Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Tak zupełnie szczerze, patrząc nie z perspektywy wygody rodzica a życia dziecka: naprawdę to dobrze że coraz więcej dziś jedynakow?

Polecane posty

Gość gość
9 minut temu, Gość Gość napisał:

Tu nie chodzi o samą opiekę, większość ludzi decyduje się na pomoc z zewnątrz ze względu na brak czasu poza tym w niektórych przypadłościach pielęgniarka poradzi sobie lepiej. Raczej chodzi o to, że sytuacja twoich rodziców to wtedy tylko i włącznie twoja sprawa. Dziadkowie nie żyją, rodzeństwo rodziców również albo też jest już stare i schorowane, kuzyni mają swoich rodziców i twoi (czyli ich ciotka i wujek) niespecjalnie ich obchodzą, to ta osoba córka/syn jest jedyną najblizszą rodziną. Dobrze jeśli ma się kochającego męża i własne dzieci. Brat czy siostra choćby i prawnie mają obowiązek zająć się, współuczestniczyć w opiece, interesować się, potem w najgorszym razie zająć się pogrzebem itd. 

nie ma prawnej możliwości wyegzekwowania obowiązku zajmowania się rodzicem 😉 uwierz mi, że nie jest to łatwa sprawa a jako powód można wskazać chociażby to, że w pierwszej kolejności uczestniczysz w zabezpieczeniu egzystencji własnych dzieci, spłacie kredytu etc. ze względu na miejsce praktyk studenckich trochę obiłam się o temat i to jest naprawdę fikcja.

a powierzenie osobom z zewnątrz/instytucjom opieki nad seniorem to biznes na tyle w naszym kraju dochodowym, że prywatne ośrodki stają na głowie aby pozyskać pensjonariusza, u mojego dziadka wyglądało to w sposób następujący, że jego dzieci po prostu spisały umowę, że delegują opiekę nad dziadkiem a we wszystkich formalnościach z NFZ pośredniczy ośrodek. hajs się zgadza to i rodzina ma spokój.

dziadek właściwie i tak już swojej rodziny nie poznaje, jemu to obojętne czy ktoś go darzy jeszcze uczuciem czy nie - wystarczy jedzenie, sucha pielucha i miejsce do spania, nie łudź się, że inaczej będzie z Twoimi rodzicami jeśli dożyją tak sędziwego wieku.

pochowałam swojego ojca 2 lata temu, właściwie dom pogrzebowy pochował a ja uczestniczyłam w podpisywaniu papierków, w przypadku nędzy rodziny zmarłego i głębokiej antypatii pogrzeb funduje ośrodek pomocy społecznej, nie wiem czy jest możliwość ściągnięcia należności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość gość napisał:

nie ma prawnej możliwości wyegzekwowania obowiązku zajmowania się rodzicem 😉 uwierz mi, że nie jest to łatwa sprawa a jako powód można wskazać chociażby to, że w pierwszej kolejności uczestniczysz w zabezpieczeniu egzystencji własnych dzieci, spłacie kredytu etc. ze względu na miejsce praktyk studenckich trochę obiłam się o temat i to jest naprawdę fikcja.

a powierzenie osobom z zewnątrz/instytucjom opieki nad seniorem to biznes na tyle w naszym kraju dochodowym, że prywatne ośrodki stają na głowie aby pozyskać pensjonariusza, u mojego dziadka wyglądało to w sposób następujący, że jego dzieci po prostu spisały umowę, że delegują opiekę nad dziadkiem a we wszystkich formalnościach z NFZ pośredniczy ośrodek. hajs się zgadza to i rodzina ma spokój.

dziadek właściwie i tak już swojej rodziny nie poznaje, jemu to obojętne czy ktoś go darzy jeszcze uczuciem czy nie - wystarczy jedzenie, sucha pielucha i miejsce do spania, nie łudź się, że inaczej będzie z Twoimi rodzicami jeśli dożyją tak sędziwego wieku.

pochowałam swojego ojca 2 lata temu, właściwie dom pogrzebowy pochował a ja uczestniczyłam w podpisywaniu papierków, w przypadku nędzy rodziny zmarłego i głębokiej antypatii pogrzeb funduje ośrodek pomocy społecznej, nie wiem czy jest możliwość ściągnięcia należności.

O wszystkim mówisz z takim wyrachowaniem, że mnie przerażasz. Widziałam np. jak dużo moi rodzice dostali wsparcia od swojego rodzeństwa gdy umierali moi dziadkowie, ja tego nie otrzymam, moi rodzice nie mogli mieć więcej dzieci. Załatwianie spraw dotyczących opieki czy pochówku rodziców to nie tylko formalności, ale ty o tym mówisz kompletnie niewzruszona jakbyś mówiła o dalekim znajomym a nie o najbliższych osobach.

Zgadzam się, po co nam rodzeństwo, po co nam ktokolwiek, bądźmy sami, mąż też po co, w sumie to obcy człowiek. Najlepiej nie mieć nikogo a w razie czego i tak dożyje się do starości i wyląduje nieświadomym w domu starców i będzie super : )))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Zeta napisał:

mój mąż jest "pieprzonym" jedynakiem, tak tak "pieprzonym", jest strasznie egoistyczny, chytry ,to co on powie to tak ma być, jego zdanie jest najważniejsze, trzeba go słuchać,nie szanuje własnych rodziców którzy mu nadskakują, bo on wie najlepiej, zawsze wszystko było dla niego i tak ma być, ma swoje konto do którego nie mam dostępu i nie bo to są jego pieniądze, dom stoi na niego, wszystko jest jego- nienawidzę go.Chciałabym żeby odszedł.A myślałam że dobrze trafiłam- stary kawaler 35-letni, nigdy nie miał przede mną dziewczyny, prawiczek, myślałam że będzie traktował mnie jak księżniczkę bo żadna go nie chciała. Jedynie jeśli chodzi o dzieci, to on chce mieć dużo dzieci bo całe życie brakowało mu rodzeństwa i nie chcę żeby nasz syn był samotny tak jak on.A on jest jedynakiem dlatego że jego ojciec nie chciał więcej dzieci bo sam jest jedynakiem.

Moja żona też jest "pieprzoną" jedynaczką. Niczego nie zrobi dla siebie, zapomina o wszystkim, co z nią związane, dziecko urodziła dla mnie,  czasem myślę, że najchętniej wolałaby nie istnieć, żeby nie zabierać innym powietrza. Ale ona swoje w życiu przeszła, ja mam rodzeństwo, ale uważam, że to dzielenie na jedynaków i nie-jedynaków jest śmieszne, bo wszyscy koniec końców jesteśmy egoistami, jeśli mieliśmy wesołe dzieciństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gośc

Jakby te jedynaki ktorych znasz mialy siostre taka jak ja to zalowaliby ze maja rodzenstwo

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
43 minuty temu, Gość Gość napisał:

O wszystkim mówisz z takim wyrachowaniem, że mnie przerażasz. Widziałam np. jak dużo moi rodzice dostali wsparcia od swojego rodzeństwa gdy umierali moi dziadkowie, ja tego nie otrzymam, moi rodzice nie mogli mieć więcej dzieci. Załatwianie spraw dotyczących opieki czy pochówku rodziców to nie tylko formalności, ale ty o tym mówisz kompletnie niewzruszona jakbyś mówiła o dalekim znajomym a nie o najbliższych osobach.

Zgadzam się, po co nam rodzeństwo, po co nam ktokolwiek, bądźmy sami, mąż też po co, w sumie to obcy człowiek. Najlepiej nie mieć nikogo a w razie czego i tak dożyje się do starości i wyląduje nieświadomym w domu starców i będzie super : )))

po prostu nie każda z nas jest w życiu rozmemłaną mameją, taka kolej rzeczy, że dzieci chowają rodziców. trzeba się pogodzić z naturalnym cyklem życia a gdybyś widziała jeszcze cierpienie w wyniku chorób sama byś poczuła ulgę, że osoba najbliższa już nie cierpi.

i taka jest prawda w przypadku seniorów, tylko ty dokładasz niepotrzebnie do tego ładunek emocjonalny: z osobami w takim wieku podobnie jak z dziećmi do roku mniej więcej: muszą być zaopiekowane, najedzone i mieć sucho, bez chorób, resztę emocji wyjaławia u nich demencja starcza.

znałam też takie, które nie brały pod uwagę, że mąż może odejść - czy to po prostu w wyniku rozwodu czy też naturalnie, poprzez szybką śmierć i przez swoje toksyczne uzależnienie znalazły nowy obiekt, na którym emocjonalnie wiszą z reguły są to związki ich dzieci i wnuki. nie ma tam zdrowego dystansu jest aż niezdrowa dawka emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość e-wii napisał:

A nie wpadłaś na to, żeby nie mieć dzieci w ogóle? Wowczas komfort życia byłby jeszcze większy, nie trzeba by było w ogóle się "zarzynać" na potrzeby jakiegoklwiek dziecka, a ilość czasu na rozwijanie uczucia do męża byłaby jeszcze większa.

ach ten instynkt rozrodczy 😄

Nie, bo ja chciałam być świadomie matką i to jedynaka, który będzie mieć fantastyczny start w dorosłość 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 godziny temu, Gość kora napisał:

Bzdora mam siostrę i obie jesteśmy takie same-wycofane. Posiadanie rodzeństwa w niczym nie pomaga.

Jak to wycofane?

A kontakt z siostrą masz dobry?może nie umiecie ze sobą rozmawiać?Trening społeczny zaczyna się z rodzeństwem,potem z kolegami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Jestem jedynaczką i pozwalam sobie na egoizm, ale jest to uzasadnione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Know if

Mam brata i siostrę. Oni mają fajnych partnerów. Dobrze, że ich mam. Lubimy się wszyscy spotykać. Praktycznie wszyscy moi znajomi też mają świetny kontakt ze swoim rodzeństwem. Są wyjątki lecz jest ich mało. Margines. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ja nie chce mieć kolejnego dziecka, dlatego, ze : - moje dziecko jest okropnie o mnie zazdrosne jakby miało braciszka lub siostrzyczkę byłby ciągły ryk... - źle wspominam ciążę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
33 minuty temu, Gość gość napisał:

Jak to wycofane?

A kontakt z siostrą masz dobry?może nie umiecie ze sobą rozmawiać?Trening społeczny zaczyna się z rodzeństwem,potem z kolegami.

Zależy.

Do roku ponoć dzieci i tak bawią się samodzielnie, a przecież jak w życiu roczniaka i tak wkrótce pojawi się brat/siostra treningu społecznego nie będzie ani dla jednej ani drugiej strony.

Najszybciej trening społeczny zostanie zrealizowany poprzez żłobek gdzie dziecko uczy się, że obok niego istnieją również inne dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

Zależy.

Do roku ponoć dzieci i tak bawią się samodzielnie, a przecież jak w życiu roczniaka i tak wkrótce pojawi się brat/siostra treningu społecznego nie będzie ani dla jednej ani drugiej strony.

Najszybciej trening społeczny zostanie zrealizowany poprzez żłobek gdzie dziecko uczy się, że obok niego istnieją również inne dzieci.

Hahaha no tak. Typowa wymówka. Treningi to ty se do korpo zostaw robocie babski 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×