Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Nika283

Mąż mąż ciągle zerka na byłą kochankę

Polecane posty

Mój mąż miał romans prawie rok , wybaczyłam bo mamy dwoje dzieci , i nadal go kocham pomimo tego co mi zrobił.

otóż dręczy mnie jedna rzecz, jeden aspekt ONI pracują razem co drugi dzień , co drugi dzień mają ze sobą stycznośc.

Moja dobra znajoma tam pracuje i mówiła że on ciągle na nią zerka , uśmiecha się, szuka jej konntaktu wzrokowego tak jakby się nie mógł na patrzeć...

wiem że nic go nie łączy z nią już  , ale po co te spojrzenia?uśmiechy , boli mnie to....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, 90%cacao napisał:

Nigga, you fo`real? :classic_unsure:

 

Serio nie wiesz po co...mhm

No właśnie po co skoro wybrał mnie i dzieci , podjął jakąś decyzję,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, 90%cacao napisał:

Nie podjał jej z włansej nieprzymuszonej woli, tlyko pod wpływem Twoich nacisków i umoralniania zapewne.

Penem (sercem ;))  jest ciągle przy jej dziurce, jak widac.

Sad but true.

 

Błąd zrobiłaś, że cisnełaś go, to nigdy się nie udaje w ten sposób.  

Nie powiem stara się naprawdę, ale jak mi moja znajoma powiedziała że o nawet jak wychodzi to patrzy na nią przez szybę to myslalam że serce mi pęknie.... lustruje ją ciągle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, 90%cacao napisał:

 Lipna sprawa.

Peniz nie sługa 😉

 

Nic nie zrobisz.

Pracy nie może innej poszukać?

widując się z nią cisnienie między nimi będzie narastać, ZWŁASZCZA jak nie ma ujścia.                                         

wiele razy go prosiłam żeby zmienił pracę i nic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 minut temu, Nika283 napisał:

wiele razy go prosiłam żeby zmienił pracę i nic....

Jeśli mu wybaczyłaś powinien zrobić wszystko by naprawić co zepsuł. W pierwszej kolejności powinien  zaczac od zmiany pracy. On nie tylko tego nie zrobił z własnej inicjatywy, ale i na wyraźną Twoją prośbę też nie. Nie wygląda to dobrze... 

Edytowano przez Electra
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, 90%cacao napisał:

skoro to TY musiałaś go o to prosić, tzn. że nie zamknął za soba tych drzwi

Takich relacji nie załatwia sie inaczej: totalny brak kontaktu.

Ja swego czasu mogłam na szczęście zmienić oddział, jak zrobiło się miedzy nami zbyt "duszno".

 

co gorsza myślalam że ona go olała a ona tez na niego patrzy...

kukają na siebie jak...

ciagle spojrzenia uśmiechy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Jeśli mu wybaczyłaś powinien zrobić wszystko by naprawić co zepsuł. W pierwszej kolejności powinien  zaczac od zmiany pracy. 

tak wybaczyłam chociaż kosztowało mnie to bradzo dużo , i jak słyszę teraz że on dalej na nią patrzy to mnie trafia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślicie że coś czuje do niej ? rok po ich romansie,..?

 rok nie zmienił pracy , robi co robi...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, 90%cacao napisał:

Pozostaje Ci jedynie ulitmatum

Absolutnie żadnego ultimatum. Nie tylko nie zrobił nic, ale i ciągnie to. Wg mnie związek do zakończenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Nika283 napisał:

tak wybaczyłam chociaż kosztowało mnie to bradzo dużo , i jak słyszę teraz że on dalej na nią patrzy to mnie trafia

Jak widzisz nie warto było wybaczać, bo nic sobie nie robi z drugiej szansy. Gdyby mu zależało na Tobie zrobiłby wszystko by odzyskać zaufanie i naprawic co zepsuł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Absolutnie żadnego ultimatum. Nie tylko nie zrobił nic, ale i ciągnie to. Wg mnie związek do zakończenia. 

nie spotyka się z nią w pracy nie rozmawiają tylko się patrzą...

 wiem chyba sama sobie chce coś wmówić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Nika283 napisał:

nie spotyka się z nią w pracy nie rozmawiają tylko się patrzą...

 wiem chyba sama sobie chce coś wmówić

Powinien mieć nową pracę, a łbem orać grządki żebyś wiedziała, że nie patrzy po żadnej. A on? Jest jak jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, 90%cacao napisał:

Dobrze znasz odpowiedź. 

Myślę że jakby Ją bardzo kochał to zrobił by wszystko bgy z nią być a nie jest ze mna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Nika283 napisał:

Myślę że jakby Ją bardzo kochał to zrobił by wszystko bgy z nią być a nie jest ze mna

Ciebie kocha, a ją posuwa w firmowym WC. Nie widzę problemu skoro sercem przy Tobie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, 90%cacao napisał:

Naiwna jesteś..

Może... Nie wykluczam. Ale znam takie pary gdzie jak facet się zakochał to odchodził...mimo wszystko...a on mimo wszystko zostal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AntyBazyl
3 minuty temu, Nika283 napisał:

Myślę że jakby Ją bardzo kochał to zrobił by wszystko bgy z nią być a nie jest ze mna

Zapewne nie stać go na alimenty i podział majątku. Kokosów nie zarabia, co? No i te wyrzuty sumienia względem dzieci 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Nika283 napisał:

Mój mąż miał romans prawie rok , wybaczyłam bo mamy dwoje dzieci , i nadal go kocham pomimo tego co mi zrobił.

otóż dręczy mnie jedna rzecz, jeden aspekt ONI pracują razem co drugi dzień , co drugi dzień mają ze sobą stycznośc.

Moja dobra znajoma tam pracuje i mówiła że on ciągle na nią zerka , uśmiecha się, szuka jej konntaktu wzrokowego tak jakby się nie mógł na patrzeć...

wiem że nic go nie łączy z nią już  , ale po co te spojrzenia?uśmiechy , boli mnie to....

Bo się zakochal i ciągle o niej myśli. Jak z nią pracuje to ciezki temat . Współczuję 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Nika283 napisał:

Może... Nie wykluczam. Ale znam takie pary gdzie jak facet się zakochał to odchodził...mimo wszystko...a on mimo wszystko zostal

Jeśli zakochał się to Ciebie nie kocha. Został z tylko sobie znanych powodów. Pewnie dzieci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, AntyBazyl napisał:

Zapewne nie stać go na alimenty i podział majątku. Kokosów nie zarabia, co? No i te wyrzuty sumienia względem dzieci 

Znam historię, ze facet zauroczył się kobietą. Chciał odejść od żony. Dzieci błagały go by tego nie robił. Został. Bywa. Dlatego ludzie tworzą rodziny, a szczęścia szukają na boku i ciągną romanse latami. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Nika283 napisał:

Mój mąż miał romans prawie rok , wybaczyłam bo mamy dwoje dzieci , i nadal go kocham pomimo tego co mi zrobił.

otóż dręczy mnie jedna rzecz, jeden aspekt ONI pracują razem co drugi dzień , co drugi dzień mają ze sobą stycznośc.

Moja dobra znajoma tam pracuje i mówiła że on ciągle na nią zerka , uśmiecha się, szuka jej konntaktu wzrokowego tak jakby się nie mógł na patrzeć...

wiem że nic go nie łączy z nią już  , ale po co te spojrzenia?uśmiechy , boli mnie to....

Po co sie dowiadujesz, szpiegujesz...oczy nie widza serce nie boli 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, marinero napisał:

Po co sie dowiadujesz, szpiegujesz...oczy nie widza serce nie boli 🙂 

Po prostu zapytałam. Nie myślałam że dowiem się czegoś takiego 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Nika283 napisał:

Po prostu zapytałam. Nie myślałam że dowiem się czegoś takiego 

Znajdź sobie też kogoś na boku, a w domu bawcie się w rodzinkę albo odejdź. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Electra napisał:

Znajdź sobie też kogoś na boku, a w domu bawcie się w rodzinkę albo odejdź. 

Dokladnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Electra napisał:

Znajdź sobie też kogoś na boku, a w domu bawcie się w rodzinkę albo odejdź. 

Jeśli masz możliwość wyprowadzałabym z budżetu trochę kasy, żeby mieć na start jak dzieci podrosną i odejdziesz. Ciężko samej finansować maluchy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Nika283 napisał:

Po prostu zapytałam. Nie myślałam że dowiem się czegoś takiego 

A nie zastanawialas sie ze te "doniesienia" sa wyolbrzymione?! Podkoloryzowane.Soarwdz ty te swoja koleznake !

Kolezanki kochaja podkrecac dramat u swoich kolezanek bo sensacja!  cos  sie dzieje ...! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, marinero napisał:

A nie zastanawialas sie ze te "doniesienia" sa wyolbrzymione?! Podkoloryzowane.Soarwdz ty te swoja koleznake !

Kolezanki kochaja podkrecac dramat u swoich kolezanek bo sensacja!  cos  sie dzieje ...! 

To tez prawda !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą podziwiam umiejętność wybaczenia zdrady. Serce mi pękło, gdy jej doświadczyłam. Świadomość, ze ważny facet dla Ciebie był z inną, dotykał jej, pragnął, przytulał, rozmawiał, inna intrygowala go, że oddał jej uczucia... Szacun.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 minut temu, Angel123456 napisał:

Dokladnie 

Opcja makabryczna! Moim zdaniem to ostatecznosc ,  tylko jesli jestescie jakos zapetleni finansowo.

Komfortowo na pewno sie nie bedziesz czula!  a i moze powstac bardzo toksyczna atmosfera w domu! ktora bedzie na was wszystkich oddzialywac.Dzieci w takiej atmosferze beda wialy od was! 

Edytowano przez marinero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, marinero napisał:

A nie zastanawialas sie ze te "doniesienia" sa wyolbrzymione?! Podkoloryzowane.Soarwdz ty te swoja koleznake !

Kolezanki kochaja podkrecac dramat u swoich kolezanek bo sensacja!  cos  sie dzieje ...! 

Co on robi nadal w tej pracy? Gdyby mu zależało na autorce zrobiłby wszystko by naprawić relacje, zaufanie i zmieniłby pracę. Musi zerwać kontakt z kimś kto oddala go od niej. Przecież sam fakt, że ona jest nie wystarcza autorce, że on musiałby się zmusić do czegoś wbrew sobie też nie... Zrywając z nią kontakt i zmieniając pracę zmusza się do wygaśnięcia uczuć. Chuuj, że są. Nic mi do tego. Autorka wybaczyła, niestety nie warto było. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×