Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość inzynier88

O co tutaj chodzi?

Polecane posty

Gość inzynier88

Jak to jest teraz w tych czasach? Jestem w zwiazku z kobieta od kilku lat i przez te lata udalo mi sie ogarnac mieszkanie, auto,jakas lekka pomoc finansowa dla niej zeby jej bylo latwiej bo prace ma przecietna i wyglada teraz to tak ze ani razu nie otrzymalem propozycji z jej strony i dziecku, czyli w sumie zapewnilem najbardziej potrzebne dobra i ..., slysze tylko  ze w przyszlym roku to by chciala w tatry albo inne takie bzdety, to ja mam jeszcze wymuszac zeby dala mi dziecko? Czy u was kobiety tez tak bylo? Co tu jest nie tak? czy moze to wlasnie tak ma byc tylko moze ze mna cos nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ty chciałes kobietę czy klacz rozplodową? Bo może raczej  to ty marnujesz jej czas.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, inzynier88 napisał:

To chyba jakis żart ze ja marnuje  jej czas.... czyli co? Ma gdzie mieszkac, nie musi placic za wynajem, jezdzi autem do pracy i nie pada jej deszcz na glowe, spedzam z nia czas, wszystkie urlopiki itp i to jest marnowanie jej czasu? to chyba jakies kpiny. A pozatym to urodzenie dziecka jest nazywane mianem klaczy rozplodowej? co za czasy...

Dokładnie, te same dziewczyny, które wyzywają inne od krów rozpłodowych wylądują za parę lat na forum in vitro z komórką dawczyni🤣🤣🤣

  • Like 2
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie poruszaliście nigdy tego tematu? Skoro dla Ciebie tak to powinno wyglądać, że ty dajesz mieszkanie, samochód i ogólnie, inwestujesz pieniądze, a ona rodzi dziecko, to powinniście to wcześniej przegadać. Przed podejmowaniem ważnych decyzji, przed tym, jak zaangażujesz się finansowo i emocjonalnie. Mówiłeś wprost, czego oczekujesz, czy czekasz aż się domyśli? 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, inzynier88 napisał:

to ja mam jeszcze wymuszac zeby dala mi dziecko?

A poruszaliście kiedykolwiek ten temat? Jak długo jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może ona oczekuje jeszcze sformalizowania związku-slubu? Niektore kobiety tak mają, wcale niekoniecznie że względów religijnych a po to by łatwiej było w sprawach formalnych i by miała większe poczucie bezpieczenstwa-sa osoby którym akt małżeństwa to właśnie daje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę to tak. Roszczeniowy pan, który dobrze zarabia i ma problemy z kontrolą w związku uważa, że związek to coś za coś. On daje zabezpieczenie materialne, ona rodzi dziecko. Dziecko jest dla niego takim samym życiowym osiągnięciem jak dom, samochód i fajne stanowisko, niekoniecznie naturalnym efektem miłości dwojga ludzi, którzy chcą spędzić ze sobą resztę życia. Nie, dziecko ma być, bo to kolejny element udanego życia społecznego osoby z sukcesami. Podejrzewam, że równie tradycyjne podejście ma do opieki nad dzieckiem, czyli ja zarabiam i wystarczy, ona powinna się zajmować naszym purchlem, ja swoje zrobiłem. 

Nie widziałam tu ani razu hasła o tym, że ją kochasz i chcesz mieć z nią dziecko, owoc tej miłości. Nie czuć w Twoich postach czułości, przyjaźni, delikatności wobec partnerki. Nie, ty stawiasz żądania. Dałeś coś od siebie, to teraz czas na nią, a co ona może innego dać, jak nie dziecko? 

Mądra kobita. Za parę lat by została sama z dzieckiem i musiałaby się bić o alimenty i weekendy z tatusiem. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim naucz się pisac po polsku, bo taki jestes zdolny i zaradny, a nie potrafisz poprawnie sklecic zdania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, inzynier88 napisał:

A jak niby jakby to mialo wygladac? jakbys nie byla finansowo zdolna to zorganizowania mieszkania a twoj partner jest zdolny to kto ma to zrobic? 

gosciu naucz sie pisac po polsku bo nie mozna zrozumiec o co ci w ogóle chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, inzynier88 napisał:

A jak niby jakby to mialo wygladac? jakbys nie byla finansowo zdolna to zorganizowania mieszkania a twoj partner jest zdolny to kto ma to zrobic? 

Ty sie gosciu naucz pisac po polsku bo takis zaradny, a zdania poprawnie sklecic nie potrafisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, inzynier88 napisał:

Hmmmm czyli wg was jak jestem kobietą to siedze cichutko i nic nie mowie czy mam ochote na dziecko a jak wkoncu partner wykona wszystkie podpunkty na "mojej liscie" to wtedy sie opowiem czy ja wogole chce miec dziecko? Rownie dobrze ja moge sobie miec taka liste i po cichutku siedziec i czekac az wszystkie podpunkty sie odchaczą  wtedy sie opowiem czy ja wogole chce z tobą miec slub i czy ja wogole chce z toba mieszkac

Totalnie nie zrozumiałeś. wyszedłeś z założenia, że jest oczywistym,że skoro zapewniłeś kobiecie warunki bytowe, to ona "naturalnie" sama z siebie albo podejmie decyzję o dziecku za Was oboje, albo zacznie o to dziecko się upominać, bo Ty spełniłeś jakieś tam "warunki".

Skoro oczekujesz barteru w związku, czy zasygnalizowałeś to? Ustalaliście na początku co kto daje temu drugiemu?

Dziecko to zakup auta za przeproszeniem. Decyzja powinna być wspólna i poprzedzona wieloma rozmowami, żebyście oboje wiedzieli czy tego dziecka chcecie i kiedy. A Wy teraz? Ani o tym nie rozmawiacie, jak widać, ani tak naprawdę nie sformalizowaliście związku. 

Panie inżynierze, jeśli chcesz technicznie podejść do związku i posiadania dzieci, to zastanów się nad kilkoma kwestiami:

- czego chcesz od partnerki?
- co dajesz od siebie?
- czy macie zamiar się pobrać? (bez ślubu wiele kobiet nie będzie chciało dziecka, bo małżeństwo daje dopiero to poczucie stabilizacji, nie chodzi o samą ekonomię)
- podział obowiązków w ciąży i po porodzie - w ciąży ona może strasznie źle się czuć, czy Ty, samiec alfa, chwycisz w takiej sytuacji za ścierę, mopa lub łyżkę kuchenną? Czy będziesz ogarniał dom wspólnie z nią po porodzie, bo przy wymagającym dziecku się żadne z Was nie wyśpi, a ona domu nie ogarnie z niemowlakiem uwieszonym na piersi... w jakim stopniu będziesz uczestniczył w zajmowaniu się dzieckiem i jego wychowaniem po porodzie? jakie ona ma szanse na powrót do pracy po macierzyńskim? Czy Ty w ogóle wiesz, czy ona będzie chciała wrócić do pracy? Kto się wtedy zaopiekuje maluchem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, inzynier88 napisał:

A jak niby jakby to mialo wygladac? jakbys nie byla finansowo zdolna to zorganizowania mieszkania a twoj partner jest zdolny to kto ma to zrobic? 

'tak ostatnio myślałem, że chciałbym mieć kiedys trójkę dzieci, a ty?' 

Jeszcze na etapie umawiania się, a nie mieszkania razem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, inzynier88 napisał:

Mysle ze trzeba zakonczyc temat tutaj, nic konkretnego sie tutaj nie dowiedzialem, temat uwazam za zamkniety

Bo miłość i posiadanie dzieci to nie matematyka czy rozmnażanie rybek w akwarium. Nie wystarczą odpowiednie warunki materialne, żeby samica chciała się rozmnażać. Kobiecie, aby chciała mieć dzieci ze swoim mężczyzną, oprócz wyżej wymienionych potrzeba pewności co do partnera, zażyłości między nimi, okazywania czułości, sympatii do dzieci i wielu innych, niematerialnych rzeczy, o których ty kompletnie nie myślisz jak widać. Tobie się wydaje, że jak zapewnisz mieszkanie i hajs, to ona rozłoży nogi i chętnie zajdzie w ciążę. Z takim nastawieniem znajdziesz alimenciarę, a nie matkę swoich dzieci. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, inzynier88 napisał:

I mysle ze jest pora zeby sie spytac  i zaczac rozmawiac, mysle ze roziwaze to w jakies 2 miesiace.

No nareszcie na to wpadłeś, gratulacje!

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, inzynier88 napisał:

koniec tematu

Rozkażesz nam? 🤣 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Yskra napisał:

Rozkażesz nam? 🤣 

Jako rasowy samiec alfa może, albo miałyśmy się tego domyślić same, tak jak jego nieszczęsna partnerka, że on chce dziecko 😂

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Gość_2 napisał:

Jako rasowy samiec alfa może, albo miałyśmy się tego domyślić same, tak jak jego nieszczęsna partnerka, że on chce dziecko 😂

Wiesz co, wyobrażam sobie, że kilka numerków z takim panem rób-to-teraz i nie dyskutuj może być ekscytujące, ale życie z nim to udręka. Koniec tematu, bo on tak stwierdził? Hahahaha, a wyobrażasz sobie kłótnie z takim? Jesteś w połowie argumentu, a ten "dobra, skończyliśmy już." 🤣

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że „partnerka” inżyniera Mateusza zagląda na Kafe i przeczyta, co napisał. Oby udało jej się uciec z tej pajęczyny, zanim nie będzie za późno. Straszny człowiek.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Ambra napisał:

Mam nadzieję, że „partnerka” inżyniera Mateusza zagląda na Kafe i przeczyta, co napisał. Oby udało jej się uciec z tej pajęczyny, zanim nie będzie za późno. Straszny człowiek.

Zgadzam się. Myślę, że to tacy "mężczyźni" biją swoje kobiety, bo "nie wytrzymali"... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, inzynier88 napisał:

Jak to jest teraz w tych czasach? Jestem w zwiazku z kobieta od kilku lat i przez te lata udalo mi sie ogarnac mieszkanie, auto,jakas lekka pomoc finansowa dla niej zeby jej bylo latwiej bo prace ma przecietna i wyglada teraz to tak ze ani razu nie otrzymalem propozycji z jej strony i dziecku, czyli w sumie zapewnilem najbardziej potrzebne dobra i ..., slysze tylko  ze w przyszlym roku to by chciala w tatry albo inne takie bzdety, to ja mam jeszcze wymuszac zeby dala mi dziecko? Czy u was kobiety tez tak bylo? Co tu jest nie tak? czy moze to wlasnie tak ma byc tylko moze ze mna cos nie tak?

Porozmawiaj z żoną, a jeśli nie będzie wykazywać zainteresowania dzieckiem pomyśl o zmianie partnerki. Szkoda marnować twojego i jej czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lokiii napisał:

Porozmawiaj z żoną, a jeśli nie będzie wykazywać zainteresowania dzieckiem pomyśl o zmianie partnerki. Szkoda marnować twojego i jej czasu.

Przecież on jej się nawet nie oświadczył. Dziecko chce mieć, ale żeby się związać z dziewczyną na serio to nie. Zresztą jaki ślub skoro nie wie na pewno czy ona chce mieć z nim dzieci. Oby nie. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, inzynier88 napisał:

Mysle ze trzeba zakonczyc temat tutaj, nic konkretnego sie tutaj nie dowiedzialem, temat uwazam za zamkniety

Chcesz konkretów? Proszę bardzo. Jesteś typowy facet, który oczekuje, że kobieta się domyśli, a szacowny pan się domyślać już nie musi. No jak ona ma wspominać o dziecku, skoro pewnie myśli, że go tak naprawdę nie chcesz? Może ona najpierw chce obrączkę na palcu? Się kur/wa mać najpierw rozmawia,a nie pyta na forum.

7 godzin temu, inzynier88 napisał:

I mysle ze jest pora zeby sie spytac  i zaczac rozmawiac, mysle ze roziwaze to w jakies 2 miesiace. Jak zacznie mi cos krecic na temat tego dziecka to niestety ale pojdzie sobie szukac kogos innego ktory bedzie spelniac jej zachcianki.

A jednak się czegoś dowiedziałeś, tylko wolisz to odwrócić na wpadłem na to sam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najpierw porozmawiaj, potem jak rozmowy pójdą pozytywnie- oswiadcz się.

Do tego jeśli jest tak jak piszesz,że jest mało ambitna i ma słaba prace - to raczej nie pozwoli sobie na wynajem pokoju lub powrót do rodziców i jazdę rowerem bądź mpk.

No chyba,że to dziewczyna z jajami 😁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, inzynier88 napisał:

Powiem wam ze nigdy nie dostalem tyle epittetów co na moim poscie... jestes samcem alfa....jestes typowym facetem.... :D:D ciesze sie ze tak mowicie. Równie dobrze ona moze byc typowa kobieta i czeka az sie domysle

A Wy ze sobą w ogóle rozmawiacie na takie tematy? Bo aż bije po oczach, że nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, inzynier88 napisał:

a tak na serio to juz przestanmy, tyle jadu wytrysneliscie na mnie że serio juz nie trzeba wiecej, nie dlatego ze sie przejmuje tym ale dla waszego zdrowia psychicznego to bedzie lepiej ze juz zakonczymy 😘

yskra i ambra nie odpowiedzialy na moje pytanie 😘

Dlaczego unikasz odpowiedzi na moje pytania? Czyżbym trafiła w sedno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, inzynier88 napisał:

Powiem wam ze nigdy nie dostalem tyle epittetów co na moim poscie... jestes samcem alfa....jestes typowym facetem.... :D:D ciesze sie ze tak mowicie. Równie dobrze ona moze byc typowa kobieta i czeka az sie domysle

Jakich epitetów? Chłopie, większość ludzi twojej płci tak właśnie robi. Wymaga, żeby kobieta się domyśliła, co on potrzebuje, ale kobieta już musi wyłożyć kawę na ławę, żeby chłop wiedział co ona potrzebuje. I nie pisz, że tak nie jest. Potem chłop zdziwiony, że ona się focha, albo burczy pod nosem, bo ona musi wiedzieć sama od siebie co jej pan w danej chwili chce, a jak ona wymaga, to on nie widzi, nie słyszy, a wszelakiego rodzaju jej pretensje zwala na jej hormony. To nie pier/dol mi tu o jakiś epitetach odnośnie tego typowego faceta.

Samiec alfa. Wiesz o co chodzi? Że zbudowałeś sobie gniazdo, wsadziłeś w nie samicę i oczekujesz, aż ona założy z tobą stado. Już sam na początku niejako określiłeś się jako samiec alfa, ja to, ja tamto i ja oczekuję. Ona jak ta łania w stadzie ma się nadstawić do rozrodu najsilniejszemu bykowi w stadzie, a że w tym gnieździe na stado jesteś tylko ty, no to czym jesteś jak nie samcem alfa, czyli samcem rozpłodowym, przywódcą stada. Nie rozmawiasz z nią, tylko oczekujesz, aż ona krzyknie bierz mnie i zapładniaj! Chcesz dzieci, to z nią gadaj i przedstaw jej jak to widzisz. Bo widzisz, chcieć to jedno, ale ona to musi wynosić, urodzić i wykarmić piersią, a ty musisz ją w tym wspierać i wychować dziecko razem z nią, a nie postawić się tylko w roli bankomatu i zajmuj się kobito dzieckiem sama, boś kobita.

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi sie, ze kazdy tutaj wchodzac w zwiazek prowadzil rozmowy na temat jakie maja plany w zyciu i jak sobie wyobrazaja wspolne zycie.  Problemem jest chyba to, ze ty miales jakas wizje zwiazku i twoja partnerka miala swoja wizje zwiazku i te wizja nie sa takie same.  Ty zalozyles, ze gdy materialnie sytuacja bedzie ustawiona to naturalnei przyjdzia pora na dziecko, a twoja partnerka najwyrazniej zalozyla, ze bedziecie zyli tylko soba i zwiedzali swiat i cieszyli sie soba.  Twoje rozgorycznenie jest nie na miejscu poniewaz nie zwerifikowales wizji zwiazku z parnerka na samym poczatku.  Zalozenie, ze kobieta bedzie chciala dziecka gdy bedzie ustawiona materialnie pasuje do poprzedniego pokolenia.  Musiales zauwazyc, ze wiele kobiet nie decyduje sie na dzieci.  

Twoje podejscie nie jest problemem, podejscie twojej parnerki rowniez nie jest problemem.  Problemem jest fakt, ze nie ustaliliscie jak sobie to wszystko wyobrazacie zanim zamieszkaliscie razem.  Takei rozmowy przeprowadza sie na poczatku, zeby upewnic sie, ze macie takie same cele w zyciu.  Zadna strona nie powinna sie "domyslac" co druga chce szczegolnie w tak waznych sprawach.

NA szczescie nie jest za pozno i w kazdej chwili mozecie wreszcie usiasc i porozmawiac na temat jak widzicie swoja wspolna przyszlosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, inzynier88 napisał:

Nie ma mozliwosci zeby to wszystko wyjasnic dlatego ze niema slow ktorymi mozna by bylo opisac nasze piekne relacje. Nasze relacje niemaja nawet jednego procenta co napisales

Jak to nie? Wasze relacje mają 100% tego co napisałam i właśnie to udowodniłeś. Oczekujesz, że ona się domyśli i odwdzięczy dzieckiem za to, że ogarnąłeś wam dach na głową. Ona się ma domyślić, a ty już nie musisz się domyślić (no bo po uj, może powiedzieć) że może ona oczekuje oświadczyn, że może ona myśli, że ty nie chcesz dziecka i ze strachu przed rozstaniem o nim nie wspomina. Weź się walnij cegłówką w ten pusty czerep, może ci się coś tam urodzi. Taa, nie ma słów którymi można by opisać wasze piękne relacje. Sorry, ale pomiędzy wami nie ma żadnych słów, a na pewno nie tych co trzeba.

Oburzyłeś się na to co my ci tutaj piszemy. Przypominam, siedzą tutaj matki i mężatki. Matki niemowląt, małych, większych, oraz dorosłych dzieci. Wiemy co piszemy i o czym piszemy.

8 godzin temu, inzynier88 napisał:

Tak, próbowalem "podchodów" ale zwykle jakos sie rozmywala ta rozmowa.

Jakoś... no cho/lera jasna. Jak chcesz mieć z nią dziecko, to dlaczego się jeszcze nie oświadczyłeś? Jak wasze relacje są tak piękne, że nie ma na nie słów, to dlaczego jeszcze nie ma oświadczyn? Oświadczasz się, mówisz, że chcesz z nią założyć rodzinę i masz nadzieję, że po ślubie się wam to uda. Nie będzie miała wyjścia i będzie musiała się określić. Przecież dziecko to nie jest rok z życia rodziców, a ładnych kilkanaście lat wychowywania i 20 utrzymywania. No chyba, że chcesz dziecko, ale bierzesz pod uwagę porzucenie matki dziecka razem z dzieckiem w bliżej nieokreślonym terminie, bo bez ślubu rozstanie jest prostsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.09.2020 o 23:30, inzynier88 napisał:

Jak to jest teraz w tych czasach? Jestem w zwiazku z kobieta od kilku lat i przez te lata udalo mi sie ogarnac mieszkanie, auto,jakas lekka pomoc finansowa dla niej zeby jej bylo latwiej bo prace ma przecietna i wyglada teraz to tak ze ani razu nie otrzymalem propozycji z jej strony i dziecku, czyli w sumie zapewnilem najbardziej potrzebne dobra i ..., slysze tylko  ze w przyszlym roku to by chciala w tatry albo inne takie bzdety, to ja mam jeszcze wymuszac zeby dala mi dziecko? Czy u was kobiety tez tak bylo? Co tu jest nie tak? czy moze to wlasnie tak ma byc tylko moze ze mna cos nie tak?

A co to jest ta lekka pomoc finansowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×