Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ateistka

Ateiści wpisujcie się!!

Polecane posty

Gość gnostyk666
korzystać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewko - mi się wydaje, że Ateista to nie ten, któremu to po prostu zwisa, a czyjaś wiara wywołuje ironiczny uśmieszek. Taki ktoś to raczej ignorant. Wg mnie Ateista to człowiek, który zastanawia się nad sferą religijną, i tylko nie wierzy w istnienie istoty boskiej. Bo wydaje mi się, że trzeba wiedzieć zarówno w co się wierzy, jak i w co się nie wierzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Thousand And One Night - Ok, przekona się, albo nie przekona. Tak do końca, na 100% nie możesz wiedzieć ani Ty, czy masz rację, ani ja czy ją mam. A co jeśli oboje się mylimy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A skąd wiesz, że byli Tam. Może śmierć kliniczna - bo o tym chyba mówisz - i wywołane przez nią odczucia są tylko czymś na kształt snu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Thousand And One Night - \"Kosciół wybrał te fragmenty które są dla niego wygodne\" - jaki kościół? Bo nie tylko katolicy opieraja się na Biblii... Nie da się nie zauważyć, że wiele osób określających siebie mianem \"ateisty\" (mam na myśli tych agresywnych wyzywających księdza proboszcza) tak naprawde nienawidzi kleru / kościoła katolickiego itp. A tak naprawde to dwie zupełnie inne rzeczy. Może warto przemyśleć swoje poglądy nim się zacznie pluć jadem na wierzących?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
{ W ciągu wieków człowiek szukał czegoś poza sobą, poza materialnym dobrobytem - czegoś, co nazywamy prawdą, Bogiem czy rzeczywistością w jej stanie pozaczasowym, czegoś, czego nie mogą zakłócić niesprzyjające okoliczności, myśli czy ludzkie zepsucie. Człowiek zawsze zadawał sobie pytanie: czym jest wszystko wokół? Czy życie ma w ogóle jakiś sens? Widząc nieustanny chaos, brutalność, rewolucje i wojny, nie mające końca rozłamy na tle religijnym, ideologicznym i narodowym, człowiek pyta z poczuciem głębokiego niepokoju: co należy czynić? Czym jest to, co nazywamy życiem? Czy istnieje coś poza nim? I nie znajdując tej bezimiennej rzeczy, która ma tysiące imion i która od wieków stanowi przedmiot ludzkich poszukiwań, żywi wiarę - wiarę w zbawiciela lub jakiś ideał. Wiara zaś jest źródłem przemocy. }

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak cos mi się zdaje że dowodów na istnienie Boga nie ma i być nie może. Taka jest istota wiary. Albo się wierzy albo szuka dowodów czyli się wątpi. Ten co potrzebuje dowodów by wierzyć nie jest prawdziwie wierzacy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwne że każdy ma taki sam sen i nawet największy ateista po takim \"przeżyciu\" zmienia swoje poglądy o 180 stopni. Teraz możecie nie wierzyć ale po śmierci każdy stanie przed obliczem Boga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewka.
"Taki ktoś to raczej ignorant. Wg mnie Ateista to człowiek, który zastanawia się nad sferą religijną, i tylko nie wierzy w istnienie istoty boskiej. Bo wydaje mi się, że trzeba wiedzieć zarówno w co się wierzy, jak i w co się nie wierzy" definicja: .ateista (przest. ateusz), nie wierzący w istnienie Boga . bogów, zwolennik ateizmu, poglądu odrzucającego wiarę w Boga i przeczącego istnieniu wszelkich sił nadprzyrodzonych; por. teizm. jakos nie widze w tej definicji wzmianki która by sugerowała ze ateisci to mysliciele zastanawiajacy sie nad swera duchowa sa to zwyczajnie osoby ktore odrzucaja boga a nie rozmyslaja o nim , wiec moze religia budzic u nich ironiczny usmieszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->A Thousand And One Night czyżbyś mówił(a) to na podstawie swoich przeżyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myrevin - wiara w Boga, który jest miłością nie może być źródłem przemocy. To wtedy w mojej opinii nie jest wiara, a pusty slogan. To coś jak teorie Marksa i Engelsa (pomijając ich słuszność lub niesłuszność) i wprowadzany w XX w. komunizm. To dwie zupełnie różne bajki, mimo, że druga ma \"fasadę\" tej pierwszej i w propagandzie z niej wynika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->dreamer2006 Przypomnij sobie historię. Co tu polemizować. Nie powinna być ale fakty mówią co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewka - ale jak można twierdzić, że się w coś wierzy lub nie wierzy, jeśli się chociaż trochę tego nie zna? Żeby uznać, czy się nie wierzy, trzeba się chyba przynajmniej raz nad tym zastanowić. Bynajmniej nie twierdzę, że Ateiści to tylko Ci, którzy ciągle nad tym się zastanawiają. Ale stwierdzenie, że Boga nie ma nie jest chyba takim prostym odkryciem w stylu \"Eureka, jego nie ma!\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myrevin - zatem mówię - jest napewno wiara i pseudowiara. I chociaż nigdy tego nie będziemy w stanie tego rozdzielić, to jednak wydaje mi się, że takie proste generalizowanie nie jest dobrym pomysłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eep - zgadzam się z Tobą. Nie ma obiektywnych światopoglądów. I nieistnienie Boga też bierzemy \"na wiarę\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xna
Jeśli przyjmiemy założenie,że wiara to opium dla mas-to chyba jego dobroczynnego wpływu nie można niedoceniać.Można sobie wyobrazić,jak wyglądałby świat po odrzuceniu wszelkich wartości!Jedno wielkie piekło-wtedy ludzi nic nie powstrzymywałoby od popełniania wszelkich okropności.Wiara i przekonanie,że Bóg istnieje powstrzymuje masy przed działaniami destrukcyjnymi.Jest jednak straszak(piekło) i ta wiara jest nieskomplikowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xna - tak, teoretycznie, w założeniu masz rację. Ale co jeśli niektórzy ludzie wierzą, że czeka ich nagroda w Niebie właśnie za szerzenie destrukcji - np. terroryści? Albo tacy, którym się wydaje, że jak najbardziej dobrym uczynkiem jest wpier****ć człowiekowi innej rasy czy wyznania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->Xna Nie zgodzę się z Tobą Wierzę, że ludzie mają głęboko zakorzenione \"prawa naturalne\"/sumienie/itp. I odrzucenie Boga nie oznacza odrzucanie wszelkich istniejących praw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Thousand And One Night - problem w tym, że nie wszyscy podzielaja twoje poglądy! Ateiści maja ciut inne wytłumaczenie na \"te sprawy\" i też sa przekonani, że maja rację! Każdy ma prawo do własnego zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Thousand And One Night - mówisz o którymś konkretnym Bogu współcześnie wyznawanym? Czy nie utożsamiasz go z jakimś wyłącznie jednym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xna
Dreamer 2006-Ja nawiązuję do chrześcijaństwa,bo to temat przewodni topiku. Jego kwintesencją jest miłość.Terroryzm to zupełnie inna historia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xna
Nie mówię,że wiara jest jedynym czynnikiem powstrzymującym zło.Ale posiada proste w swojej logice wytłumaczenia i zasady.Człowiek myślący powinien kierować się oczywiście wieloma innymi przesłaniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xna - częściowo się z Tobą zgadzam. Ale w chrześcijaństwie też jest dużo niby-chrześcijan - np. tacy którzy egzekwują siłą hasło, że Polak to biały i Katolik, a wszystkich innych należy najlepiej zlikwidować. Oni też są przekonani, że robią wszystko zgodnie z nakazami chrześcijańskiego Boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to też racja, że można być zarówno złym jak i dobrym człowiekiem pod sztandarem wiary czy Ateizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×