Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
kasaia

Czy za te słowa byście wybaczyły?

Polecane posty

Facet powiedział do mnie „nie zesraj się kur*a” w czasie kłótni o pierdołe. Mówił ze jeszcze raz się odezwę to wysiadam z auta - jechaliśmy do niego. 
Później nie chciał za to przeprosić tylko udawał ze nic się nie stało i chciał się przytulać, żartować. 
 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

o do mnie tak mówi instruktor jazdy 

  • Haha 7
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, maxii napisał:

o do mnie tak mówi instruktor jazdy 

Mega! Yebłam 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, kasaia napisał:

Facet powiedział do mnie „nie zesraj się kur*a” w czasie kłótni o pierdołe. Mówił ze jeszcze raz się odezwę to wysiadam z auta - jechaliśmy do niego. 
Później nie chciał za to przeprosić tylko udawał ze nic się nie stało i chciał się przytulać, żartować. 
 

To trzeba mu było podać rolkę papieru i powtórzyć jego słowami 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam takiego ojca tylko że on nie jest na tyle miły by potem wiedząc że źle zrobił i udając że nic sie nie stało, żeby jeszcze sobie żartował i przymilał się mamie, wiec źle nie jest. Jak  ja bym postąpiła to zależy jakie emocje bym czuła wtedy, nie wiem co Ty czułaś i jaką jestes osobą i nie wiem co poradzić by kija w mrowisko nie wsadzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, kasaia napisał:

Facet powiedział do mnie „nie zesraj się kur*a” w czasie kłótni o pierdołe. Mówił ze jeszcze raz się odezwę to wysiadam z auta - jechaliśmy do niego. 
Później nie chciał za to przeprosić tylko udawał ze nic się nie stało i chciał się przytulać, żartować. 
 

Trzeba było mu wyje*bać a nie teraz rozmyślać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, maxii napisał:

o do mnie tak mówi instruktor jazdy 

🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pytam poważnie. Mówiłam ze przymila się a nie potrafi mnie przeprosić jak nawet nie ochłonęłam a on „a po co”

wg was jest to do przeżycia jak partner się tak odniesie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

maxii wygrałaś, miałam iść spać, ale boję się, że się zakrztuszę ze śmiechu przez sen 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, kasaia napisał:

Facet powiedział do mnie „nie zesraj się kur*a” w czasie kłótni o pierdołe. Mówił ze jeszcze raz się odezwę to wysiadam z auta - jechaliśmy do niego. 
Później nie chciał za to przeprosić tylko udawał ze nic się nie stało i chciał się przytulać, żartować. 
 

Trzeba się szanować. Jeśli sama nie będziesz to nikt nie będzie. Są granice, których się nie przekracza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, kasaia napisał:

Facet powiedział do mnie „nie zesraj się kur*a” w czasie kłótni o pierdołe. Mówił ze jeszcze raz się odezwę to wysiadam z auta - jechaliśmy do niego. 
Później nie chciał za to przeprosić tylko udawał ze nic się nie stało i chciał się przytulać, żartować. 
 

Teraz mowi w ten sposób, za jakiś czas będzie Cie szturchał, a później bił. On przesuwa Twoje granice i przygląda się na ile sobie może pozwolić. Nie pozwól sobie. Poza tym to jest przemoc słowna! A on to jakiś glowowy pacjent. Normalni ludzie tzn nie przemocowcy, nie odzywają się do nikogo tymi słowy. Nie możesz tego tolerować, bo będzie coraz gorzej. Ja, wiem, że jak Polska długa i szeroka, to ludzie sobie pozwalają na różne niewybredne docinki, monologi i dialogi, ale nie ma co temu ulegać. Trzymaj się tam i się nie dawaj! 

  • Thanks 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, RoxihaveHope napisał:

Mam takiego ojca tylko że on nie jest na tyle miły by potem wiedząc że źle zrobił i udając że nic sie nie stało, żeby jeszcze sobie żartował i przymilał się mamie, wiec źle nie jest. 

A właśnie że jest bardzo źle!!!

Czego się boicie że na każdym kroku usprawiedliwiacie chamstwo?

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To sa pierwsze sygnaly agresji. Moj byly sie kiedys popukal w glowe jak przewiesilam jego spodnie do gory nogami i cos mu tam wypadlo. Zaluje ze wtedy nie kopnelam go w d..uniknelabym wielu pozniejszych nieprzyjemnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

co tu wiele mówić, wyjątkowy ... cham i prostak, to już bardzo dużo sobie pozwolił, a co będzie jak np będziesz od niego zależna? Słabo. Lepiej Ci być samej niż  z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Qwerty82 napisał:

To sa pierwsze sygnaly agresji. Moj byly sie kiedys popukal w glowe jak przewiesilam jego spodnie do gory nogami i cos mu tam wypadlo. Zaluje ze wtedy nie kopnelam go w d..uniknelabym wielu pozniejszych nieprzyjemnosci

I z tej sytuacji to wywodzisz? Wziąwszy pod uwagę, że faceci często mają w kieszeni telefon (niestety: ze względu na bycie facetem nie mają opcji porównywalnej z kobiecą torebką... if you know what I mean), to Twoja akcja ze spodniami była lekko mówiąc lekkomyślna i zwrócenie uwagi (i to dość stanowcze) Ci się należało. Co innego jak facet strzeli Cię w twarz, ale związek między takimi dwoma zdarzeniami byłby naciągany.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, kasaia napisał:

Pytam poważnie. Mówiłam ze przymila się a nie potrafi mnie przeprosić jak nawet nie ochłonęłam a on „a po co”

wg was jest to do przeżycia jak partner się tak odniesie? 

Nie, to jest brak szacunku i to kompletny brak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, samiec_mewy_srebrzystej napisał:

I z tej sytuacji to wywodzisz? Wziąwszy pod uwagę, że faceci często mają w kieszeni telefon (niestety: ze względu na bycie facetem nie mają opcji porównywalnej z kobiecą torebką... if you know what I mean), to Twoja akcja ze spodniami była lekko mówiąc lekkomyślna i zwrócenie uwagi (i to dość stanowcze) Ci się należało. Co innego jak facet strzeli Cię w twarz, ale związek między takimi dwoma zdarzeniami byłby naciągany.

Jak ktos ma slaba psyche i musi takimi gestami zwracac komus uwage zamiast normalnie powiedziec to won

 Teraz to wiem szkoda ze tak pozno

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę przykre jest to że zgadzacie na każde chamskie zachowanie faceta byle go nie stracić.

A przyczyny tego są dwie

- co ludzie powiedzą na to że nie mam faceta, będą gadać że nikt mnie nie chciał

- nie dam rady opłacić rachunków i utrzymać dziecka

I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym się zaczął śmiać albo odpowiedział coś żeby zjechać. Nie ma co się pruć, poniosło go i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, kasaia napisał:

Facet powiedział do mnie „nie zesraj się kur*a” w czasie kłótni o pierdołe. Mówił ze jeszcze raz się odezwę to wysiadam z auta - jechaliśmy do niego. 
Później nie chciał za to przeprosić tylko udawał ze nic się nie stało i chciał się przytulać, żartować. 
 

Brzydko. 

Dlaczego nie wysiadłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
48 minut temu, Qwerty82 napisał:

Jak ktos ma slaba psyche i musi takimi gestami zwracac komus uwage zamiast normalnie powiedziec to won

 Teraz to wiem szkoda ze tak pozno

Odpowiedź wskazuje na pozbawioną kompletnie samokrytycyzmu księżniczkę, której się wydaje że jest pępkiem świata i robi wielką łaskę facetowi że z nim jest.

Nie wiem, czy popukanie w głowę było odpowiednim zwróceniem uwagi, ale ja na jego miejscu ująłbym to jakoś tak żeby nigdy więcej nie przyszło Ci do głowy powtórzyć tej akcji (chociaż jako istota myśląca powinnaś sama zrozumieć skutki pewnych swoich działań). Jeśli coś się uszkodziło od tego wypadnięcia, to miał prawo się zdenerwować. Jeśli wypadł mu jakiś ważny kwit i zaowocowało to komplikacjami (gdy dotarł do miejsca gdzie ten kwit był mu potrzebny), to też rozumiem jego zdenerwowanie (może na jego miejscu nie popukałbym się znacząco w głowę, ale na pewno dałbym Ci do zrozumienia że przez Twoje lekkomyślne działanie wyszły komplikacje i żebyś tego więcej absolutnie nie robiła). Po to coś włożył do kieszeni, żeby to tam było.

Edytowano przez samiec_mewy_srebrzystej
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Benniee napisał:

Ja bym się zaczął śmiać albo odpowiedział coś żeby zjechać. Nie ma co się pruć, poniosło go i tyle. 

Zaczelam sie zastanwaiac czy tylko ja mam takie niskie standardy, bo tez by mnie to rozsmieszylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, samiec_mewy_srebrzystej napisał:

Odpowiedź wskazuje na pozbawioną kompletnie samokrytycyzmu księżniczkę, której się wydaje że jest pępkiem świata i robi wielką łaskę facetowi że z nim jest.

Nie wiem, czy popukanie w głowę było odpowiednim zwróceniem uwagi, ale ja na jego miejscu ująłbym to jakoś tak żeby nigdy więcej nie przyszło Ci do głowy powtórzyć tej akcji (chociaż jako istota myśląca powinnaś sama zrozumieć skutki pewnych swoich działań). Jeśli coś się uszkodziło od tego wypadnięcia, to miał prawo się zdenerwować. Jeśli wypadł mu jakiś ważny kwit i zaowocowało to komplikacjami (gdy dotarł do miejsca gdzie ten kwit był mu potrzebny), to też rozumiem jego zdenerwowanie (może na jego miejscu nie popukałbym się znacząco w głowę, ale na pewno dałbym Ci do zrozumienia że przez Twoje lekkomyślne działanie wyszły komplikacje i żebyś tego więcej absolutnie nie robiła). Po to coś włożył do kieszeni, żeby to tam było.

Też całkowicie rozumiem to jego zdenerwowanie, tym bardziej, że tym ważnym kwitem mógł być na przykład paragon za seksowną bieliznę albo fakturka za pobyt dla dwóch osób w luksusowym hotelu, o czym żona nie miala prawa wiedzieć😝

Przez lekkomyślne działanie bab same komplikacje😂

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nie warto w to inwestować. Powiedz mu że źle się z tym czujesz i chcesz usłyszeć przepraszam.

ALE TAKIE PRZEPRASZAM KTÓRE CIEBIE PRZEKONA! A NIE FORMALISTYCZNE FORMUŁKI GRZECZNOŚCIOWE.

Jeśli człowiek coś wart to zdobędzie się na skruchę i uzna że zrobił źle nawet jeśli w jego odczuciu tak nie było. W związku nie liczy się to co my myślimy że jest tylko to co czuje druga połówka. 

Oczywiście jasno też mu powiedz. Kategorycznie nie ma się do ciebie odnosić w taki sposób. Inaczej zakończysz te znajomość bez względu na konsekwencje. Ale musisz być wówczas gotowa do drastycznych rozwiązań. Nawet do zakończenia tej relacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, semi33 napisał:

Moim zdaniem nie warto w to inwestować. Powiedz mu że źle się z tym czujesz i chcesz usłyszeć przepraszam.

ALE TAKIE PRZEPRASZAM KTÓRE CIEBIE PRZEKONA! A NIE FORMALISTYCZNE FORMUŁKI GRZECZNOŚCIOWE.

Jeśli człowiek coś wart to zdobędzie się na skruchę i uzna że zrobił źle nawet jeśli w jego odczuciu tak nie było. W związku nie liczy się to co my myślimy że jest tylko to co czuje druga połówka. 

Oczywiście jasno też mu powiedz. Kategorycznie nie ma się do ciebie odnosić w taki sposób. Inaczej zakończysz te znajomość bez względu na konsekwencje. Ale musisz być wówczas gotowa do drastycznych rozwiązań. Nawet do zakończenia tej relacji. 

Na razie mamy bardzo lakoniczny opis sytuacji ze strony autorki; nie wiemy co ona powiedział, czy to rzeczywiście była pierdoła (jak opisuje), jak bardzo ona była upierdliwa i przekonana, że racja leży tylko i wyłącznie po jej stronie... Krótko mówiąc: zbyt ubogie dane do pełnej oceny 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Iibed napisał:

nie wiem czy ci to ktoś kiedyś mówił ale ty myślisz w 100% jak kobieta 😄 masz typowo kobieca logike zawsze. powinnas w sevres byc w gablocie jako wzornik kobiecej logiki 😄

Jesteś pierwszy 😉 😎 wcześniej  Przemysław napisał mi, że do końca życia pozostanę pravikiem😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Iibed napisał:

no to ciesze sie.

nie na pewno nie jestes fejk-oiwym kontem jakiegos pra-wika, nie ta logika. 

Co nie zmienia postaci rzeczy, jak widać powyżej, że od pravictwa się nie uwolnię🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, robięjaklubię napisał:

Trzeba się szanować. Jeśli sama nie będziesz to nikt nie będzie. Są granice, których się nie przekracza.

Tez tak uwazam, wysiadlabym i poszła do domu i musiałby mnie ostro przepraszać 😊... sorry ale dla mnie to nie do przyjęcia. To jest NO GO😂 ( z angielskiego) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Iibed napisał:

zapamietalas do dzisiaj czyli jednak ten jego system nie byl taki zly 😄

 

Dokładnie, zapamietałam choć to było kilka lat temu, bo to była pierwsza jaskółka zwiastująca wiosnę. Gdyby coś takiego zrobił kolejny mój chłopak to nie byłabym już tak tolerancyjna i poleciałby jak ta jaskółka natychmiast

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, samiec_mewy_srebrzystej napisał:

Odpowiedź wskazuje na pozbawioną kompletnie samokrytycyzmu księżniczkę, której się wydaje że jest pępkiem świata i robi wielką łaskę facetowi że z nim jest.

Nie wiem, czy popukanie w głowę było odpowiednim zwróceniem uwagi, ale ja na jego miejscu ująłbym to jakoś tak żeby nigdy więcej nie przyszło Ci do głowy powtórzyć tej akcji (chociaż jako istota myśląca powinnaś sama zrozumieć skutki pewnych swoich działań). Jeśli coś się uszkodziło od tego wypadnięcia, to miał prawo się zdenerwować. Jeśli wypadł mu jakiś ważny kwit i zaowocowało to komplikacjami (gdy dotarł do miejsca gdzie ten kwit był mu potrzebny), to też rozumiem jego zdenerwowanie (może na jego miejscu nie popukałbym się znacząco w głowę, ale na pewno dałbym Ci do zrozumienia że przez Twoje lekkomyślne działanie wyszły komplikacje i żebyś tego więcej absolutnie nie robiła). Po to coś włożył do kieszeni, żeby to tam było.

Nieważne co było w tej kieszeni, a nie było nic poza kilkoma monetami. Chodzi o to że zapamiętałam to jako pierwszy przejaw braku szacunku do mnie który lekkomyślnie zbagatelizowałam i obróciłam w żart, a nie powinnam. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×