Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Spaghetti...

Spróbujmy kolejny raz

Polecane posty

1 godzinę temu, yeya napisał:

Możesz podać tytuł tamtego jeśli pamiętasz : ) też chętnie zobaczę...

 

To chyba jednak był film - zabawa w pochowanego 🙂 ale wydaje mi się że jeszcze coś podobnego widziałam tylko tam główna bohaterka była ciemnoskóra.🤔

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, parabataii napisał:

Ja to chyba oglądałam, zdaje się że to było tak zrobione że wydawało się ze tam wchodzą kwestie paranormalne a ostatecznie tam były kwestie technologiczne? 🤔 mogło mi się z czymś innym pomylić 😄 czasem myślę że za dużo tego oglądam 😊

Z ciekawszych moim zdaniem seriali to jeszcze OA mi się bardzo podobało. Szkoda że nakręcili tylko 2 serie i porzucili pomysł.

Chyba tak, ale niewiele pamiętam... czasem warto odświeżyć : ) 

Oki chyba widziałam, że jest na netflixie to obejrzę. Dzięki : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
33 minuty temu, parabataii napisał:

To chyba jednak był film - zabawa w pochowanego 🙂 ale wydaje mi się że jeszcze coś podobnego widziałam tylko tam główna bohaterka była ciemnoskóra.🤔

Zerknęłam na opis, historia wydaje się ciut inna, ale obejrzę... : )

Teraz jestem w trakcie oglądania tego i chętnie przyjmę polecajki bo szukanie czegoś ciekawego jak już trochę się obejrzało... trochę czasu zajmuje : )

https://www.filmweb.pl/serial/Remarriage+%26+Desires-2022-10008021

 

Edytowano przez yeya
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Moim zdaniem to taki bardziej romans z intrygą w tle : ) zrobiłam tak, że po kilku odcinkach przeskoczyłam do ostatniego (trochę podejrzałam)i stwierdziłam, że jednak obejrzę do końca bo nie byłam pewna czy mi się chce... : ) jak zakończenie będzie średnie...

Edytowano przez yeya

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, yeya napisał:

Moim zdaniem to taki bardziej romans z intrygą w tle : ) zrobiłam tak, że po kilku odcinkach przeskoczyłam do ostatniego (trochę podejrzałam)i stwierdziłam, że jednak obejrzę do końca bo nie byłam pewna czy mi się chce... : ) jak zakończenie będzie średnie...

😄 Ja tak miałam z pamiętnikami wampirów, w 4 serii przeczytałam jak się 8 kończy bo nie byłam pewna czy chce w to dalej brnąć 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, parabataii napisał:

😄 Ja tak miałam z pamiętnikami wampirów, w 4 serii przeczytałam jak się 8 kończy bo nie byłam pewna czy chce w to dalej brnąć 😊

: ) obejrzałam do końca... koniec się zgadzał

Pierwszą burze w tym roku mamy... aż dziwne tak wcześnie i na dodatek w święta : )

Edytowano przez yeya

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, yeya napisał:

Pierwszą burze w tym roku mamy... aż dziwne tak wcześnie i na dodatek w święta : )

Popieram u mnie też, a prognoza na to nie wskazywała ... oszukali mnie :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, yeya napisał:

Pierwszą burze w tym roku mamy... aż dziwne tak wcześnie i na dodatek w święta : )

A u mnie spokój, cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Spaghetti... napisał:

Popieram u mnie też, a prognoza na to nie wskazywała ... oszukali mnie :classic_cool:

Lato szybciej nadejdzie : ) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, parabataii napisał:

A u mnie spokój, cisza.

Kielecczyzna... a teraz pada. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miłego wieczoru, jutro zajrzę.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, yeya napisał:

Kielecczyzna... a teraz pada. 

 

Krakowszczyzna 😄 słońce cały dzień,  a teraz jest ciemno więc nie wiem czy coś się nie zmieniło 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, yeya napisał:

Miłego wieczoru, jutro zajrzę.

Wzajemnie 👋

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, parabataii napisał:

Krakowszczyzna 😄 słońce cały dzień,  a teraz jest ciemno więc nie wiem czy coś się nie zmieniło 🙂

Do Krakowa daleko nie jest : ) może przywita Was lany poniedziałek... pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, yeya napisał:

Miłego wieczoru, jutro zajrzę.

Wzajemnie Mara 😉 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, yeya napisał:

Do Krakowa daleko nie jest : ) może przywita Was lany poniedziałek... pa

Może- niech leje,  lepiej się śpi 😉 pa.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pogoda kapryśna, ma humorki... : ) słońce, nagle ciemna chmura, wieje... zacina deszczem i po chwili znowu słoneczko : ) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Owsiki Pedał Łyszkowice napisał:

Cześć mara, wybierasz się w tym roku na pielgrzymkę do Częstochowy? Ja rozmyślam nad tym, czy się samemu nie wybrać z kościołem 😜

Nie, ten etap mam już za sobą... na 8 razie się zakończyło : ) jeśli masz ochotę to polecam miło wspominam tamte wędrowne czasy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Owsiki Pedał Łyszkowice napisał:

8 pielgrzymek aż zaliczyłaś?? Wow, to nieźle. Szacun i gratulacje!

No ja właśnie wybrałbym się na pieszą wycieczkę daleko, ale samemu to strach, że mnie auto przejedzie, a tak w grupie to bezpieczniej. Nie wiem kiedy są zapisy. Fajnie by było.

A gdzie spaliście w nocy?

Dzięki.

Wcześniej chyba nie trzeba się zapisywać wystarczy się dołączyć na jakimś postoju i wtedy się zapisujesz. Dobrze dołączyć z kimś kto już był, ale jesteś kontaktowy to sobie poradzisz. Spaliśmy w różnych miejscach... u ludzi trzeba było chodzić i pytać (z czasem już rozpoznawali twarze i miejscówka powiedzmy, że była zaklepana) ale spało się też pod namiotem zwłaszcza w miejscach gdzie co chwilę przechodzą pielgrzymi... była też opuszczona szkoła ale tam nie było bezpiecznie i raz się zdarzyło spać w stodole : ) namiot obowiązkowo trzeba mieć i nie będziesz miał problemu z noclegiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba trzeba dołączyć rano, bo wtedy samochód zabiera bagaże i z tego co pamiętam były do odbioru na ostatnim postoju... były porozkładane zwykle na jakichś polanach i trzeba było szukać swojego (każdy miał swój numerek).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pielgrzymki kieleckie (tak ze słyszenia bo chodziłam z inną) zwykle były podzielone na kolory... i z tego co słyszałam to nocowali w jakichś punktach i pod namiotem... w domach raczej nie.

Uciekam... 

Edytowano przez yeya

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja w sierpniu zwykle docieraliśmy w moje imieniny : ) grup pielgrzymujących z różnych stron jest bardzo dużo... popytaj tam u siebie bo ciężko mi powiedziec... tak, było zabawnie. 

Dzięki i wzajemnie : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że się wtrącę, ale widzę, że o pielgrzymkach... : ) 

Ja byłam raz, na 6-cio dniowej, szłam w pewnej intencji, po roku moja prośba w której szłam zaczęła się realizować... : ) 

Przeżyliśmy wiele niewytłumaczalnych chwil, jak te gdy 

1)spaliśmy na podłodze w Oświęcimiu 

2)spaliśmy w kościołach i szkołach 

3)spalismy na strażnicach 

4)szli z nami narkomani 

5)70-cio letnia babcia szła szybciej ode mnie (co mnie motywowało, bo ja miałam 20-cia lat ; )) 

6)spotkała nas straszna burza w szczerym polu, ściana czarnego nieba szła na nas prosto z odległości 20km... Grad lecący z nieba w 5 sekund przeoczył nas do suchej nitki... Zerwał nam peleryny. Błyskawice uderzały w drzewa stojące obok nas. Baliśmy się że zginiemy. Konik polny - szarańcza - usiadła na mojej nodze i nie chciała zejść. Miał jakieś 20 cm wielkości... 

Ludzie byli mili i witali nas z ciepłą kawą i jedzeniem. Nie umarłam z głodu i pragnienia, chociaż wybrałam się tam bez jedzenia i nie mieliśmy przygotowanych nigdzie żadnych noclegów. Wszystko na czuja : ) 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Chyba pierwsza najbardziej się pamięta bo wszystko jest nowe : ) 

Czas inaczej płynie od postoju do postoju... wędrowanie w grupie ma swoje plusy i minusy. Starsze panie chyba wszędzie takie same, wytrwałe w chodzie... na przodzie. : )

Pogoda bywa nieprzewidywalna, skwar... ulewy... droga asfaltowa, kamienna, piaszczysta, polna. 

Co do jedzenia to nie lubiłam jak ktoś nim częstował bo czasem trzeba się było tłumaczyć, nosiłam własny prowiant. Na jednej z pielgrzymek babeczka przygotowała poczęstunek dla porządkowych (mieli u niej nocować), a przyszłam ja i jeszcze 4 dziewczyny... przygotowała górę mięsa : ) i jak usłyszała, że jestem wege to zaczęło się kazanie... wmawianie, że tak jak jej córka anorektyczka (też była wegetarianką) ja też wyląduje w psychiatryku... sama w tym miejscu pracowała. Siedziałysmy jak na tureckim kazaniu bo przecież będąc w gościnie nie wypada się kłócić... : ) ani jej nie było miło,  ani nam... herbata zawsze mile widziana, smakuje wyjątkowo po całym dniu... : )

 

 

 

Edytowano przez yeya
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to też ciekawie miałaś i to wielokrotnie : ) ja od siebie dodam tylko, że dobrze jest mieć ze sobą choćby w plastikowej butelce rozpuszczone wapno (calcium) do picia. 

Jest taka paskudna przypadłość pielgrzymkowa - asfaltówka. Idąc w cieple, po rozgrzanym asfalcie dostaje się takiej wysypki... wrażenie, jakby pokąsały Cię pszczoły... Grube, twarde i swędzące bąble : ( po wypiciu wapna przechodzi... A kiedy daje Ci go do picia kolega z liceum, którego przypadkiem spotykasz w drodze - po kilku latach niewidzenia - bezcenne : ) 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, neone napisał:

No to też ciekawie miałaś i to wielokrotnie : ) ja od siebie dodam tylko, że dobrze jest mieć ze sobą choćby w plastikowej butelce rozpuszczone wapno (calcium) do picia. 

Jest taka paskudna przypadłość pielgrzymkowa - asfaltówka. Idąc w cieple, po rozgrzanym asfalcie dostaje się takiej wysypki... wrażenie, jakby pokąsały Cię pszczoły... Grube, twarde i swędzące bąble : ( po wypiciu wapna przechodzi... A kiedy daje Ci go do picia kolega z liceum, którego przypadkiem spotykasz w drodze - po kilku latach niewidzenia - bezcenne : ) 

Właśnie słyszałam o tej asfaltowce ale nie miałam... zwykle bąble to wiadomo, na pierwszej głupio zrobiłam bo miała jednego na podbiciu stopy i zerwałam go... później to się slimaczylo i ciężko było chodzić... wyjątkowy skwar wtedy mieliśmy dlatego bąble szybko się pojawiały i pamiętam, że ostatniego dnia na 2 odcinku poleciała mi krew z nosa to jedna z kobiet zatrzymała wojskowych : ) i na Przeprośną górkę podrzucili... bo tam stacjonowali i później to już chyba 9 km do samej Częstochowy (?) nie jestem pewna, ale można było posiedzieć przy drodze patrząc jak mijają pielgrzymi aż dotarli swoi. : ) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, JajâWywalone napisał:

Fajnie też zawsze chciałam isc. Teraz na stare lata to nie wiem czy bym przeszla

Niektórzy dołączają ostatniego dnia... ale wtedy trzeba dojechać. 

Jak starsze panie dają radę i młodsze tym bardziej .) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×