Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Słowianka86

W jakim języku mówić do dziecka gdy w domu są 4 języki?

Polecane posty

Witam. Dziecka jeszcze nie mam, ale zastanawiam się jak to będzie.

Ja jestem Polka oczywiście, moj partner jest Grekiem. Mieszkamy w Holandii, moj partner mówi po holendersku płynnie, ja bardzo duzo rozumiem, ale jeszcze nie mowie dobrze. Między sobą mówimy po angielsku.

I teraz pytanie: w jakim języku rozmawiać z dzieckiem jeśli się pojawi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym mówiła do dziecka w swoim języku, partner niech mówi w swoim. Holenderskiego i angielskiego się nauczy z bajek i szkoly

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wiążecie swoją przyszłość z Holandią, to na pewno holenerski plus polski. Tym sposobem dziecko nauczy się po jednym języku od każdego z rodziców. Gdy podrośnie dołożycie grecki i angielski. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sumie tez tak myślę. A jak będziemy we trójkę to po angielsku, bo chyba inaczej się nie da. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mieszkacie w Holandii i nie planujecie żadnych przeprowadzek to po holendersku. Angielskiego to i tak w szkole się będzie uczyło. A polski i grecki to tak obok jak kto chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mówicie miedzy sobą po angielsku, to do dziecka również mówcie po angielsku. Dziwne by było gdybys ty z partnerem mowila po angielsku, ale do dziecka ty po polsku, a partner po grecku czy holendersku. Polski czy inne jèzyki zacznie przyswajać stopniowo. U nas w domu ja mowie po polsku,reszra po angielsku. O ile starszy syn wychowal się na języku polskim,to młodszy juz mówi tylko po angielsku,ale polski rozumie. Problem tylko w tym,że mimo iż starałam się iść za radą lekarzy i mówić z swoim języku, bo dzieci uczą się w lot wszystkiego i tutaj kładą nacisk na znajomość języka rodzimego, to mój syn nie mówił do 3rż. Za dużo zamieszania. Skupcie się na tym jezyku w którym wt się komunikujecie,reszta później 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poczytaj sobie o bingwilizmie, dwu czy tru jezycznosci dzieci :)  Zapoznaj sie z metoda Jeden Rodzic Jeden Jezyk. Nie sluchaj tu  porad ludzi, ktorzy nie maja pojecia w jaki sposob dziecko uczy sie jezyka. Ono sie wlasnie nie uczy ;) To dorosli sie ucza.

Moje dzieci tez pozno zaczely mowic.. ale jak juz zaczely to w 3 jezykach ;) Czwartego uczyly sie w szkole.

Masz okazje dac dziecku cos niesamowitego- kilkujezycznosc, a to kompletnie cos innego niz znajomosc biegla kilku jezykow. Nie zmarnuj tego.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, pozaPL napisał:

Poczytaj sobie o bingwilizmie, dwu czy tru jezycznosci dzieci 🙂 Zapoznaj sie z metoda Jeden Rodzic Jeden Jezyk. Nie sluchaj tu  porad ludzi, ktorzy nie maja pojecia w jaki sposob dziecko uczy sie jezyka. Ono sie wlasnie nie uczy 😉 To dorosli sie ucza.

Moje dzieci tez pozno zaczely mowic.. ale jak juz zaczely to w 3 jezykach 😉 Czwartego uczyly sie w szkole.

Masz okazje dac dziecku cos niesamowitego- kilkujezycznosc, a to kompletnie cos innego niz znajomosc biegla kilku jezykow. Nie zmarnuj tego.

Nie jest do końca tak jak piszesz. Każdy logopeda powie Ci,że z dzieckiem powinnaś rozmawiac w ojczystym języku, jakiego używacie w domu, bo od tego zaczyna się jego nauka mówienia. Inne języki chwyta przy okazji, ale ojczysty jest podstawą. Niestety, u nas podobnie jak u autorki, w domu jest 3 języki j syn od 2,5 roku życia jest ciągany po logopedach, pefiatrach, badaniach słuchu, grupach wsparcia,bo długo nic nie mówił i nadal słabo mu idzie. Mnie też logopeda pocieszała tym chwytaniem języków w lot u dzieci, ale nie przeszkadzało jej to jednocześnie sugerować autyzmu 😉 ja jestem dzieckiem dwujęzycznym z domu i tez polski był mi bliższy mimo,że rozumiałam tez rosyjski, ale mówić po rosyjsku zaczekam późno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze,że mieszkam w Szkocji i znam rodziny polsko-angielskie, angielsko-hiszpanskie,  angielsko-japonskie i mimo,że rodzice do małych dzieci mówią w obu językach to między sobą riznawiaha po angielsku i tym sposobem angielski jest och ouerwszym jezykiem. W drugim jezyku do pewnego wieku zbaja tylko słówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KateZRzeszowa napisał:

Nie jest do końca tak jak piszesz. Każdy logopeda powie Ci,że z dzieckiem powinnaś rozmawiac w ojczystym języku, jakiego używacie w domu, bo od tego zaczyna się jego nauka mówienia. Inne języki chwyta przy okazji, ale ojczysty jest podstawą. Niestety, u nas podobnie jak u autorki, w domu jest 3 języki j syn od 2,5 roku życia jest ciągany po logopedach, pefiatrach, badaniach słuchu, grupach wsparcia,bo długo nic nie mówił i nadal słabo mu idzie. Mnie też logopeda pocieszała tym chwytaniem języków w lot u dzieci, ale nie przeszkadzało jej to jednocześnie sugerować autyzmu 😉 ja jestem dzieckiem dwujęzycznym z domu i tez polski był mi bliższy mimo,że rozumiałam tez rosyjski, ale mówić po rosyjsku zaczekam późno. 

Coz ,my z naszymi dziecmi rozmawialismy kazde w swoim jezyku, a jezyka kraju nauczyly sie na podworku od kolegow, przedszkolu i w szkole. Nie mialy problemow zadnych, nigdy nie bylismy z zadnym u logopedy. No chyba, ze problemem bylo miksowanie jezykow w jednym zdaniu 🙂 Miedzy soba rozmawialismy w jezyku kraju i dzieci szybko lapaly , ze do mamy mowi  sie tak, do taty tak. Gdy byly starsze tez uzywaly roznych jezykow do rozmowy miedzy soba.. Pozniej jezykiem pierwszym stal sie jezyk urzedowy kraju.

Za to mogly porozumiec sie z dalsza rodzina, babciami, dziadkami ,kuzynami tip.w ich ojczystych jezykach , bez tlumacza w postaci rodzica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, pozaPL napisał:

Coz ,my z naszymi dziecmi rozmawialismy kazde w swoim jezyku, a jezyka kraju nauczyly sie na podworku od kolegow, przedszkolu i w szkole. Nie mialy problemow zadnych, nigdy nie bylismy z zadnym u logopedy. No chyba, ze problemem bylo miksowanie jezykow w jednym zdaniu 🙂 Miedzy soba rozmawialismy w jezyku kraju i dzieci szybko lapaly , ze do mamy mowi  sie tak, do taty tak. Gdy byly starsze tez uzywaly roznych jezykow do rozmowy miedzy soba.. Pozniej jezykiem pierwszym stal sie jezyk urzedowy kraju.

Za to mogly porozumiec sie z dalsza rodzina, babciami, dziadkami ,kuzynami tip.w ich ojczystych jezykach , bez tlumacza w postaci rodzica.

A ty z mężem w jakim jezyku rozmawiałaś?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, KateZRzeszowa napisał:

Dodam jeszcze,że mieszkam w Szkocji i znam rodziny polsko-angielskie, angielsko-hiszpanskie,  angielsko-japonskie i mimo,że rodzice do małych dzieci mówią w obu językach to między sobą riznawiaha po angielsku i tym sposobem angielski jest och ouerwszym jezykiem. W drugim jezyku do pewnego wieku zbaja tylko słówka

Tak,to chyba najbardziej spotykane 🙂

Znam rodzine brazylijsko-walijska, tzn, tata zna walijski ( jest Walijczykiem ) i mowi wylacznie w tym jezyku do dzieci, a mama mowi po portugalsku, a miedzy soba mowia po angielsku.

Ile ludzi tyle historii..

Kilkujezycznosc u dzieci to nie jest latwe i lekkie, ale osobiscie uwazam, ze warto. Nawet jesli ten jezyk tak naprawde jest martwy i ma wartosc jedynie sentymentalna.Tworzenie nowych polaczen w mozgu, jego rozwoj i swiadomosc naszych korzeni i pochodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, KateZRzeszowa napisał:

A ty z mężem w jakim jezyku rozmawiałaś?

 

Po angielsku. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, pozaPL napisał:

Coz ,my z naszymi dziecmi rozmawialismy kazde w swoim jezyku, a jezyka kraju nauczyly sie na podworku od kolegow, przedszkolu i w szkole. Nie mialy problemow zadnych, nigdy nie bylismy z zadnym u logopedy. No chyba, ze problemem bylo miksowanie jezykow w jednym zdaniu 🙂 Miedzy soba rozmawialismy w jezyku kraju i dzieci szybko lapaly , ze do mamy mowi  sie tak, do taty tak. Gdy byly starsze tez uzywaly roznych jezykow do rozmowy miedzy soba.. Pozniej jezykiem pierwszym stal sie jezyk urzedowy kraju.

Za to mogly porozumiec sie z dalsza rodzina, babciami, dziadkami ,kuzynami tip.w ich ojczystych jezykach , bez tlumacza w postaci rodzica.

Tak jak bylo napisane najlepiej mowic do dziecka w jezyku swoim ojczystym.  Dzieci nie maja z tym problemu, zwykle.  Jakkolwiek sa dzieci, ktore maja problemy z jezykami i tyle i wtedy moze byc problem. Wiekszosc dzieci jednak nie ma zadnych problemow z kilkoma jezykami oprocz wlasnie uzycia kilku w jednym zdaniu lub w doslowym przetlumaczeniu z jednego jezyka na drugi co czasami wychodzi troche niegramatycznie.  

Ja moja corke uczylam po polsku mowic.  W wieku 2.5 roku poszla do przedszkola i w ciagu kilku miesiecy nauczyla sie mowic po angielsku.  Rok pozniej zapisywalam jej do szkoly o kierunku francuskim i gdy powiedzialam, ze mala mowi juz w dwoch jezykach to przyjeli ja bez problemu.  Ciezkie bylo pilnowanie, zeby mowila po polsku, ale sie udalo.  Gdy poszla do przedszkola to przez chwile mowila po angielsku z akcentem i tluamczyla doslowanie na polski co wlasnie wychodzilo niegramatycznie.  

Kazdy nowy jezyk rozwija inna czesc mozgu.  Sa teorie, ze wlasnie jezyk wplywa na nasze postrzeganie swiata i myslenie wiec warto uczyc kilku jezykow.  Mowienie do dziecka w ojczystym jezyku i naturalne nauczanie dzieci kilku jezykow to darmowa nauka.  Dorosli ludzie placa, zeby nauczyc sie jezykow, a tutaj jest darmowa nauka/nie nauka poniewaz dzieci nawet nie wiedza, ze sie ucza.  Sa oczywiscie wyjatki i dzieci, ktore tego nie ogarniaja, ale tak jak wczesniej ktos sam napisal- to sa dzieci z podejrzeniami o jakies problemy z nauka.  

Moje dziecko podziekowalo mi w wieku nastu lat, ze nauczylam jej mowic po polsku.  Byla nawet w szkole w Polsce przez rok i dala sobie rade naprawde dobrze, srednia 4.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, pozaPL napisał:

Coz ,my z naszymi dziecmi rozmawialismy kazde w swoim jezyku, a jezyka kraju nauczyly sie na podworku od kolegow, przedszkolu i w szkole. Nie mialy problemow zadnych, nigdy nie bylismy z zadnym u logopedy. No chyba, ze problemem bylo miksowanie jezykow w jednym zdaniu 🙂 Miedzy soba rozmawialismy w jezyku kraju i dzieci szybko lapaly , ze do mamy mowi  sie tak, do taty tak. Gdy byly starsze tez uzywaly roznych jezykow do rozmowy miedzy soba.. Pozniej jezykiem pierwszym stal sie jezyk urzedowy kraju.

Za to mogly porozumiec sie z dalsza rodzina, babciami, dziadkami ,kuzynami tip.w ich ojczystych jezykach , bez tlumacza w postaci rodzica.

Tak jak bylo napisane najlepiej mowic do dziecka w jezyku swoim ojczystym.  Dzieci nie maja z tym problemu, zwykle.  Jakkolwiek sa dzieci, ktore maja problemy z jezykami i tyle i wtedy moze byc problem. Wiekszosc dzieci jednak nie ma zadnych problemow z kilkoma jezykami oprocz wlasnie uzycia kilku w jednym zdaniu lub w doslowym przetlumaczeniu z jednego jezyka na drugi co czasami wychodzi troche niegramatycznie.  

Ja moja corke uczylam po polsku mowic.  W wieku 2.5 roku poszla do przedszkola i w ciagu kilku miesiecy nauczyla sie mowic po angielsku.  Rok pozniej zapisywalam jej do szkoly o kierunku francuskim i gdy powiedzialam, ze mala mowi juz w dwoch jezykach to przyjeli ja bez problemu.  Ciezkie bylo pilnowanie, zeby mowila po polsku, ale sie udalo.  Gdy poszla do przedszkola to przez chwile mowila po angielsku z akcentem i tluamczyla doslowanie na polski co wlasnie wychodzilo niegramatycznie.  

Kazdy nowy jezyk rozwija inna czesc mozgu.  Sa teorie, ze wlasnie jezyk wplywa na nasze postrzeganie swiata i myslenie wiec warto uczyc kilku jezykow.  Mowienie do dziecka w ojczystym jezyku i naturalne nauczanie dzieci kilku jezykow to darmowa nauka.  Dorosli ludzie placa, zeby nauczyc sie jezykow, a tutaj jest darmowa nauka/nie nauka poniewaz dzieci nawet nie wiedza, ze sie ucza.  Sa oczywiscie wyjatki i dzieci, ktore tego nie ogarniaja, ale tak jak wczesniej ktos sam napisal- to sa dzieci z podejrzeniami o jakies problemy z nauka.  

Moje dziecko podziekowalo mi w wieku nastu lat, ze nauczylam jej mowic po polsku.  Byla nawet w szkole w Polsce przez rok i dala sobie rade naprawde dobrze, srednia 4.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×