Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

16 minut temu, Kasia.Ch napisał:

 

Cześć Dziewczyny ! Ja również świeżynka na forum.

Natalia1990 leczymy się w Gyncentrum w Katowicach. Klinikę wybrałam po przeczytaniu kilku rankingów (np. gazety wyborczej). Przodują oczywiście Novum i Gdańsk, ale w środkowo - południowej Polsce to Gyncetrum i Angelius w Katowicach znalazły się wysoko (4-5 miejsce w PL). Kraków był raczej dalej. Natomiast jak to się ma naprawdę do rzeczywistości pewnie nie wie nikt 🙂

W skrócie o mnie:

- do kliniki zgłosiłam się w grudniu 2019

- do końca lutego mieliśmy zrobione z mężem full badań w tym inwazyjne jak histeroskopia czy sono-HSG

- klasyfikacja mojego przypadku była taka - najprawdopodobniej in vitro, ale warto spróbować 1-2 inseminacje. W marcu - kwietniu była przerwa covidowa w zabiegach. Zaczęłam więc w maju 3 inseminacje pod rząd

- w lipcu po 3 nieudanych inseminacjach decyzja o in vitro na długim protokole

- wystartowałam w połowie sierpnia, punkcja odbyła się w poniedziałek  14.09, a transfer wczoraj 🙂 czyli ja tez ta "czwartkowa" 🙂

Miałam 11 pęcherzyków, z czego 6 dojrzałych, zapłodniło się 4. W dniu punkcji były 3 zarodki 8-komórkowe, 1 pomiędzy 6-8 więc dociagną go do 5 doby, czyli jutra i maja dzwonię czy dał radę. 

Co do samego gyncentrum - wszystko generalnie przebiega sprawnie. O skuteczności nie mowie póki nie zajdę, ale oczywiście to zależy od mnóstwa czynników. Natomiast mam problem z przekazem informacji z gyncentrum....

nikt mi nie mówi np. co mnie może czekac (typu wielki brzuch po punkcji - mam go do dziś i w sumie nie wiem czy ok). Nie mam żadnej info, że trzeba brać nospę jak są skurcze. Kilka razy zdarzylo mi się samej przypomnieć, że chyba powinnam mieć zrobione np. przed inseminacją jakieś badania, bo nie zawsze sprawdzili. Moja przyjaciółka od roku leczy sie w Novum i tam na przykład po transferze dostała cała dokumentację - jakie ma zarodki zamrożone jakiej klasy, ma zdjęcie zarodka, który podali. Ja nie mam nic .... 

Nie wiem dziewczyny jak Wasze doświadczenia w innych klinikach ? 

 

 

Ja 1 transfer miałam w Salve Medica Warszawa i tam właśnie dostałam taka kartę informacyjną po. Jakiej klasy zarodek, zalecenia po itp. Jednak tam męża przy transferze nie bylo, ani nie widzialam jak wyglada zarodek.

Drugi transfer miałam w Oviklinika Warszawa w zeszłym tygodniu. Màż był przy transferze. Pokazali nam zarodek. Widzieliśmy jak go pobierają przez cewnik, ale po nie dostałam znów nic. Żadnej karty informacyjnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Kaaasia napisał:

Hej, ja brałam ustrogestan z progesteronem i mialalm przy badaniu bety wynik progesteronu ponad 800... i jestem teraz w 18 tyg ciąży :)) później okazało się, ze to właśnie ten utrogestan tak mega podnosi, ale lekarka mi tez mówiła, ze nie jest to żaden problem. Zeszlam z progesteronu ok 13-14 tyg ciąży 

Dziękuję 🙂 chyba przez to nocne plamienie zaczynam panikować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Kasia.Ch napisał:

 

Cześć Dziewczyny ! Ja również świeżynka na forum.

Natalia1990 leczymy się w Gyncentrum w Katowicach. Klinikę wybrałam po przeczytaniu kilku rankingów (np. gazety wyborczej). Przodują oczywiście Novum i Gdańsk, ale w środkowo - południowej Polsce to Gyncetrum i Angelius w Katowicach znalazły się wysoko (4-5 miejsce w PL). Kraków był raczej dalej. Natomiast jak to się ma naprawdę do rzeczywistości pewnie nie wie nikt 🙂

W skrócie o mnie:

- do kliniki zgłosiłam się w grudniu 2019

- do końca lutego mieliśmy zrobione z mężem full badań w tym inwazyjne jak histeroskopia czy sono-HSG

- klasyfikacja mojego przypadku była taka - najprawdopodobniej in vitro, ale warto spróbować 1-2 inseminacje. W marcu - kwietniu była przerwa covidowa w zabiegach. Zaczęłam więc w maju 3 inseminacje pod rząd

- w lipcu po 3 nieudanych inseminacjach decyzja o in vitro na długim protokole

- wystartowałam w połowie sierpnia, punkcja odbyła się w poniedziałek  14.09, a transfer wczoraj 🙂 czyli ja tez ta "czwartkowa" 🙂

Miałam 11 pęcherzyków, z czego 6 dojrzałych, zapłodniło się 4. W dniu punkcji były 3 zarodki 8-komórkowe, 1 pomiędzy 6-8 więc dociagną go do 5 doby, czyli jutra i maja dzwonię czy dał radę. 

Co do samego gyncentrum - wszystko generalnie przebiega sprawnie. O skuteczności nie mowie póki nie zajdę, ale oczywiście to zależy od mnóstwa czynników. Natomiast mam problem z przekazem informacji z gyncentrum....

nikt mi nie mówi np. co mnie może czekac (typu wielki brzuch po punkcji - mam go do dziś i w sumie nie wiem czy ok). Nie mam żadnej info, że trzeba brać nospę jak są skurcze. Kilka razy zdarzylo mi się samej przypomnieć, że chyba powinnam mieć zrobione np. przed inseminacją jakieś badania, bo nie zawsze sprawdzili. Moja przyjaciółka od roku leczy sie w Novum i tam na przykład po transferze dostała cała dokumentację - jakie ma zarodki zamrożone jakiej klasy, ma zdjęcie zarodka, który podali. Ja nie mam nic .... 

Nie wiem dziewczyny jak Wasze doświadczenia w innych klinikach ? 

 

 

Hej! Ja też miałam w pn punkcje i w czw transfer w Gyn w Kato. Czyli odliczamy razem do bety😉 

Jeśli chodzi o problem z "przekazem informacji" to muszę się z Tobą zgodzić. Ja się po prostu przyzwyczaiłam że o wszystko trzeba tam  pytać. 

Dowiedziałam się że dostanę całą dokumentację tylko trochę  później.  Można dostać też nagranie z hodowli zarodka na pendrivie (pod warunkiem że się zaznaczylo tą opcję). 

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie ✊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Aja napisał:

Ja normalnie miał prolaktynę koło 9. Ale nie wiem czy to optymalny poziom.

To bardzo bardzo dobry poziom, jesli normy byla do 23, czy jakos tak, to 9 jest super 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Emilia# napisał:

Hej! Ja też miałam w pn punkcje i w czw transfer w Gyn w Kato. Czyli odliczamy razem do bety😉 

Jeśli chodzi o problem z "przekazem informacji" to muszę się z Tobą zgodzić. Ja się po prostu przyzwyczaiłam że o wszystko trzeba tam  pytać. 

Dowiedziałam się że dostanę całą dokumentację tylko trochę  później.  Można dostać też nagranie z hodowli zarodka na pendrivie (pod warunkiem że się zaznaczylo tą opcję). 

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie ✊

Może nawet się minęliśmy bądź leżałyśmy razem na sali :) trzymam kciuki oczywiście! Daj znać po teście. Ja robię 28.09 w poniedziałek

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam progesteron 160 i doktor twierdził, że super 😃

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, DoMi napisał:

Chyba to też zależy od wieku z tego co mi mówił lekarz. W moim przypadku 2.7 to optymalny wynik a mógłby byc nawet ciut wyższy więc na pewno nie jest podwyższone

Wartości AMH są zależne od wieku. Mam 35 lat i AMH 4,66 lekarz powiedział, że to normalny prawidłowy wynik w moim wieku. Norma w tym wieku jest do 7 z kawałkiem. Powyżej 7 wskazywało by np. na policystyczne jajniki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kasia.Ch napisał:

Może nawet się minęliśmy bądź leżałyśmy razem na sali 🙂 trzymam kciuki oczywiście! Daj znać po teście. Ja robię 28.09 w poniedziałek

Pewnie tak było😉 Ja też będę testować w pn 28. Ty tez daj znać. Powodzenia✊ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Dreamscometrue napisał:

Wartości AMH są zależne od wieku. Mam 35 lat i AMH 4,66 lekarz powiedział, że to normalny prawidłowy wynik w moim wieku. Norma w tym wieku jest do 7 z kawałkiem. Powyżej 7 wskazywało by np. na policystyczne jajniki. 

Ja mam prawie 37 lat i  ok. rół roku temu miałam amh 4,5 i mam PCO. I wszyscy lekarze u których byłam twierdzili że jest za wysokie. W tym Lewandowski. A i tak mi spadło z 11,2. A jak sprawdziłam z ciekawości w necie normy dla amh to znalazłam z 20 różnych teorii. Więc chyba nie będzie zgody w tym temacie. Z resztą czy to takie ważne? Ważne by uzyskać zarodek który przemieszka w brzuchu 40 tygodni i urodzi się żywy i zdrowy. I tego życzę. 😘

Edytowano przez Aja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kasie.Ch to trzymam kciuki zeby sie udalo :). W Krk w Macierzyństwie chyba zawsze zostawiają zarodki do 5 doby i praktycznie odchodzą od świeżych transferów. Prawie 100% pacjentek ma criotransfery. Mi lekarz tłumaczył to tym, że po stymulacji przed punkcją organizm jest zmęczony i często endometrium jest nie takie jak powinno i dlatego lepiej robić transfer w kolejnym cyklu. Ja rzeczywiście miałam dość słabe Endo ale jak jest z reguły to nie wiem. I po każdym transferze dostaje się kartę informacyjną jakiej klasy był zarodek, itp. Także co klinika to inaczej działają, najważniejsze żeby były z tego efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Kasia.Ch napisał:

 

Cześć Dziewczyny ! Ja również świeżynka na forum.

Natalia1990 leczymy się w Gyncentrum w Katowicach. Klinikę wybrałam po przeczytaniu kilku rankingów (np. gazety wyborczej). Przodują oczywiście Novum i Gdańsk, ale w środkowo - południowej Polsce to Gyncetrum i Angelius w Katowicach znalazły się wysoko (4-5 miejsce w PL). Kraków był raczej dalej. Natomiast jak to się ma naprawdę do rzeczywistości pewnie nie wie nikt 🙂

W skrócie o mnie:

- do kliniki zgłosiłam się w grudniu 2019

- do końca lutego mieliśmy zrobione z mężem full badań w tym inwazyjne jak histeroskopia czy sono-HSG

- klasyfikacja mojego przypadku była taka - najprawdopodobniej in vitro, ale warto spróbować 1-2 inseminacje. W marcu - kwietniu była przerwa covidowa w zabiegach. Zaczęłam więc w maju 3 inseminacje pod rząd

- w lipcu po 3 nieudanych inseminacjach decyzja o in vitro na długim protokole

- wystartowałam w połowie sierpnia, punkcja odbyła się w poniedziałek  14.09, a transfer wczoraj 🙂 czyli ja tez ta "czwartkowa" 🙂

Miałam 11 pęcherzyków, z czego 6 dojrzałych, zapłodniło się 4. W dniu punkcji były 3 zarodki 8-komórkowe, 1 pomiędzy 6-8 więc dociagną go do 5 doby, czyli jutra i maja dzwonię czy dał radę. 

Co do samego gyncentrum - wszystko generalnie przebiega sprawnie. O skuteczności nie mowie póki nie zajdę, ale oczywiście to zależy od mnóstwa czynników. Natomiast mam problem z przekazem informacji z gyncentrum....

nikt mi nie mówi np. co mnie może czekac (typu wielki brzuch po punkcji - mam go do dziś i w sumie nie wiem czy ok). Nie mam żadnej info, że trzeba brać nospę jak są skurcze. Kilka razy zdarzylo mi się samej przypomnieć, że chyba powinnam mieć zrobione np. przed inseminacją jakieś badania, bo nie zawsze sprawdzili. Moja przyjaciółka od roku leczy sie w Novum i tam na przykład po transferze dostała cała dokumentację - jakie ma zarodki zamrożone jakiej klasy, ma zdjęcie zarodka, który podali. Ja nie mam nic .... 

Nie wiem dziewczyny jak Wasze doświadczenia w innych klinikach ? 

 

 

Hej, ja leczę się w parens w Krakowie i jestem bardzo zadowolona z przekazu informacji i komunikacja z lekarzem, jest dostępny pod telefonem, mogę w każdej chwili do niego napisać, zawsze dostaje szybka odpowiedź. Po punkcji co 2 dni przychodził mail z informacja o zarodkach - wiem, ze nie w każdej klinice tak to funkcjonuje i gdzieniegdzie trzeba czekać do dnia transferu na jakakolwiek informację 😬Po transferze dostałam zdjęcie zarodka, kartę informacyjna i zalecenia. Także tak U mnie tak mniej więcej to wyglada 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Kasia.Ch napisał:

 

Cześć Dziewczyny ! Ja również świeżynka na forum.

Natalia1990 leczymy się w Gyncentrum w Katowicach. Klinikę wybrałam po przeczytaniu kilku rankingów (np. gazety wyborczej). Przodują oczywiście Novum i Gdańsk, ale w środkowo - południowej Polsce to Gyncetrum i Angelius w Katowicach znalazły się wysoko (4-5 miejsce w PL). Kraków był raczej dalej. Natomiast jak to się ma naprawdę do rzeczywistości pewnie nie wie nikt 🙂

W skrócie o mnie:

- do kliniki zgłosiłam się w grudniu 2019

- do końca lutego mieliśmy zrobione z mężem full badań w tym inwazyjne jak histeroskopia czy sono-HSG

- klasyfikacja mojego przypadku była taka - najprawdopodobniej in vitro, ale warto spróbować 1-2 inseminacje. W marcu - kwietniu była przerwa covidowa w zabiegach. Zaczęłam więc w maju 3 inseminacje pod rząd

- w lipcu po 3 nieudanych inseminacjach decyzja o in vitro na długim protokole

- wystartowałam w połowie sierpnia, punkcja odbyła się w poniedziałek  14.09, a transfer wczoraj 🙂 czyli ja tez ta "czwartkowa" 🙂

Miałam 11 pęcherzyków, z czego 6 dojrzałych, zapłodniło się 4. W dniu punkcji były 3 zarodki 8-komórkowe, 1 pomiędzy 6-8 więc dociagną go do 5 doby, czyli jutra i maja dzwonię czy dał radę. 

Co do samego gyncentrum - wszystko generalnie przebiega sprawnie. O skuteczności nie mowie póki nie zajdę, ale oczywiście to zależy od mnóstwa czynników. Natomiast mam problem z przekazem informacji z gyncentrum....

nikt mi nie mówi np. co mnie może czekac (typu wielki brzuch po punkcji - mam go do dziś i w sumie nie wiem czy ok). Nie mam żadnej info, że trzeba brać nospę jak są skurcze. Kilka razy zdarzylo mi się samej przypomnieć, że chyba powinnam mieć zrobione np. przed inseminacją jakieś badania, bo nie zawsze sprawdzili. Moja przyjaciółka od roku leczy sie w Novum i tam na przykład po transferze dostała cała dokumentację - jakie ma zarodki zamrożone jakiej klasy, ma zdjęcie zarodka, który podali. Ja nie mam nic .... 

Nie wiem dziewczyny jak Wasze doświadczenia w innych klinikach ? 

 

 

Hey

Ja z czystym sercem  moge polecic Gamete w Rzgowie obok Łodzi 

Kontakt z lekarzem bardzo dobry bezposredni lub w razie potrzeby telefoniczny prowadzi wszystko jeden lekarz a nie jak wypadnie, gdy potrzeba konsultuje z innym leczenie badz postepowanie w procedurze wszystko tłumaczy, po transferze opis ze zdjęciem podanego zarodka, informacje jak zarodki się rozwijaja ile jest i jakie plany rokują, po udanym transferze wizyty aby potwierdzic ze zarodek jest we właściwym miejscu potem potwierdzajacy serduszko 

Ja ze swoją Pania Doktor mam kontakt do teraz tzn co jakis czas pokazuje jej jak wielkie szczęście nas spotkalo dzieki niej 😃 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, N_asia napisał:

Dziewczyny czy któraś z was przyjmowała Sildenafil (viagre) dopochwowo? Od 2 dc mam brać 4x dziennie po pół tabletki na endo. Oprócz tego estrofem też dopochwowo. Czy to się w ogóle rozpuści? Przecież te tabletki są twarde🙈

Hej , ja mialam też sildenafil. Nic sie nie martw, rozpuszczą sie te tabletki, jak nie cale to w czesci a substancja czynna i tak powinna wniknąć w endo 🙂

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Emilia# napisał:

Hej! Ja też miałam w pn punkcje i w czw transfer w Gyn w Kato. Czyli odliczamy razem do bety😉 

Jeśli chodzi o problem z "przekazem informacji" to muszę się z Tobą zgodzić. Ja się po prostu przyzwyczaiłam że o wszystko trzeba tam  pytać. 

Dowiedziałam się że dostanę całą dokumentację tylko trochę  później.  Można dostać też nagranie z hodowli zarodka na pendrivie (pod warunkiem że się zaznaczylo tą opcję). 

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie ✊

Ja tez w gyncentrum. I jesli chodzi o nagranie z hodowli zarodków to teraz przy czerwowej procedurze zaznaczyłam to na kartce i po kilku dniach od punkcji jak rozmawialam z embriologiem i zapytalam o ten filmik to powiedzial mi ze tego nie wlączył bo przez taki ciągły podgląd zarodki są narażone i mogą zdegenerowac ale ze jak bardzo chce to on je moze przełożyć do tego aparatu i nagrać. Ale ja juz zrezygnowałam sama z tego jak usłyszałam ze to moze zaszkodzic. Nie wiem czy to prawda ale tak mi powiedziano.

A co do przeplywu informacji to fakt, trzeba samemu sobie pilnować mnostwa spraw. Bo oni nie pamiętają. 

Jesli chodzi o kartę z informacją o przebiegu hodowli to oni sami z siebie nie dają ale jak sie o to poprosi to dziewczyny w rejestracji wydrukują. Na tej kartce jest też info wynikach nasienia pobranego do zaplodnienia. Więc warto sie o to upominać  🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Milach napisał:

Wynik mojej bety  0,2 nie pozostawia złudzeń 😞 nie udało się

Milach wierzę i trzymam z całej siły kciuki żeby  powtórne badanie 21go Cie zaskoczyło i żeby ten dzien stal sie dla Ciebie nieszczęśliwym ze wszystkich dotychczasowych  ❤❤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ten brak inicjatywy z strony Gyncentrum troszkę mnie drażni. Przychodzisz na wizytę / zabieg i wychodzisz. Trzeba właśnie dopytać ale czasem człowiek nie wie o co lub jest w stresie 😛 także zazdroszczę jak ktoś może mieć kontakt z lekarzem na bieżąco. Wiadomo ze nikt nie chce utruc mu życia ale właśnie w przypadku kiedy są mocne boleści plamienia zawsze wiesz ze możesz zadzwonić. 
w każdym razie grunt żeby każdej z nas w jakiejkolwiek klinice się udało. Mamy najbardziej wyczekane dzieci na świecie 🙂 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

cześć dziewczyny! widzę, że sporo się dzieje na forum:) u mnie tak: nie doczekałam się pierwszej wizyty w Klinice z USG 01.10 i poszłam do mojego gina. Dobre wieści są takie, że widać na USG pęcherzyk ciążowy, chociaż mój gigantyczny mięśniak go przesłaniał i lekarz musiał zmieniać głowice do badania... w pęcherzyku ciałko żółtkowe i zarodek. Zagnieździł się w dolnej części macica, lekarz mówił, że lepiej, gdyby był wyżej, ale "miejmy nadzieję, że się utrzyma". Dostałam rozpiskę badań do zrobienia i wypis. Na wypisie znalazłam informacje, że zarodek jest malutki, poza normą jak na swój wiek: 6 tydz i 1 dzień ciąży (26 dpt), a on ma 3,1 mm, cały pęcherzyk też mały 8,3 mm. Czy któraś z Was też ma/ miała takiego malucha? Wiem, że każdy jest inny, ale wiecie same, że tych myśli nie sposób odgonić, same wracają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kasia.Ch napisał:

Właśnie ten brak inicjatywy z strony Gyncentrum troszkę mnie drażni. Przychodzisz na wizytę / zabieg i wychodzisz. Trzeba właśnie dopytać ale czasem człowiek nie wie o co lub jest w stresie 😛 także zazdroszczę jak ktoś może mieć kontakt z lekarzem na bieżąco. Wiadomo ze nikt nie chce utruc mu życia ale właśnie w przypadku kiedy są mocne boleści plamienia zawsze wiesz ze możesz zadzwonić. 
w każdym razie grunt żeby każdej z nas w jakiejkolwiek klinice się udało. Mamy najbardziej wyczekane dzieci na świecie 🙂 

 

Ja do swojej lekarki mam nr na komórkę. Jeśli nie może odebrać to oddzwania. Więc nie mogę narzekać. 

Musi nam sie udać 😁👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, KARKA napisał:

cześć dziewczyny! widzę, że sporo się dzieje na forum:) u mnie tak: nie doczekałam się pierwszej wizyty w Klinice z USG 01.10 i poszłam do mojego gina. Dobre wieści są takie, że widać na USG pęcherzyk ciążowy, chociaż mój gigantyczny mięśniak go przesłaniał i lekarz musiał zmieniać głowice do badania... w pęcherzyku ciałko żółtkowe i zarodek. Zagnieździł się w dolnej części macica, lekarz mówił, że lepiej, gdyby był wyżej, ale "miejmy nadzieję, że się utrzyma". Dostałam rozpiskę badań do zrobienia i wypis. Na wypisie znalazłam informacje, że zarodek jest malutki, poza normą jak na swój wiek: 6 tydz i 1 dzień ciąży (26 dpt), a on ma 3,1 mm, cały pęcherzyk też mały 8,3 mm. Czy któraś z Was też ma/ miała takiego malucha? Wiem, że każdy jest inny, ale wiecie same, że tych myśli nie sposób odgonić, same wracają....

Lekarz robiący USG coś mówił o wielkości tego zarodka? Czy wyczytałam to dopiero w wypisie? Rozumiem że serduszko jeszcze nie było widoczne? Masz podane te normy? Bo w internecie możesz znaleźć bardzo duży rozstrzał (od 3 do 17 mm) i bądź mądra które są właściwe....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Aja napisał:

Lekarz robiący USG coś mówił o wielkości tego zarodka? Czy wyczytałam to dopiero w wypisie? Rozumiem że serduszko jeszcze nie było widoczne? Masz podane te normy? Bo w internecie możesz znaleźć bardzo duży rozstrzał (od 3 do 17 mm) i bądź mądra które są właściwe....

no właśnie lekarz nic nie mówił i dopiero z wypisu wycztałam. Serduszka nie było widać, w ogóle nie było łatwo cokolwiek zobaczyć przez ten mięśniak, od środka nie widział nic, dopiero przez brzuch zobaczył. NA wypisie nie ma norm w liczbach , tylko taka skala narysowana */___/___/ mój wynik to ta gwiazdka, poza skalą:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KARKA napisał:

cześć dziewczyny! widzę, że sporo się dzieje na forum:) u mnie tak: nie doczekałam się pierwszej wizyty w Klinice z USG 01.10 i poszłam do mojego gina. Dobre wieści są takie, że widać na USG pęcherzyk ciążowy, chociaż mój gigantyczny mięśniak go przesłaniał i lekarz musiał zmieniać głowice do badania... w pęcherzyku ciałko żółtkowe i zarodek. Zagnieździł się w dolnej części macica, lekarz mówił, że lepiej, gdyby był wyżej, ale "miejmy nadzieję, że się utrzyma". Dostałam rozpiskę badań do zrobienia i wypis. Na wypisie znalazłam informacje, że zarodek jest malutki, poza normą jak na swój wiek: 6 tydz i 1 dzień ciąży (26 dpt), a on ma 3,1 mm, cały pęcherzyk też mały 8,3 mm. Czy któraś z Was też ma/ miała takiego malucha? Wiem, że każdy jest inny, ale wiecie same, że tych myśli nie sposób odgonić, same wracają....

Hey

Napisalam prywatnie.. 

Tzn chyba mi się udalo.. 🙈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KARKA napisał:

no właśnie lekarz nic nie mówił i dopiero z wypisu wycztałam. Serduszka nie było widać, w ogóle nie było łatwo cokolwiek zobaczyć przez ten mięśniak, od środka nie widział nic, dopiero przez brzuch zobaczył. NA wypisie nie ma norm w liczbach , tylko taka skala narysowana */___/___/ mój wynik to ta gwiazdka, poza skalą:(

Ja mialam w 6tyg i 6dz 3,9mm serduszko biło. Tez nic nie komentowal co do wielkosci.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ja dxis pobrałam krew na bhcg. Kolejny test 9dpt ‐--. Wzielam się za sprzątanie, bo i tak już uroilam sobie w głowie, że nic z tego nie będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KARKA napisał:

no właśnie lekarz nic nie mówił i dopiero z wypisu wycztałam. Serduszka nie było widać, w ogóle nie było łatwo cokolwiek zobaczyć przez ten mięśniak, od środka nie widział nic, dopiero przez brzuch zobaczył. NA wypisie nie ma norm w liczbach , tylko taka skala narysowana */___/___/ mój wynik to ta gwiazdka, poza skalą:(

Tego serduszka nie musi być jeszcze widac. czasem już jest ale jak u ciebie było tak trudno wogole coś zobaczyć to z serduszla tym bardziej nawet jeśli tam bylo.

Zn ten system oznacaenia. to wcale nie musi być poza slala chyba. Tylko poprostu poniżej średnich wartosci. Bo to się te centyle tak oznacza. Który centy też ci nie mowil? Daleko jest ta gwiazdka od skali? Jak tuż przy niej to nie ma się czym martwic. Kiedy masz kejna wizytę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, słoneczko1988 napisał:

Beta 2.8 😭

Dziewczyny ten czwartek był pechowy, ja będę następna 😔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, słoneczko1988 napisał:

Beta 2.8 😭

Trzymaj się ciepło kochana. To Twój 9 dpt blaski? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Aja napisał:

Tego serduszka nie musi być jeszcze widac. czasem już jest ale jak u ciebie było tak trudno wogole coś zobaczyć to z serduszla tym bardziej nawet jeśli tam bylo.

Zn ten system oznacaenia. to wcale nie musi być poza slala chyba. Tylko poprostu poniżej średnich wartosci. Bo to się te centyle tak oznacza. Który centy też ci nie mowil? Daleko jest ta gwiazdka od skali? Jak tuż przy niej to nie ma się czym martwic. Kiedy masz kejna wizytę? 

Pewnie, że nie musi. Ja dla pocieszenia napisalam, ze przy moim malutkim zarodku bylo, wiec za kilka dni moze byc i u Karki.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Madziallena31 napisał:

Pewnie, że nie musi. Ja dla pocieszenia napisalam, ze przy moim malutkim zarodku bylo, wiec za kilka dni moze byc i u Karki.

Jasne. Ciebie jak najbardziej rozumiem. O serduszko sa ja zapytalam zanim jeszcze napisałaś ty. A potem pomyślałam że mogło ja to niepotrzebnie zestresować, dlatego wolałam sprostować. Nie mialo to związku z twoim wpisem. 😉

Za to jak próbowałam ze zwykłej ciekawości sprawdźic co mówi o tym net to się poddałam bo co artykuł to co innego. 

A u Ciebie Karła trzymam kciuki żeby maluszek rozwijał się prawidłowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×