Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ojojojojejej

ze wstydu mozna zapasć sie pod ziemie

Polecane posty

Gość ale sciema
suel przeszlas sama siebie, sciema jak cholera i raczej obrzydliwa a nie smieszna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość historia ze skarpetka
to bylo jeszcze w podstawowce...cwiczylismy ceremonie zakonczenia roku dla ósmych klas, bo u nas bylo tak ze klasy siodme zegnaly osme. no i na sali gimnastycznej trzeba bylo zdjac buty, a my z kumpela mialysmy niezbyt fajne skarpetki tzn.mmoje byly przetarte i to chamsko wygladalo a jej skarpeta miala dziure. :) No i byl taki motyw ze ci ktorzy zawsze nosili sztandar przekazywali go klasom siodmym. do sztandaru szly zawsze 3osoby (chlopak i dwie dziewczyny). Strasznie chcialam niesc ten sztandar, ale niestety wychowawczyni wybrala moją kumpele. Byłam wkurzona, bo my juz musielismy wracac na lekcje a klasy 8me i ci co niesli sztandar z klas siodmych jeszcze na probie zostali. Ale wychodzac z sali dojrzalam jeszcze katem oka, ze moja kumpela w tej dzurawej skarpecie musiala przemaszrowac z tym sztandarem wokolo calej sali gimnastycznej na oczach wszystkich 8mych klas:D myslalam ze sie posikam ze smiechu, bo biedna kurczyla palce myslac ze schowa tę dziurę:D nie ma tego złego...hehe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość suel
Bez sensu... po co sciemniać?? To nie sciema. Opowiadał mi to tato (teraz ma 56lat) Moze młodzież kiedys miała bardziej szalone pomysły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blueeye
hejka wszystkim co do skelpowych opowiesic to raz poszlam do sklepu, ladnie zapakowalam zakupy w reklamowke, no i sobie wyszlam bez placenia. Na szczescie to byl sklep obok mojego domu, wiec pan pomyslal, ze wroce pozniej. Ale mi bylo wstyd jak wrocilam. Innym razem, w innym sklepie tez obok mojego domu- po zrobieniu zakupow, mowie pani, ze mi reszty nie wydala, ona na to ze myslala ze wydala, no ale moze jej sie pomylilo no i dala mi ta reszte. A tu wyobrazcie sobie, przychodze do domu klade reklamowke na stol, otwieram reke a w reku trzymam reszte pieniedzy, a w portfelu reszta numer dwa. Kurcze ja to sie potrafie zamyslic czasami. Wrocililam do sklepu i wymyslilam historyjke, ze znalazlam ta reszte w reklamowce, wiec pewnie wpadla do reklamowki. 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blueeye
hejka wszystkim co do skelpowych opowiesic to raz poszlam do sklepu, ladnie zapakowalam zakupy w reklamowke, no i sobie wyszlam bez placenia. Na szczescie to byl sklep obok mojego domu, wiec pan pomyslal, ze wroce pozniej. Ale mi bylo wstyd jak wrocilam. Innym razem, w innym sklepie tez obok mojego domu- po zrobieniu zakupow, mowie pani, ze mi reszty nie wydala, ona na to ze myslala ze wydala, no ale moze jej sie pomylilo no i dala mi ta reszte. A tu wyobrazcie sobie, przychodze do domu klade reklamowke na stol, otwieram reke a w reku trzymam reszte pieniedzy, a w portfelu reszta numer dwa. Kurcze ja to sie potrafie zamyslic czasami. Wrocililam do sklepu i wymyslilam historyjke, ze znalazlam ta reszte w reklamowce, wiec pewnie wpadla do reklamowki. 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blueeye
hejka wszystkim co do skelpowych opowiesic to raz poszlam do sklepu, ladnie zapakowalam zakupy w reklamowke, no i sobie wyszlam bez placenia. Na szczescie to byl sklep obok mojego domu, wiec pan pomyslal, ze wroce pozniej. Ale mi bylo wstyd jak wrocilam. Innym razem, w innym sklepie tez obok mojego domu- po zrobieniu zakupow, mowie pani, ze mi reszty nie wydala, ona na to ze myslala ze wydala, no ale moze jej sie pomylilo no i dala mi ta reszte. A tu wyobrazcie sobie, przychodze do domu klade reklamowke na stol, otwieram reke a w reku trzymam reszte pieniedzy, a w portfelu reszta numer dwa. Kurcze ja to sie potrafie zamyslic czasami. Wrocililam do sklepu i wymyslilam historyjke, ze znalazlam ta reszte w reklamowce, wiec pewnie wpadla do reklamowki. 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hłe hłe
byłam z moją teściową w aptece - kupowałysmy herbatki dla dziecka i jakieś inne pierdoły... a wspomnieć trzeba, że wzrok u mojej "mamusi" dość słabiutki jest... więc przy kasie teściowa kręci się i wysila oczęta, aż w końcu prawie nosem dotyka do blatu, aż wypala do sprzedawczyni "jeszcze te drażetki poproszę" wskazując palcem na kolorowe opakowanie dureksów....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lukaa
Wpadka nie moja, ale byłam świadkiem. Wykładowca żalił sie na wykładzie jak to nie szanują praw autorskich. Panie w ksero "namiętnie" ksreowały ksiązke, której był współautorem . Książka zawierała opisy labolatorów z fizyki, każde ćwiczenia miało swój numer i paniom w ksero bardzo sprawnie szło. Pan wykładowca w czasie swoich żalów tak to przedstawił :"...i przychodzi student, mówi pani nunerek a ona odrazu mu wyciąga." Oczywiście cała sala buchneła śmiechem, dopiero po tym się poprawił : "numerek ćwiczenia". A teraz o mnie. Jako małe dziecko, tak ok 2 lata miałam, jadłam kaszke manną oczywiście juz nie z butelki ale łyżką z talerza.Widocznie chciałam na karmić kotka. Podobno wziałam go za kark i łykżą usiłowałam mu wcisnąć kaszkę, mówiąc do niego : "wpier...aj" :). To było u babci, później wszyscy w rodzinie się smiali ze pewnie rodzice mnie tak karmią (co oczywiście było nie prawdą) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobitkaaa
no to teraz ja: mój tatulek sobie kichnął tak porządnie, że mu szczęka wypadła tuż pod stópki mojego dziecka. Zejszczał się ze śmiechu dosłownie... :-D :-D :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja czesto pisze czerwonym nickiem na kafeterii rozne kompromitujace rzeczy, a potem zapominam zmienic tego nicka na moj standardowy i na innym topiku pisze nickiem \"anonimowym\" np \"a ja mam jakis tam rozmiar piersi\" z nadzieja, ze to ja w moim standardowym nickiem... :PPP moze nic strasznego, ale mozna sie lekko ziemia podsypac ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarakta
wczoraj w nocy weszlam do pokoju siostry. siedziala przy kompie wiec mowie do niej : "no dalej! wylaczaj komputer, gas swiatlo i rob siku!" :P rodzice zawsze nam mowili siusiu, paciorek i spac! wczoraj mis ei pokrecilo! :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgvhkg
To ja też opowiem. Kiedyś na w-f zauważyłam że mam małą dziurke na spodniach . N\W-f trwał a dziura się powiększąła. Jak graliśmy w pin-ponga jedna dziewczyna Krzykła- Masz dziurę!!!!! I Wszyscy na mnie. Obciach.......Na szczęśćie były same dziewczyny i nie było pani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgvhkg
Ja tez byłam świadkiem totalnej wpadki. Jade sobie autobusem i coś mi zaczeło śmierdzieć od tyłu(jakby moczem). Obracam sięa tam jakaś starsza baba zaraz za mną siedzi. Myślałam że puszczępawia. Babka w końcu stanęła przy drzwiach bo zblizał się jej przystanek i.......kichła. Fuuujjjj OBsmarkała jakieśinnej babce kurtke i troche leżałona ziemi..... Dobrze że nie poleciało na mnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgvhkg
To mi się autobus zatrzymał pod domem i zamiast powiedzieć dziękuje powiedziałam dowidzenia. Hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgvhkg
jak byłam niecomniejsza to byłam w banku z rodzicami . I wychodząc widziałam 2 wyjścia. I zastanawiałam się którym wyjść. Wychodzę i walę prosto w szybę(myślałanm ze to wyjscie)Alesię wszysscy uśmiali....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mi sie wczoraj cudem udalo nie spalic ze wstydu. Wchodze do pracy, uchylam drzwi a tam szef chcial wyjsc, ale gadal jeszcze z kims odwrocony do mnie tylem ale z reka w gescie chwytu za klamke, ktora ja przemiescilam. W zw z czym tylko refleks i milisekundy uchronily mnie przed tym, ze nie zlapal mnie za piers. Ale by bylo glupio, uf...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak byłam mała, to jechałam z mamą pociągiem do Gdyni. Już mamy wysiadać i ja ciagne mame za ręke i coś tam gadam, czy mi kupi świecące cienie do powiek. Mama nic nie mówi, patrzę - ciągne jakiegoś zupełnie zamurowanego 30 letniego faceta, a mama za nami leje się jak dzika świnia :o mogłam na niego nie patrzeć, to Bóg wie, o co bym jeszcze go spytała, pewni czy mi \"kupiła\" podpaski :o Albo czekałam na koleżanke aż wyjdzie z klatki, schowałam się za drzwiami i ktoś otwiera, a ja krzyknęłam \"łuuuuuuuuu!!!!!!!!!\" na taką starą babcie co mam z 95 lat :o nakrzyczała na mnie i machała laską jak wariatka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upka
lupka upka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to pewnie że
upupupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuupppp
:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i hooop
do gory:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość simplus siuper
juz nikt nie miał żadnej wpadeczki NIE WIERZE!!! :-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na weselu pękł mi stanik
musiałam iść do domu, ych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u
raz się nachyliłam w pubie, mój ex przy ludziach złapał mnie za wystające stringi i pociągnął z całej siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saba.
chciałam kopniakiem otworzyć drzwi do klatki i trafiłam w szybe, dozorczyni była w 5 sekund, a w minute moja stara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×