Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Mama24

Ile macie wydatków na rodzinę

Polecane posty

12 minut temu, Unlan napisał:

Bimba napisała, że ona zarabia na SWOJE utrzymanie. Ty natomiast wyszłaś za mąż po to, żeby ktoś cię utrzymywał. I nie masz zamiaru dać od siebie kompletnie nic,oprócz seksu oczywiście. To się nie sz,macisz? 

Tak nie szmace sie, poniewaz seks w malzenstwie ani seks z partnerem NIE jest szmaceniem sie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Unlan napisał:

Naprawdę? Chyba ci coś umyka. Jeszcze w latach 80tych można było utrzymać rodzinę z jednej wypłaty, a domowe prace zajmowały sporo więcej czasu niż teraz. Ja jeszcze pamietam jak się robiło pranie we Frani. Wtedy też był obowiązek pracy dla mężczyzn. A co do lat 90tych. Wtedy było też wiele rodzin, gdzie to kobiety utrzymywały rodziny. A wiesz dlaczego? Bo to był okres wielkiego bezrobocia, gdzie każdy w rodzinie łapał co się dało. 

Aha czyli teraz wychodzi na to,ze ja sie szmace,bo nie stoje przy garach. Tamtejsze kobiety sie nie szmacily,bo praly we Franii, gotowaly 2 daniowe dania, robily w polu itp ale byly na utrzymaniu meza,ale pol dnia spedzaly w kuchni,wiec sie nie szmacily.  Ja sie szmace,bo mam wygodne zycie w malzenstwie co za kabaret 🤣🤣🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Julia32 napisał:

Nic nie wykrecam, to raczej ty nie odpowiesz na moje pytanie,bo wiesz,ze jezeli odpowiesz "NIE te kobiety sie nie szmacily" to przyznasz mi racje,poniewaz wiesz,ze bylo by hipokryzja nazywac kobiety z poprzednich pokolen na utrzymaniu meza porzadnymi a z tego pokolenia szm@tami. Jezeli bys odpowiedziala TAK to jest ryzyko,ze nazywasz szm@tami kobiety ze swojej rodziny,ktore sa lub byly w poprzednich pokoleniach na utrzymaniu meza-takze zadalam ci nie wygodne pytanie na ktore odpowiedz zapewne nie otrzymam🤣🤣

Wykrecasz. 

 

4 minuty temu, Julia32 napisał:

Nie napisalam"ze kobieta MUSI odkladac pieniadze przez lata,ktore pozniej wyda na rodzine" 

Nalisalam "ze kobieta w Islamie,ktora ma meza moze robic ze swoimi pieniedzmi co bedzie chciala-moze he wydac na przyjemnosci,moze z tego czesc odlozyc,a na co przeznaczy oszczedzone pieniadze to jej sprawa moze dla siebie,moze dla dzieci,moze wplacic do organizacji charytatywnej a moze sobie nimi podetrzec d**** wybor nalezy do niej. Maz ani dzieci nie maja prawa do jej pieniedzy poki ona zyje. A to,ze kobieta przeznaczy pieniadze na rodzine to jej dobra wola-NIE obowiazek. W Islamie facet nie ma zadnego prawa rozwiesc sie z zona jezeli ta nie placi lub nie doklada sie do rachunkow, poniewaz w kontrakcie malzenskim jest zaznaczone "ze to maz jest w pelni odpowiedzialny finansowo za utrzymanie zony i dzieci". Nawet jezeli zona zarabia wiecej nie ma takiego prawa. Ja rozumiem,ze wam wyzwolonym sie to w mozgu nie miesci, ale tak jest w Islamie 

Skończ kręcić. Napisałaś, że kobieta jak zarabia, to są jej pieniądze i zrobi z nimi co chce. I w tym samym zdaniu złożonym zaprzeczyłaś temu pisząc, że po latach z tego tytułu rodzina cieszy się z dobrej sytuacji finansowej. Weź się najpierw je,bnij porządnie głową o ścianę, żeby ci się klepki poukładały. Może wtedy twoja pisanina nabierze sensu i przestaniesz zaprzeczać sama sobie. Chcesz nam coś wyjaśnić, co my doskonale wiemy, ale zaczynasz się zapętlać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Bimba napisał:

To swoją drogą. 

Tylko nie rozumiem czemu kuchta na siłę usiłuje z innych zrobić kuchty i ich tym obrażać podczas gdy sama aspiruje do bycia kuchtą i jeszcze się tym szczyci.

Gdzie tu sens?

Ja jestem kuchta? Ja od dnia slubu nie stanelam przy garach. Obiady zamawiam. Sniadanie i kolacje kazdy sobie robi sam. Miedzy czasie kto ma ochote moze wziasc przekaski np owoce... gdzie wiec widzisz we mnie kuchte,skoro ja nie stercze przy garach? Jedynie co robie to dbam o porzadek w mieszkaniu ,ale przy dzieciach w wieku szkolnym nie ma wiele sprzatania tym bardziej,ze i dzieciaki maja swoje obowiazki 

Edytowano przez Julia32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Unlan napisał:

Wykrecasz. 

 

Skończ kręcić. Napisałaś, że kobieta jak zarabia, to są jej pieniądze i zrobi z nimi co chce. I w tym samym zdaniu złożonym zaprzeczyłaś temu pisząc, że po latach z tego tytułu rodzina cieszy się z dobrej sytuacji finansowej. Weź się najpierw je,bnij porządnie głową o ścianę, żeby ci się klepki poukładały. Może wtedy twoja pisanina nabierze sensu i przestaniesz zaprzeczać sama sobie. Chcesz nam coś wyjaśnić, co my doskonale wiemy, ale zaczynasz się zapętlać. 

Sama sie je*nij w pusty leb,bo to byl tylko przyklad na co kobieta moze wydac swoje oszczedzone pieniadze,a nie,ze tak musi byc i na to musi wydac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dajcie spokój, przecież ona nie ma więcej niż 18 lat. Dzieci to w marzeniach, męza pewnie wymyśliła, a o islamie pewnie na religii opowiadali i poczytała i trolluje.

Nie karmcie, to sama wymrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Julia32 napisał:

Aha czyli teraz wychodzi na to,ze ja sie szmace,bo nie stoje przy garach. Tamtejsze kobiety sie nie szmacily,bo praly we Franii, gotowaly 2 daniowe dania, robily w polu itp ale byly na utrzymaniu meza,ale pol dnia spedzaly w kuchni,wiec sie nie szmacily.  Ja sie szmace,bo mam wygodne zycie w malzenstwie co za kabaret 🤣🤣🤣

Tak. Bo tym właśnie zarabiały na swoje utrzymanie. Pracą w domu. 

Pracy w polu się nie czepiaj, bo akurat tutaj nie możesz zarzucić kobiecie, że jest na utrzymaniu męża, kiedy ona pracuje w polu z którego gospodarstwo ma zarobek. Więc jednak ona na siebie zarabia. 

A ty pracować w domu nie chcesz. Nawet własnym dzieckiem więcej nie chce ci się zająć i masz wyznaczone godziny dla dziecka  Niby chcesz partnera, kogoś, kto będzie w domu sprzątał i sobie sam ewentualnie gotował, ale jednocześnie robisz z faceta bankomat. Chcesz mieć partnera, ale sama partnerka być nie chcesz. I jedyne co masz do zaoferowania do swoje krocze. Nic więcej. Więc jak to nazwiesz? Wyszłaś za mąż dla pieniędzy. Nie ty jedna i nie ostatnia, ale to ty bardzo chcesz nas tutaj przekonać, że się nie szma,cisz. 

Co do pracy zarobkowej, gdyby nie warunek narzucony przez urząd, żeby zachować zasiłki, to nawet tych dwóch godzin dziennie nie spędziłabyś nad tłumaczeniem. 

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Julia32 napisał:

Nie napisalam"ze kobieta MUSI odkladac pieniadze przez lata,ktore pozniej wyda na rodzine" 

Nalisalam "ze kobieta w Islamie,ktora ma meza moze robic ze swoimi pieniedzmi co bedzie chciala-moze he wydac na przyjemnosci,moze z tego czesc odlozyc,a na co przeznaczy oszczedzone pieniadze to jej sprawa moze dla siebie,moze dla dzieci,moze wplacic do organizacji charytatywnej a moze sobie nimi podetrzec d**** wybor nalezy do niej. Maz ani dzieci nie maja prawa do jej pieniedzy poki ona zyje. A to,ze kobieta przeznaczy pieniadze na rodzine to jej dobra wola-NIE obowiazek. W Islamie facet nie ma zadnego prawa rozwiesc sie z zona jezeli ta nie placi lub nie doklada sie do rachunkow, poniewaz w kontrakcie malzenskim jest zaznaczone "ze to maz jest w pelni odpowiedzialny finansowo za utrzymanie zony i dzieci". Nawet jezeli zona zarabia wiecej nie ma takiego prawa. Ja rozumiem,ze wam wyzwolonym sie to w mozgu nie miesci, ale tak jest w Islamie 

Ale ma prawo się rozwieźć, kiedy ona jest nieposłuszna i nie rozkłada nóg według jego życzeń i potrzeb. W wyznaniu katolickim żona nie ma obowiązku ulegać seksualnie mężowi. Mało tego, każdy stosunek ma być nastawiony na nowe życie, więc żona po urodzeniu dziecka może sobie zaszyć i mąż nic z tym zrobić nie może. 

Nam wyzwolonym? A kto tu pisze, że chce mieć partnera za męża? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Julia32 napisał:

Sama sie je*nij w pusty leb,bo to byl tylko przyklad na co kobieta moze wydac swoje oszczedzone pieniadze,a nie,ze tak musi byc i na to musi wydac. 

Pusty łeb jest u ciebie, skoro nie rozumiesz, że potrafisz zaprzeczyć sama sobie w jednym zdaniu. I nie, to nie było napisane jako przykład. Cofnij się do tego postu i przeczytaj go uważnie ze zrozumieniem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Unlan napisał:

Ale ma prawo się rozwieźć, kiedy ona jest nieposłuszna i nie rozkłada nóg według jego życzeń i potrzeb. W wyznaniu katolickim żona nie ma obowiązku ulegać seksualnie mężowi. Mało tego, każdy stosunek ma być nastawiony na nowe życie, więc żona po urodzeniu dziecka może sobie zaszyć i mąż nic z tym zrobić nie może. 

Nam wyzwolonym? A kto tu pisze, że chce mieć partnera za męża? 

U nas w malzenstwie sluchamy siebie nawzajem,wiele razy mowilam cos do meza,ze ma cos zrobic a on to zrobil. Sluchamy siebie nawzajem. Nie mozna zmuszac do seksu,a seks z mezem bardzo lubie jest najlepszy w porownaniu do poprzednich zwiazkow... nie seks w Islamie nie sluzy tylko do prokreacji,ale tez do przyjemnosci pomylilo ci sie z katolicyzmem, bo tak sie sklada,ze antykoncepcja w Islamie jest dozwolona(nawet tabletki po). A moj maz nie chce miec wiecej dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Julia32 napisał:

Ja jestem kuchta? Ja od dnia slubu nie stanelam przy garach. Obiady zamawiam. Sniadanie i kolacje kazdy sobie robi sam. Miedzy czasie kto ma ochote moze wziasc przekaski np owoce... gdzie wiec widzisz we mnie kuchte,skoro ja nie stercze przy garach? Jedynie co robie to dbam o porzadek w mieszkaniu ,ale przy dzieciach w wieku szkolnym nie ma wiele sprzatania tym bardziej,ze i dzieciaki maja swoje obowiazki 

Ponawiam pytanie. Kto to jest kuchta? Bo z tego co piszesz, to każda z nas jest kuchtą, bo spędza w kuchni nad obiadem pół godziny dziennie. W moim przypadku jest tak, że gotując sobie plaster mięsa, wrzucam drugi dla męża, a do blendera jeden liść kapusty więcej na surówkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
20 minut temu, Unlan napisał:

Tak. Bo tym właśnie zarabiały na swoje utrzymanie. Pracą w domu. 

Pracy w polu się nie czepiaj, bo akurat tutaj nie możesz zarzucić kobiecie, że jest na utrzymaniu męża, kiedy ona pracuje w polu z którego gospodarstwo ma zarobek. Więc jednak ona na siebie zarabia. 

A ty pracować w domu nie chcesz. Nawet własnym dzieckiem więcej nie chce ci się zająć i masz wyznaczone godziny dla dziecka  Niby chcesz partnera, kogoś, kto będzie w domu sprzątał i sobie sam ewentualnie gotował, ale jednocześnie robisz z faceta bankomat. Chcesz mieć partnera, ale sama partnerka być nie chcesz. I jedyne co masz do zaoferowania do swoje krocze. Nic więcej. Więc jak to nazwiesz? Wyszłaś za mąż dla pieniędzy. Nie ty jedna i nie ostatnia, ale to ty bardzo chcesz nas tutaj przekonać, że się nie szma,cisz. 

Co do pracy zarobkowej, gdyby nie warunek narzucony przez urząd, żeby zachować zasiłki, to nawet tych dwóch godzin dziennie nie spędziłabyś nad tłumaczeniem. 

🤣🤣🤣🤣🤣🤣 wlasnie wylazla zazdrosc, ze 

-pracuje,ale 100% zarobkow moge przeznaczyc dla siebie lub odlozyc jakas czesc, a jedynie z dobrej woli moge dolozyc sie do rachunkow natomiast NIE mam takiego obowiazku

-maz niedlugo zacznie prowadzic firme i ja nie angazujac sie w firme bede dostawac czesc pieniedzy od meza,ktore on bedzie mial z firmy

-Nie musze stac przy garach tylko dlatego,ze NIE pracuje

Naprawde przykro mi,ze wasi mezowie NIE pozwalaja wam na taki luksus zycia🤣🤣

Edytowano przez Julia32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Julia32 napisał:

U nas w malzenstwie sluchamy siebie nawzajem,wiele razy mowilam cos do meza,ze ma cos zrobic a on to zrobil. Sluchamy siebie nawzajem. Nie mozna zmuszac do seksu,a seks z mezem bardzo lubie jest najlepszy w porownaniu do poprzednich zwiazkow... nie seks w Islamie nie sluzy tylko do prokreacji,ale tez do przyjemnosci pomylilo ci sie z katolicyzmem, bo tak sie sklada,ze antykoncepcja w Islamie jest dozwolona(nawet tabletki po). A moj maz nie chce miec wiecej dzieci

🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Wiele razy. Pomyślmy. 5ty dzień po ślubie, a ty już wiele razy mówiłaś mężowi, żeby coś zrobił. Ty nie dość, że potrzebujesz bankomatu, to jeszcze służącego. I ty śmiesz pisać o partnerstwie?

Tak służy do przyjemności. Tylko, że to facet ma mieć przyjemność, a kobieta niekoniecznie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Unlan napisał:

Ponawiam pytanie. Kto to jest kuchta? Bo z tego co piszesz, to każda z nas jest kuchtą, bo spędza w kuchni nad obiadem pół godziny dziennie. W moim przypadku jest tak, że gotując sobie plaster mięsa, wrzucam drugi dla męża, a do blendera jeden liść kapusty więcej na surówkę. 

🤣🤣🤣 na obiad jesz plaster miesa i liscie kapusty. A to nie ty czasem robilas te bulki co pisalas"ze duzo roboty przy nich" te zapiekanki, i inne wytwory kulinarne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Julia32 napisał:

🤣🤣🤣🤣🤣🤣 wlasnie wylazla zazdrosc, ze 

-pracuje,ale 100% zarobkow moge przeznaczyc dla siebie lub odlozyc jakas czesc, a jedynie z dobrej woli moge dolozyc sie do rachunkow natomiast NIE mam takiego obowiazku

-maz niedlugo zacznie prowadzic firme i ja nie angazujac sie w firme bede dostawac czesc pieniedzy od meza,ktore on bedzie mial z firmy

-Nie musze stac przy garach tylko dlatego,ze NIE pracuje

Naprawde przykro mi,ze wasi mezowie NIE pozwalaja wam na taki luksus zycia🤣🤣

Ciągle powtarzasz, że pracujesz, ale zapominasz dodać, że pracujesz, bo masz warunek. A jak my ci o tym przypominamy, że twoja  praca zarobkowa, to nie jest twoja dobra wola wyskakujesz z zazdrością. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣

Tak. Będziesz dostawać część pieniędzy z firmy męża, które przeznaczysz na jedzenie i rachunki. 

A może my się nie dokładamy do rachunków, tylko płacimy za to co zużyjemy? 🤣🤣🤣 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Unlan napisał:

🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Wiele razy. Pomyślmy. 5ty dzień po ślubie, a ty już wiele razy mówiłaś mężowi, żeby coś zrobił. Ty nie dość, że potrzebujesz bankomatu, to jeszcze służącego. I ty śmiesz pisać o partnerstwie?

Tak służy do przyjemności. Tylko, że to facet ma mieć przyjemność, a kobieta niekoniecznie. 

🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 no przeciez napisalam "ze seks z mezem bardzo lubie" jak wiec mialby NIE byc dla mnie przyjemnoscia,skoro go lubie ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Julia32 napisał:

🤣🤣🤣 na obiad jesz plaster miesa i liscie kapusty. A to nie ty czasem robilas te bulki co pisalas"ze duzo roboty przy nich" te zapiekanki, i inne wytwory kulinarne?

Nie. Nie ja. Widzisz jak nas czytasz? 

Tak, tak jadam, bo moje zdrowie od bardzo dawna wyklucza mi właśnie te zapiekanki, buły itp. Ale to nie oznacza, że nie potrafię gotować i nie mam o tym zielonego pojęcia. A to, że umiem gotować i moja kuchnia jest całkiem smaczna nie oznacza, że stoję przy kuchni 3 godziny dziennie i robię frykasy dla męża. 

Druga sprawa, nie doczytałaś też , że dziewczyny gotują w termomixie w którym to jedzenie przygotowuje się niesamowicie szybko. Między innymi te zapiekanki i buły. Dlatego pytam, kto to jest kuchta według ciebie. Bo dla mnie kuchta to takie samo określenie zawodu, jak określenie osoby pracującej w biurze jako biurwa, czy określenie pracownika fizycznego jako robol. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Julia32 napisał:

🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 no przeciez napisalam "ze seks z mezem bardzo lubie" jak wiec mialby NIE byc dla mnie przyjemnoscia,skoro go lubie ? 

Ale zdarzają się sytuacje, kiedy nie będziesz mieć ochoty albo na seks, albo na rodzaj seksu, albo na pozycję. Zdarzają się choroby, migreny itp. I wtedy dopiero będziesz mogła powiedzieć, czy lubisz seks z mężem, kiedy on to sobie wyegzekwuje tak jak chce. A ty masz wtedy w temacie guzik do gadania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Unlan napisał:

Nie. Nie ja. Widzisz jak nas czytasz? 

Tak, tak jadam, bo moje zdrowie od bardzo dawna wyklucza mi właśnie te zapiekanki, buły itp. Ale to nie oznacza, że nie potrafię gotować i nie mam o tym zielonego pojęcia. A to, że umiem gotować i moja kuchnia jest całkiem smaczna nie oznacza, że stoję przy kuchni 3 godziny dziennie i robię frykasy dla męża. 

Druga sprawa, nie doczytałaś też , że dziewczyny gotują w termomixie w którym to jedzenie przygotowuje się niesamowicie szybko. Między innymi te zapiekanki i buły. Dlatego pytam, kto to jest kuchta według ciebie. Bo dla mnie kuchta to takie samo określenie zawodu, jak określenie osoby pracującej w biurze jako biurwa, czy określenie pracownika fizycznego jako robol. 

Widzisz najmniej roboty jest przy jedzeniu zamawianym i zadne termomixy tego nie zmienia. Po co mam sie cackac z termomixami skoro moge sobie siedziec i obiad dla wszystkich mam przywieziony prosto pod same drzwi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bimba napisał:

To swoją drogą. 

Tylko nie rozumiem czemu kuchta na siłę usiłuje z innych zrobić kuchty i ich tym obrażać podczas gdy sama aspiruje do bycia kuchtą i jeszcze się tym szczyci.

Gdzie tu sens?

Dlatego pytam, kto to jest kuchta. Bo według tego co ona tu pisze, kuchta to ktoś, kto gotuje obiady dla kogoś. A przecież ona gotowała i dla siebie i dla dziecka. Uj z tym, że 3 razy w tygodniu, ale jednak nad tym garem stała. 

No wiesz. Ona jest teraz 100% utrzymanką. A utrzymanka przy kuchni nie stoi 🤣🤣🤣🤣 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Unlan napisał:

Ale zdarzają się sytuacje, kiedy nie będziesz mieć ochoty albo na seks, albo na rodzaj seksu, albo na pozycję. Zdarzają się choroby, migreny itp. I wtedy dopiero będziesz mogła powiedzieć, czy lubisz seks z mężem, kiedy on to sobie wyegzekwuje tak jak chce. A ty masz wtedy w temacie guzik do gadania. 

Ale moj maz tez moze nie miec na seks czasami ochoty i co wtedy?🤣🤣 tak po za tym to meza mam naprawde fajnego,wiec watpie ,ze wymagal by seksu,gdyby mnie np cos dolegalo. Poki co seksem oboje sie cieszymy-NIE uwazam tego za przykry malzenski obowiazek,wrecz przeciwnie za przyjemnosc. Ale moze ty tak postrzegasz swoj seks z mezem jako nastawiony na prokreacje przykry obowiazek 🤣🤣🤣🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Unlan napisał:

Dlatego pytam, kto to jest kuchta. Bo według tego co ona tu pisze, kuchta to ktoś, kto gotuje obiady dla kogoś. A przecież ona gotowała i dla siebie i dla dziecka. Uj z tym, że 3 razy w tygodniu, ale jednak nad tym garem stała. 

No wiesz. Ona jest teraz 100% utrzymanką. A utrzymanka przy kuchni nie stoi

Powiem ci ze ta czcza i bezcelowa dyskusja z benefitowym krętaczem znudziła mnie do porzygu.

Co innego dyskutować z kimś inteligentnym nawet jeśli ma diametralnie odmienne zdanie czy poglądy a co innego przepychać się kłamczuchą która co chwilę przeczy sama sobie i wszystko przekręca.

Nudy.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Julia32 napisał:

Widzisz najmniej roboty jest przy jedzeniu zamawianym i zadne termomixy tego nie zmienia. Po co mam sie cackac z termomixami skoro moge sobie siedziec i obiad dla wszystkich mam przywieziony prosto pod same drzwi. 

Tylko widzisz, ze względu na określony smak potrawy, którego mogę nie znaleźć w żadnej restauracji, dodatki do potraw i moje własne zdrowie, lepiej jest dla mnie ugotować sobie samej. I tego właśnie nie rozumiesz. Smaku.  Jak uda się ten smak uzyskać, to jest satysfakcja, że ta pomidorowa mi taka dobra wyszła. A tylko dlatego, że wkroiłam 5 pysznych pomidorów do zupy, a nie wrzuciłam słoik koncentratu. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, Unlan napisał:

Dlatego pytam, kto to jest kuchta. Bo według tego co ona tu pisze, kuchta to ktoś, kto gotuje obiady dla kogoś. A przecież ona gotowała i dla siebie i dla dziecka. Uj z tym, że 3 razy w tygodniu, ale jednak nad tym garem stała. 

No wiesz. Ona jest teraz 100% utrzymanką. A utrzymanka przy kuchni nie stoi 🤣🤣🤣🤣 

Nie jestem w 100% utrzymanka rowniez zarabiam... ale oczywiscie,gdybym byla na utrzymaniu meza,ale kazdego dnia stala przy garach to nie bylo by dyskusji🤣🤣🤣 macie bol dooopy, ze nie chodze do regularnej 8 godzinnej roboty to nie musze gotowac tylko mam wygodne zycie. Same pewnie jestescie na utrzymaniu mezow z ta roznica,ze oni by wam NIE pozwolili zamawiac obiadow,a kase wam daja do zrobienia zakupow spozywczych i oplacenie rachunkow taka jest prawda🤣🤣... moj maz daje mi kase na zakupy,ale tez daje mi osobno na moje wydatki kase 

Edytowano przez Julia32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I w kółko to samo i to samo i to samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Julia32 napisał:

Ale moj maz tez moze nie miec na seks czasami ochoty i co wtedy?🤣🤣 tak po za tym to meza mam naprawde fajnego,wiec watpie ,ze wymagal by seksu,gdyby mnie np cos dolegalo. Poki co seksem oboje sie cieszymy-NIE uwazam tego za przykry malzenski obowiazek,wrecz przeciwnie za przyjemnosc. Ale moze ty tak postrzegasz swoj seks z mezem jako nastawiony na prokreacje przykry obowiazek 🤣🤣🤣🤣

A może ty to, a może ty tamto. Nie pocieszaj się. 

W moim przypadku nie ma mowy o prokreacji. Napisałam ci o tym, bo atakujesz katolickie wyznanie, a w islamie cieni nie widzisz. Po 23 latach małżeństwa na temat mojego pożycia wiem wszystko. Tu nie chodzi o to, że on może nie chcieć, tylko o to, że ty nie możesz nie chciec 🤣🤣🤣. Mnie wolno nie chcieć, bo np mam taki kaprys i mąż mnie wtedy nie tknie, a u ciebie to się jeszcze okaże 😁

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Julia32 napisał:

Nie jestem w 100% utrzymanka rowniez zarabiam... ale oczywiscie,gdybym byla na utrzymaniu meza,ale kazdego dnia stala przy garach to nie bylo by dyskusji🤣🤣🤣 macie bol dooopy, ze nie chodze do regularnej 8 godzinnej roboty to nie musze gotowac tylko mam wygodne zycie. Same pewnie jestescie na utrzymaniu mezow z ta roznica,ze oni by wam NIE pozwolili zamawiac obiadow,a kase wam daja do zrobienia zakupow spozywczych i oplacenie rachunkow taka jest prawda🤣🤣... moj maz daje mi kase na zakupy,ale tez daje mi osobno na moje wydatki kase 

Jesteś, bo tych pieniędzy na swoje rachunki, ani na swoje jedzenie nie wydasz. Wydasz je na przyjemności. 

Mąż daje mi osobno na moje wydatki, tak teraz napisałaś. To nie jesteś utrzymanką, skoro 100% twoich potrzeb jest zaspokajanych z pieniędzy męża przy twoim zerowym udziale dbania i dom i prowizorycznej opiece nad dziećmi? Ha ha ha ha 

Edytowano przez Unlan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Bimba napisał:

I w kółko to samo i to samo i to samo...

No nie? Ha ha ha 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
13 minut temu, Unlan napisał:

Tylko widzisz, ze względu na określony smak potrawy, którego mogę nie znaleźć w żadnej restauracji, dodatki do potraw i moje własne zdrowie, lepiej jest dla mnie ugotować sobie samej. I tego właśnie nie rozumiesz. Smaku.  Jak uda się ten smak uzyskać, to jest satysfakcja, że ta pomidorowa mi taka dobra wyszła. A tylko dlatego, że wkroiłam 5 pysznych pomidorów do zupy, a nie wrzuciłam słoik koncentratu. 

 

 

Przed chwila bredzilas, ze nie masz roboty przy gotowaniu,a teraz sama sobie dowalasz roboty robieniem pomidorowej z pomidorow zamiast na koncentracie-zaraz wyjdzie,ze wolisz robic swoj makaron,zamiast kupowac ze sklepu,ale oczywiscie nie masz roboty przy tym🤣🤣 jedzenie,ktore zamawiam jest bardzo dobre w smaku i zamawiam zdrowe wersje. Po za tym sniadanie,kolacje i przekaski rowniez jemy zdrowe. Wiesz i zdajesz sobie sprawe z tego,ze w wielu restauracjach mozna zamowic zdrowe wersje jedzenia? Ale taaaaak domowe najlepsze biale maka,szklanka cykru,tluszcz ocieka, ale zdrowe, bo domowe🤣🤣

Edytowano przez Julia32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Unlan napisał:

Jesteś, bo tych pieniędzy na swoje rachunki, ani na swoje jedzenie nie wydasz. Wydasz je na przyjemności. 

Mąż daje mi osobno na moje wydatki, tak teraz napisałaś. To nie jesteś utrzymanką, skoro 100% twoich potrzeb jest zaspokajanych z pieniędzy męża przy twoim zerowym udziale dbania i dom i prowizorycznej opiece nad dziećmi? Ha ha ha ha 

Tak oczywiscie,ze to maz placi za rachunki i jedzenie itp a to dlatego,ze w malzenstwie islamskim on ma taki obowiazek,a nie ja. No i co mnie to obchodzi,ze wg ciebie jestem na jego utrzymaniu,a to sobie jestem niech ci bedzie moze ci bol doopy ulzy 🤣🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×