Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
antek

Czy żonaty facet z dziećmi i w udanym związku ma prawo mieć internetową przyjaciółke do pogadania?

Polecane posty

12 minut temu, Judyta_20 napisał:

Zgadzam się - nic.

Coś Cię jednak zaniepokoiło we własnym pomyśle, skoro zadałeś takie pytanie na forum...

Zwykle pytam o perspektywe osób trzecich, może ktoś był lub jest w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Nenesh napisał:

 

Nie każdy facet taki jest. Znajdź sobie hobby, a znajdziesz kumpli.

I tu się podpisuję :))))

Masz u mnie dobrego drina/ciacho/cotamlubisz 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, antek napisał:

Zaraz by była pretensja że się szwęda zamiast rodzinie czas poświęcać.

Bzdura goni bzdurę. Zdrowe podejście czasowe i mało która zakwili. Po co robić coś co się kocha troszkę rzadziej, żeby nie odbywało się kosztem rodziny, lepiej walczyć szabelką o swoje i tylko na bogato.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, antek napisał:

Żona by miała z tym problem bo kobiety są z natury zaborcze i zazdrosne. Zaraz myślą że inna im odbije faceta, nawet jak to tylko znajomość z netu i na dużą odległość. Kobiety mają dużo kompleksów i zwykle niepewnie czują się ze sobą i w związkach. Nic na to nie poradze.

Jeszcze raz.

Brałeś pod uwagę, że to akcja złodzieja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Santee napisał:

Moze po prostu nie wie, czym jest prawdziwa przyjaźń.

Może tylko tak to nazwał 😉

Może brakuje mu kontaktu z ludźmi, może chce się komuś wygadać (niekoniecznie zwierzać z najintymniejszych spraw).

A że internet? No cóż takie czasy...

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Judyta_20 napisał:

Oooo. Taka przyjaźń jest możliwa tylko w realu. Sądzę, że Antkowi na czymś aż takim nie zależy.

Jakbym mógł znaleźć nowych kumpli w realu to bym to zrobił. Niestety nie ma takiej możliwości, a szczególnie teraz w pandemii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Judyta_20 napisał:

Może tylko tak to nazwał 😉

Może brakuje mu kontaktu z ludźmi, może chce się komuś wygadać (niekoniecznie zwierzać z najintymniejszych spraw).

A że internet? No cóż takie czasy...

Zapewne.

Akurat słowo "przyjaciółka" w powszechnym użyciu jest nieco niżej niż przyjaciel, z uwagi na nadużywanie w określonej konotacji 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, antek napisał:

Żona by miała z tym problem bo kobiety są z natury zaborcze i zazdrosne. Zaraz myślą że inna im odbije faceta, nawet jak to tylko znajomość z netu i na dużą odległość. Kobiety mają dużo kompleksów i zwykle niepewnie czują się ze sobą i w związkach. Nic na to nie poradze.

widzisz,  w życiu nie można mieć wszystkiego...a Ty chcesz trzymać dwie sroki za ogon i mieć wróbla w garści...

musisz sobie zrobić hierarchię wartości.

Twój problem dobrze by rozwiązał jakbyś miał normalnych kumpli...i to nie jest prawdą, że facet z rodziną nie może mieć kumpli ze wspólnym hobby.  Wędkowanie, piłka, budowanie modeli samolotów i wiele innych to typowe męskie hobby. Normalna kobieta nie powinna mieć problemu z tym, ze raz czy dwa razy w tygodniu byś poświęcił czas na to co lubisz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Santee napisał:

Jeszcze raz.

Brałeś pod uwagę, że to akcja złodzieja?

O kurczę, ja chyba coś przeoczyłam 🤔

To ta "akcja" już trwa? Ja zrozumiałam, że taki jest plan...

Edytowano przez Judyta_20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, antek napisał:

Czemu nie? Żona to żona, a przyjaciółka może być dodatkowym oknem na świat. Dodatkowo gdy nie jest to znajomość w realu nie widze w tym żadnego niebezpieczeństwa dla żadnej ze stron.

Nie ma znaczenia real nie real. Może być nawet Kaufland. Odległość i brak kontaktu face to face nie ma znaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Judyta_20 napisał:

O kurczę, a chyba coś przeoczyłam 🤔

To ta "akcja" już trwa? Ja zrozumiałam, że taki jest plan...

Wątek jest mocno dynamiczny, sprawdź stronę wstecz 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Electra napisał:

To co powiesz o mnie? Chcesz jechać na weekend z kumplami? Jedź. Wychodzisz na imprezę zakładową bez osób towarzyszących, a pracujesz niemalże z samymi kobietami? Idź. Jest koncert zespołu, który mnie nie jara? Jedź sam. Jest wesele, inna impreza, a ja muszę być w pracy? Idź sam. Nadal to nie zmienia faktu, że akceptuję tylko koleżanki i znajome, ale  przyjaciółek i spotkań 1:1 już nie.

Nigdzie nie chodze sam bez żony. Nie chce spotykać przyjaciółki jedynie pogadać w necie. Co w tym złego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, antek napisał:

Nigdzie nie chodze sam bez żony. Nie chce spotykać przyjaciółki jedynie pogadać w necie. Co w tym złego?

najwyraźniej sam uważasz, że coś nie jest nie tak skoro Twój pomysł o szukaniu przyjaciółki wzbudził u Ciebie taką wątpliwość, że zamiast porozmawiać o tym z nią zadałeś pytanie na forum. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, antek napisał:

Jakbym mógł znaleźć nowych kumpli w realu to bym to zrobił. Niestety nie ma takiej możliwości, a szczególnie teraz w pandemii.

Możliwość jest zawsze, chyba że mieszkasz w dzikiej głuszy, i niezbyt bawią cię ewentualne tematy hobby w internetach.

Na szybko, może szachy? Go? WOT? 

Nie wiem, co Ciebie bawi, interesuje, ale nawet w odcięciu da się coś znaleść, choćby to miejsce 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem po prostu brakuje Ci towarzystwa...znajdź hobby to znajdą sie i nowi kumple...

nie wystawiaj związku na próbę po przez szukanie jakichś wymuszonych kontaktów damsko-męskich (nawet w sieci). Nie jest to tego warte. 

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Electra napisał:

Nie ma znaczenia real nie real. Może być nawet Kaufland. Odległość i brak kontaktu face to face nie ma znaczenia.

Chiquita...

Ja Cie prosze....;)

MA ZNACZENIE!

Bo to może być trolling

Bo budowanie relacji " przyjaciel" w necie to mocno wątpliwa sprawa.

I sporo innych okolicznosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, kejtred napisał:

nie wiem czy byłbyś takie tolerancyjny gdyby i zona miała takiego "przyjaciela" i znalazłbyś korespondencję, z której np. mają bekę z tego "że za szybko kończysz" ale Twoja sperma ma dziwny zapach i zona by się pytała czy to normalne 🙂 

a niech sobie ma, ale o takich sprawach to nie mamy problemu rozmawiać, choć perspektywa jej znajomego mogłaby być przydatna w analizie. Na forum takie pytania idą i nikt z tym nie ma problemu.... a to miejsce publiczne.

Ile jest tu osób zaczynających posty "Pisze tu, bo nie mam z kim pogadać / wygadać się / zaciągnąć innej perspektywy...."

Myśle że to przykre że ludzie nikogo nie mają do pogadania, ja chce to zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Santee napisał:

A wziąłeś pod uwagę mozliwość, że to troll ( dobry socjolog ) który chce wyciągnąć poufne info  by Cię okraść?

trole nie mają cierpliwości, ja powoli podchodze do internetowych znajomości, nie chciałoby im się tracić czasu gdy inne łatwiejsze ofiary by szybciej mogli obrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, antek napisał:

Nigdzie nie chodze sam bez żony. Nie chce spotykać przyjaciółki jedynie pogadać w necie. Co w tym złego?

I może tu jest problem? Może nie pasuje Ci taki obrót sprawy i potrzebujesz swojej przestrzeni, więc szukasz jej w innej kobiecie? Relacje z Twoją żoną leżą i kwiczą. Nie rozumiem jak można mieć osobę bliską sercu, kogoś najważniejszego na świecie, mieć miłość, szukać wrażeń, chcieć budować więź z kimś innym? Czego Ci brakuje?🙆‍♀️ Spojrzenia innym okiem? Masz żonę, znajomych, rodzinę. Macie obok siebie wszystko, a szukacie wrażeń, to takie przykre. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Santee napisał:

budowanie relacji

Ale jeśli on wchodzi w to całym sobą to jakie ma znaczenie kto siedzi po drugiej stronie? Obdarza kogoś zaufaniem, poświęca czas, zwierza mu się. To dzieje się. Srakita😈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Electra napisał:

Jeśli przyjaźni się z blond Anką lat 38, a w rzeczywistości to ruda Kaśka lat 50 to dla mnie niewiele to zmienia. To nadal przyjaźń i więź. Pomyśl jakie braki muszą być w związku, że ktoś w ciemno idzie w taki układ i więź.

Tu nie wiek istotny tylko chemia rozmowy, a to się zwykle stanie gdy nadaje się na podobnych falach, co nie będzie możliwe z kimś kto jest o sporo inny, sporo starszy/młodszy itp., po prostu to wychodzi dosyć szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, antek napisał:

Innej perspektywy niż żony. Chyba nic złego w tym. Czy zwykła przyjaźń między ludźmi już nie jest możliwa?

A żona to nie człowiek? Owszem jest możliwa i bywa, ale niestety najczęściej któraś ze stron wcześniej czy później zaczyna chcieć czegoś więcej. Jeżeli jesteś pewien, że potrafisz odmówić przyjaciółce gdy się zakocha w tobie to próbuj i szukaj. Poproś też żonę niech sobie znajdzie przyjaciela i przetestuj jak będziesz się czuł z tym. Powodzenia! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, antek napisał:

a niech sobie ma, ale o takich sprawach to nie mamy problemu rozmawiać, choć perspektywa jej znajomego mogłaby być przydatna w analizie. Na forum takie pytania idą i nikt z tym nie ma problemu.... a to miejsce publiczne.

Ile jest tu osób zaczynających posty "Pisze tu, bo nie mam z kim pogadać / wygadać się / zaciągnąć innej perspektywy...."

Myśle że to przykre że ludzie nikogo nie mają do pogadania, ja chce to zmienić.

Z własnego doświadczenia ( jakie 2 dekady ).

Im prędzej dojdzie do spotkania w realu, tym lepiej. Zweryfikujesz czy to rzeczywiście 70-letnia babcia, ktora chce tylko pogadać.

Bez tego, odradzam kontakt. Przynajmniej w skali takiej, że sprzedajesz istotne informacje o Sobie i związku.

Jeśli nie masz wiedzy w zakresie, lepiej t skończ, zanim będzie potencjalne kuku.

Uwierz mi, że mógłbym być ową "przyjaciółką"

W necie to nie prob, i w dodatku nie namierzyłbyś, gdzie zginęła Twoja kasa w żaden sposb.

Siedzę w tym akurat dość mocno, i wiem co piszę.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, antek napisał:

a niech sobie ma, ale o takich sprawach to nie mamy problemu rozmawiać, choć perspektywa jej znajomego mogłaby być przydatna w analizie. Na forum takie pytania idą i nikt z tym nie ma problemu.... a to miejsce publiczne.

Ile jest tu osób zaczynających posty "Pisze tu, bo nie mam z kim pogadać / wygadać się / zaciągnąć innej perspektywy...."

Myśle że to przykre że ludzie nikogo nie mają do pogadania, ja chce to zmienić.

jprdl....człowieku....są ludzie, którzy nie mają dosłownie NIKOGO.

Ty masz dzieci, żonę - wielu tu tylko marzy o własnej rodzinie.

Moim zdaniem  przewraca Ci się w du)uupie od dobrobytu emocjonalnego i szukasz wrażeń. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Santee napisał:

Jeszcze raz.

Brałeś pod uwagę, że to akcja złodzieja?

co niby mi wykradnie? hasło do banku? i co tam zrobi? przeleje mi z jednego konta na drugie? bez jaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wyobrażam sobie „przyjaźni” przez Internet, choć sam mam długie internetowe znajomości. Ale jednak zawsze istnieje możliwość, że rozmawiamy z jakąś kreacją - no i nie można zweryfikować pewnych rzeczy. Na odległość łatwo być przyjacielem. Dziwi mnie, że Autor boi się „przyjaźnić przez Internet” z facetami, aby nie być posądzonym o gejostwo (chyba tylko przez tych facetów, bo nikomu innemu poza żoną nie musi o tym mówić)  mniej, niż tego, jak ta relacja zostanie odebrana przez żonę. Trzecia rzecz, która do mnie nie przemawia, to pytanie Autora, co ma wspólnego z 70-letnią babcią. Otóż może mieć więcej wspólnego, niż z rówieśniczką. A nawet, jeśli są różni, ta 70-latka może mieć ciekawe doświadczenie życiowe. 
Macie tendencje do pakowania ludzi do szuflad i worków z etykietkami. Spróbujcie czasem „od serca” pogadać z ludźmi, którzy wybrali odmienną drogę życiową od Waszej. Przekonacie się, że wbrew pozorom niekoniecznie różni Was tak wiele, a te różnice mogą okazać się cennym doświadczeniem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, antek napisał:

Na forum takie pytania idą i nikt z tym nie ma problemu...

To być może jednorazowe doradztwo, wylanie żali, a przede wszystkim nie ma więzi, nie ma prywatności i intymności jak w prywatnej korespondencji i relacji 1:1.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Santee napisał:

Zapewne.

Akurat słowo "przyjaciółka" w powszechnym użyciu jest nieco niżej niż przyjaciel, z uwagi na nadużywanie w określonej konotacji 🙂

A gdzie "równość"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Magda13 napisał:

A żona to nie człowiek? Owszem jest możliwa i bywa, ale niestety najczęściej któraś ze stron wcześniej czy później zaczyna chcieć czegoś więcej. Jeżeli jesteś pewien, że potrafisz odmówić przyjaciółce gdy się zakocha w tobie to próbuj i szukaj. Poproś też żonę niech sobie znajdzie przyjaciela i przetestuj jak będziesz się czuł z tym. Powodzenia! 

Jest  Człowiekiem, ale..

Facet nie do końca zwykle rozumie, jak Kobieta funkcjonuje, myśli.

Widać Op nie został odpowiednio przygotowany przez rodziców, szkoły, życie, dlatego szuka pomocy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, kejtred napisał:

widzisz,  w życiu nie można mieć wszystkiego...a Ty chcesz trzymać dwie sroki za ogon i mieć wróbla w garści...

musisz sobie zrobić hierarchię wartości.

Twój problem dobrze by rozwiązał jakbyś miał normalnych kumpli...i to nie jest prawdą, że facet z rodziną nie może mieć kumpli ze wspólnym hobby.  Wędkowanie, piłka, budowanie modeli samolotów i wiele innych to typowe męskie hobby. Normalna kobieta nie powinna mieć problemu z tym, ze raz czy dwa razy w tygodniu byś poświęcił czas na to co lubisz. 

Lubie wędkowanie, chętnie bym do tego znalazł kumpla na miejscu. Co polecasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×