Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Jak w temacie czyli zastanawiam się jak zwrócić uwagę teściowej, która od momentu odejścia na emeryturę (6 miesięcy temu) chciałaby codziennie nas odwiedzać. Irytuje mnie to ponieważ do tej pory, pojawiała się raz w tyg, raz na dwa tyg na 2 godz, a mieszkała 8min pieszo od nas. Cały swój wolny czas poświęcała na odwiedziny i pomoc drugiemu synkowi, my byliśmy na boku i jak to powiedziała do nas, nic nie poradzi, ze ja mam rodzine 300km dalej. Fakt pracowała, ale po pracy czy w weekendy jeździła do drugiego synka. Teraz gdy jest na emeryturze, a że jest sama to się jej nudzi i chce wpadać do nas na...całe dnie! Mieszkamy w domu jednorodzinnym, wiec jest tu jej fajnie w ogrodzie posiedzieć i np. wczoraj była 6godz i zapowiedziała się, że dziś tez przyjedzie bo co ma do roboty... 

pomocy!!! Dodam, ze mój mąż nie ma i nigdy nie miał dobrych z nią relacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro twój mąż nie ma z nią dobrych relacji to sprawa jest prosta. Po prostu powiedz, że nie masz czasu/masz plany. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może zacznie padać... jakaś tam szansa na to jest .)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówisz wprost, że męczą Cię codzienne wizyty, że masz swoje życie i swoje zajęcia nawet gruby było to leżenie do góry tyłkiem. Twój dom, Twoje zasady. Zachowaj się jak dorosła osoba i powiedz teściowej wprost. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, marawstala napisał:

Może zacznie padać... jakaś tam szansa na to jest .)

To będzie się kisić w jej domu przed telewizorem 😄 pora pogadać z mamusią albo totalnie ją zlewać jak przychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, 13trzynascie napisał:

To będzie się kisić w jej domu przed telewizorem 😄 pora pogadać z mamusią albo totalnie ją zlewać jak przychodzi.

Jak jej się nudzi i nie ma zajęć, jakiegoś hobby to szuka tego poza domem : ) w sumie to już bliska rodzina więc może niepotrzebnie się spina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, BitchNaughty napisał:

Mówisz wprost, że męczą Cię codzienne wizyty, że masz swoje życie i swoje zajęcia nawet gruby było to leżenie do góry tyłkiem. Twój dom, Twoje zasady. Zachowaj się jak dorosła osoba i powiedz teściowej wprost. 

Czekam jeszcze chwile i widzę tylko takie wyjście bo nie wyobrażam sobie spędzania całych dni razem bo nagle ona jest na emeryturze i jej się nudzi 😕 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, xxLinka napisał:

Czekam jeszcze chwile i widzę tylko takie wyjście bo nie wyobrażam sobie spędzania całych dni razem bo nagle ona jest na emeryturze i jej się nudzi 😕 

Ty nie masz żadnego obowiązku organizowania jej czasu, tym bardziej u siebie w domu. To jej problem, że się nudzi nie Twój. Powiedz jej wprost co myślisz. Jeśli się obrazi to trudno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiedz jej, że masz plany. Bez przesady że we własnym domu będziesz terroryzowana przez teściowa. Plus jest taki, że męża masz po swojej stronie także będzie ci łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, BitchNaughty napisał:

Ty nie masz żadnego obowiązku organizowania jej czasu, tym bardziej u siebie w domu. To jej problem, że się nudzi nie Twój. Powiedz jej wprost co myślisz. Jeśli się obrazi to trudno. 

 

2 minuty temu, Plasterekbeokonu1992 napisał:

Powiedz jej, że masz plany. Bez przesady że we własnym domu będziesz terroryzowana przez teściowa. Plus jest taki, że męża masz po swojej stronie także będzie ci łatwiej.

Macie racje. Ja nie muszę we własnym domu codziennie ją zabawiać i witać. Każdy miał wcześniej swoje życie i obowiązki i nie będę zmieniała swojego życia bo ona jest na emeryturze i się jej nudzi. Jedno tylko jest pewne, że się obrazi jak się jej powie coś. To taka osoba. Zaraz powie, ze ona do wnuczki chce przyjeżdżać itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, xxLinka napisał:

 

Macie racje. Ja nie muszę we własnym domu codziennie ją zabawiać i witać. Każdy miał wcześniej swoje życie i obowiązki i nie będę zmieniała swojego życia bo ona jest na emeryturze i się jej nudzi. Jedno tylko jest pewne, że się obrazi jak się jej powie coś. To taka osoba. Zaraz powie, ze ona do wnuczki chce przyjeżdżać itp

To odpowiesz, że może przyjeżdżać do wnuczki, ale nie codziennie, bo macie swoje życie i plany. Jak się obrazi to lepiej dla ciebie. Problem się rozwiąże. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możesz udawać, że nie ma cię w domu. No chyba , że ma klucze😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, xxLinka napisał:

 

Macie racje. Ja nie muszę we własnym domu codziennie ją zabawiać i witać. Każdy miał wcześniej swoje życie i obowiązki i nie będę zmieniała swojego życia bo ona jest na emeryturze i się jej nudzi. Jedno tylko jest pewne, że się obrazi jak się jej powie coś. To taka osoba. Zaraz powie, ze ona do wnuczki chce przyjeżdżać itp

Powiedz grzecznie aczkolwiek bardzo stanowczo, że my mamusie bardzo kochamy i dlatego bardzo chętnie będziemy ją gościć na niedzielnym obiadku co dwa tygodnie. Aby miała cel w życiu kupcie jej pieska. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Skb napisał:

Powiedz grzecznie aczkolwiek bardzo stanowczo, że my mamusie bardzo kochamy i dlatego bardzo chętnie będziemy ją gościć na niedzielnym obiadku co dwa tygodnie. Aby miała cel w życiu kupcie jej pieska. 

Pies czy kot to nie głupi pomysł, zawsze będzie miała się do kogo odezwać bo ona ani partnera ani koleżanek nie ma..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, xxLinka napisał:

Pies czy kot to nie głupi pomysł, zawsze będzie miała się do kogo odezwać bo ona ani partnera ani koleżanek nie ma..

To jest właśnie problem wielu kobiet. Żyją tylko dla dzieci, a jak dzieci dorosną i pójdą na swoje to jest problem. Żadnego własnego życia, więc chcą żyć życiem dzieci. To z reguły źle się kończy... Zasugeruj też wyjazd na turnus rehabilitacyjny dla emerytów. Oderwie się od myślenia jaka jest samotna i jak ma wam pomóc, a może pozna jakieś koleżanki czy kolegów. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Skb napisał:

To jest właśnie problem wielu kobiet. Żyją tylko dla dzieci, a jak dzieci dorosną i pójdą na swoje to jest problem. Żadnego własnego życia, więc chcą żyć życiem dzieci. To z reguły źle się kończy... Zasugeruj też wyjazd na turnus rehabilitacyjny dla emerytów. Oderwie się od myślenia jaka jest samotna i jak ma wam pomóc, a może pozna jakieś koleżanki czy kolegów. 

Ona pracowała ale ani nie znalazła sobie partnera ani nie ma koleżanek bo na wszystkie się poobrazala. Teraz jak emerytura to siedzi w małym mieszkaniu I najlepiej codziennie byłaby u nas. U mnie zawsze obiad gotowy, kawka na tarasie to jej pasuje, a mi już ciśnienie skacze! Nie dlatego, ze chciałabym jej zabronić kontaktów bo nie chce krzywdzić dziecka ale dlatego, ze mamy z mężem swoje sprawy, obowiązki i życie, a nie teraz bawienie kobiety, która wcześniej się nami nie interesowała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, xxLinka napisał:

Ona pracowała ale ani nie znalazła sobie partnera ani nie ma koleżanek bo na wszystkie się poobrazala. Teraz jak emerytura to siedzi w małym mieszkaniu I najlepiej codziennie byłaby u nas. U mnie zawsze obiad gotowy, kawka na tarasie to jej pasuje, a mi już ciśnienie skacze! Nie dlatego, ze chciałabym jej zabronić kontaktów bo nie chce krzywdzić dziecka ale dlatego, ze mamy z mężem swoje sprawy, obowiązki i życie, a nie teraz bawienie kobiety, która wcześniej się nami nie interesowała. 

Ona może być najukochańszą osobą na świecie, ale samą tylko obecnością zakłóca spokój i porządek w waszym domu. A jak zacznie Ci jeszcze mówić co masz zrobić i jak - co się często zdarza, to dopiero będziesz miała skoki ciśnienia krwi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Skb napisał:

Ona może być najukochańszą osobą na świecie, ale samą tylko obecnością zakłóca spokój i porządek w waszym domu. A jak zacznie Ci jeszcze mówić co masz zrobić i jak - co się często zdarza, to dopiero będziesz miała skoki ciśnienia krwi. 

Dlaczego nie może tego wypośrodkować? Wcześniej przychodziła na 2 godz raz na 2 tyg, w między czasie malo kiedy zadz zapytać co tam u wnuczki, a teraz jej się przypomniało i chce być codziennie albo co drugi dzień. Nie mogła by np dwa razy w tyg na 2 godz, zamiast całe dnie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, pari napisał:

Możesz udawać, że nie ma cię w domu. No chyba , że ma klucze😎

Ale dlaczego ktoś, we własnym domu, ma się chować? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie masz obowiązku jej towarzyszyć. Robisz swoje. Przeciez nie będzie latała za tobą i truła ci du*py🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, xxLinka napisał:

pomocy!!! Dodam, ze mój mąż nie ma i nigdy nie miał dobrych z nią relacji. 

Znam takie sytuacje.Tylko z matką. Ciężko było i różnie jest nadal. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, pari napisał:

Nie masz obowiązku jej towarzyszyć. Robisz swoje. Przeciez nie będzie latała za tobą i truła ci du*py🙂

Ona jest osobą, która oczekuje herbatki, towarzystwa i dyskusji. Jednak właśnie nauczyłam się, ze mówię, że muszę np coś ogarnąć w PC i to robię. Mimo wszystko irytuje ciągła obecność w domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, xxLinka napisał:

Teraz jak emerytura to siedzi w małym mieszkaniu I najlepiej codziennie byłaby u nas.

Specjalnie jej się nie dziwię, zwłaszcza jak może sobie kobiecina posiedzieć w ogrodzie.  

Gdyby to mnie dotyczyło, to nie broniłabym jej przychodzenia, zwłaszcza, że chce przychodzić do wnuczki -  ale musiałaby się zająć sama sobą i oczywiście wnuczką.

Pokazałabym gdzie jest kawa i herbata, gdzie ciasteczka.  Zapytałabym też, czy w ramach luzów czasowych nie pomogłaby przy czymś w ogrodzie.

Babcia miałaby zajęcie i czułaby się potrzebna. A ja miałabym pomoc i czyste sumienie 😉

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, @Fionka napisał:

Specjalnie jej się nie dziwię, zwłaszcza jak może sobie kobiecina posiedzieć w ogrodzie.  

Gdyby to mnie dotyczyło, to nie broniłabym jej przychodzenia, zwłaszcza, że chce przychodzić do wnuczki -  ale musiałaby się zająć sama sobą i oczywiście wnuczką.

Pokazałabym gdzie jest kawa i herbata, gdzie ciasteczka.  Zapytałabym też, czy w ramach luzów czasowych nie pomogłaby przy czymś w ogrodzie.

Babcia miałaby zajęcie i czułaby się potrzebna. A ja miałabym pomoc i czyste sumienie 😉

Ale nie codziennie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gretta_ napisał:

Ale nie codziennie !

A dlaczego ?   W ogródku zajęcia jest w bród...   i przy dziecku też...

Kobitka tęskni za robotą - to trzeba jej pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak tęskni za robotą to niech sobie pracę znajdzie i dorabia finansowo!

Jak znam życie to ona chce siedzieć, pić kawkę i gadać o bzdetach a nie zapierniczać przy chwastach.

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlpeiej zeby Twoj maz z nia porozmawial, w koncu to jego matka. I powiedziec milo, ale wprost.

Wspolczuje sytuacji! Lubie swoja tesciowa, ale gdyby miala codziennie mnie odwiedzac to by mnie szlag trafil.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, xxLinka napisał:

Dlaczego nie może tego wypośrodkować? Wcześniej przychodziła na 2 godz raz na 2 tyg, w między czasie malo kiedy zadz zapytać co tam u wnuczki, a teraz jej się przypomniało i chce być codziennie albo co drugi dzień. Nie mogła by np dwa razy w tyg na 2 godz, zamiast całe dnie? 

Dlatego Ty z mężem - razem - musicie jej powiedzieć, że nie widzicie problemu by do was przychodziła, jednocześnie mówiąc, że macie też swoje życie i swoje obowiązki. Kobiecie po prostu się nudzi i szuka sposobu na spędzenie czasu z kimś a nie z telewizorem. Dopóki nie będzie żyła swoim życiem, będzie problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, xxLinka napisał:

Ona jest osobą, która oczekuje herbatki, towarzystwa i dyskusji. Jednak właśnie nauczyłam się, ze mówię, że muszę np coś ogarnąć w PC i to robię. Mimo wszystko irytuje ciągła obecność w domu. 

Rozumiem, ale tak łatwo sie jej nie pozbędziesz, więc musisz dać jej zajęcie a być może nie będzie już tak często do was przychodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A do drugiego, ważniejszego synka czemu już nie chodzi?

Została pogoniona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×