Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kasia3099

Facet który nie chce pomagać w domu, doradźcie

Polecane posty

52 minuty temu, Tartufo napisał:

A po co mam się niby wysilać, jak Ty na każde zdanie masz odpowiedz: 

Nie, jak ktoś napisze coś sensownego, co jest prawdą, to nie będę zaprzeczał.

No jak to jest, że nikt mi nie chce dać szansy, ale jak już przypadkiem kogoś poznam, to ta osoba zmienia zdanie na mój temat?

54 minuty temu, Tartufo napisał:

- jak ktoś mnie pozna to twierdzi że jestem super. Co prawda nadal żadna osoba która mnie pozna nie chce ze mną być, ale to na pewno tylko o wygląd chodzi

Te osoby są zajęte, dlatego nie chcą. A reszta nie chce nawet ze mną rozmawiać ani nawiązać koleżeńskiej relacji.

55 minut temu, Tartufo napisał:

- wcale  nie mam pretensji do wszystkich kobiet, ale że wszystkie są głupie i interesowne to nie moja wina

Nigdzie nie napisałem, że wszystkie są głupie i interesowne, bo tak nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Tartufo napisał:

tak się z Tobą dyskutuje, jak ze średnio rozgarniętym patyczakiem

To przecież doskonały zaklinacz rzeczywistości. 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Kasia3099 napisał:

nie miał potrzeby nawet się nauczyć bo mama robiła zawsze wszystko ... ehh właśnie takie matki niszczą zwyczajnie facetów

Daj mu ultimatum. Z konkretnym terminem. Nie sądzę żeby się zmienił ale przynajmniej upewnisz się w tym, zanim odejdziesz. Bo być z kimś takim się nie da. Chyba, że Ty się zmienisz tak, żeby przestało to być problemem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, taki obraz wasz napisał:

Nie, jak ktoś napisze coś sensownego, co jest prawdą, to nie będę zaprzeczał.

Przy czym w pierwszym zdaniu dałeś doskonały dowód, że trafiłam w sedno 😄 "wcale nieee, bo...." 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Tartufo napisał:

Przy czym w pierwszym zdaniu dałeś doskonały dowód, że trafiłam w sedno 😄 "wcale nieee, bo...." 

No właśnie nie trafiłaś. Jakbyś trafiła, to przyznałbym ci rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Nemetiisto napisał:

Daj mu ultimatum. Z konkretnym terminem. Nie sądzę żeby się zmienił ale przynajmniej upewnisz się w tym, zanim odejdziesz. Bo być z kimś takim się nie da. Chyba, że Ty się zmienisz tak, żeby przestało to być problemem?

Hmm ... nie wiem sama ... to jest facet z dosyć mocnym charakterem który nie będzie lubial ultimatum,wiec szczerze wątpię by coś z tego było...jak to on mówi do niego trzeba dobrocią bo kłótnia nic nie osiągniesz ... czy ja się zmienię by mi to nie przeszkadzało ?

No coś ty... nie potrafię żyć w brudzie,zwyczajnie ... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kasia3099 wezweź pas i zlej go po tyłku a na końcu zadrap pazurami. Nie zrozumie to jeszcze raz aż do skutku 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Kasia3099 napisał:

Hmm ... nie wiem sama ... to jest facet z dosyć mocnym charakterem który nie będzie lubial ultimatum,wiec szczerze wątpię by coś z tego było...jak to on mówi do niego trzeba dobrocią bo kłótnia nic nie osiągniesz ... czy ja się zmienię by mi to nie przeszkadzało ?

No coś ty... nie potrafię żyć w brudzie,zwyczajnie ... 

Pamiętaj że to jest jego dom i jego rodziców a jak zaczniesz stawiać warunki, wymagać, to po prostu zostaniesz wystawiona za drzwi.

Z resztą myślę że dobrze o tym wiesz.

Nie jesteś żoną, nie macie dzieci, dzisiaj jesteś jutro może cię nie być. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Kasia3099 napisał:

Witam. Mam problem ponieważ mój facet (po 30) uważa ze to kobieta powinna zajmować się domem oraz mężem. 
Oboje pracujemy ,fakt on czasami po bardzo dużo godzin,a czasami kończy szybciej niż ja,jeśli pracuje długo oczywiście nie wymagałabym nawet od niego aby cokolwiek jeszcze w domu robił,przyjdzie obiad ma podany pod nos,a gdy wróci później to zawsze tez ma przygotowany . U niego w domu panuje niestety taki właśnie podział gdzie to mama robiła za nich wszystko ,podany obiad nawet gdy zjedli to talerze na stole,bo mama posprząta, jeszcze gdy nie mieszkaliśmy razem i jak kiedyś zwróciłam o to uwagę ze mi się to nie podoba ,to głupio tłumaczył ze mamie tak lepiej bo ona po swojemu włoży do zmywarki,powiedziałam ze to twoj obowiązek chociaż po sobie posprzątać i dac do tej zmywarki a nie zostawić na stole i odejść i ze nie będę przejmowała obowiązków jego mamy , to on powiedział ze przecież o co mi chodzi skoro to robi mama a nie ja i ze on z odkurzaczem tez biegac nie będzie bo czy widziałam chłopa który z odkurzaczem w domu biega. 
A mama robila wszystko, on za sobą nie zrobil nic,pokoju swojego nie posprząta,pranie robi mama,sprząta mu pokój mama. Odkąd wierciłem mu dziurę w brzuchu to teraz chociaż stawia przy zlewie brudne naczynia a czasem i nawet włoży do zmywarki. Ale ogólnie to ciężki typ , ciuchy pieprznie albo na podloge,albo na krzesło i tak to leży aż ja poskładam. Cały czas tłumaczy się tym ze dużo pracuje ... co myslicie o takim podejściu ? Jest szansa aby go przekonać do pomagania mi od czasu do czasu? Nie wyobrażam sobie mieć na głowie całego domu,prania,sprzątania,gotowania ,nie mówiąc o tym jak jeszcze przyjdą dzieci żeby on mi w niczym nie pomógł ...a nie zapowiada się dobrze...pytając jak to będzie gdy będą dzieci odpowiedział  ze aktualnie dzieci nie mamy. A na pytanie czy czasem mi chociaż odkurzy powiedział ze kupi robota samoodkurzajacego a tam gdzie nie odkurzy odkurzać,bo wiadomo jak te roboty odkurzają to ja odkurze... ręce opadają ... doradźcie co myslicie  ...

 

rzuć prace i przestań biadolić

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, kardulaki napisał:

Czytając takie rzeczy cieszę się,że jestem sama...

przestań kłamać, płaczesz w poduche co wieczór i wiesz że byś chciała choć takiego chłopa jakiego ma autorka

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Kasia3099 napisał:

No jemu bałagan nie przeszkadza,potrafi przyjść brudny(naprawdę brudne ubrania) śmierdzący z pracy i położyć się na kocu na łóżku,skarpety śmierdzące walnąc obok,odkąd go opieprzam to kładzie się na dywanie,zamiast pójść się odrazu wykapać po pracy   ... mnie aż wstyd o tym pisać ,jemu zwyczajnie nie przeszkadza brud mam wrażenie,ja znowu lubię bardzo porządek,ład,lubię dobrze zgotowac,pieke bardzo dobrze,niektórzy mówią gdzie on taka dziewczynę znalazł ,ze nie ma już takich które są atrakcyjne ,świetnie,gotują,ogarną cały dom i ze się daje wziasc jemu pod nogi ... kocham go ale przeraża mnie ta „świetlana” przyszłość u jego boku... mam czasami wrażenie ze to człowiek niereformowalny ...  

No jeśli masz takie odczucia, to lepiej zastanowić się, czy na pewno chcesz spędzić resztę życia z człowiekiem, który je u ciebie wzbudza. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On ma 30 lat , nie zmienisz go. 
Mamusia wychowala go na Pana Wielkiego , tego juz nie wyplenisz. 
jak ty z nim sypiasz jak on niedomyty i smierdzacy? 
Daj sobie spokoj- mamy tylko jedno zycie, nie warto zmarnowac Go na bycie sprzataczka. 
Uwierz mi , sa na swiecie faceci ktorzy szanuja kobiety, lataja ze sciera i odkurzaczem ... ktorych nie trzeba sie o nic prosic.

jestes mloda, nie marnuj zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Einefremde napisał:

Uwierz mi , sa na swiecie faceci ktorzy szanuja kobiety, lataja ze sciera i odkurzaczem ... ktorych nie trzeba sie o nic prosic.

Owszem są. Najczęściej są uznawani za niemęskich i kobiety ich nie szanują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Einefremde napisał:

On ma 30 lat , nie zmienisz go. 
Mamusia wychowala go na Pana Wielkiego , tego juz nie wyplenisz. 
jak ty z nim sypiasz jak on niedomyty i smierdzacy? 
Daj sobie spokoj- mamy tylko jedno zycie, nie warto zmarnowac Go na bycie sprzataczka. 
Uwierz mi , sa na swiecie faceci ktorzy szanuja kobiety, lataja ze sciera i odkurzaczem ... ktorych nie trzeba sie o nic prosic.

jestes mloda, nie marnuj zycia

Wiesz bez przesady,kąpie się codziennie bo inaczej bym go sama do łóżka nie wpuściła, tylko zwyczajnie w koło niego nie przeszkadza mu burdel i zadeklarował ze ma tyle pracy na codzień żebym wiedziała ze on domu jeszcze mi ogarniać nie będzie... 

ale dzięki za odpowiedz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, zorya_grey napisał:

No jeśli masz takie odczucia, to lepiej zastanowić się, czy na pewno chcesz spędzić resztę życia z człowiekiem, który je u ciebie wzbudza. 

Zwyczajnie po ludzku się boje ... boje się ze ja będę musiała ogarniać wszystko ,robię to teraz,nie wiem na ile dam rade z nim „walczyć „ ,nie wiem jak dam rade gdy przyjdą dzieci ... coś jemu wytłumaczyć czy czegoś go nauczyć jest zwyczajnie ciężko ... nie wiem jego ojciec palcem nie tknął w domu ,nie gotował,nie sprzątał,fakt pracował ale w domu obowiązki wszystkie należą do matki ... i pewnie dlatego on tez tak uważa ... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kasia3099 napisał:

coś jemu wytłumaczyć czy czegoś go nauczyć jest zwyczajnie ciężko ...

A nauczył się w ogóle czegoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, taki obraz wasz napisał:

Owszem są. Najczęściej są uznawani za niemęskich i kobiety ich nie szanują.

Syfiarzy tym bardziej nie szanują 

13 godzin temu, Kasia3099 napisał:

Hmm ... nie wiem sama ... to jest facet z dosyć mocnym charakterem który nie będzie lubial ultimatum,wiec szczerze wątpię by coś z tego było...jak to on mówi do niego trzeba dobrocią bo kłótnia nic nie osiągniesz ... czy ja się zmienię by mi to nie przeszkadzało ?

No coś ty... nie potrafię żyć w brudzie,zwyczajnie ... 

I będziesz tak całe życie przemykać na paluszkach? Poza tym jaką masz pewność że on ciebie wogóle kocha? Przecież nie szanuję twojego zdania i twoich odczuć...jesteś pewna że on nie szuka darmowej służącej? Jesteś pewna że jak odmówisz wszelkich posług w domu to jego miłość nie pryśnie nagle? sprawdź na czym mu bardziej zależy,  na tobie, czy na obsłudze ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Syfiarzy tym bardziej nie szanują 

I będziesz tak całe życie przemykać na paluszkach? Poza tym jaką masz pewność że on ciebie wogóle kocha? Przecież nie szanuję twojego zdania i twoich odczuć...jesteś pewna że on nie szuka darmowej służącej? Jesteś pewna że jak odmówisz wszelkich posług w domu to jego miłość nie pryśnie nagle? sprawdź na czym mu bardziej zależy,  na tobie, czy na obsłudze ...

No twierdzi ze kocha... czuje się przy nim ogólnie dobrze,jednak te nawyki które on ma ale i jego mama boje się ze ciężko mi będzie  wyplenić z niego pewne zachowania ... on kocha ale i wymaga napewno aby kobieta dbała o niego tak jak to robi matka,wiesz ja tez lubię coś zgotowac specjalnie dla niego co lubi,lubię ogólnie dbać o swojego faceta ale i w tym wszystkim oczekuje ze w pewnych obowiązkach domowych będę zwyczajnie mogła na niego liczyć i nie będą one spoczywały tylko na mnie.  A gdy powiedziałam ze nie sprzątał po sobie po obiedzie wcześniej tylko dopiero ja musiałam mu o tym powiedzieć  i ze ja nie mam zamiaru przejmować obowiązków mamy usłyszałam ze on z odkurzaczem tez biegac nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kasia3099 napisał:

No twierdzi ze kocha... czuje się przy nim ogólnie dobrze,jednak te nawyki które on ma ale i jego mama boje się ze ciężko mi będzie  wyplenić z niego pewne zachowania ... on kocha ale i wymaga napewno aby kobieta dbała o niego tak jak to robi matka,wiesz ja tez lubię coś zgotowac specjalnie dla niego co lubi,lubię ogólnie dbać o swojego faceta ale i w tym wszystkim oczekuje ze w pewnych obowiązkach domowych będę zwyczajnie mogła na niego liczyć i nie będą one spoczywały tylko na mnie.  A gdy powiedziałam ze nie sprzątał po sobie po obiedzie wcześniej tylko dopiero ja musiałam mu o tym powiedzieć  i ze ja nie mam zamiaru przejmować obowiązków mamy usłyszałam ze on z odkurzaczem tez biegac nie bedzie

Mówi co innego ale robi co innego....

Problem w tym że ty oczekujesz od niego zmian, a on zwyczajnie nie chce się zmienić, nawet dla ciebie, to jak to jest z tym kochaniem?

On z odkurzacze biegać nie będzie, ty też nie chcesz to kto tym będzie się zajmował? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×