starsza 0 Napisano Wrzesień 14, 2005 zanim wyjde do pracy chcę wam powiedzieć, że jesteście cudowne laski, nie wyobrażam sobie, ze nie gadamy na temat naszych rozmiarów i diet. dzięki za to ze jesteście ze mną, buziak, cmok, cmok...:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
kwiatuszek cudowny 0 Napisano Wrzesień 14, 2005 starsza gratuacje Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 15, 2005 Wiola ale masz tempo w tym spadaniu z wagi! SUPER marzy mi sie taka waga i wiem że dzięki waszemu wsparciu dam radę - wczoraj byłam na targach i trochę się objadłam ale dziś wg zaleceń starszej mam pokutę mało jem i postaram się na rowerek wskoczyć - starsza tobie nie dorównam 30km to nie dla mnie ale może z 10km wystarczy? Ściskam was wszystkie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
kwiatuszek cudowny 0 Napisano Wrzesień 15, 2005 schudłam 7.5 kg..w tydzien hihi fajowo buzka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 15, 2005 Cześć kobitki!!! Ja tam jakoś się trzymam, ale z tej dietki kopenhadzkiej to nic mi nie wychodzi...nie wytrzymuję, ale i tak już ważę 60,5 kg - tralala!!!! Może od poniedziałku? - zobaczymy Petka - moje odchudzanie zaczęło się 19 kwietnia, zatem to tempo jest myślę akuratne. Czasami miałam przerwy w odchudzanku( wtedy 1 kilosek wracał do mnie stęskniony...), czasami, mimo ostrej dietki, waga ani drgnęła - bywało różnie. Bałam się, że sflaczeję, bo nie ćwiczę, jak Wy, ale jest ok. Zostało mi jeszcze 5,5 kg. W porównaniu z tym co zrzuciłam to pestka. Trzymajcie się dziewuszki - Starsza i Petka - \"odchudzaj śmiało ciało, odchudzaj śmiało ciało - dla mnie kilo... mało !\"- to taki miks z \"Madagaskaru\" Jak z g-g, aktualne jutro o 21.00 ? Jak mnie nie będzie, to znaczy, że się pogubiłam w tej technice i będę na tym forum. Śpijcie dobrze - pa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 16, 2005 halo, halo... jest tam kto? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 16, 2005 a kuku! gdzie Wy się podziewacie? Dzisiaj w \"pytaniu na śniadanie\" rozmawiano o odchudzaniu.Wiem, że się uczepiłam tej diety kopenhadzkiej, ale o niej też rozmawiali i jestem znowu zachęcona - ale... od poniedziałku. Może ktoś ma się ochotę przyłączyć? Idę spać, bo już dzisiaj to chyba sobie z Wami nie pogadam... pa,pa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 17, 2005 Hej mam handrę, komputer dalej w naprawie więc Wiolu przepraszam że nam gg nie wyszło, baaardzo mi przykro :( ale odezwę się na 100% czekaj. Z moją dietą kiepsko jak mam handrę to nic nie idzie dobrze, jestem chora, mam te dni... i pada deszcz, i jest zimno i znów 1kg w + , i pracy mam za dużo, i ... A co u was? do poniedziałku Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 17, 2005 Wiolu a co to jest ta Kopenhadzka? Trudna? Ja przygotowuje się do Diety south beach- pierwszy raz będę stosowała jakąś konkretną dietę dlatego się przygotowuję, bo to nie takie proste. Kupiłam 2 książki i czytam na czym to polega, to nie tylko zmienić trzeba nawyki ale i styl życia! Ale musi mi się udać, z taką grupą wsparcia... tylko niech mi ten komputer oddadzą. PAPAPa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
starsza 0 Napisano Wrzesień 17, 2005 hej dziewczyny! mimo, ze moje kłopoty nie zostały rozwiazane, dostałam dzisiaj zastrzyk optymizmu i postanowiłam sie nie załamywać!:)trzymajcie sie ciepło i piszcie jak wam idzie, pa, pa, buziak duuuży Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 18, 2005 Cześć dziewuszki! Jak tam się trzymacie? Do PETKI - wejdź sobie na www.twojadieta.info i tam masz dokładnie rozpisaną dietę kopenhadzką - w sumie drakońska, jak nie wiem co, aledaje satysfakcję po zakończeniu - wagową też. No i masz potem tak mały żołądek, że za dużo już nie będziesz jeść. Do STARSZEJ - trzymaj się tam i nie dawaj wadze i szefowi ! Całuski Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
starsza 0 Napisano Wrzesień 19, 2005 a co to za przestoje na topicu?no, laski, czyzbyscie konały z głodu:)[?ja jakoś sie trzymam, wczoraj 20 km na rowerze pasem nadmorskim zaliczyłam, ale dzisiaj nie poszłam na gimnastykę, bo wyłazi ze mnie leń. za to w srode piwko ze znajomymi z pracy a w piatek wyjazd na grzybki powrót w sobotę. jest tylko jedno ale... mianowicie ja sie wogóle nie znam na grzybach:)! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 19, 2005 No wkońcu ktoś się odezwał! Ja Cię podziwiam Starsza - 20 km na rowerze! - ja to bym już była padalec na 5 km i by mnie musieli wykręcać z łańcucha!!! Ja to jestem wogóle leniuch, jeżeli chodzi o sport... No, ale w środę moja mama wraca ze szpitala, to odpadną mi wizyty w szpitalu, więc będę miała trochę więcej czasu i wtedy... może callanetix - czy jakoś tak? Miałyście kiedyś z tym do czynienia? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
starsza 0 Napisano Wrzesień 20, 2005 cześć wiola! ja uwielbiam rowerek, ale mam za małe mieszkanie na stacjonarny, totez wykorzystuje pogodę i jeżdżę dopóki mogę. w zimie to sie chyba pochlastam!znowu mi pewnie dupsko urośnie. jesli chodzi o calanetics to nie polecam. ćwiczenia monotonne bardzo, męczące wbrew pozorom. lepszy spacerek dłuższy, bo przy odchudzanku ćwiczenia aerobowe dają najlepszy rezultat. tak więc polecam naprzemienny marsz, szybko wolno przez pół godzinki. całuję i zyczę miłego dzionka:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 21, 2005 Witajcie! Dalej czekam na komputer dlatego tak milczę (bo tak raczej jestem gaduła!) Ja od poniedziałku jestem na diecie czuje się lekko, zwłaszcza że nie mogę jeść chleba, ziemniaków, ryżu i makaronu a to wcześniej jadałam w ilościach znacznych - ale dam radę. Wciągnełam moją mamę w nieobjadanie się :) Razem raźniej no nie ;) Starsza co do roweru to naprawdę masz zaparcie gratuluję! I to na pewno da efekty obniżenia wagi no bo ile tych kalorii wypalisz... Mój mąż jest fanem rowerów, 2 lata temu pojechaliśmy na wakacje rowerami około 50 km dziennie- aż w góry dojechałam do Świeradowa. Ale teraz ta kondycja to tylko wspomnienia... Pozdrawiam i trzymcie się Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 21, 2005 Cześć dziewuszki! Wymyślcie jakiś sport dla mnie, ale coś od czego się nie poci, bo chorobliwie nie lubię być spocona! Dlatego też nie lubię lata. Najlepsze byłoby pływanie, ale basen daleko...A nie wiecie czy od tego callaneticsu to się poci? Ja to leń jestem, mówię Wam! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 21, 2005 Mam komputer! HURRRRA :) Jestem 3 dzień na diecie i jest ok. Waga spada... Wiolu a może właśnie rowerek stacjonarny, no wiesz tu sobie telewizor oglądasz a przy tym jedziesz, jedziesz, jedziesz... może starszą dogonisz? 30 km kto wie... Starsza a jak tam wyniki na wadze dalej w dół? No i fajnie że dostałaś ten zastrzyk optymizmu... A gdzie takie aplikują - przydałby się od czasu do czasu ;) Wiolu dzięki za mix z Madagaskaru mojej córci też sie podoba, swoją drogą trochę się czepiła mnie ta melodia. Trzymcie się dziewuszki i oby waga nam w dół leciała! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
starsza 0 Napisano Wrzesień 22, 2005 cześc kobietki. u mnie z waga nie jest żadna rewelacja-66 kg. ale po jakimś czasie to chyba w końcu normalne, że z czasem wolniej kiloski spadają. zwłaszcza, ze już nie dietuje w ścisłym tego słowa znaczeniu.staram sie jeść połowę porcji, no i zero słodyczy.zobaczymy jak to dalej będzie. jutro piknik grzybowy. troche obciach ze wrócę bez grzybów, no nie:)0. ale z drugiej strony niech sie wszyscy cieszą, bo nie otruje rodzinki, he, he...pozdro dla wszystkich i trzymajcie się cieplutko w ten ostatni dzionek lata Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 23, 2005 hop hop jest tam kto...? Ja dalej dietuję :) Czuję się świetnie zwłaszcza że waga spada a ja jem baaardzo zdrowo - same warzywka. Tylko na sport mi brak czasu i zapału , no bo chyba zrobienie wczoraj 15 brzuszków nie można nazwać uprawianiem sportu, czy można? Wiolu odebrałaś wiadomość? Trzymcie się i PISZCIE Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 24, 2005 Cześć dziewuszki! Nie było mnie tak długo, bo coś nie mogłam się dostać na kafeterię. Jakieś bzdury mi wyskakiwały. STARSZA pewnie szuka grzybów... Fajnie ma! Ja też się na tym nie znam, ale straszliwie lubię chodzić na grzybki. Nie ma mężucha, nie ma i grzybków - sama nie pójdę, bo tracę orientację w terenie. No cóż, albo orientacja, albo nos w liściach i heja za grzybkami! Gratulacje 66 kg! Nie kręć noskiem! Według mnie to jest r e w e l a c j a !!! Ciesz się z każdego grama i do przodu! Tak niedawno też ważyłam 66 kg, a jeszcze wcześniej... brrrrrr 73 kg PETKA - 15 brzuszków to jak dla mnie bardzo duży wyczyn i śmiało można to nazwać sportem. Mi nadal najlepiej wychodzą ćwiczenia...oddechowe. Leżę sobie i oddycham... Fajnie, że masz już komputer. A jak mam sprawdzić, czy dostałam wiadomość od Ciebie? bo ja się nie znam na tym gg. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 24, 2005 Hej dziewuszki. Wiolu dzięki za motywacje, dzięki Tobie będę robiłą 15 (a może więcej) brzuszków dziennie i będę trwała w przekonaniu że prowadzę \"sportowy tryb życia\" do tego dieta ścisła, która trwa już tydzień i wogóle uważam się za super kobitkę z charakterem!!! ;) Starsza jak tam grzybki? Uwielbiam chodzić na grzyby i znam się na nich. Najbardziej lubię patrzyć jak rosną, ale jajecznica z kurkami to pyszne danie... i dozwolone w mojej diecie. W tej mojej diecie to przez 14 dni nie mogę jeść: chleba, ziemniaków,ryżu, makaronu, owoców i wielu innych produktów. Zajadam się surówkami, brokułami i omlety sobie robię. AAAAA starsza co do twojej wagi 66 kg \"żadna rewelacja\"!!!? Nie załamuj mnie ja ważę więcej :( i wg mnie to rewelacja... tylko nie odpuszczaj sobie wróciłam na początek i przypominam że ważyłaś 73,5 ! 7,5 kg w dół TO JEST REWELACJA biorę Cię za przykład i gonię :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
petka 0 Napisano Wrzesień 24, 2005 A Wiolu umówimy się na poniedziałek o 21 na gg ? Na 100% będę i odezwę się do ciebie, OK? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
wiola_75 0 Napisano Wrzesień 25, 2005 Czesc dochudzaczki ! STARSZA pewnie jeszcze nie wróciła z grzybków... a może się ich zabardzo najadła? Halo, STARSZA daj znać, że żyjesz i nie zjadłaść sromotnika !!! PETKA, to jutro o 21, ale mogę się trochę spóźnić, bo mój synuś ostatnio coś nie chce mi spać, a jeszcze często mężuś dzwoni do mnie o tej porze. Postaram się w każdym razie być punktualnie. Jutro rano się zważę i zobaczymy co tam wyskoczy... No to STARSZA i PETKA śpijcie słodko i niech się wam przyśnią schabowe..hi, hi - najedźcie się ich do syta, przez sen oczywiście, żeby mieć dość żarełka na caly jutrzejszy dzień! pa! Trzymajcie się! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Lili79 Napisano Wrzesień 26, 2005 Witam !!! Dziewczyny ja tez chetnie przyłączę się do Was. Mam juz dość tej mojej wstrętnej wagi. Jeszcze 1,5 roku temu ważyłam 55 kg, a teraz ....... 67 kg i co? Mam 162 cm wzrostu i kupe sadła, pomóżcie i dajcie wsparcie! Pozdrawiam Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
starsza 0 Napisano Wrzesień 26, 2005 he, he... zyję nie otrułam się! wszystko ok, na wadze 65, 5! życie jest piękne! nie przywiozłam ani jednego grzyba, bo straszna susza w lesie, a pozatym jak sie nie znam to co będę zbierać. ale wiele rzeczy przemyślałam, odpoczęłam...podobno wszystkie grzyby są jadalne, niestety niektóre tylko raz w zyciu mozna spożyć, he, he...witam lilkę, bierz się do roboty i gon nas kobieto!powodzenia i miłego tygodnia wam życzę. oby nic nie popsuło nam nastroju! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Lili79 Napisano Wrzesień 26, 2005 Dziewczyny ależ Wam zazdroszczę samozaparcia i dyscypliny. Mam nadzieję, że się uda tylko nie wiem jaką dietke stosować. Myślę, że najrozsądniej będzie 1000 kcal. Co o tym myslicie? Pozdrawiam ;-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Lili79 Napisano Wrzesień 26, 2005 Kurcze, muszę to napisać.... Nawet nie wiecie jak bardzo sie cieszę na ta dietkę no i na to że jestem z Wami. Mam nadzieję, że dzięki WAM wszystko będzie znacznie łatwiejsze. Dzięki temu topikowi zaczynam zmieniać nie tylko swoją figurę ale swoje życie..... Z podziękowaniami i całuskami ..... Lili79, Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
starsza 0 Napisano Wrzesień 26, 2005 droga lili79 radzę ci zacząć od diety plaz południa. na niej w bardzo krótkim czasie można stracić parę kilosków. dopiero później zastosuj 100cal. ja tak zrobiłam i widac fascynujące efekty! pozdrawiam i zyczę samozaparcia. nie poddawaj sie trzymam kciuki! pisz jak ci idzie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Lili79 Napisano Wrzesień 26, 2005 Starsza nie znam tej dietki. Czy w przypływie wolnego czasu, mogłabyś chociaż nakreślić o co w niej chodzi. Z góry dziękuję ....... całuski Ps. Właśnie miałam telefon od mojej koleżanki z którą sie dawno nie widziałm - schudła 17 kg !!!!! Teraz to dopiero mam motywację :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach