Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Uważacie, że kobieta która spełnia się tylko w byciu matką to coś złego?

Polecane posty

Gość gość
gość dziś To te dzieci to jakieś upośledzone są czy co? I ich tatusiowie tak samo? Bo w tym wieku dziecko większość dnia spędza w szkole/przedszkolu i na zabawie z rówieśnikami. Stek bzdur, i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do trzeciego roku życia mojej córki byłam tzw kurą domową i myślałam że nie dam już rady posłałam dziecko do przedszkola i wróciłam na rynek pracy z własną działalnością gospodarczą i macierzyństwo stało się dla mnie piękne nie chciałabym narodzić dzieci i nie pracować bo mąż na mnie i rodzinę zarobi , bo zarobi tylko co z tego można pracować , prowadzić firmę i dalej być super mamą jak ktoś nie pracuje to robi tak bo pracować nie chce , jego sprawa ja jestem z tych ambitnych , uczących się całe życie bo tego wymaga ode mnie praca którą wykonuję a babki siedzące w domu no cóż takie też muszą być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem mamą pracującą. Wiadomo, że mama niepracująca lepiej zajmie się swoim dzieckiem i ma więcej czasu dla niego. Bo ja gdy w ciągu dnia jestem 6 godzin w pracy inna mama poświęca czas swemu dziecku.I nic tego nie zmieni. A wiadomo małe dziecko woli mame, niż nianie, babcie, żłobki itp. A nie jedna niepracująca mama zaprzecza i nie widzi, ale tylko dlatego że nie chce widzieć, albo się usprawiedliwia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Wiadomo też, że dziecko potrzebuje dużo, i różnych interakcji społecznych a nie zamknięcia w domu z matką i okazjonalnego wyjścia na plac zabaw. My tego jeszcze nie widzimy, ale za paręnaście lat obecne pokolenie może być bardzo "ciekawe" pod tym względem, i raczej nie w sensie pozytywnym. Fakt wychowywania tych dzieci w społeczeństwie cyfrowym tylko to pogłębi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie pracowałam 10 lat i teraz, kiedy wróciłam do pracy ,niestety nie mam takiej kontroli nad dziećmi, a wiadomo one są już dość . I większość czasu kiedy są same poświęcają na gry , telefony i robienie nic , a przecież nie zatrudnię do nastolatków niani od pampersa , a babcia za bardzo mi jej szkoda to pokolenie ją przerasta Więc jak nie chce mieć bandy muminków to muszę znowu coś zmienić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A wiesz, że w komputerach, telefonach i tabletach instaluje się programy, które ograniczają dostęp wg twoich zasad? Dużo lepsze niż babcia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracuję w szkole z oddziałami przedszkolnymi - nawet mamusie siedzące w domu przymykają oko, że 4latek siedzi z nosem w tablecie ;) A potem w 2 klasie nożyczkami posłużyć się nie umie. Na kafeterii i na rozmowach z nauczycielami "nie, no w domu nie, wszystko super, wydzielany czas, nie youtube absolutnie nie ogląda, wszystko jest super" a po dziecku i widać, ze jest inaczej i samo opowiada co robi. Blokady rodzicielskie to czarna magia - dzieciaki robią co chcą, a opiekunowie rozkładają rączki (mimo, że mówi im się o takich sposobach). Ale jak się na kafe powie, że jest się super mamą "bo coś tam" to od razu się lepiej robi na serduszku, co? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech się spełnia byciem tą matką jak da radę, ale niech nie oczekuje od innych pomocy, niech zapieprza sama. Bo jak ciągle czytam i słyszę,że dzieci podrzuca się babkom do opieki, że starsze rodzeństwo musi pomagać matce w opiece nad młodszym to wuj nie matka, to szmacisko nad szmaciskami, bo jak sobie naklepie bachorów to niech zapieprza sama a nie niszczy życie obciążając opieką babki, starsze dzieci, które mają swoje życie a nie bawienie dzieci takiej małpie której celem jest rozmnażanie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
08:24 Zgadzam się, marzy o taka o dużej rodzinie- niech z mężem sobie radzą a nie na siłę (jeśli zmuszają innych) angażuje innych do opieki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka ma dużo racji. Kobiety, które tylko są matkami, często są atakowane. Mam w rodzinie taką i ciągle ktoś jej dogryza. Sama też byłam kilka lat z dziećmi, ja akurat bardzo pragnęłam pracy, chciałam żeby dzieci były ze mnie dumne, mieć tylko coś dla siebie...musiałam się jednak poświęcić. Od 3 lat pracuje w ukochanym zawodzie, niestety dzieci trochę przez to cierpią, mieszkamy w małym miasteczku,często muszą sobie radzić same, mają daleko do szkoły,dużo zajęć,itp.Często mówią że są ze mnie dumne,mojej pracy,ale czasem mają dość szybkiego życia. I jeszcze jedno...wczoraj kupiliśmy z mężem grilla, chcieliśmy z dziećmi zjeść, posiedzieć, pogadać. Tymczasem nasze dzieci poumawialy się z rówieśnikami i zostaliśmy sami. Koniec końców nie byliśmy sami,ale ten moment kiedy zdajesz sobie sprawę,że nie jesteś już potrzebna swoim dzieciom tak jak dawniej smutny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam koleżankę co pochodzi z wielodzietnej rodziny - 7 rodzeństwa, ona jako najstarsza opiekowała się młodszym rodzeństwem, ma żal za to do matki, ciągle jej mówi a po co tyle nasz rodziłaś,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdego uszczęśliwia co innego. Natomiast inna kwestia to tzw. bezpieczeństwo materialne. Mąż może odejść, w dzisiejszych czasach rozwody są na porządku dziennym. I taka kobieta zostaje z ręką w nocniku, chyba, że mąż faktycznie duużo zarabia i poda go o wysokie alimenty. Autorka jest z bogatej rodziny, matka jest prezesem dużej firmy, więc w razie czego pewnie dostałabym od niej wsparcie finansowe i pracę. Ale jest dużo kobiet z rodzin z średnimi, albo wręcz niskimi dochodami i co wtedy? Jeśli sąd zgodzi się na 400-500 zł alimentów, do pracy pójdzie za najniższą, bo nie ma doświadczenia, a tu trzeba opłacić samemu mieszkanie (pół biedy jak ma swoje, a jeśli przyjdzie wynajmować?), rachunki, dziecku kupić odzież, a im starsze dziecko, tym wydatki rosną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gość dziś - nie obawiaj się, jeszcze trochę to będziesz potrzebna jako parobek do bawienia i sponsorowania wnuków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie mam nic do spełniajacych sie kobiet glownie jako mamy. Ale wkurza mnie to ich gadanie jak to one sie dla dzieci poswiecaja. Jakie poswiecaja przeciez to ich wybor. I ze to tez praca i jeszcze kase by za to chcialy. No ale czyje to sa dzu3ci i niby od kogo ta kasa? No jasne ze od meza bo dlaczego niby od państwa? Tak samo kobiety pracujace i wychowujace dzieci narzekaja ze im ciezko. Tez jesrwm mama pracujaca na caly etat. A prania sprzatanie i gotowania jest tyle samo. Tyle ze dziele obowuazki z mezem. Gdyby maz zarabiał tyle zeby nas utrzymac i tak cgcialabym miec prace na czesc etatu. Dzueci i tak od 3rż do przedszkola bo.lepiej rozwijaja sie wsrod rowiesnikow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja nie chciałabym jako dziecko żyć w dużej rodzinie, bo lubię ciszę, spokój. To, że matka chce się spełniać to mnie jako dziecko guzik to obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W moim idealnym świecie, jakby matki chciały tak na 1000% się dziecku poświęcić, to wykształciłyby się odpowiednio i zamiast wysyłać dzieci do szkoły, zorganizowały by im edukację domową, ale nie żyjemy w świecie idealnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś gość dziś Wiadomo też, że dziecko potrzebuje dużo, i różnych interakcji społecznych a nie zamknięcia w domu z matką i okazjonalnego wyjścia na plac zabaw. z Doprawdy? Roczne czy dwuletnie dziecko tego potrzebuje...? Trzylatek już tak, ale malutkie dziecko potrzebuje mamy najbardziej. Zresztą taka mama niepracująca ma więcej czasu by ciekawie spędzać czas z dzieckiem niż mama pracująca. Tak jest, czy ci się to podoba czy nie. Ja pracuje 6 godzin, lubię swoją pracę bardzo, ale wolałabym spędzić te 6 godzin z dzieckiem, bo jest małe a tego czasu mi nikt nie wróci. A ty naprawdę myślisz, że jeżeli kobieta nie pracuje to tylko siedzi z dzieckiem w domu i czasem na placu zabaw? Sama wyjdź do ludzi, proszę cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie matki co latami "wychowują " dzieci nie mają po prostu innego sposobu na siebie. Nie chce im się pracować za najniższą krajową, na lepszą pracę nie mają szans bo SĄ za leniwe lub za mało wykształcone. Do tego mężowie nie pomagają więc same ogarniaja dom i dzieci. Więc jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:56 PROSTAK!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13.56 A z drugiej strony patrząc. Mama która nie pracuje, ogarnia dom, tata przychodzi z pracy i mają czas tylko dla siebie i dziecka, mogą coś fajnego robić, bo nie muszą po pracy stać przy garach czy sprzątać. Ja pracuję, ale rozumiem, że ktoś nie chce, nie musi(nie interesuje nie to), ale od ciebie widać, że zazdrościsz i dogryzasz. Czasem kobieta niepracująca może być mądrzejsza i mieć więcej klasy niż na przykład taka TY! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 37 a wiesz jakie dzieci są teraz mądre i przebiegłe :-) Bynajmniej moje I co mam im zabrać dostęp do neta i telewizora , kina itd itp no i do kasy ? O Boże i mam mieć Mops , sąsiadów i szkołę na głowie Nie to ja dziękuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:16 dokładnie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9 58 jakim sposobem możesz napisać takie stwierdzenie DZIECKO NIE MYŚLI ABSTRAKCYJNIE TO CAŁKOWICIE INNY TOK MYŚLENIA , zatem skoro nie wychowywałaś się w takiej rodzinie , to nic o tym nie wiesz , nie wiesz jak by było , więc nie możesz wyciągnąć wniosku . To tak jakbyś napisała JA nie chciałabym mieć raka trzustki , bo nie lubię chorować .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:16 Z trzeciej strony, jakby im się tak dobrze powodziło, to mogliby zatrudnić gosposię, a mama zajmowałaby się dzieckiem, a nie pierdołami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14: 16 wszystko fajnie jak to tak działa jak piszesz . Ale w praktyce to taka nie pracująca kobieta ma na głowie wszystko i całymi dniami siedzi z dziećmi. Mąż wraca późno, zmęczony i dziećmi się nie zajmie. Co najwyżej pobawi na chwilę. I taka kobieta jest przywiązania jak pies do budy bo niby ma luz i nie pracuje ale na głowie ma cały dom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli wierzysz w wolność kobiet i równouprawnienie, to powinnaś też wierzyć w prawo wyboru. Jeżeli kobieta ma taką ochotę być matką pełnoetatową, to jej święte prawo. A jeżeli feministki i lewactwo robią kobietom z tego względu wyrzuty, to jedynie dają dowód na to, że w wolność kobiet nie wierzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do tego 99% kobiet siedzących latami w domu tak naprawdę nie ma innej możliwości bo nie jest w stanie zarobić więcej niż najniza krajową. Mąż im nie pomaga i nawet jakby poszły do roboty to będą ciągły 2 etaty....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś 14:16 Z trzeciej strony, jakby im się tak dobrze powodziło, to mogliby zatrudnić gosposię, a mama zajmowałaby się dzieckiem, a nie pierdołami. x Z czwartej strony jakby mąż był ambitny i zaradny to by kobieta nie musiała pracować tylko by siedziała u fryzjera, kosmetyczki co weekend wyjeżdżała. Na prawdę cię tak boli, że ktoś nie musi pracować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś 14: 16 wszystko fajnie jak to tak działa jak piszesz . Ale w praktyce to taka nie pracująca kobieta ma na głowie wszystko i całymi dniami siedzi z dziećmi. Mąż wraca późno, zmęczony i dziećmi się nie zajmie. Co najwyżej pobawi na chwilę. I taka kobieta jest przywiązania jak pies do budy bo niby ma luz i nie pracuje ale na głowie ma cały dom. x to co mają powiedzieć te małżeństwa co pracują? przychodzą z pracy i robią to samo co kobieta niepracująca, dopiero są zmęczeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:30 jaka WOLNOŚĆ??? Kobiet która nie pracuje jest w 100 % uzależniona od męża! I to jest wolność? Dla mnie w życiu wolność jest bardzo ważna. Dlatego właśnie pracuje i jestem samodzielna kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×