Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mąż przesyła koleżance z pracy "buziaczka"...

Polecane posty

Gość gość
Szanujaca się kobieta by wiedziała co robic, Ty ,,nie wiesz" czyli pewnie nie zostawisz go i tak i wybaczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skąd wiesz że cię zdradza? Robisz z igły widły. Może tylko się kolegują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
No wiem.... boje się zostać sama... po 3 latach małżeństwa takie coś.... już k***a rozumiem po 20 paru... ale teraz? Mój Boże...... zamurowało mnie. Jestem w totalnym szoku..... nienawidzę go... spi już obok, nie mówiłam mu jeszcze ze wiem... nie wiem po prostu co będzie dalej... ja p*****le.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
Zatkało mnie!!!!! Śpi obok a ja myśle co zrobić, jak to rozegrać.... znienawidziłam go!!!!!!!! Mój „wlasny” mąż... ja p*****le ale chuuuuu j nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
Nie. To nie jest koleżeństwo. Wiem z wiadomości z tel... Randki po pracy to nie koleżeństwo. Gotowość poświęcenia się dla niej to nie koleżeństwo. Umawianie się z nią gdy jestem w szpitalu to nie koleżeństwo. Co za debil!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli teraz śpi obok Ciebie to zrób mu loda przez sen. Jeśli wyjęczy jej imię to znaczy że cię zdradza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój kolega też buziaczki przesyła, męża to nie boli, ja też mu się czasami buziaczkami odwdzięczam, ale od 19 lat się nie widzieliśmy, on mieszka w USA:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko co u ciebie? Rozmawiałaś z mężem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
Nie.... nie wiem jak to rozegrać :( nie mam odwagi.. boje się co będzie dalej.... co powie rodzina znajomi :( przecież to jakaś porażka, niewypał ten mój „mąż”...... nie był taki!!!!! Albo był tylko nie widziałam :( nie wiem co robić. Mam ochotę go wywalić za drzwi.... nie wie, ze wiem, świetnie gra kochającego partnera :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mów mu że wiesz. Pewnie i tak się wszystkiego wyprze. zbieraj dowody i dopiero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.23 popieram. Przejrzyj mu telefon, zrób zdjęcia jego pikantnych smsow z nią, zbieraj dowody żeby był rozwód z jego winy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bylam w podobnej sytuacji. Moj mąż zauroczyl się koleżanką z pracy, mężatką. Mieli romans. Usłyszałam przez przypadek ich rozmowę i wszystko było dla mnie jasne. Zrobilam awanturę mężowi, przyznał się do romansu. Oczywiście, nie omieszkałam poinformować o wszystkim jej męża. Zrobiło się piekło , zerwali tą znajomość. Daliśmy sobie szansę i teraz jest między nami naprawdę dobrze. Trzeba działać zdecydowanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz to juz pozamiatane. Z zazdroscia o konkretna osobe lepiej sie nie ujawniac, a ty doprowadzialas do tego, ze kasuje te rozmowy. Mialabys wszystko podane na tacy. Oj dziewczyny trzeba znac chociaz podstawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
Tak, dowody będę zbierać napewno i będę czujna, chłodno sobie wykalkulowalam sytuacje tak by w razie rozwodu być na wygranej pozycji. Uczucia muszę odstawić i skupić się na sobie: będę żyć i korzystać z tego mego frajera ile wlezie, póki będę mieć sile i ochotę a potem pewnie wybuchnę i zrobię wojnę i albo będziemy razem albo nie. Najgorsze jednak ze boje się ze wojna nic nie da... nawet jak go wywalę na zbity pysk to pewnie prędko przeprosi ja mu uwierzę, wrócimy do siebie, a problem będzie dalej bo razem pracują chociażby..... :/ czuje się fatalnie ale przeszedł mi szok i patrzę jak to rozwiązać dobrze logistycznie... i czy jest szansa to jakoś uratować. Bo prawda taka ze ja nie chce rozwodu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli i tak mu wybaczysz jak Cie ładnie przeprosi i obiecuje poprawe hehe, oj wy naiwne baby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.25 wiesz, rozumiem jeszcze wybaczyć jednorazowy skok w bok po alkoholu ale wybaczyć romans który iles tam trwał, podejrzewam ze miesięcy? Nie masz honoru kobieto. Pewnie teraz niby ,,idealnie" czyli facet lepiej się kryje, uważa by Nie zostać znowu przyłapany. Takiemu już nigdy nie da sie zaufać. No ale co z tego, przeciez męskie gacie muszą być w domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem jak tam u was jest. Dzisiaj pracuje z kasia a za rok moze pracowac z magda. Twoj facet ma takie sklonnosci zeby skakac na boki? Ja osobiscie nie chcialabym tracic czasu, ale bez emocji powiedzialabym mu cos w stylu „wiem ze kasujesz z nia rozmowy, nie bede gdybac o czym piszecie, ale jezeli cos sie kroi powiedz mi o tym teraz. Z mojej strony nic sie nie zmienilo, ale jezeli poczuje sie zbedna - odejde”. Spokojny, rzeczowy ton. Jezeli jest madrym czlowiekiem zrozumie, ze to nie przelewki. Mozna szpiegowac cale zycie, chcesz tego? To nie zycie to siedzenie na tylajacej bombie „spoznia sie 10 min na pewno byl u niej” „zabral tel do wc na pewno pisze do niej” itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
Nie zrozumiałeś wątku, nie jest idealnie, on się przestał kryć (kasować wiadomości) bo uśpiłam jego czujność (nie zaglądałam w tel, nie pytałam o te koleżankę) i dzięki temu jak teraz dorwalam jego tel gdy był w łazience to mam „świeże” ich wiadomości sprzed 2 tyg najdalej.... i nie mówię mu ze wiem, popatrzę za jakiś czas znow, i zobaczę co dalej.... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.43 to Nie było do Ciebie autorko, to do tej drugiej która wybaczyła mężowi romans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
wiecie co, poukładałam sobie to wszystko w glowie i w uczuciach. niech sobie ją pieprzy na boku, wali mnie to, od tej pory stawiam na siebie, licze sie ja - nie on. dobrze ze sie dowiedzialam, bo bede teraz przynajmniej siebie kochac najbardziej a nie jego. i co wiecej, zamierzam sie jeszcze lepiej bawic niz on. nie powiedzialam mu dalej ze wiem, nie bede robic awantur, bo to nic nie da - przeprosi, poplacze, a potem to samo... po prostu wyleje go kiedys na zbity pysk, a poki co niech dalej bedzie moim "mezem" - partnerem tragarzem kucharzem taksowkarzem itp., ba! bede z niego wyciskac jeszcze wiecej, bo ten z wewnetrznego poczucia winy jest dla mnie mega dobry, bo jeszcze go gryzie sumienie. z czasem albo go pognam do niej, albo bedziemy tak zyli "dlugo i szczesliwie" kazdy swoim zyciem obok siebie, udajac wspaniala rodzinke... smutne to wszystko, przykro mi, ze tak jest, ale skoro tak jest to zamierzam byc na wygranej pozycji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy w tych sma-ach są jedynie informacje, że umawiają się na spotkanie - bo jak jedynie to, że się umawiają to w sumie żaden dowód że coś kręcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
tak niestety jedynie informacje jak sie umawiaja - choc to tez jest przeciez mega cenne!, z innych komunikatorow niestety kasuje na biezaco wiadomosci, ale spokojnie... jeszcze troche czasu i straci czujnosc bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
juz samo to, że kasuje wiadomosci to chyba daje do myslenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też kasuje czasami wiadomości, a nic strasznego w nich nie ma. Może się nie nakręcaj- ja i mój mąż też umawiamy się ze swoimi znajomymi sms-em.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skąd wiesz że kasuje wiadomości z innych komunikatorów- może nic z nią nie pisze po za tymi sms-ami o spotkaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
8:42 1. Jestes od niego uzalezniona emocjonalnie, stad szukanie wszelkich taktyk i strategi zeby nie odchodzic 2. Twoj wymyslony plan bardzo szybko wykonczy cie nerwowo bo tak na dluzej nie da sie zyc. Byc ta druga i udawac ze jest ok 3. Za bardzo przejmujesz sie co powie rodzina i znajomi. Duzy blad! To twoje zycie i ty o nim decydujesz obojetnie czy to sie reszcie swiata podoba czy nie. 4. Bylabys swietnym materialem do haremu gdzies w Oriencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
wiem niestety bo kątem oka nieraz widzialam ze ma z nia konwersacje.... :/ no kurde, ja naprawde chce z nim byc, to bez sensu. wiem wiem moj misterny plan pojdzie w p**du do tygodnia, bo czuje ze i tak wybuchne. wszytsko mu wygarne. tylko co potem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to wcale nie musi być romans - nie nakręcajcie dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zalozycielka
taaaa jak nie romans to co??? przyjaciółke sobie znalazł? z wiadomosci wynika ze chcial z nia spedzic wieczor/noc!!!! nie wynika czy spedzili bo urwaly sie wiad.. pewnie byl wtedy telefon i dogadywanie szczegolow.... juz samo to ze mi nie powiedzial o takich "planach" i tym ze ja zaproszal/zaprosil, gdy mnie nie bylo.... :( obłęd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie pisałaś że to było umawianie na noc tylko po pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×