Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kiria

Miłość z bankrutem i rozstanie

Polecane posty

Byłam z chłopakiem przez 2 lata. Jakiś czas temu zaczęły się u niego potężne problemy finansowe (stracił prace, bank odmówił mu zawieszenia kredytów, plus alimenty na dzieci). Od kiedy zaczęły się problemy finansowe on zaczął się dziwnie zachowywać. Tłumaczyłam mu bardzo długo że brak pieniędzy nie jest dla mnie problemem i że wiadomo że jest bardzo ciężko ale damy jakoś radę tylko musimy się wspierać.  Powtarzałam mu ciagle ze nie musi zabierać mnie codziennie do restauracji bo ja mogę gotować w domu (tym bardziej ze przyłapałam go kiedyś ze po zapłaceniu alimentów jadł przez tydzień tylko zupki chińskie, wiec dlaczego ja mam niby jadac po knajpach???, jak się tylko dowiedziałam przesłałam mu kasę ale on mi ja odesłał). Proponowałam mu że ja będę płaciła alimenty dopóki mu się nie poprawi bo i dla mnie i dla niego zabezpieczenie jego dzieci które nie są winne sytuacji jest priorytetem, znowu odmówił i stwierdził ze „to nie mój interes” a ja za słabo zarabiam i nie będzie mnie o to prosił. Potem zaczął mnie unikać. Specjalnie mówił zle rzeczy żeby mnie zranić i zniechęcić do siebie do czego się przyznał. Równocześnie przy każdej rozmowie najpierw mówił ze powinnam go już zostawić bo „nie takie życie powinnam wieść tylko powinnam wyjeżdżać na Malediwy i życ beztrosko tak jak było do tej pory” (sama sobie wszystko oplacalam) a później błagał żebym nie odchodziła. Po czym znów mnie unikał. Ostatnio nastąpiło przesilenie i zapytał czy będzie mógł wrócić jak rozwiąże problemy (bardzo mnie niszczyła ta sytuacja psychicznie i fizycznie bo z nerwów wazę już 38kg na 170cm) a on nie chciał dłużej mną tak szarpać emocjonalnie). Zgodziłam się żeby wrócił jak rozwiąże sprawy tylko żeby odzywał się do mnie (bardzo się o niego martwię bo wpadł w depresje). Problem jest taki ze minęły już 2 miesiące nie mam od niego znaku życia, nie chce dzwonić bo to on ma/miał zadzwonić jak się skończy ten koszmar. Strasznie go kocham i chce o niego walczyć. Jestem gotowa porzucić mój dotychczasowy styl życia dla niego i on o tym wie. Ja go tylko chce odzyskać tylko co ja mogę zrobić? Czy myślicie ze on mnie nadal kocha i czy kiedykolwiek kochał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

38 kg na 170 cm?

 

to ostry dyżur.

Dokładnie. Sam szkielet. Ktoś spalił prowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

Dokładnie. Sam szkielet. Ktoś spalił prowo

Może i skóra i kości ale przynajmniej pod opieką lekarza a do szpitala wysyła się jak ktoś ma anoreksję i odmawia leczenia lub jest w stanie zagrożenia życia czyli nie w moim przypadku.

i pytanie było zupełnie inne a nie rozwodzenie się nad moim stanem zdrowia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę dać już spokój z moją wagą. Zawsze byłam bardzo szczupła.

prosze o odpowiedzi JAK MOGĘ URATOWAĆ ZWIĄZEK?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Byłam z chłopakiem przez 2 lata. Jakiś czas temu zaczęły się u niego potężne problemy finansowe (stracił prace, bank odmówił mu zawieszenia kredytów, plus alimenty na dzieci). Od kiedy zaczęły się problemy finansowe on zaczął się dziwnie zachowywać. Tłumaczyłam mu bardzo długo że brak pieniędzy nie jest dla mnie problemem i że wiadomo że jest bardzo ciężko ale damy jakoś radę tylko musimy się wspierać.  Powtarzałam mu ciagle ze nie musi zabierać mnie codziennie do restauracji bo ja mogę gotować w domu (tym bardziej ze przyłapałam go kiedyś ze po zapłaceniu alimentów jadł przez tydzień tylko zupki chińskie, wiec dlaczego ja mam niby jadac po knajpach???, jak się tylko dowiedziałam przesłałam mu kasę ale on mi ja odesłał). Proponowałam mu że ja będę płaciła alimenty dopóki mu się nie poprawi bo i dla mnie i dla niego zabezpieczenie jego dzieci które nie są winne sytuacji jest priorytetem, znowu odmówił i stwierdził ze „to nie mój interes” a ja za słabo zarabiam i nie będzie mnie o to prosił. Potem zaczął mnie unikać. Specjalnie mówił zle rzeczy żeby mnie zranić i zniechęcić do siebie do czego się przyznał. Równocześnie przy każdej rozmowie najpierw mówił ze powinnam go już zostawić bo „nie takie życie powinnam wieść tylko powinnam wyjeżdżać na Malediwy i życ beztrosko tak jak było do tej pory” (sama sobie wszystko oplacalam) a później błagał żebym nie odchodziła. Po czym znów mnie unikał. Ostatnio nastąpiło przesilenie i zapytał czy będzie mógł wrócić jak rozwiąże problemy (bardzo mnie niszczyła ta sytuacja psychicznie i fizycznie bo z nerwów wazę już 38kg na 170cm) a on nie chciał dłużej mną tak szarpać emocjonalnie). Zgodziłam się żeby wrócił jak rozwiąże sprawy tylko żeby odzywał się do mnie (bardzo się o niego martwię bo wpadł w depresje). Problem jest taki ze minęły już 2 miesiące nie mam od niego znaku życia, nie chce dzwonić bo to on ma/miał zadzwonić jak się skończy ten koszmar. Strasznie go kocham i chce o niego walczyć. Jestem gotowa porzucić mój dotychczasowy styl życia dla niego i on o tym wie. Ja go tylko chce odzyskać tylko co ja mogę zrobić? Czy myślicie ze on mnie nadal kocha i czy kiedykolwiek kochał?

Ty kochasz ,on jakoś niekoniecznie. Skąd się takie zdesperowane kobiety biorą ?🤔

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Ty kochasz ,on jakoś niekoniecznie. Skąd się takie zdesperowane kobiety biorą ?🤔

Czyżby uzależnienie od emocji jakie jej dostarcza?

 

Pierwsze co autorko to lepiej odzyskaj zdrowie bo 38 kg przy 170 cm wzrostu to jest choroba.

Nie wydaje mi się aby mu specjalnie zależało na Tobie ale też widać że ma jakieś zasady i głupio mu jest brać od Ciebie pieniądze. Jak będziesz nalegać to tylko go do siebie zniechęcisz. Jednak w obliczu tej epidemii dobrze by było napisać do niego czy zadzwonić i zapytać się co u niego słychać i jak sobie radzi. Tak żeby wiedział że o nim myślisz.

Edytowano przez Hellies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

38 kg na 170 cm?

to ostry dyżur.

 

 

38 kg na 170 cm?niemożliwe

 

 

Proszę dać już spokój z moją wagą. Zawsze byłam bardzo szczupła.

prosze o odpowiedzi JAK MOGĘ URATOWAĆ ZWIĄZEK?

Też sądzę, że prowo. Kobieto, ja mam 43 przy 160 cm i jestem bardzo szczupła.  Mam koleżankę 45/ 170 cm i wiem jak wygląda więc wybacz ale 38 ... żart. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chris McCandless wazyl tyle jak skonal. Facet, ktory pozwala na taki stan swojej kobiety to zart. Zajmij sie soba, a jemu daj czas na ulozenie spraw, w koncu to "nie Twoj interes", chociaz jestescie razem. Zaoferowalas pomoc, on nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Kiria napisał: Proszę dać już spokój z moją wagą. Zawsze byłam bardzo szczupła. prosze o odpowiedzi JAK MOGĘ URATOWAĆ ZWIĄZEK? X ratuj siebie, zryj 🍟 😱

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, BoniBluBombelek napisał: A co was jej waga obchodzi  X więcej niż jej golodupiec w długich  z bagażem, 👌😗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja droga, twarda z Ciebie babka, skoro potrafiłaś dać mu ten spokój na 2 msc. Inaczej byś nie dała rady. Teraz taka decyzja przed Tobą... Albo do niego piszesz i bądź pewna- narażasz się na stres bo skoro 2 msc slowem sie nie odezwal pewnie u niego nie najlepiej. Albo nie piszesz i badz pewna- poboli i przestanie. Przestanie jak minie kolejne 2 msc i prócz resztek uczuc przemówi rozsądek, ze choć nie kasa oczywiście najważniejsza, to po co na start pakować sie w zycie z depresantem co nie specjalnie pokazuje ze mu zależy. W obliczu epidemii ktoś wyzej napisał ze dobrze by sie bylo do niego odezwać. Może i tak, tylko pomysl tez o sobie. Czy np jesli okaze się ze bedzie lodowaty dla Ciebie nie zrani Cie to jeszcze bardziej i nie będziesz tydzień płakać w poduszkę? Jesli zdecydujesz zadzwonić włóż pancerz i nie oczekuj happy  endu. To najlepsza opcja żeby sie nie rozsypac.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dlaczego kobiety uciekają gdy facetowi przestaje się powodzić i ma problemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

dlaczego kobiety uciekają gdy facetowi przestaje się powodzić i ma problemy?

bo szukają kogoś wydolnego materialnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

bo szukają kogoś wydolnego materialnie?

a one same w czym są wydolne? stan materialny może przychodzić i odchodzić, różnie bywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak się naprawi, to moze zwróci się ku Tobie. Wieje desperacja. Po co mu nadskakujesz. Ma problemy to ma.. Widać,, że to taki typek, co to nie da sobie pomoc. Normalny człowiek w kłopocie, docenia wsparcie i troskę jakie dostaje od ukochanej. Ten gra swoją piłka do wlasnej bramki. A Ty chudzinko, zamiast dbać o szare miraze, to zjedz solidna porcję zupy. Po co Ci tak na siłę scalać, coś z czego nic moze nie wyjść. Złap oddech, okrzepnij. I nie nos spodni w tym związku, a przynajmniej nie codziennie. Przypominam Ci, że jesteś kobietą. Naprawdę, pomysl o sobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

dlaczego kobiety uciekają gdy facetowi przestaje się powodzić i ma problemy?

Przecież autorka nie ucieka!

Wręcz przeciwnie - jeszcze w dodatku chce facetowi pomagać finansowo i regulować jego zobowiazania!

Wszedłeś tu po to żeby kobiety obrzucić goownem tak dla zasady???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przecież autorka nie ucieka!

Wręcz przeciwnie - jeszcze w dodatku chce facetowi pomagać finansowo i regulować jego zobowiazania!

Wszedłeś tu po to żeby kobiety obrzucić goownem tak dla zasady???

Co ty pleciesz? Gdyby chciała mu pomóc to by to robiła nawet jeśli on by tą pomoc odrzucał. Ona ewidentnie słabo się stara o niego, bo gdy on odrzuca pomoc to ona powinna napierać jeszcze bardziej i faktycznie to robić a nie się poddawać.l i tylko pitolić. Ona go najwyraźniej nie kocha odpowiednio bo daje mu zostać bez wsparcia. Liczą się czyny nie pitolenie czy same chęci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo kobiety przez lata nauczyły się (w czasach prosperity) że są wakacje, drogie auta, co tydzień nowe buty.. Ciekawe jak się przystosują do nowej rzeczywistości? Bezrobicie, kilka milionów mężczyzn bez pracy, koniec luksusów.. Myślę, że idzie gigantyczna fala rozwodów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bo kobiety przez lata nauczyły się (w czasach prosperity) że są wakacje, drogie auta, co tydzień nowe buty.. Ciekawe jak się przystosują do nowej rzeczywistości? Bezrobicie, kilka milionów mężczyzn bez pracy, koniec luksusów.. Myślę, że idzie gigantyczna fala rozwodów

Wszystkie polecą na kilku przystojnych z kasą, to będzie żałosny widok jak o nich walczą między sobą, może da się to nagrać i do TV dać, hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Facet Ci naściemniał. Teraz pewnie ma inną, bo żaden w czasie problemów finansowych by nie powiedział "idź szukaj szczęścia ja nie mam pieniędzy". ŻADEN. Teraz bawi się z inną, może nie mógł znieść Twojego BMI. Na początek zajmij się sobą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Co ty pleciesz? Gdyby chciała mu pomóc to by to robiła nawet jeśli on by tą pomoc odrzucał. Ona ewidentnie słabo się stara o niego, bo gdy on odrzuca pomoc to ona powinna napierać jeszcze bardziej i faktycznie to robić a nie się poddawać.l i tylko pitolić. Ona go najwyraźniej nie kocha odpowiednio bo daje mu zostać bez wsparcia. Liczą się czyny nie pitolenie czy same chęci.

Taaa miał go błagać na kolanach by wziął do niej kasę i jej nie zostawiał?! Koleś od 2 miesiący nawet nie pisze od niej, ma wyyebane, pewnie juz znalazł inna a to wszystko to był tylko pretekst by zerwac. Śmieszny jesteś 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Taaa miał go błagać na kolanach by wziął do niej kasę i jej nie zostawiał?! Koleś od 2 miesiący nawet nie pisze od niej, ma wyyebane, pewnie juz znalazł inna a to wszystko to był tylko pretekst by zerwac. Śmieszny jesteś 

tak ma go błagać jeśli jej zależy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O jakiej ty wielkiej milosci piszesz? Facet ci nigdy nie powiedzial, ze cie kocha, wiec tylko spedzal z toba czad. Poza tym 44 letni facet z 2 dzieci mysli troche inaczej niz zdesperowana 23latka. Nie odzywa sie 2 miesiace, wiec logiczne ze mu ciebie nie brakuje. Poza tym to skoczylo duzo wczesniej, wiez zadbaj o siebie i wyciagnij wnioski. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

tak ma go błagać jeśli jej zależy

Ma go błagać i sie ponizac podczas gdy on ma ja w d...e i znalazł pretekst by sie do niej nie odzywac?! Pie...j sie w łeb mizoginie! 🤦🤦🤦

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A w jakim wieku jest każde z was? 

Być może on myśli że razem z nim i ty pójdziesz na dno i chce cie przed tym chronić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A w jakim wieku jest każde z was? 

Być może on myśli że razem z nim i ty pójdziesz na dno i chce cie przed tym chronić. 

On jest 20 lat starszy (44) i mieszka z zona i dziecmi. Zobacz jej poprzedni watek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×