Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

bagatelka

*Polacy za granica - gdzie mieszkacie?*

Polecane posty

aaaa aha, mam bilety na mecz Charlotte Sting. kto sie wybierze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buziaki! naneczka- wiem ze nie jest rozowo na rynku pracy, ale wiesz tak jak ci mowilam, tak gdzie bylam to bylo \"burzowo\", tak ze nic tylko weg ;) ale znalazlam fajne ogloszenie z monachium, telekomunikacyjna firma, fajna robota, wyslalam takie \"inne\" podanie, zeby wpadlo w oko, zobaczymy :) trzymaj kciuki moze dolacze do ciebie :D no i malgonca : Witaj na topiku! Co do samochodu, to to juz jest zakup na dluzej, zanim kasa sie na jakies g.... rozleci, a woz tutaj potrzebuje. Jest prawie ze nowy, bo mam paniczny strach przed warsztatami :( jeszcze ma gwarancje. Moje doswiadczenie z warsztatami to ze jezeli sie tam raz pojedzie to co chwila cos nowego nawala... :( oni chyba cos tam majstruja.... A twoj fiacik dobrze chodzi? Rower odbieram w piatek, bo musza go skrecic i nastawic, jednak nowy i (o zgrozo) z Reala..... no moze mi sie tak od razu nie rozleci ;) na razie stop z wydatkami, bo splajtuje, a w czerwcu jeszcze bym chciala pojechac do Polski... tam mi tez mnostwo kasy przepada :o, znasz to? Moze tez chcesz sie wybrac? to mozemy sie zmowic. Przyznam sie, ze przy ksiazce \"liebe am nachmittag\" to mi sie \"oczy spocily\" ;) malgoniec- a skad dokladnie? ja na razie w BW ale ciagnie mnie z powrotem na Bawarie :) Squirley- a co to pilka nozna? jak masz jeszcze bilet niemcy-usa i z powrotem to moze sie skusze ;) Agaa, 102 i cala gromadka: 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Darus
Pozdrowienia z Islandii...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jednak sie nie wybralam. Aha, Sting to koszykowka WNBA, czyli babska liga. Stwierdzilam, ze wole isc na zajecia jogi i sie pocwiczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krakauer Madchen
Czytalam ksiazke "Liebe mit enine Knage" i uda mi sie spocily. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i mamy 600 strone...gratulacje dla zalozycielki forum :-) 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie 🖐️ Od soboty (poznej pory) jestem z powrotem we Francji! Co za cudowne uczucie :D Szmaragnowa wyspe opuscilam z wielka ulga. Irlandka nie oddala mi depozytu. 😡 (Postanowila mnie \"ukarac za moich przyjaciol - Francuzow\" (to jej slowa). 😡 W ogole odstawila taka popisowke na sam koniec, ze glowa mala! Zaczela rzuca naszymi bagazami (nawet moj komputer latal po przedpokoju - na szczescie przezyl :o ), wlala mi wode do jedzenia, ktore mialam w worku a pozostawione bylo dla moich znajomych, ktorzy jeszcze w Irlandii zostali, straszyla policja (ze niby nie placilisly jej za czynsz) itd. itd.- zupelnie jej odbilo!!! Zupelnie... Osoba - bez dwoch zdan - chora psychicznie... Ech, nawet nie mam ochoty w ogole o tym pisac... :o Oops, musze konczyc! Buziaki i do jutra!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
The European Commission has just announced an agreement whereby English will be the official language of the European Union rather than German which was the other possibility. As part of the negotiations, Her Majesty\'s Government conceded that English spelling had some room for improvement and has accepted a 5-year phase-in plan that would become known as \"Euro-English\". 1) In the first year, \"s\" will replace the soft \"c\". Sertainly, this will make the sivil servants jump with joy. 2) The hard \"c\" will be dropped in favour of the \"k\". This should klear up konfusion, and keyboards kan have one less letter. 3) There will be growing publik enthusiasm in the sekond year when the troublesome \"ph\" will be replaced with the \"f\". This will make words like fotograf 20% shorter. 4) In the 3rd year, publik akseptanse of the new spelling kan be expekted to reach the stage where more komplikated changes are possible. Governments will enkourage the removal of double letters which have always ben a deterent to akurate speling. 5) Also, al wil agre that the horibl mes of the silent \"e\" in the languag is disgrasful and it should go away. 6) By the 4th yer peopl wil be reseptiv to steps such as replasing \"th\" with \"z\" and \"w\" with \"v\". 7) During ze fifz yer, ze unesesary \"o\" kan be dropd from vords containing \"ou\" and after ziz fifz yer, ve vil hav a reil sensibl riten styl. Zer vil be no mor trubl or difikultis and evrivun vil find it izi tu understand ech aza. Ze drim of a united urop vil finali kum tru --

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leci sobie superman, patrzy, a tu na dachu wiezowca lezy kobieta-kot wyprezona w sloncu, opalajac sie nago prezentuje swoje wdzieki. superman postanowil wykorzystac sytuacje, zaczal pikowac w dol. kiedy opadl na swoja zdobycz oboje byli baaardzo mocno zdziweni ale najbardziej byl zdziwiony........ niewidzialny czlowiek :):) wiecie, kto moze zabic Czlowieka-Pajaka? Czlowiek-kapeć :))) Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety pomylił jedną literę w adresie. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco. *NEW EVENING CLASSES FOR MEN!!!* *ALL ARE WELCOME OPEN TO MEN ONLY* /Note: due to the complexity and level of difficulty, each course will accept a maximum of eight participants// This course covers two days, and topics covered in this course include: *_DAY ONE_** HOW TO FILL ICE CUBE TRAYS* Step by step guide with slide presentation* TOILET ROLLS- DO THEY GROW ON THE HOLDERS?* Roundtable discussion* DIFFERENCES BETWEEN LAUNDRY BASKET & FLOOR* Practicing with hamper (Pictures and graphics)* DISHES & SILVERWARE; DO THEY LEVITATE/FLY TO KITCHEN SINK OR DISHWASHER BY THEMSELVES?* Debate among a panel of experts.* LOSS OF VIRILITY* Losing the remote control to your significant other - Help line and support groups* LEARNING HOW TO FIND THINGS* Starting with looking in the right place instead of turning the house upside down while screaming - Open forum *_ DAY TWO_** EMPTY MILK CARTONS; DO THEY BELONG IN THE FRIDGE OR THE TRASH?* Group discussion and role play* HEALTH WATCH; BRINGING HER FLOWERS IS NOT HARMFUL TO YOUR HEALTH* PowerPoint presentation* REAL MEN ASK FOR DIRECTIONS WHEN LOST* Real life testimonial from the one man who did* IS IT GENETICALLY IMPOSSIBLE TO SIT QUIETLY AS SHE PARALLEL PARKS?* Driving simulation* LIVING WITH ADULTS; BASIC DIFFERENCES BETWEEN YOUR MOTHER AND YOUR PARTNER* Online class and role playing* HOW TO BE THE IDEAL SHOPPING COMPANION* Relaxation exercises, meditation and breathing techniques* REMEMBERING IMPORTANT DATES & CALLING WHEN YOU\'RE GOING TO BE LATE* Bring your calendar or PDA to class* GETTING OVER IT; LEARNING HOW TO LIVE WITH BEING WRONG ALL THE TIME* Individual counsellors available

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no Kochani , witam ponownie... juz mam dostep do kompa - przez ostatnie 4 dni bylo malownie i wysychanie farby.. Naneczka - dziekuje pieknie za slowa otuchy... co do szkoly itp. o wiele mi razniej.. niby jezyk angielski to nie \"trudna jezyk\" ;) ;) ale zawsze ma sie chwile obawy.. chyba kazdy imigrant czasem ma stresa jezykowego ;) Maremarie - kolor sypialni nazywa sie \'oddech wiosny\' - super delikatna zielen - mial byc lososiowy ale ten bedzie w living room :) za to nasz pokoj z kompem pomalowalismy na odcien \' karaibska mgla\' .. jeszcze musimy pomalowac kuchnie... i przedpokoj... co do kolorow to co chwila mamy inne pomysly :P przez ostatnie kilka dni mialam faze za darmo ;) ( przez te opary farby..) [ jak chcesz wysle Ci fotki blingbling - dziekuje za fotki :) fajnie wszyscy wygladacie... :) o i ps. to juz 600 strona.. no Bagatelka - dobra robota :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tom72
mieszkam w NY juz jakis czas i w polsce tesknie tylko za rodzina i znajomymi. poczatek byl ciezki, ale teraz chcialbym aby moja rodzina tu byla ze mna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka, ale jestem zmeczona... umieram! a przede mna maraton imprezowy... dzisiaj bawarski wieczor u rodzicow panstwa mlodych - tzw. Polterabend - czyli tluczemy talerze, kubki, i wzsystko z kamionki czy porcelany.... jutro slub, a pojutrze uroczyste sniadanie u rodzicow Panstwa Mlodych... ehhh chyba umre. Pozdrowienia dla wszystkich! Hania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny.. Nareszcie nadszedl dlugi weekend w Ameryce czyli Memorial Day. Jutro rano wyjezdzamy duza grupa na dwa samochody na poludnie - do Pennsylwani do Bush Kill Falls - to jakies poltorej godziny jazdy, o ile oczywiscie nie bedzie korkow wiekszych.. Mamy zamiar urzadzic tam sobie picnic (piknic? piknic?) i wieczorem wrocic do domow.. Tydzien temu wrocilismy z Atlantic City juz pozno po polnocy i siostra odwiozla mnie prosto na mieszkanie. Zalozylem sobie rano, ze moge przegrac w kasynie tylko 100 USD... planu nie zrealizowalem - przegralem tylko 50..:D oraz 18 $, ktore dostalem bonusem od kasyna.. Naneczka - ruletki nie probowalem, chociaz przygladalem sie troche tej grze.. Moze bym cos wygral, bo na automatach to nie mam szans.. W koncu pan Donald Trump to nie organizacja charytatywna i z czegos musi zyc.. Powstaje pytanie zatem, dlaczego nie przegralem calej zaplanowanej kwoty? Otoz nie podobaja mi sie zmiany, jakie dokonaly sie w kasynie (mam na mysli amerykanskie kasyna) w tej czesci gdzie gra sie na automatach. Kiedys, gdy gra opierala sie na monetach 25 centowych czyli \"kuodrach\" to monety wrzucane lub wypadajace do pojemnika dodawaly specyficznej muzyki. Ten dzwiek dzialal jak narkotyk, obezwladnial i chcialo sie grac... A teraz? wkladasz do automatu banknot, guzikami wybierasz za ile grasz, guzikiem albo wajcha dokonujesz gry i tylko na wyswietlaczu pokazuje ci sie ile wygrales (jesli wygrales). Jesli chcesz odebrac wygrana albo wycofujesz sie z gry to maszyna ci drukuje kwit i z tym kwitem idziesz dalej, uzywasz go jak pieniedzy.. Nie ma tej muzyczki, tego zbierania monet do specjalnego, plastikowego kubeczka z logo kasyna, tego chodzenia z kubeczkami od maszyny do maszyny.. A wszystko po to, zeby grac szybciej i wiecej, zeby pieniazki plynely nieprzerwanym strumieniem do skarbca i do centralnego kompa ksiegowosci, a stamtad na wyplate dla zarzadu i dywidendy dla wspolnikow.. Kiedys wychodzilem z kasyna przegrany, ale na pamiatke zabieralem plastikowy kubeczek (mam ich trzy z Las Vegas). A skoro ten zarzad i rada nadzorcza odebrali mi przyjemnosc doznan dzwiekowych i sprowadzili proces gry do wydruku na rolce papieru i moja decyzje do absolutnego minimum no to nie dalem im wygrac tyle ile moglem dac.. Za to obejrzalem sobie wszystko co moglem w nablizszych trzech kasynach tj. Balley (nie wiem czy dobrze napisalem..) oraz dwa nalezace do Trumpa - Caesar Palace i Wild Wild West. Zwlaszcza to ostatnie bardzo mi sie podobalo - urzadzone w stylistyce Dzikiego Zachodu juz zaraz po wejsciu wita ruchoma inscenizacja przedstawiajaca poszukiwacza zlota, ktory kleczac na jednym kolanie przy prawdziwym strumieniu plucze piasek w miedzianej misce. Obok objuczony osiolek porusza glowa, otwiera i zamyka pysk i oczy, rusza ogonem, dalej prawdziwy wodospad i jeszcze dalej grzechotnik wygrzewajacy sie na skale, ktory co jakis czas porusza ogonem i wydaje specyficzny dzwiek. Wszystko na tle czerwonych skal i kolumnowych kaktusow (Arizona? - czy tam szukano zlota? chyba nie..) Mniejsza sala kasyna urzadzona na miasteczko, do ktorego zjezdzaja sie goscie na rodeo. Przewaznie malowidla na scianie i troche stucco robi cala scenografie dookola, jakby panorame.. W niedbalej pozie oparty o futryne drzwi do saloonu stoi szeryf i pali cygaro. Obserwuje dwie mlode elegantki - czarna i biala - czyzby wymog politycznej poprawnosci? :D Z dylizansu wysiadaja podrozni, woznica zdejmuje bagaze, dalej nauczycielka zgromadzila obok siebie grupke dzieci i cwiczy z nimi spiewanie przed wystepem, Ulica - jesli tak mozna nazwac zapylony trakt, przechodza typowi mieszkancy z Dzikiego Zachodu Ameryki, na nastepnej czesci sciany farmer z dwoma synami laduje jakies skrzynie na konna platforme, dalej mlodzi kowboje szykuja sie do pokazow rodeo, rozentuzjazmowani, obok corral dla bydla i druga zagroda dla koni. Na srodku sali otoczony automatami stoi wysoko slynny woz pionierow (wagon) nakryty plotnem na metalowych ramach. Taki obrazek wielokrotnie goscil w filmowych westernach. Ktos moze powiedziec ze to kicz, ale wlasnie taka jest Ameryka. Trzeba to zaakceptowac, zeby poczuc sie dobrze w tym kraju i nie szukac kwadratowych jaj. Zboczylem z tematu.. Ok, bylem jeszcze nad oceanem, plaza na razie pusta, tylko kilka osob, ktore tak jak ja chca z bliska spojrzec na fale.. jest mocny wiatr, ktory porywa garscie piany znikajacej w zetknieciu z piaskem. Nie ma zimna, koszulka z krotkim rekawem jest calkiem wystarczajaca, Gdy wracalam znad wody nad powierzchnia plazy unosila sie mgielka porywanego piasku, ktory zatrzymywal sie na drewnianym ogrodzeniu, za ktorym rosla specjalna trawa chroniaca wydme.. Po mostku wrocilem na drewniana promenade, ktora ciagnie sie bardzo daleko, stanowiac wspolna droge dla kasyn, sklepow, barow, pasazy handlowych i wszelkich rozrywek. Do hoteli wchodzi sie przez kasyno, dopiero stamtad wyjsc mozna na miasto, gdzie w pierwszej lini sa znowu sklepy o wiekszej powierzchni, jakies uslugi, centrum medyczne, ktorego skrzydlo ufundowal Frank Sinatra, dalej pojawiaja sie zwykle domy i zaraz mokradla ciagnace sie przez kilka mil.. Cale Atlantic City jest jakby przyczepione do wybrzeza i rozbudowane wzdluz niego, a podstawa egzystencji wydaje sie byc rozrywka w kasynach i ew. plaza nad oceanem - chociaz szary piasek pelen szczatkow muszelek pozostawia wiele do zyczenia, a to jeszcze przed sezonem.. Zeby oddac sprawiedliwosc, zeby potem ktos nie pisal ze tak pieknie jest w Ameryce, to na promenadzie mial swoje miejsce jednonogi inwalida na wozku, ktory zagadywal do przechodniow i wyciagal reke z puszka zeby go wsparli. Na laweczce siedzial wielki \"bum\", brodaty, siwy, rasy bialej, o twarzy spalonej sloncem i wiatrem, w dlugim czarnym plaszczu, z plecaczkiem, gdzie mial wszystko co jest mu potrzebne do zycia. Na plazy pod plotkiem spal inny bum, czarnoskory, mial biale, zdeptane adidasy na nogach i \"wyswiechtana\" skorzana kurtke. Reklamowke z dobytkiem polozyl pod glowe.. Szczegolnie przykre wrazenie robily stare, biedne kobiety, ubrane w wiele warstw odziezy, zeby wszystko miec przy sobie, z jakimis torbami, torebkami, o szarych twarzach. Jedna chodzila po dworcu autokarowym, gadajac cos do siebie, inna, w barze kasyna, szukala czegos do jedzenia na stoliku, zanim ktos z obslugi posprzata... ok, na dzisiaj tyle - wasz specjalny wyslannik do jaskini hazardu (chcialoby sie powiedziec \"do jaskini rozpusty i hazardu\" ale tej rozpusty nie widzialem..)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zeby potem nikt nie mowil jak to jest pieknie w Ameryce, to widzialem w Atlantic City tez inna strone medalu.. Oto swoje miejsce na promenadzie mial jednonogi inwalida na wozku, ktory zagadywal przechodniow i wyciagal do nich puszke proszac o wsparcie.. Na lawce siedzial wielki bum, brodaty, rasy bialej, co trudno bylo dostrzec spod czapki i wlosow spadajacych na twarz, \"ogorzaly\", o gleboko zapadnietych oczach.. W dlugim, czarnym plaszczu, obok mial plecak, gdzie zapewne mial wszystko co jest mu potrzebne do zycia.. Na plazy, pod plotkiem ukladal sie do poludniowej drzemki czarnoskory, pod glowe wlozyl wypchana reklamowke, w czarnej \"wyswiechtanej\" kurtce bylo mu chyba wygodnie.. Na nogach mial zdeptane, kiedys biale adidasy.. Bardziej przykre wrazenie robily kobiety, jedna lazila po dworcu dla autokarow i gadala do siebie, w starym, niemodnym i brudnym kapeluszu, miala na sobie kilka warstw odziezy. Druga szukala czegos do jedzenia pozostawionego na stolikach w barze kasyna, zanim ktos z obslugi uprzatnie miejsce dla nastepnych klientow. Stalem wtedy w kolejce i obserwowalem siedzacych blizej, starali sie nie dostrzegac i nie zwracac uwagi na jej czynnosci, ale widac bylo jakies napiecie na ich twarzach.. ok... serdeczne pozdrowka od waszego specjalnego wyslannika do jaskini hazardu w Atlantic City - na wschodnim wybrzezu USA.. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do Kokusia
A ty wszystkich dostrzegasz? Wiekszosc z nich datki straci na alkohol a nie na jedzenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Naneczka> moj kuzyn z Rudy Slaskiej przed swoim weselem tez tlukl naczynia i wszystko co sie dalo pzred mieszkaniem panny mlodej, huk taki na klatce schodowej byl co niemiara, sasiedzi powychodzili z mieszkan, ale nikt nie krzyczal ;-)) Dla mnei bylo to calkiem cos nowego, bo u nas takich rzeczy sie nei robi Minal pierwszy tydzien szkoly, we wtorek zaczely sie klasy, w czwartek przywitano nas 2 testami. W ogole czuje sie jak agent FBI;-)) moje ID otwiera wszystkie drzwi;-), windy zatrzymuja sie na pietrach niedostepnych dla normalnych ludzi, czytaj pacyjentow, czy odwiedzajacych, intranet dziala jak najbardziej, widze ogloszenia o prace np niedostepne dla ludzi z zewnatrz. Jestem jedynym cudzoziemcem w calej szkole hehe. Wszyscy wiedza kto ja jestem, tylko ja nie wiem kto jest kto. Oczywiscie ludzie w moje klasie sa duzo mlodsi ode mnei, fju bzdziu w glowach, rodzice placa im za studia, nikt nie pracuje oprocz mnie, wiec po zajeciach czesto sa jakies spotkania integracyjne, na ktore ja nie moge pojsc. Mowi sie trudno. Ostatnio zaczelam wspolpracowac z ludzmi z MUSC poprzez swoja prace, bo potrzebny im specjalista od ESOL hihihi do ulozenia rozkladu planu zajec na caly rok. Jak im ten program wypali, to moje nazwisko bedzie juz na tapecie, wiec prosze trzymac kciuki. Poza tym wyglada na to, ze moj plan odnosnie uczenia sie hiszpanskiego dziala;-) Pierwsze pytanie jakie padlo od profesorki edukacji klinicznej bylo czy ktos jest dwujezyczny i czy jeden z tych jezykow to hiszpanski. Nikt nie podniosl reki, co oznacza, ze to juz krok do przodu dla mnie, w koncu z hiszpanskim obcuje codziennie, musze tlyko namowic ktoregos z uczniow na wymiane jezykowa;-) Nie mam czasu na nic, nawet na spotkania z nowa tu forumianka;-) Udalo nam sie spotkac tylko raz w sobote, mam nadzieje jednak, ze bedzie wiecej takowych i na razie siedzimy tylko dlugo na telefonie. Jade zaraz do Atlanty do akwarium, mam nadzieje,z e wielkich korow na drodze nei bedzie. Pozdrowienia dla wszystkich i milego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Ja niedlugo wyjezdzam do Szkocji do mojego ukochanego, ktory tam jest juz 2 miesiace i wczoraj oznajmil mi ze jest tam cudownie i nie zamierza wrocic... Mam nadzieje ze mi rowniez sie tam spodoba :) Jest ktos moze ze Szkocji tutaj? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale pusto zrobilo sie na topiku! Gdzie sie wszyscy podziali??? Na razie podciagam topik do gory! Wiecej napisze pozniej! Usciski i do pisania moi drodzy ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziendoberek, faktycznie cos cichutko na forum... Ja jakos tez sie nie moglam dzisiaj zebrac, by cos wiecej napisac... moze jutro bede miala wiecej weny... pozdrawiam wszystkich goraco!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nemi
Czy ktos by moglby mi podac jakies adresy fajnych i niedrogich sklepow z ubraniami w Chicago? Z gory dziekuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, ale mam lenia! jesuuu! nie znosze takiego stanu, ale co moge na to poradzic? w pracy stosunkowo spokojnie, wiec to juz mnie nie motywuje do dzialania... do tego moj sierpniowo-wrzesniowy urlop nie zapowiada sie dobrze... Mialam jechac znowu z M. do Grecji ale zaprzyjazniona para, z ktora chcielismy dzielic domek zaczyna sie wycofywac, pewnie bedziemy zmuszeni szukac jakiejs alternatywy... najfajniej byloby nie da sie ukryc pojechac gdzies nad morze do cieplych krajow, ale ewentualnie pojedziemy gdzies do cieplej Toskanii albo zostaniemy na miejscu i pojedziemy w okolice Garmisch - Michiego rodzice maja tam dom, ktory podnajmuja,ale jest tam tez maly stryszek z mini mieszkankiem i moglibysmy sie tam zatrzymac i chodzic po gorach... Poza tym juz od kilku dni mam tego \"niechcieja leniwca\" ...totalny brak motywacji do czegokolwiek... wczoraj sie zmuszalam do sportu, ale w sumie bylo fajnie - spinnig i tak zawsze jest fajny, a nasze trenerka wrocila z Mallorca (hmmm, jakbym napisala \"z Mallorki\" wyglaloby to dziwnie...) i przywiozla ze soba dluuugie rurki i .... napelnila nasze butelki na wode... sangrija! Wiecie jak sie fajnie pedaluje, majac pod nosem dluga rurke i sangrije do pociagania? :-) Ale dzisiaj rano bylam umowiona na sport z kolega i dostalam o 6:30 SMS-a ze jego lozko ma specyficzne pole magnetyczne i nie chce go wypuscic... a ja sie tylko ucieszylam, bo juz sama mu chcialam podobnego sms-a wysylac... obiecalam sobie isc dzisiaj wieczorem na sport, ale juz teraz wymyslam sobie jakas wymowke... NIC MI SIE NIE CHCE! Jay 🌻 - POLTER ABEND to chyba typowa niemiecka tradycja i faktyczne slyszalam na gornym slasku ze ida przed weselem \"polterowac\" :-) Mysmy polterowali porzadnie, bo M. przytargal muszle klozetowa i stara umywalke! Panstwo mlodzi musiaeli to wszystko wspolnie zamiatac... Ale masz w tej szkole! przywitanie testami? Ja tez sie poruszam po mojej calej firmie jak agent - moja karta dziala na wszystkie wejscia, a karty niektorych kolegow tylko na niektore... wszedzie sa kamery, bramki i panowie z security- wkurza mnie to troche...bo jak zapomne karty, to jestem jak bez reki! Nawet na obiad isc nie moge! Kokusiu!🌻 fantastyczne te twoje opisy! czuje sie jakbym tam juz byla! super! Jade 🌻 - zgadza sie, kazdy ma stresa, ale i tak dasz sobie rade! :-) zobaczysz! jesli chodzi o malowanie, to tez szukamy z M. pasujacej farby do sypialni... delikatna zielen, to calkiem niezly pomysl! Squirley 🌻 ale sie usmialam! Margocia 🌻 boze co za horror z ta irlandka! cale szczescie, to juz za toba, zamkniety rozdzial! MareMarie 🌻 - odkad opowiedzialas o Twoim aucie, widze wszedzie na ulicy blekitne Focusy :-) Fajny samochod - pojemny, porzadny, super! slyszalas uz cos od firmy z Monachium? daj znac jak bedziesz miala jakis feedback! Aggaa 🌻 - nie wiem, czy to cie pocieszy, ale u nas pogoda jest od 10dni OHYDNA, jest coraz zimniej, a w gorach spadl snieg. Przymrozki rano a w dzien 12-14°C w \"deszczu\" Darus, gwiazdkar, tom72, Lorelay, nemi - witajcie a tak z innej beczki, czy ktos wie, czy Piwonia juz urodzila? na razie! pa pa pa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krispina
ja mieszkam od 20 lat we wloszech....czy jest ktos tutaj z moim starzem?????chetnie pogdam o konserwatywnych mieszkancach tego uroczego kraju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annike
Serdeczne pozdrowienia z Oslo:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Annike hej , Oslo tez cie pozdrawia. Szkoda ze te osoby tak blisko mnie wpadaja sie przywitac i nigdy nie wracaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na razie tylko pozdrawiam! Wzielam sie ostro za porzadki a jutro jade do Aix. Odzewe sie wkrotce! Buziaki 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
QQ 🖐️ Pozdrawiam Was z uniwerku w Aix. Siedze wlasnie w bibliotece. Juz pozalatwialam wiekszosc spraw (czeka mnie jeszcze do wypelnienia raport z Erasmusa - 8 stron :o Litosci :P ) ale to zrobie to w domu... Potem ide na obiadek w do studenckiej stolowki! Sciskam Was mocno i do uslyszenia pozniej! 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
QQ 🖐️ Pozdrawiam Was z uniwerku w Aix. Siedze wlasnie w bibliotece. Juz pozalatwialam wiekszosc spraw (czeka mnie jeszcze do wypelnienia raport z Erasmusa - 8 stron :o Litosci :P ) ale to zrobie to w domu... Potem ide na obiadek w do studenckiej stolowki! Sciskam Was mocno i do uslyszenia pozniej! 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brrrrr, czy u was tez jest tak zimno? 6 stopni na poczatek lata!!!!! wczoraj padal grad a w gorach lezy snieg -brrrr. Pewnie dlatego tutaj taka cisza! palce do klawiatury przymarzaja! a moj M. wylatuje za poltorej godziny do Stanow... buuu! bede tesknic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krispina
DO KOKUSA 63 bardzo ladnie opisujesz to co widziales w Atlantic citty, napisz cos jeszcze to ja tez cos skrobne....z drugiego konca swiata. Ja nigdy nie bylam w usa...ale wiem , ze jest BIG.????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×