Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zuzka

jak wierzyc w milosc kochanka?

Polecane posty

Gość kurcze blade
ja to ze stolicy :) margi jasne że ma dobry układ (przeczytaj to co napisała trynity o darmowym...) każdy z nich miał taki. Ciche spotkanka, my jako materacyki...żyć nie umierać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
zaraz zaraz , przeciez widzicie ze slepia mi sie otwieraja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
Z mojego materacyka chyba zaczelo uchodzic powietrze:) my materacyki a oni dobiegacze jak nazwala ktoras z pan bardzo trafnie na kochankach:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kb, oooo to rzut beretem do siebie mamy! no a w sieci jeszcze bliżej... margi, mi się tak przez 2 lata ślepia otwierały... no może przez rok, bo przez pierwszy byłam zaślepiona ;-) i pełna optymizmu myślałam, że \"jakoś to będzie\", taka fajna przygoda he he... w sumie gdyby ON nie postawił kropki nad \"i\", pewnie tkwiłabym w tym szicie nadal... a wiecie co, zastanawiam się, czy oni to tak totalnie materacykowate podejście mają do sprawy... kb, może to oni teraz płaczą po nocach hehe? a my? wygadamy się i po bólu... jak długo trwa / trwało Wasze materacykowanie czy jak-to-tam-nazwać? ile macie lat (och ta ciekawość ;-))? a) mniej niż 20 b) 21 - 29 c) 30 - 38 d) 39 - 47 c) więcej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze blade
Wiesz trynity to jest tak - czasem się zastanawiam jak ON na to wszystko patrzył? Mógł oczywiście czuć to co ja ale...nie wiem jakiś dziwny był czasami , jakby sam nie wiedziała za bardzo czego chce ech.... U mnie to trwało prawie rok, a ja osobiście mieszczę się w przedziale b/c :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
..d...............) upss taka stara i taka glupia :P pol roku luznej znajomosci , rok materacykowania , chyba czas wrocic do poczatkow:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ha, dawno mnie tu nie było, a widzę,że jakaś za mną tęskniła..... Jestem już. Cieszę się,że przynajmniej kilka z nas jest w takiej samej, kretyńskiej sytuacji , ale na własne życzenie. Sytuacja głupia i smutna, a w kupie raźniej. Pozdrawiam kurcze blade i trynity i inne w tej sytuacji. czasem tu jeszcze zajrzę, pozwolicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kb, cha, cha, ja też w tych przedziałach! margi, nie kokietuj! kb, \"ten mój\" mówił, że chce, ale nie może... (raz mu się wyrwało) oj to jeszcze gorsze było niż nic-niemówienie... i tak gaworzyliśmy sobie radośnie przez dwa lata o pogodzie, o pracy, o chmurkach, o ptaszkach, o dupie-maryni i robiliśmy dobrą minę do złej gry... a jak się okazało i mnie i jemu było ciężko, tylko i ja i on baliśmy się usłyszeć / powiedzieć coś, co by nas zabolało. a teraz wiem, że zrobił dobrze (tylko do jasnej cholery po co w ogóle zaczynał? eee tam... po co ja to zaczynałam?). powiedział: \"musimy przestać dla siebie\". i teraz wmawiam sobie jakiś chory paradoks: jeśli kochamy się wystarczająco, zrobimy to dla siebie i wytrwamy w postanowieniu... to mnie powstrzymuje od smsnięcia chociażby... mówię sobie: \"muszę przestać dla niego\"... żeby on był szczęśliwy... tak mi łatwiej... chociaż nie wiem, czy strategia myślowa pod hasłem \"byłam dla niego darmowym mięskiem do rżnięcia\" nie będzie skuteczniejsza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ha, dawno mnie tu nie było, a widzę,że jakaś za mną tęskniła..... Jestem już. Cieszę się,że przynajmniej kilka z nas jest w takiej samej, kretyńskiej sytuacji , ale na własne życzenie. Sytuacja głupia i smutna, a w kupie raźniej. Pozdrawiam kurcze blade i trynity i inne w tej sytuacji. czasem tu jeszcze zajrzę, pozwolicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koHANKA, no jasne! czym chata bogata! nogi popiołem posypać! a bo pałętasz się gdzieś po obcych topikach, a my tu czekamy na Ciebie! czytałam Cię na \"Kochankach\" (to Ty?), ale tam kamieniami za bardzo rzucali i uciekłam. no mów! co u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze blade
u mnie było prawie tak samo i miałam juz dość proszenia o ...o cokowlwiek - jak zwała tak zwał :D Ja to chciałam się przytulić i takie tam..poczuć że jest blisko a feee zaczynam się rozczulać Proszę mi na to nie pozwalać :D ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze blade
cześć kochanka :) miło że wpadłaś Co tam u Ciebie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kb, oj co złego w rozczulaniu się? może trzeba się porozczulać (wyrzucić), żeby przestać się rozczulać? ja może nie miałam poczucia, że o cokolwiek proszę, ale miałam poczucie wykradania światu tego (pożyczania?), co do mnie nie należy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To znowu ja. Ja ciagle w zawieszeniu (co najmniej do polowy wrzesnia - jesli później tez to na własne życzenie). Cięzko jest mi okropnie, tzn dzisiaj troche lżej, bo byłam w pracy pierwszy raz po urlopie i parcy miałam co niemiara. Dziewczyny, powiedzcie- Z tego co o mnie wiecie czy uważacie, ze mam prawo prosić/żądać rozmowy , nawet ostatecznej jesli mój wybrany był \"nieuchwytny i zajety\". Chyba wolałabym usłyszeć Do widzenia niz ciągle wyobrażać sobie dlaczego czasami sie odzywa czasami nie. Wiecie to straszna glupota moze ale nie chciałabym zostawić po sobie wrażenia (ha, ha) namolnej. Buzki. P.S. Wysłalabym Wam piekne usmiechniete buzki, ale nie potrafię.Trynity, stara jestem -38.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
czy dobrze zrozumialam ze twoj kochany jest starszy od ciebie 25 lat?, jesli tak to on naprawde moze miec spore obawy muisz go zrozumiec .Mozesz mi powiedziec dlaczego nie mozecie szczerze porozmawiac skoro oboje praktycznie jestescie wolni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba dlatego, ze sie boimy. Ja tego, ze moze dopisałam sobie zbyt duzo, a on tylko mnie lubi , jest nam dobrze, etc. Może mam kompleksy, bo wyobrażam sobie, ze jego poprzednie partnerki były atrakcyjniejsze??? A on. Nie wiem, moze on wcale sie nie boi, ale .... raz tylko ( i widziałam że bylo to dla niego trudne) zapytał czy nie przeszkadza mi różnica wieku ..... wiem, że w zwiazkach wymaga wyłącznosci (chyba normalne), a kilka razy się rozczarował , może nie ma pewności co do mnie??? Kiedyś powiedział, ze jedyny prawdziwy związek który jest w stanie stworzyc to ten ze swoimi synami i ze jest samotnikiem. Innym razem wyrwało mu się, że ta samotnośc czasami barzdo go boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
gdyby mi zalezalo i naprawde bym kochala , powiedzialabym mu co czuje , porozmawialbym otwarcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
taka niepewnosc , domysly Cie zamecza .Nie masz nic do stracenia a do zyskania spokoj a byc moze milosc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki Margi. Tylko tyle tych watpliwosci ..... ostatnie spotkanie i wrażenie że on odkrywa sie coraz bardziej, jest bardziej czuły, prosi, żeby mu pomóc ogladac nowe mieszkania, bo moze kto wie i ja tam bedę pomieszkiwac, wiec mogę komentować (jego slowa). Potem trudne (jak zwykle)pożegnanie. Potem nie odpowiada na mój mail. kiedy dzwonie jest smutny i rozmowa sie nie klei. Dzwonię znowu nastepnego dnia, chyba nawet nie miał ochoty podejśc do telefonu tylko syn go zmusił. Umawiamy się, ze wyslę maila, jak bede wiedziała kiedy moge do niego przyjechać. Wysłałam tydzien temu i do tej pory żadnej odpowiedzi !!! Nie wiem czy zdecydowana prośba o spotkanie to nazrucanie sie? O co w ogóle chodzi.Czy tak ma wygladać koniec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
Chcialbym ci pomoc ale niestety nieznam odp na twoje pytania, obie wiemy ze nie tak pownien wygldac koniec ., a czekanie jest najgorsze. Ale nie martw sie .los czasem przynosi zupelnie nieoczekiwane rozwiazania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze raz dzieki , przezde wszystkim za to że chce Ci sie to czytać. Teraz muszę wracać do prawdziwego(?) życia - kolacja dla syna. Na pewno wpadne tu dzisiaj w nocy albo jutro. Dobrej spokojnej nocy dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jiw, ciężko jest powiedzieć, bo nie znam Jego i Ciebie z paru wpisów... a może... On też nie chce być namolny? może On też nie chce się narzucać? może On też zastanawia się, czy Ty Go naprawdę kochasz? I tak liczycie jedno na drugie... Chyba po to mamy język w gębie, żeby się komunikować? Nie chodzi o postawienie pod murem... Poza tym nie wiem, jak jest u Was, ale przecież miłość, szacunek objawia się w tych małych i większych gestach... może nawet bardziej niż w słowach... kiedyś pisałam o \"robieniu miłości\"... dlaczego nie chcesz uwierzyć, że jesteś warta miłości? takie mam wrażenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wierzyć
w miłość kochanka i już !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margi
Trinity , czy mozesz dla mnie rozwinac temat, "male i wieksze gesty"?, bardzo mnie to interesuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze blade
Witam Panie Ja to dzis tylko poczytam, bo humor mam fatalny, noc przepłakana i ogólnie bleeeeeeeee i do tego jeszcze ten deszcz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margi, te małe i większe gesty to jest to coś \"między wierszami\", dbanie o czyjeś dobro bardziej niż o swoje własne, taka troska o to, byś była szczęśliwa... no nie wiem... podbiegnie do Ciebie z parasolem, byś nie zmokła, osłodzi Ci kawę i wie, że do kawy dajesz dwie łyżeczki cukru, a herbaty nie słodzisz, odda Ci swoją marynarkę, jak jest Ci zimno, otworzy Ci drzwi od samochodu, wie, jaki jest Twój ulubiony film... to jest tysiące małych rzeczy, które składają się na większą całość... kb, ja też... dziś więcej make-upu nałożyłam na twarz, coby ukryć oczy spuchnęte od płaczu... niebo płacze... dusza płacze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze blade
Oj to będzie długi i ciężki dzień Cholera po kiego się w to wszystko pakowałam :(?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kb, oj to popłaczemy sobie dziś w stereo! qrde, jeszcze, żeby mnie totalnie olewał, żeby mnie zdeptał z tym błotem, co to go dziś pod dostatkiem, żeby mi pozwolił wierzyć, że byłam tym pieprz...m materacem...! a on nie! q...! on się o mnie troszczy! uszczęśliwia mnie! ratunkuuuuuuuuuu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze blade
trynity masz na to jakiś sposób. Jeśli tak to dawaj, bo zwarjuje :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeczekać? ja rzuciłam się w wir prac biurowych. idzie mi jak krew z nosa... :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×