Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość starsza

to już jest koniec....

Polecane posty

Witajcie:) Starsza czytalam Twoja wypowiedz na topiku o bulimii. U mnie bywa podobnie. Mam 20 lat, odchudzam sie odchudzam, a potem koniec, zalamka i przychodza chwile objadania sie. Potem jestem zla na siebie, nic mi nie wychodzi. Zreszta-nie musze pisac, bo wiesz jak jest. Odchudzam sie na tupiku upadlego_aniola (wdzieczny nick:) ). Schudlam 1,5 kilo,ale ostatnie dni przed okresem sa straszne i pewnie kg wrocily:( No ale nie ma co sie uzalac. Ja tez cale zycie sie odchudzam, ale bez jakis wiekszych sukceso-brak mi silnej woli. Juz trace nadzieje,ze uda mi sie kiedys. Bede do was tez zagladala. Powodzenia i pozdrowionka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jśli chcecie bezpiecznie pozbyc sie tluszczyku, albo dolegliwosci ze strony ukladu pokarmowego piszcie na mychor@go2.pl - uwaga do starszej siajeczki Napisz mi meila, jesli jestes zainteresowana, to dostaniesz scan dyplomu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam o poranku ! Dzisiaj odważyłam się stanąć na wadze - 62,1 kg. Cóż za zawrotne tempo odchudzania ! Ale ważne, że do przodu! Za mną zatem 10,9 kg!!! Zatem STARSZA goń mnie! BEREK !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alez ty szczuplutka wiola jestes, ja to mogę o takiej wadze pomarzyc. napisz ile czasu potrzebowałas aby ąż tyle zrzucić, stosowałas jakąś konkretna dietę? pozdro i czekam na odpis z niecierpliwością. aha i jeszcze GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję bardzo! Już Ci chyba gdzieś na początku pisałam o tym moim odchudzaniu. A jak nie, to piszę. Zaczęłam ostro od 19 kwietnia tego roku. Na początku cambridge, żeby odzwyczaić się od jedzenia - he, he - nie udało się - jem nadal ! Potem mała przerwa i kopenhaga, przerwa i kapuściana i tak jakoś. Obecnie poprostu mało jem (taka mieszanka kopenhagi ). Staram się zakończyć żarełko o 18.00 - to na moje sadło działa najepiej, bo moją zmorą jest wieczorne podjadanie... Tobie też się uda! Tylko wytrwałości!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja już 69,5! chyba sie posikam z radosci:)! sory za to okreslenie, ale nie wiem jak to sie udało, bo po wielkanocy było doslownie 75,5, i byłam zalamana. ale teraz to mi sie chce zyć i nawet mój mąż( stary) zauwazył, chociaz on nigdy tak naprawde na mnie nie zwraca uwagi. ale moze tak się dzieje, bo kręci sie po chacie majster od remontu, zreszta bardzo przystojny, też samiec:) i mąż znaczy swój teren, hi, hi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O!!! BRAWO, BRAWO!!! Witam w krainie szósteczek! Ja 7 maja właśnie tyle ważyłam! ( wiem, bo sobie zrobiłam tabelę, w której wpisuję swoją wagę. Fajnie to sobie później pooglądać)- to przeciez było tak niedawno!!! Remoncik widzę pomaga w odchudzaniu. Uważaj z tym siusianiem, bo remoncik masz w kibelku! Mężuś pewnie tylko tak udaje, że nie zwraca na Ciebie uwagi, bo te chłopy, to takie są. Mój też tak się zachowuje, chociaż ostatnio coś zauważył: \"O!!! masz kości!!!\" - To był najpiękniejszy komplement jaki usłyszałam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko byłoby dobrze, ale teraz nie mam za bardzo warunków do ćwiczeń,nie będę się przecież wyginała przy obcym facecie:) a rowerek tez odpada, bo stoi u męża w pracy:( ale mam nadzieję że i tak schudnę, tylko że wolniej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
schudniesz, schudniesz. Ja wogóle nie ćwiczę, bo obsesyjnie nie lubię się pocić i wogóle jestem lewus jeżeli chodzi o sport - a chudnę. Dzisiaj idę kupić coś na wesele, bo 13 sierpnia się bawię. Niestety jeszcze nie wchodzę w kiecki z szafy...jeszcze jakieś 7 kg...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jejku, wczoraj zjadłam u teściowej trzy placuszki z jabłkiem, a później włączyła mi się ochota na więcej żarcia, tak koło 23! ale jestem z siebie dumna, bo nie dałam się i nic więcej nie pożarłam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaniaa
Czesc starsza!Ja zaczelam odchudzanie wczoraj,od 69,5,wiec jestesmy na tym samym poziomie!Moj cel-minimum 5 kg.Jeszcze rok temu wazylam 62 kg.i to moja idealna waga!Jestem mama 2-letniego synka,przed zajsciem w ciaze wazylam 80 kg.Kiedy ogladam zdjecia z tamtego okresu-wstydze sie.Kiedy ludzie nie poznawaki mnie po powrocie z urlopu macierzynskego-czulam sie taaaka dumna.Chce znow poczuc ta dume!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aniu, cieszę się żę przyłączasz sie do nas! ja tez chcę jeszcze schudnąć conajmniej do 66 kg, zobaczymy jak to będzie, ale jestem dobrej myśli. gratuluję ci i życze powodzenia w dalszej walce z tłuszczykiem:) wspierajmy się i wymieniajmy informacjami, a razem na pewno damy radę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej wiola gdzie jestes? moze na urlopie, albo mnie opusciłaś:( wracaj tu szybko podtrzymywać mnie na duchu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Wtam, Ja się męczę na 1000 kalorii :-P polecam stronkę www.dieta.pl - tu sa fajne rzeczy diety, jadłospisy, przepisy, tabele kalorii a dla zarejestrowanych użytkowników dzienniki kaloriii - takie fajne -wpisujesz co wtrząchnęłaś a kalorie się same liczą, dzienniki spalania kalorii itd - naprawdę pomocne :-D. A jak będziecie chciały powędrować to zapraszam: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2566167

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Starsza no fajnie fajn ie..oby tak dalej...tyrzymam za was dziewczyny kciuki.. u mnie ok, jakos zyje, na wadze nie przybieram, trzymam sie ...ale mam duzooooooooooo pracy i wylaczyli mi net z powodu jakis konserwacji wiec tylko z pracy moge cosik napisac...pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
nie rób buuuu - ja tu jestem :-) i cię głaszczę po główce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie wytrzymam, pomimo że nie żrę, waga stoi w miejscu, co jest do jasnej cholery?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pocałujta wójta
Hejka! najstarsza to jestem ja i najgrubsz ,niestey.Jestem uzależniona od jedzenia a glownie od słodyczy Jak mam problem to go zajadam...... a ,że mi ich nie brakuje to i waga niczego sobie 102 kg wzrost 171 ,fajne co? Właśnie zadzwonilo moja córka ,że istnieje prawdopodobienstwo ,ż e będzie miała 2 gie dziecko / ma malutkie 9 mcy!!!!!!!!!!/ szok ,sytuacja niezbyt dobra ,nie mają pracy, tylko dorywcza,a ja coz zeżarlam jezyki, 2 lody ,jajko sadzone,2 kromki chlweba z maslem,i serek Danio!!!!!!! Nie wiem czymoi lepiej ,chyba nie na żoladku!!!!!!!!Jestem zalamana,czuję się fatalnie,mam zadyszkę ,puchną mi nogi, nienawidze siebie, mam mysli samobojcze ,nie chce mi się żyć.Co wy na to ? Nie mam sily się odchudzac ,a tak chcialabym np. tydzien wyrzeczen i waga spada ok ,a potem jem w miarę normalnie i za 3 dni powrot tego kilograma. Poradzcie cos!Ale chyba już nic nie da się zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
pocałujta wójta - żeby były efekty musisz TRWALE zmienić nawyki żywieniowe - dobra jest dietka 1000 kalorii, ale jesli dużo jesz i kalorycznie - spróbuj mniej radykalnie. Napisz na kartce WSZYSTKO co zjadłaś w ciągu dnia - nawet dwie łyżki zupy, które zjadłaś przy gotowaniu i próbowaniu - wrzuć to w dziennik kalorii na www.dieta.pl i wyjdzie ile jesz. Jeśli np. powyżej 3000 kalorii lub np. powyżej 2000 kalorii spróbuj diety o 500 kalorii mniej (odpowiednio 2500 lub 1500). Jak sobie troszku obkurczysz żołądek to znowu obniz o np. 200 kal itd itd aż dojdziesz do 1000 kal. W momencie gdy osiągniesz wagę optymalną - jedz 1200 - 1500 kalorii i nie powinnaś miec efektu jojo bo to jest już dieta na całe zycie w zasadzie. Jeśli chodzi o stres to jak masz coś \"zajeść\" spróbuj wyjśc na spacer - z dala od lodówki i budek z hamburgerami, lodami itp. Jak ci przejdzie wróc do domku. Wiem, że się dobrze gada a z praktyką różnie bywa (sama walczę zresztą z kg), ale spróbuj. A propos stawania wagi w miejscu - nie stresujcie się tylko jedzcie dalej tak jak do tej pory - jak organizm dostosuje metbolizm to znowu waga zacznie spadać - to co zrzuciłyście do tej pory to były zapasy wody i innego badziewstwa a żeby zacząć spalać zmagazynowany daaaaawno tluszczyk organizm musi \"pomyśleć w skupieniu\' :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
droga pani wójtowo, czy jakos tak:) ja zaszłam w drugą ciążę jak moje 1 dziecko miało 10 miesięcy. myślałam, że oszaleję. nie poczuwałam sie do winy, bo wpadłam pierwszy dzień po okresie. dzisiaj moja młodza córa ma 6 lat, starsza 7,5 i cieszę się jak głupia, bo dziewczyny nie sa egoistkami, mają wspólne zabawy, dzielą się i mam nadzieję, że wyrosną na fajne laseczki:). dodam, że byłam bez pracy, mąż zarabiał 1000zł, było kiepsko. ale ja jestem dzielna, skonczyłam studia( zaczęlam jak starsza miała 5 miesięcy!) mam pracę i nieźle się układa. także głowa do góry!a dla ciebie mam sprawdzona radę, jak waga spadnie, nie rzucaj się do kryta, tylko mobilizuj się i POKAŻ wszystkim, którzy postawili na tobie kreskę, żeś nie dupa, tylko silna żelazna dama, weź swój los w swoje ręce. nie poddawaj się! ja wczoraj tez sie trochę obżarłam, ale dziś wstałam z postanowieniem że znowu 1000kal, nie głupia dieta z kolorowego brukowca. także, nawet jak się obżeramy, to następny dzień przeznaczamy na sukces( odchudzanie). trzymaj się, JA WIERZĘ ŻE POTRAFISZ!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pocałujta wójta
Hejka! Mam taki "dziwny" nick,bo próbowalam chyba ze 100 razyi ciagle byly juz zajęte,więc w akcie desperacji ten wojt hihihi. Oj ,jak Wy mnie pocieszacie,tak chcialabym schudnąc.Dzisiaj byłam w ulubionym ciucholandzie,taki nieco lepsze rzeczy "wieszakowe' i chcialam kupic spodnie i wiecie co cholerka prawie wszystkie były za male,tylko jedne męskie oczywiscie na 100cm w pasie ,leżaly dobrze,z jakiegoś wielkiego chłopa.Wścieklam się i nie kupiłam ,bo myślę sobie "a guzik ,nie kupuj tych olbrzymow kretynko,tylko schudnij a wtedy kupisz sobie piękne spodenki ,ukochanej f-my Esprit.Latwo sie mówi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
eeee tam starsza nie przejmuj się - tylko z całym zapałem szukaj nowej i BROŃ BOSCHE NIE ZAJADAJ !!! - ja pracę straciłam z 4 razy i wiem jakie to \"fantastyczne uczucie\", kiedy nagle tracisz grunt pod nogami, tymbardziej jak \"dobrze żarło i zdechło\". Wysyłaj aplikacje wszędzie gdzie się da - do firm pośrednictwa pracy i doradztwa personalnego (np. Adecco, Work Service, Active Plus, Kadry Polskie, Centrum Niderlandzkie, Bigram, Intersource, Crayff`s, Vedior, Randstein (czy jakoś tak jak wrzucisz tempservice to też powinno znaleźć - te są ogólnopolskie, ale lokalne też pewnie masz w województwie), wchodź na stronki firmowe i tam z reguły mają zakładki typu \" wyjślij CV jeśli chcesz zasilić nasze szeregi\" albo offen są podane stanowiska na które toczy się proces rekrutacji, o pośredniakach nie wspomnę, kup sobie Gazetkę Wyborczą-wejdź na ich stronkę, wejdź na www.gratka.pl, loguj się wszędzie gdzie się da - przeważnie cefałki chcą w formie elektronicznej więc na znaczki nie wydasz a przy kompie i tak będziesz mieć czas siedzieć. Nie wiem w jakim regionie mieszkasz - napisz to może coś wymyślę. I nie martw się jesteś młoda wykształcona - nie ma to tamto - jakaś praca musi się znależć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzięki mystery, ale ja jestem załamana i nie wiezę w swoje mozliwości.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzę że zostałam sama ze swoimi kłopotami, a szkoda....:(mam juz wszystkiego dość, odchudzania, parszywego losu, chce mi się wyc....!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hura!!!68,5 kg! radość jest ogromna, wynagradza mi wszystkie inne niepowodzenia w zyciu!dziewczyny, niemozliwe staje sie mozliwe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UWAGA na wadze 67,8! to niesamowite!dziewczyny, nie wierze wam że na 100cal nie mozecie schudnąć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak długo mnie tu nie było, bo byłam na urlopiku, który się przedłużył i przedłuży jeszcze bardziej... To niesamowite STARSZA, ale mi tez się nagle życie poprzekręcało właśnie 12 sierpnia. Tak się stało, że muszę iść na urlop wychowawczy, więc żegnaj praco... Moja mama, która się opiekowała moim malcem, nieźle się połamała i jest uziemiona. Także na mojej głowie teraz będzie maluszek, moja mama, no i niedowidzący ojciec. Zmieniam zawód na pielęgniarko - salową. Do tego mój mężuś wyjechał właśnie na roczny kontrakt na koniec świata. Tylko usiąść i płakać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×