzilam na zagraniczne koncerty do znajomych np. Cradle of filth czy Arch Enemy. Wokale ciezkie dla dzieci wiec jak na razie odpuscilismy wyjazdy. Ja tez nie jestem zwolennikiem podrzucania dzieci dziadkom i wyjazdu zeby swietnie sie bawic. No dobra, co innego wesele, a co innego koncert czy festiwal. Nigdy na Woodstocku nie bylam, a chcialabym sie chociaz przekonac jak tam jest. Jeden raz kiedy jechalismy pociagiem na przelomie lipca i sierpnia do Miedzyzdroji to jechal pelen pociag, ktory opustoszal w Kostrzynie. Ludzie roznych narodowosci, z roznych subkultur i wyznan (pierwszy raz widzialam mnicha, siedzial z nami w przedziale) razem spiewali, pili... A pozniej pomagali sobie nawzajem wyjsc z pociagu hehe wynosic sie. :) Cudowna atmosfera. Poznalam cale mnostwo ludzi, ktorych juz nigdy nie spotkam. Szkoda, ze ta dobroc i pomoc w codziennosci gdzies znika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj ani mysli sobie odmawiac piwka. A jak zwracam mu uwage to mowi ze on z dziecmi w razie czego i tak nie zostanie. A jak chce mnie wkurzyc to jeszcze mowi ze w pracy wylaczy telefon i dopiero bede miala problem. Ehh brak mi juz sil na tego czlowieka. Kolejne dziecko lada dzien a ja nam nie wroze juz zbyt dlugiej wspolnej przyszlosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gościara01
Hej babeczki, jak miło spotkać fanki gitarowego grania. Ja bylam na Woodstocku a raz nawet w pokojowym patrolu. Cudna sprawa.. Mam podobne przemyślenia ze warunki serio polowe a ja tam lubie odrobinę luxusu, ale atmosfera ludzie muza wynagradza brak porządnego kibelka. My młodego przy perl jam usypialismy hihi. Jak sie czujecie? Ja dziś jak narazie kiepsko, słabo mi i leżę nie mam siły na basen nawet... Niech juz nadejdzie godz 0!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No powiem Ci Madoro, że to co widziałaś to własnie kwintesencja wooda :) tam wszyscy są dla siebie mili, nie widziałam, zeby ktoś się z kimś klocil, a juz tym bardziej bił... A alkoholu nie brakuje. Za to jak się wyjdzie na miasto w sobotę to nie trzeba się dużo starać, zeby dostać po mordzie. Nie wiem jak to jest... W namiocie naszego kumpla raz spał jakiś ziomek, upil się biedak i nie trafił do namiotu swojego. Nikt go nie przeganial, jedynie jak szedł patrol pokojowy to im powiedzieliśmy i wzięli gościa- pomagali mu w odnalezieniu namiotu :D atmosfera super i polecam kazdemu :) tylko z higieną masakra. Reszta jest ekstra. Dziś w nocy myślałam, że oszaleję. Prawie wcale nie spałam. Zwariować można w tych upalach. Naprawdę w nocy się prawie poplakalam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laura :( Przyznam, że zachowuje się dziecinnie. Po co on Cię tak denerwuje teraz. Ale pewnie nagada się nagada i tyle jego ;). Ja ostatnio mojemu wykrzyczałam, że nie chce go na porodówce- że przynajmniej sobie odpocznę tam bez niego :P. Ale przyznaje się jestem już nie do wytrzymania, nie mam ochoty z nikim gadać bo wszyscy mnie wkurzają. Mój kupił mi kilka razy Warkę radler (0,0%) jabłko z miętą i pije je ze mną (czym tez mnie denerwuje że mam mniej) ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech, tez mało w nocy spałam. Jeszcze maluch tak szalał+ upał. Dzisiaj jest straszny dzień, jest mi niedobrze, słabo. Dopiero wstałam żeby coś zjeść. A przed chwila się pobeczalam bo taki skurcz łydki dostałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wybralabys normalnego chlopa a nie patusa huh lobuz kocha najbardziej xd mam beke z takich dauniar xd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laura Twojemu chlopowi upaly szkodza? Moj przerzucil sie na Heineken 0%. Sama lubie, polecam. :) Dzis tez mielismy spine, chodzilo oczywiscie o nasza corke, bo ja jej pozwalam na to i tamto i sapie do mnie. Powiedzialam, ze jestem jedyna osoba w tym domu, ktora cwiczy z nia i stara sie nauczyc roznych rzeczy. A on, ze i tak siedze w domu i nic nie robie. Jak mam czas na kawki to powinnam troche ogarnac zachowanie corki. No to poszlam sobie zrobic kawe, zalozylam noge na noge. Czas na kawki... Staram sie ograniczac odwiedziny wszystkich, bo niechce mi sie komus nadskakiwac, a zapomnial ze to jego siora zablokowala nam doszczetnie dzien we wtorek, siedzac ponad 5h. Ja np. jak kloce sie z mezem to nie gotuje i nie sprzatam, dopiero wtedy otwieraja mu sie oczy, ze prowadzenie domu to tez ciezka robota. I jak szybko syf sam sie robi. Dzis ugotowalam jednak obiad, lazanki, bo obiecalam corce. Poza tym zamierzam nic nie robic ponad to co musze czyli opieka nad corka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madoro zrobiłabym dokładnie tak samo! Kawka i noga na nogę i niech on ogarnia! Chłopcom szkodzą upały chyba :D A Twojemu Laura to porządne lańsko się należy! No naprawdę chyba by mnie szlag trafił jakby mój mąż rak do mnie się odezwał. Kurczę chyba nie doceniam mojego chlopa. Ja tylko się o umycie kabiny nie mogę doprosic (nadal). Dziś na obiad samo zdrowie... Kebs :D ale nie mogę wytrzymać :D wiem wiem trole przyjemności :D Dziś romansuje z żelazkiem i wiatrakiem :D mam bardzo dużo prasowania. A to stąd, że postanowilam poprac wszystko w rozmiarach od 56 do 68 i od 0-6 miesięcy. No i jest tego tyyyyle, że nir wiem za jakie grzechy mam teraz tak dużo pasować. Dziewczyny a do kiedy trzeba wszystko praspwac w celu zabijania bakterii? Bo ja to jestem z tych, które prasuja tylko to co naprawdę trzeba a nie wszystko... I zastanawiam się do jakiego wieku dziecka trzeba wszystko prasowac? Tylko błagam nie zabijajcie odpowiedzią, że np do roku hahaha bo się załamię :D Podziwiam Was za te baseny. Słomka po jednej kąpieli na bank miałaby grzybka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gościara01
Co do prasowania to ja sie przyznam, ze prasuje to co trzeba nawet dla malucha.. Oczywiscie przeprane wszystko, ale wyprasowane tylko to co orasowania wymagało.. Ja nie wiem mam jakies takie podejść, ze bobas oswajam z bakteriami, mlody nawet sobie czasem kamienia posłał haha i nie choruje mi wcale - a moze to zbieg okoliczności nie wiem. O mamo ja bez basenu dziś bym zemdlala.. Mroczki przed oczami slabo, ale jak do basenu weszłam i głowę zamoczylam od razu lepiej. A bakterie mam od piczatku ciąży.. Antybiotyki nie działają a posiew i cytologia dala wynik bardzo dobry.. Chyba taka moja uroda. Ja juz sie nastawiam na kebaba mega ostrego moze te przyprawy rusza córce hihi moja mama man z tata wróżą niedzielę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×