Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
kama645

Prawdziwa przyjaźń...macie do niej szczęście ?

Polecane posty

Napisano (edytowany)

Ja uważam ,że Prawdziwa przyjaźń jest jak wygrana na loterii. Nie uważam ,że jest niemożliwa ale trzeba mieć po prostu do niej szczęście . Mam 36 lat i moją największa przyjaciółką jest siostra .Mam również kilka znajomych z którymi wychodzę do knajpy czy robię grilla ale chciałam mieć jeszcze taką prawdziwą przyjaciółkę od serca. Wydawało mi się ,że miałam kilka przyjaciółek ale okazało się ,że to były tylko koleżanki z którymi po pewnym czasie kontakt się urywał.Większość niestety obgadywała za plecami i dało się to wyczuć . Myślę,że Moje szczęście w życiu (dobrze płatna praca, udana rodzina) może być powodem do zazdrości dla tych którym coś w życiu brakuje , którzy mają po prostu mniej . Czasami wchodzę w jakaś relacje i mam wrażenie ,że przyciągam trochę toksycznych ludzi którzy mierzą kogoś swoją miarką. Moja jedna koleżanka co do której miałam nadzieję na prawdziwą przyjaźń jest wyjątkowo oszczędna i pieniądze mają dla niej duże znaczenie co jest zauważone przez kilka osób ze wspólnego otoczenia  . A potrafi zwrócić uwagę mnie ,że mi apatyt rośnie w miarę jedzenia 🙈 . Mam przepraszać kogoś ,że Moja firma się rozwija bo kocham to co robię i jakoś tak automatycznie bez spięcia idę do przodu. Tak mam więcej od niej . Ale Ona też ma wystarczająco na dobre życie.Nie rozumiem jak można komuś docinać w takim temacie .A najgorsze jest to ,że człowiek woli przemilczeć niż wdawać się w dysjusję z kimś kogo myślenia nie zmieni....Takich sytuacji jest cała masa z nią związanych . O wychowanie dzieci też lubi zaczepić, że za późno odbieram je z przedszkola .Ale o tym ,że siedziałam z nimi równe 3 lata nim poszły do przedszkola już nie wspomni . Czego Ona niestety nie uczyniła bo wróciła do pracy po pół roku . Ale nie mam w zwyczaju docinać.... także znów przemilczam temat mówiąc tylko , że mam z dziećmi kilka godzin na zabawę dziennie i mi to w zupełności wystarczy. ...Dziwny jest ten świat .Taki pełen zawiści przez co naprawdę trudno znaleźć kogoś wartościowego . Dlatego doceniajcie jeśli już na taką osobę trafiliście . To naprawdę duże szczęście . 

 

A u Was jak wygląda sprawa prawdziwej przyjaźni ? Takiej od serca ? Gdzie zamiast podcinać sobie skrzydeł trzymacie za siebie kciuki i mocno się wspieracie ? 

Edytowano przez kama645

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mialam przyjaciółkę... Moją troskę o nią odbierala jako zazdrość. Pochodzila z biednej, trudnej rodziny, wiele musiala poswiecic, zeby skonczyc studia, ciazko na nie zarobic pracą za granicą. Zawsze ją ppdziwialam, ze bez wsparcia rodziny tak dobrze sobie radzi. Wyszla za bogatego chlopaka, a raczej jego ojciec byl bogaty. Mieli zamieszkac razem z jego rodzicami, na wspolnej kuchni, kasą rządził jego ojciec. I ona miala zamiar wprowadzic sie tam i byc drugą panią domu. Namawialam ją, żeby szukala pracy, zeby nie musiala prosić tescia o kase na fryzjera czy na ubrania. Ona odbierala to jako zazdrość, a ja nie moglam pojąć, ze skonczyla dobre studia o chce sie zaszyc na malutkiej wiosce i byc zalezna finansowo od teściów. A wedlug niej bylam zazdrosna, bo kredyt hipoteczny skonczymy splacac chwile przed emeryturą. Teraz mam kolezanki, a za przyjaciolke uwazam jedynie siostrę. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak.  Moja najlepsza przyjaciolka zawsze byla siostra, ale w szkole podstawowej mialam jedna, w szkole sredniej kolejne dwie i pozniej przerwa (zmiana miejsca zamieszkania, ale nadal jestem w kontakcie z nimi trzema). Pozniej kolejna przyjaciolka, ale to sie rozpadlo z powodow niedobrania charakteru, a nie zlamania zaufania.  Teraz mam jedna, dwie dobre kolezanki i wystarcza mi.  Takze mialam i mam kilka osob, ktorym ufam, ale oczywiscie mozna policzyc na palcach jednej reki w calym zyciu.  Mialam szczescie trafiajac na te osoby.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam dwie przyjaciółki, z jedną przyjaźnie się od dzieciństwa, drugą poznałam trochę później ale przyjaźń z wiekiem się zmienia, osłabia bardziej-  każdy zaczyna mieć swoje własne życie... rodzinę.. itd. Mimo, że jakoś specjalnie nie zawiodłam się nigdy na żadnej z nich wiem, że życie pisze różne scenariusze i jednak tak naprawdę czuje, że w 100% mogę polegać tylko na swojej siostrze i to jej najbardziej ufam. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej specjalnie założyłam konto żeby odpisać ponieważ od dłuższego czasu tez doskwiera mi brak takiej prawdziwej przyjaciółki i coraz bardziej zaczynam wierzyć ze prawdziwa przyjaźń nie istnieje. Miałam pare takich ,,przyjaciółek ”które okazały się pseudo przyjaźnią to znaczy ja dawałam od siebie wiele a druga osoba mało i kontakt się urwał myśle ze w tych czasach ludzie sa skupieni wyłącznie na sobie, gonią za pieniędzmi wpadają w nadmierny konsumpcjonizm prawdziwe wartości umierają. Moim najlepszym przyjacielem niezmiennie od 15 lat jest moj wspaniały mąż któremu mogę wszystko powiedzieć uwielbiam z nim spędzać czas ale nie ukrywam ze brakuje mi takiej prawdziwej przyjaciółki od serca.. i myśle ze już nie znajdę to raczej nie realne  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem zawsze ktoś kiedyś dosra jakimś tekstem w jakiejkolwiek sprawie choćbyś była nie wiem jaką dyplomatką i nie wiem jak uważała na uczucia innych. Ja tu już nawet nie mówie o przyjaźni tylko ogólnie o ludziach czy to w pracy czy to w rodzinie, czy to wśród znajomych. Dlatego nie warto sie spoufalać z nikim. Wiem, że brzmi to jak odgórne czarnowidztwo, ale niestety prawda jest okrutna, że to sie zawsze sprawdza. A dodam, że ludzie dorośli bardzo się różnią od dzieci na minus. Dziecięce przyjaźnie są o tyle cudowne, że dwie osoby spotykają się ze sobą aby razem miło spędzić czas i coś wspólnego razem robić. Natomiast dorosłe relacje tu już jest niestety ponura sprawa. Ludzie się nie za bardzo chcą spotykać aby razem coś wspólnie robić tylko aby odbyć dialog który ma na celu porównywania siebie nawzajem w wyścig o lepsze. To sie zaczyna dziać ostatecznie około 30-stki. Ludzie wtedy podsumowują swoje życie i robią się bardziej alergiczni na pewne sprawy i mają też większe obsesje. Dotyczy to nie tylko tych którym nie wyszło ale też tych którym wyszło. Mają oni też swoje żale i obsesje. Wtedy też człowiek robi sie bardziej bezwzględny, już mniej tolerancyjny, bardziej pamiętliwy i uprzedzony do innych. No nie da się. Aby być wolnym od tego wszystkiego trzeba by chyba prowadzić bogate zycie duchowe i nie zabiegać o pieniądz inne cele które uważa się za prestiżowe, ale taką postawe też mało kto by zrozumiał i szczerze docenił. Musiałby to być tez ktoś kto nie zabiega o te sprawy. Może jakiś mnich żyjący z dala od cywilizacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Nie zabiegac o pieniądz ani też o inne cele uchodzące za prestiżowe" miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie też nie lubią ludzi przekonanych o swojej lepszości. To bardzo jest wyczuwalne i bardziej irytuje nawet niż sam obiektywny sukces. I ciężko się temu dziwić, bo ile jest warta taka relacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.05.2020 o 05:40, kama645 napisał:

Ja uważam ,że Prawdziwa przyjaźń jest jak wygrana na loterii. Nie uważam ,że jest niemożliwa ale trzeba mieć po prostu do niej szczęście . Mam 36 lat i moją największa przyjaciółką jest siostra .Mam również kilka znajomych z którymi wychodzę do knajpy czy robię grilla ale chciałam mieć jeszcze taką prawdziwą przyjaciółkę od serca. Wydawało mi się ,że miałam kilka przyjaciółek ale okazało się ,że to były tylko koleżanki z którymi po pewnym czasie kontakt się urywał.Większość niestety obgadywała za plecami i dało się to wyczuć . Myślę,że Moje szczęście w życiu (dobrze płatna praca, udana rodzina) może być powodem do zazdrości dla tych którym coś w życiu brakuje , którzy mają po prostu mniej . Czasami wchodzę w jakaś relacje i mam wrażenie ,że przyciągam trochę toksycznych ludzi którzy mierzą kogoś swoją miarką. Moja jedna koleżanka co do której miałam nadzieję na prawdziwą przyjaźń jest wyjątkowo oszczędna i pieniądze mają dla niej duże znaczenie co jest zauważone przez kilka osób ze wspólnego otoczenia  . A potrafi zwrócić uwagę mnie ,że mi apatyt rośnie w miarę jedzenia 🙈 . Mam przepraszać kogoś ,że Moja firma się rozwija bo kocham to co robię i jakoś tak automatycznie bez spięcia idę do przodu. Tak mam więcej od niej . Ale Ona też ma wystarczająco na dobre życie.Nie rozumiem jak można komuś docinać w takim temacie .A najgorsze jest to ,że człowiek woli przemilczeć niż wdawać się w dysjusję z kimś kogo myślenia nie zmieni....Takich sytuacji jest cała masa z nią związanych . O wychowanie dzieci też lubi zaczepić, że za późno odbieram je z przedszkola .Ale o tym ,że siedziałam z nimi równe 3 lata nim poszły do przedszkola już nie wspomni . Czego Ona niestety nie uczyniła bo wróciła do pracy po pół roku . Ale nie mam w zwyczaju docinać.... także znów przemilczam temat mówiąc tylko , że mam z dziećmi kilka godzin na zabawę dziennie i mi to w zupełności wystarczy. ...Dziwny jest ten świat .Taki pełen zawiści przez co naprawdę trudno znaleźć kogoś wartościowego . Dlatego doceniajcie jeśli już na taką osobę trafiliście . To naprawdę duże szczęście . 

 

A u Was jak wygląda sprawa prawdziwej przyjaźni ? Takiej od serca ? Gdzie zamiast podcinać sobie skrzydeł trzymacie za siebie kciuki i mocno się wspieracie ? 

Nie masz racji,po prostu każdy jest inny i każdy inaczej patrzy na pewne sprawy. Każdy ma prawo do własnego zdania i wcale nie muszą tego przemilczeć mogą powiedzieć prosto w oczy chyba szczerość jest ważniejsza niż kłamstwo. Chciałabyś żeby każdy tobie przytakiwał żeby we wszystkim się z tobą zgadzał. Nie popieram tego żeby dziecko siedziało długo w przedszkolu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.05.2020 o 21:25, Ineska28 napisał:

Hej specjalnie założyłam konto żeby odpisać ponieważ od dłuższego czasu tez doskwiera mi brak takiej prawdziwej przyjaciółki i coraz bardziej zaczynam wierzyć ze prawdziwa przyjaźń nie istnieje. Miałam pare takich ,,przyjaciółek ”które okazały się pseudo przyjaźnią to znaczy ja dawałam od siebie wiele a druga osoba mało i kontakt się urwał myśle ze w tych czasach ludzie sa skupieni wyłącznie na sobie, gonią za pieniędzmi wpadają w nadmierny konsumpcjonizm prawdziwe wartości umierają. Moim najlepszym przyjacielem niezmiennie od 15 lat jest moj wspaniały mąż któremu mogę wszystko powiedzieć uwielbiam z nim spędzać czas ale nie ukrywam ze brakuje mi takiej prawdziwej przyjaciółki od serca.. i myśle ze już nie znajdę to raczej nie realne  

Ludzie są niestety różni . Ciężko się z kimś „zgrać”. Każdy ma inną potrzebę kontaktu . Też o niej marzę i traktowałabym ją jak drugą siostrę . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Marisa napisał:

Nie masz racji,po prostu każdy jest inny i każdy inaczej patrzy na pewne sprawy. Każdy ma prawo do własnego zdania i wcale nie muszą tego przemilczeć mogą powiedzieć prosto w oczy chyba szczerość jest ważniejsza niż kłamstwo. Chciałabyś żeby każdy tobie przytakiwał żeby we wszystkim się z tobą zgadzał. Nie popieram tego żeby dziecko siedziało długo w przedszkolu.

Czasami rodzice nie mają wyjścia bo pracyją.A czy ja jej mówię , że zostawiła pół roczne dziecko chodź nie musiała ?! Jej życie , jej sprawa . Nie mam potrzeby komuś mówić swojego zdania ponieważ jest to jej i tylko jej decyzja no chyba,że zapyta mnie o zdanie na ten temat . Wspólny szacunek jest bardzo ważny . Niestety tam go nie ma . U siebie nie widzi nic za to skupia się na życiu innych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Antak napisał:

Moim zdaniem zawsze ktoś kiedyś dosra jakimś tekstem w jakiejkolwiek sprawie choćbyś była nie wiem jaką dyplomatką i nie wiem jak uważała na uczucia innych. Ja tu już nawet nie mówie o przyjaźni tylko ogólnie o ludziach czy to w pracy czy to w rodzinie, czy to wśród znajomych. 

Z tym sie zgodze.  Nie ma idealnych ludzi i zawsze ktos cos walnie, czesto przypadkowo nie wiedzac, ze dla drugiej osoby jest to punkt newralgiczny.  Spotkalam sie kiedys z fajnym tekstem.  Cos w tym rodzaju: gdy my postapimy nerwowo czy zlosliwie to siebie usprawiedliwiamy, ze to byl zly dzien czy cos w tym rodzaju.  Gdy ktos nam walnie taki tekst to oceniamy ta osobe jako wredna i nie pomyslimy, ze moze osoba opiekuje sie kim chorym w domu, albo ma kogos w szpitalu czy stracila prace i po prostu jest w danym okresie bardzo nerwowa.

Czasami szczera rozmowa i postawienie kawy na lawe moga pokazac, ze przyczyny takiego czy innego zachowania nie wywiazuja sie z charakteru, a raczej z jakis problemow zyciowych.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Marisa napisał:

Nie masz racji,po prostu każdy jest inny i każdy inaczej patrzy na pewne sprawy. Każdy ma prawo do własnego zdania i wcale nie muszą tego przemilczeć mogą powiedzieć prosto w oczy chyba szczerość jest ważniejsza niż kłamstwo. Chciałabyś żeby każdy tobie przytakiwał żeby we wszystkim się z tobą zgadzał. Nie popieram tego żeby dziecko siedziało długo w przedszkolu.

Zgadzam się z Tobą. Prawdziwa przyjaźń to jest właśnie szczerość, a nie przytakiwanie nawet jeśli się nie zgadzamy. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z wiekiem przestałam wierzyć w przyjaźń. Jak już się zwierzam to kolegom, oni szczerze i obiektywnie potrafią coś doradzić. Rozmowa z drugą kobietą to zazwyczaj jest "No ja bym tak nie mogła", subtelne wbijanie szpilek, porównywanie się kto ma lepiej. Nawet własnej matce wszystkiego nie mówię, bo też potrafi czasem wykorzystać moją słabość. Oczywiście chętnie rozmawiam z ludźmi, ale nikomu do końca nie ufam, są sprawy o których nie rozmawiam. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikomu nie ufam i nie wierzę w "coś takiego" jak przyjaźń za wiele osób w życiu mnie zawiodło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, BitchNaughty napisał:

Zgadzam się z Tobą. Prawdziwa przyjaźń to jest właśnie szczerość, a nie przytakiwanie nawet jeśli się nie zgadzamy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, BitchNaughty napisał:

Zgadzam się z Tobą. Prawdziwa przyjaźń to jest właśnie szczerość, a nie przytakiwanie nawet jeśli się nie zgadzamy. 

Tyle,że Ona ocenia pewnien temat w którym jest gorsza. Atakuje pewnie żeby siebie usprawiedliwić przed sobą .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Roletka napisał:

Z wiekiem przestałam wierzyć w przyjaźń. Jak już się zwierzam to kolegom, oni szczerze i obiektywnie potrafią coś doradzić. Rozmowa z drugą kobietą to zazwyczaj jest "No ja bym tak nie mogła", subtelne wbijanie szpilek, porównywanie się kto ma lepiej. Nawet własnej matce wszystkiego nie mówię, bo też potrafi czasem wykorzystać moją słabość. Oczywiście chętnie rozmawiam z ludźmi, ale nikomu do końca nie ufam, są sprawy o których nie rozmawiam. 

Dokładnie tak jest. Też wolę mężczyzn są mniej skomplikowani 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam przyjaciółkę i bardzo fajne koleżanki . Jak ktoś nie ma w życiu żadnych przyjaciół to bardzo źle o nim świadczy  . Zamiast obwiniać  innych jacy to są źli  , pisać ciągle te bzdury o zazdrości itd radze zastanowić  się nad swoim  zachowaniem . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widze, ze wygralam los na loterii i to nie jeden raz..

Owszem, moge powiedziec, ze mam przyjaciol i to nie jednych 🙂

2 pary malzenskie, z ktorymi znamy sie kolo 30 lat..

Nie zlicze przegadanych nocy i dni, wspolnych posilkow, wypitych pifek,wyjazdow pod namiot, ratowania w potrzebie..

Gdy pojawily sie dzieci  nic sie nie zmienilo, mielismy takie same problemy i sytuacje , bylismy na tym samym etapie..

Pare lat pozniej dolaczyly jezcze 2 pary , wszyscy sie znamy,spotykalismy sie na imprezach, ba nawet razem wyjezdzalismy na majowke 🙂

Mamy pomiedzy nami chrzesniakow, znamy rodziny i rodzenstwo naszych przyjaciol..i ich znajomych..

Srodowisko rozne od nauczycieli akademickoch do spawacza 😉

Mozna sie polubic i dogadac, lacza nas poglady i wspolne hobby czy sposob widzenia swiata i spedzania czasu 🙂

Kazdy z moich przyjaciol jest lepszy w czyms innym , cos innego go wyroznia , lubie go za inne rzeczy ..

Nasze dzieci sie znaja i lubia, utrzymuja kontakty na fejsie czy insta 🙂

Obecnie kontakty nam sie bardzo poluzowaly, ja wyjechalam..

Spotykamy sie gdy tylko jest okazja, odwiedzamy sie w krajach, jak my jestesmy w Pl nie wyobrazam sobie sie nie spotkac 😉

I jest tak jakbysmy widzieli sie wczoraj, caly czas nie mozemy sie nagadac, ciagle mamy tematy do rozmowy,dalej ciesza i interesuja nas te same rzeczy 🙂

Wiem, ze ich dom jest dla nas zawsze otwarty i pomoga jak beda mogli 🙂 I vice versa.

Nie wiem czy to ma zwiazek,ale nigdy nie pozyczalismy od siebie kasy..

Tu gdzie mieszkam mam jedynie bardzo dobrych znajomych, no moze jedna rodzina jest prawie przyjacielem 🙂 przyjazn rodzi sie latami..

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×