Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Julia554

Faceci dzisiejszych czasów

Polecane posty

 

Bardzo ciekawy temat.

cholernie ciekawy. narzekania kobiety na cos co same kobiety stworzyly. oczywiscie opis dotyczy glownie przystojnych ryjow na widok ktorych wiadomo co one robia - zachwyty, motylki srylki a pozniej placze na forach a jak spotkaja kogos niby idealnego z charakteru to potrafia odrzucic bo wyglad sie ksiezniczce nie podoba chociaz sama bez tapety wyglada tragicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ale czy to nie jest okrutne? 

Jak słyszę, że zostawiają kobiete w ciąży albo z malutkim dzieckiem bo "nie są gotowi" to mi się nóż w kieszeni otwiera 😕

A jak matki porzucaja rodziny tylko z powodu poznania faceta z grubszym portfelem. Lub gdy matka porzuca malucha bo jednak to nie jej bajka. 

Tak naprawdę po obu stronach jest masa przypadków do uśpienia, ale to nie znaczy że kiedyś tego nie było. Po prostu kiedyś kontakt między znajomymi był ograniczony przez brak choćby internetu. Teraz nawet jak u sąsiada awantura to fb szybciej cię o tym poinformuje niż sam zauważysz. 

Co do pytania, czy to nie jest okrutne? 

Owszem jest okrutne, nasza natura jako gatunku jest okrutna. Możemy ubierać różne rzeczy w piękne słowa czy wyobrażać sobie cuda na kiju, ale w realu szybko dostaniemy po d/u/p/ie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety ale taka jest prawda. Mimo wszystko boli mnie jednak to, że tylko się facetów w większości wskazuje, a tak na prawdę to kobity sa jakieś inne? -.-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A jak matki porzucaja rodziny tylko z powodu poznania faceta z grubszym portfelem. Lub gdy matka porzuca malucha bo jednak to nie jej bajka. 

Tak naprawdę po obu stronach jest masa przypadków do uśpienia, ale to nie znaczy że kiedyś tego nie było. Po prostu kiedyś kontakt między znajomymi był ograniczony przez brak choćby internetu. Teraz nawet jak u sąsiada awantura to fb szybciej cię o tym poinformuje niż sam zauważysz. 

Co do pytania, czy to nie jest okrutne? 

Owszem jest okrutne, nasza natura jako gatunku jest okrutna. Możemy ubierać różne rzeczy w piękne słowa czy wyobrażać sobie cuda na kiju, ale w realu szybko dostaniemy po d/u/p/ie. 

Masz rację, na świecie istnieją także wyrodne matki, ale patrząc na statystyki jest ich dużo mniej. Myślę, że powinno sie jednak brać odpowiedzialność za swoje czyny. A wielu facetów zachowuje się jakby nie wiedzieli co to znaczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Masz rację, na świecie istnieją także wyrodne matki, ale patrząc na statystyki jest ich dużo mniej. Myślę, że powinno sie jednak brać odpowiedzialność za swoje czyny. A wielu facetów zachowuje się jakby nie wiedzieli co to znaczy. 

Szkoda tylko, że nie ma statystyk na przemoc psychiczną i terroryzm emocjonalny. W wielu związkach, po ślubie, czy po pojawieniu się dziecka kobietą po prostu się w głowach przewraca. Sam wiem dobrze jak czasami ciężko jest to wytrzymać. 
 

Sytuacja mojej znajomej idealnie oddaje to o czym chce powiedzieć. Ojciec zostawił matkę z dwójką dzieci. Było bardzo ciężko. Ojciec wrócił po kilku dobrych latach. Spotkał się z dziećmi przeprosił i zgodnie z prawdą im powiedział - słuchajcie ja miałem tylko 2 wyjścia. Mogłem odejść jak odszedłem, doprowadzić się do porządku, ułożyć życie na nowo by móc wam w waszym życiu w czymkolwiek pomóc. Druga opcja była prostsza mogłem zostać przy waszej matce i skończyć na sznurze i wtedy z ojca nic byście nie mieli.


Poznałem i matkę tej dziewczyny i ojca tej dziewczyny. Na ojcu wciąż ciąży piętno tamtego odejścia ale jest, to zwyczjany fajny facet, ma ułożone w głowie i pomaga dziecią. Matka, choć ma złote serce jest po prostu psycholką, która ciągnie dzieci na samo dno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja powiem, że problem leży po obu stronach. Kobiety stały się wygodne, wymagające, nie odwzajemniające. W moim domu jest niestety tak, że życie wspólne to życie jako partnerzy biznesowi - umowa współpracy wychowania dzieci. Związek wali się od kilku lat i mimo starań nie widać poprawy, bo zawsze jest na chwilę chwilowy optymizm i później wszystko wraca do " po staremu" . dawno zgasła już fascynacja, radość, poczucie wspólnoty, zostały tylko suche smsy - kup jabłka i bułki. Do okoła jest pełno kobiet, które mniej lub bardziej interesują się mną, ale nie chcę robić niczego złego, jedynie w środku gnić zaczynam...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Można się przepychać czy faceci są gorsi czy sami czy przez kobiety. Ogólnie czasy się zmieniły i zachowania, normy społeczne też. Gość miał byc twardy, być myśliwym i otaczać opieka kobietę i potomstwo, pozostawione same sobie miały marne szanse na przeżycie nawet jeszcze w XIXw, takie były zasady i normy, oczywiście że zdarzały się wyjątki ale ogół społeczeństwa taki był. Rozwój techniki, wyzwolenie kobiet sprawiły że mężczyzna stracił swoją podstawową funkcję, już nie musi chronić ani kobiety ani dziecka, a nawet odwrotnie kobiety teraz więcej zarabiają. Role się pozmieniały i nikogo nie dziwi peeeezda w rurkach, zniewieściały typ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czyli kobiety strzeliły sobie w stopę. Ale pretensje mają do facetów, nie do siebie. 

By nie było że to przez kobiety, ogólnie przez zmiany społeczne, czy w waszym środowisku są mężczyźni którzy kiedykolwiek dali komuś w ryj? Ja miałem okazję do jakiś bójek jeszcze jako 20 latek, doskonale wiadomo że rywalizacja, walka, agresja sprzyja produkcji testosteronu, dziś nawet dzieci w piaskownicy nie mają szans pobić się o łopatkę, zaraz rodzice straszą się prawnikami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To według ciebie jedyna możliwą forma rywalizacji, walki jest pranie po gębie?

To kobiety strzeliły sobie w stopę, bo doprowadziły do sytuacji, w której bystry, poukładany facet, wchodząc w trwały związek tylko traci, pod każdym względem. Zyskac może jedynie, jak piszesz jakaś zniewiesciala peezda w rurkach. Albo ktoś w rodzaju Fredka Kiepskiego.

Kiedyś to był jeden z etapów rozwoju u młodych chłopców, może właśnie pranie po gębie w okresie dorastania ten zastrzyk testosteronu inaczej kształtowało późniejsze myślenie. Oczywiście że są sporty, sztuki walki itd ale nie uczestniczy w nich cała populacja tylko jednostki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Można się przepychać czy faceci są gorsi czy sami czy przez kobiety. Ogólnie czasy się zmieniły i zachowania, normy społeczne też. Gość miał byc twardy, być myśliwym i otaczać opieka kobietę i potomstwo, pozostawione same sobie miały marne szanse na przeżycie nawet jeszcze w XIXw, takie były zasady i normy, oczywiście że zdarzały się wyjątki ale ogół społeczeństwa taki był. Rozwój techniki, wyzwolenie kobiet sprawiły że mężczyzna stracił swoją podstawową funkcję, już nie musi chronić ani kobiety ani dziecka, a nawet odwrotnie kobiety teraz więcej zarabiają. Role się pozmieniały i nikogo nie dziwi peeeezda w rurkach, zniewieściały typ

Z drugiej strony kobiety musialy się uniezależnić. Żeby móc zająć sie rodziną na własną rękę w razie zostania samej. Kolejną sprawą jest dostępność potencjalnych nowych partnerek. Rozwody w dzisiejszych czasach są niczym wyjscie po chleb do sklepu, nie wzbudzają większych emocji. A na miejsce jednej kobiety jest kilka "świeżych". Tylko czasem zapominamy, że te kobiety się niewiele różnią od siebie. Po chwili uciech i zabaw one chcą czegoś wiecej. A potem pojawiają sie problemy, kłótnie itd. Jasne, jeśli zwiaki się sypią i po ciężkich próbach nic sie nie da zrobić to trzeba się rozejsc.  Z drugiej strony mam wrażenie, że faceci szukają cukierkowych, idealnych, bezproblemowych kobiet i czasem zamiast po prostu spróbować naprawic relacje, oni wolą szukać dalej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Musze przyznać, że nie spodziewałam się rozmowy na takim poziomie. Nawet mężczyźni, zamiast w wulgarny sposób bronić swojego gatunku, wypowiadają się bardzo sensownie. Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Na prawde chciałabym bardziej zrozumieć męskie postrzeganie związków w dzisiejszych czasach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

To ja powtórzę to co napisałem wcześniej, jeśli chodzi o postrzeganie związków. Uważam, że bystry, poukładany facet wchodząc w związek tylko traci. I to pod kazdym względem. To po co ma jeść ta żabę? 

Rozwiń myśl. Dlaczego traci? I jesli jesteś tu tylko po to, żeby trolować to wyjdź proszę. Szukam rozumnych ludzi, nie internetowych d.ebili. 

Edytowano przez Julia554

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Rozwiń myśl. Dlaczego traci? I jesli jesteś tu tylko po to, żeby trolować to wyjdź proszę. Szukam rozumnych ludzi, nie internetowych d.ebili. 

Weź ogarniętego 30 latka, ma dobrą pracę, mieszkanie, hobby, ma swoje towarzystwo, sex co weekend, jest wolny może robić co chce, nikt mu nic nie narzuca, nie musi z niczego rezygnować, dzieci w najbliższej dekadzie nie planuje. Co do jego życia wniesie stały związek? Oprócz "bliskości i miłości" nic na plus. A bliskość na kiedy chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Proszę bardzo: bystry facet nie żyjąc w związku, moze mieć bogatsze życie seksualne. W związku jest zależny od kaprysów partnerki, jej spadków libido, bóli głowy itd. Dalej: bystry, inteligentny facet, prawdopodobnie także będzie zarabiał lepiej od swojej partnerki. Więc nawet gdy ona wydaje na siebie tyła samo co on, to i tak do niej dokłada. A zwykle wydatki kobiety na ciuchy, kosmetyki itd. są większe, więc tym bardziej ja sponsoruje.  Dalej: żeniąc się ze współczesna kobieta, raczej średnio może liczyć na to, że będzie mu prowadziła dom, prasowała koszule i gotowała obiadki. Pewnie zechce to podzielić na pół i tu znowu będzie miał więcej roboty niż żyjąc samemu. Jedyna korzyść to towarzystwo i obecność w domu kogoś,  z kim można pogadać. Ale to można osiągnąć w inny sposób, prościej i taniej. Więc z tego wynika, że taki facet tylko traci. Oczywiście w przypadku roznych mazgajow, ofiar życiowych rozumowanie wygląda inaczej. Także nierobów, takich Fredziow Kiepskich.

No to teraz wykaż, że jest to rozumowanie trola czy de.bila 

Musze przyznać, że ma to sens. Jest też bardziej opłacalne ekonomicznie. I pewnie wielu bystrych facetów na to pójdzie. Tylko gdzie w tym miejsce na jakies emocjonalne więzi? Czy wy nie odczuwacie takiego rodzaju potrzeb? A bliskość z randomową dziewczyną z klubu jest chyba raczej niezbyt prawdziwa. Można się oszukiwać oczywiście. Jednak zwykle to rodzaj umowy jeden do jednego. Seks i nic więcej. Bliskość jest więc w tym wypadku tylko wytworem naszej wyobraźni. Chyba, że chodzi  jedynie o bliskość w kontekście cielesnym.  

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wam kobietom nigdy się nie dogodzi. I mówicie jedno a robicie drugie. Niby chcielibyście kochającego i oddanego faceta, ale jak przychodzi co do czego to tacy was nie pociągają. Żal możecie mieć tylko do siebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wam kobietom nigdy się nie dogodzi. I mówicie jedno a robicie drugie. Niby chcielibyście kochającego i oddanego faceta, ale jak przychodzi co do czego to tacy was nie pociągają. Żal możecie mieć tylko do siebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Kobieta nazywa się Ann Francke, jest szefową Charteted Management Institute. Dalej cytuję za red. Wolk- Laniewska.

" Kobiety często czują się pominięte, gdy ich koledzy z pracy dyskutują o piłce nożnej lub krykiecie. Albowiem kobiety przeważnie nie interesują się sportem i nie chcą wybierać pomiędzy przymusem rozmawiania o nich i poczuciem wykluczenia". "Gadanie o piłce nożnej.... w nieproporcjonalny sposób wyklucza kobiety..."

jak już napisałam, zdążyłam sama sprawdzić. Tak jak mówiłam, babka to taki red-pillers w staniku. Nie ma co jej brać na poważnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Można się przepychać czy faceci są gorsi czy sami czy przez kobiety. Ogólnie czasy się zmieniły i zachowania, normy społeczne też. Gość miał byc twardy, być myśliwym i otaczać opieka kobietę i potomstwo, pozostawione same sobie miały marne szanse na przeżycie nawet jeszcze w XIXw, takie były zasady i normy, oczywiście że zdarzały się wyjątki ale ogół społeczeństwa taki był. Rozwój techniki, wyzwolenie kobiet sprawiły że mężczyzna stracił swoją podstawową funkcję, już nie musi chronić ani kobiety ani dziecka, a nawet odwrotnie kobiety teraz więcej zarabiają. Role się pozmieniały i nikogo nie dziwi peeeezda w rurkach, zniewieściały typ

Tylko jakoś nie potrafisz sprecyzować co jest złego w faceci w rurkach. Ludzie już nie ganiają za mamutami, a partnerzy powinni opiekować się sobą nawzajem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Weź ogarniętego 30 latka, ma dobrą pracę, mieszkanie, hobby, ma swoje towarzystwo, sex co weekend, jest wolny może robić co chce, nikt mu nic nie narzuca, nie musi z niczego rezygnować, dzieci w najbliższej dekadzie nie planuje. Co do jego życia wniesie stały związek? Oprócz "bliskości i miłości" nic na plus. A bliskość na kiedy chce.

Bolek, o jakiej ty bliskości piszesz?😄 Aha! I jeszcze jedno: takich 30 latków o jakich piszesz jest może z 10% max czyli niewielu. Zaliczasz się do nich czy może zaliczałeś się?😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 partnerzy powinni opiekować się sobą nawzajem

To niestety nie działa, bo kobiety potrafią opiekować się tylko dziećmi, od mężczyzn tylko wymagają. W dzisiejszych czasach dla faceta chęć bycia w związku to przekleństwo, źródło problemów, kosztów i mnóstwo stresu. Stresu którego ma mnóstwo w pracy i codziennym życiu, a po powrocie do domu nadal nie może opuścić gardy, ciągle musi się sprawdzać w "oczach kobiety" - trzeba być cyborgiem aby to lekko znosić. 

W moim średnim już wieku, po licznych obserwacjach i doświadczeniach, z jednej strony jestem zadowolony z mojego kawalerskiego życia, ale przyznać muszę z dzisiejszej perspektywy, że jednego mi brak - dziecka, i nie chodzi o przekazanie genów, ale czuje jakbym miał  coś do przekazania to, co osiągnąłem przez lata samorozwoju i nie mam komu - wiem, głupi sentymentalizm dopadł wieczorową porą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To niestety nie działa, bo kobiety potrafią opiekować się tylko dziećmi, od mężczyzn tylko wymagają. W dzisiejszych czasach dla faceta chęć bycia w związku to przekleństwo, źródło problemów, kosztów i mnóstwo stresu. Stresu którego ma mnóstwo w pracy i codziennym życiu, a po powrocie do domu nadal nie może opuścić gardy, ciągle musi się sprawdzać w "oczach kobiety" - trzeba być cyborgiem aby to lekko znosić. 

W moim średnim już wieku, po licznych obserwacjach i doświadczeniach, z jednej strony jestem zadowolony z mojego kawalerskiego życia, ale przyznać muszę z dzisiejszej perspektywy, że jednego mi brak - dziecka, i nie chodzi o przekazanie genów, ale czuje jakbym miał  coś do przekazania to, co osiągnąłem przez lata samorozwoju i nie mam komu - wiem, głupi sentymentalizm dopadł wieczorową porą.

Jak to nie potrafią?😄 Jak mojego siekło tak, że nie mógł podnieść się z łóżka (chory kręgosłup- dysk mu wypadł), to opiekowałam się nim puki nie doszedł do siebie tak, żeby wstać i koło siebie mógł coś zrobić. Jestem ciekawa, jak wtedy poradzilibyście sobie sami. Tacy jesteście hardzi jak zdrowie wam dopisuje:classic_rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak to nie potrafią?😄 Jak mojego siekło tak, że nie mógł podnieść się z łóżka (chory kręgosłup- dysk mu wypadł), to opiekowałam się nim puki nie doszedł do siebie tak, żeby wstać i koło siebie mógł coś zrobić. Jestem ciekawa, jak wtedy poradzilibyście sobie sami. Tacy jesteście hardzi jak zdrowie wam dopisuje:classic_rolleyes:

Potrafią i niekiedy to robią, ale niestety kobiety tracą szacunek do mężczyzny,  gdy ten okaże  słabość - taka podświadoma reakcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Potrafią i niekiedy to robią, ale niestety kobiety tracą szacunek do mężczyzny,  gdy ten okaże  słabość - taka podświadoma reakcja.

O jakiej słabości ty mówisz, bo nie rozumiem?🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 Ile czasu trwa taka choroba? Miesiąc ? Niech będzie, że trzy. To zatrudnia się profesjonalistkę. Wyjdzie taniej. 

Profesjonalistkę? Czyli?😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czyli panią (lub pana) do opieki. Tak jak to robią ludzie na przykład dla swoich rodziców. 

Wolisz, żeby tobą opiekowała się pielęgniarka w wieku przedemerytalnym?😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czyli panią (lub pana) do opieki. Tak jak to robią ludzie na przykład dla swoich rodziców. 

Mam wrażenie, że patrzysz na związki zbyt zero jedynkowo. Albo miałeś złe doświadczenia. Przedstawiasz kobiety jako okrutne materialistki, ktore dbają tylko o siebie. A nie wszystkie kobiety takie są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To chyba zle sprawdzilas. Bo Red.Wolk-Laniewska pisze, że jest ona szefową poważnej organizacji, z 70 letnia historią i monopolem na przyznawanie certyfikatu "Charteted Manager". To ciało doradcze, edukacyjne i analityczne o wysokiej pozycji wśród brytyjskiej kadry zarządzającej. A im tez odbiło 😜. Jakoś bardziej wierzę w to, co piszę Wolk-Laniewska niż ty.

 

Można być szefową poważnej organizacji i palnąć głupotę. Została mocno skrytykowana głównie przez feministki, między innymi dlatego, że z góry założyła, że w kraju gdzie ludzie żyją piłką nożną rozmowa o mundialu wykluczy kobiety. Według argykuły Forbes'a rozmowa o sporcie może być bardziej popularna wśród facetów, ale obie płcie mają przyjemność z przekomarzania się na temat tego kto komu kibicuje i jest to ważny aspekt brytyjskiej kultury ("banter"). Więc podtrzymuję to co powiedziałam, można to zignorować bo dosłownie nikt się z nią nie zgodził. 

 

 

To niestety nie działa, bo kobiety potrafią opiekować się tylko dziećmi, od mężczyzn tylko wymagają. W dzisiejszych czasach dla faceta chęć bycia w związku to przekleństwo, źródło problemów, kosztów i mnóstwo stresu. Stresu którego ma mnóstwo w pracy i codziennym życiu, a po powrocie do domu nadal nie może opuścić gardy, ciągle musi się sprawdzać w "oczach kobiety" - trzeba być cyborgiem aby to lekko znosić. 

W moim średnim już wieku, po licznych obserwacjach i doświadczeniach, z jednej strony jestem zadowolony z mojego kawalerskiego życia, ale przyznać muszę z dzisiejszej perspektywy, że jednego mi brak - dziecka, i nie chodzi o przekazanie genów, ale czuje jakbym miał  coś do przekazania to, co osiągnąłem przez lata samorozwoju i nie mam komu - wiem, głupi sentymentalizm dopadł wieczorową porą.

Tak dla pewności...zdajesz sobie sprawę, że dorosła osoba nie wymaga takiej opieki jak dziecko? Nie wiem o jakim "sprawdzaniu się" mówisz, ale pomaganie sobie nawzajem to nie jest zakładanie nóg na stół i oczekiwanie, że wszystko zrobi się samo jak za czasów naszych rodziców czy dziadków 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wam kobietom nigdy się nie dogodzi. I mówicie jedno a robicie drugie. Niby chcielibyście kochającego i oddanego faceta, ale jak przychodzi co do czego to tacy was nie pociągają. Żal możecie mieć tylko do siebie. 

Bo tacy dobzy, opiekuńczy i odpowiedzialni zwykle maja ,,w pakiecie" cechy nie atrakcyjne dla kobiet i czyniace z niego c...ke, taka pieerdołe niemeska- czyli brak zdecydowania, brak własnego zdania, potakiwanie we wszystkim kobiecie (nawet w kłótni taki nie potrafi krzyknąć bo jest tak porazajaco lagodny), brak poczucia humoru i spontaniczności w sobie, mamisynkowatosc, nie zapewniają kobiecie bezpieczeństwa. Innymi slowy niemeskosc, brak tej męskiej siły. Gdyby faceci to jakoś wyposrodkowali i byli troskliwi, szczerzy, odpowiedzialni a do tego bardziej męscy to jestem pewna ze tacy mieliby branie! Ale weź tu znajdź takiego ,,wyposrodkowanego"...takich jest chyba mniej niż 1% 😂. Wokół same skrajności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bo tacy dobrzy, opiekuńczy i odpowiedzialni zwykle maja ,,w pakiecie" cechy nie atrakcyjne dla kobiet i czyniace z niego c...ke, taka pieerdołe niemeska- czyli brak zdecydowania, brak własnego zdania, potakiwanie we wszystkim kobiecie (nawet w kłótni taki nie potrafi krzyknąć bo jest tak porazajaco lagodny), brak poczucia humoru i spontaniczności w sobie, mamisynkowatosc, nie zapewniają kobiecie bezpieczeństwa. Innymi slowy niemeskosc, brak tej męskiej siły. Gdyby faceci to jakoś wyposrodkowali i byli troskliwi, szczerzy, odpowiedzialni a do tego bardziej męscy to jestem pewna ze tacy mieliby branie! Ale weź tu znajdź takiego ,,wyposrodkowanego"...takich jest chyba mniej niż 1% 😂

no mnie akurat imponuje, że ktoś nawet w kłótni nie krzyczy....

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Więc jednak szefową poważnej organizacji, a nie ktoś, z czyimś zdaniem się nie liczą. Oczywiście, że można palnac głupotę. Ani pierwsza to głupota palnieta przez feminonazistki, ani niestety nie ostatnia.😜.

Mówisz tak jakby nigdy żaden polityk nie palnął głupoty. Można być powazną osobą na co dzień i być kompletnie zlewanym jak wyskoczysz ze swoimi bardziej...niecodziennymi poglądami. Jak się nazywał ten polski milioner co budował piramidę mającą dawać życie (czy coś takiego)? Pomijam fakt, że ona nie sugerowała zbanowania rozmów o sporcie tylko sugerowała, że kobiety czują się wykluczone z tych rozmów. Również błędne założenie, ale po co podkręcać i sugerować napaść na wolność słowa? 

Cytat z magazynu Express: Ms Francke was keen to state she did not think talking about sport should be banned it its entirety, but instead should not be so prominent within the workplace.

Inaczej mówiąc, sugerowała, że ludzie powinni starać się rozmawiać więcej na inne tematy (z czym ludzie się nie zgodzili). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×