Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Naczelnamiasteczka

Po czym rozpoznac OWULACJE???

Polecane posty

Gość monikkkkk
tak tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkkk
Plemnik męski, plemnik żeński ... czyli metoda Shettlesa, najpopularniejsza wśród metod planowania płci. Opiera się na wiedzy, że plemniki Y (niosące chromosom męski) są mniejsze i szybsze oraz żyją krócej niż plemniki X (z chromosomem żeńskim). Jeżeli więc stosunek odbędzie się kilka godzin przed owulacją lub tuż po niej, zwiększa się szansa na poczęcie chłopca. Z kolei współżycie dwa, trzy dni przed owulacją to zdecydowanie większa szansa na córeczkę. Oczywiście, metoda ta ma sens tylko wtedy, gdy znana ci jest data owulacji. Najłatwiej określić ją, monitorując cykl na USG. Tańsza jest samodzielna obserwacja cyklu, z codziennym mierzeniem temperatury. Jeśli masz kłopoty z interpretacją swojego cyklu, możesz wpisywać dane do komputera, a specjalny program zrobi to za ciebie. Przy tej metodzie pomocne mogą się okazać testy owulacyjne. Możesz je kupić w aptece (od 30 zł/5 szt.) lub na internetowych aukcjach np. Wystarczy zanurzyć test w moczu: informacja o zbliżającej się owulacji dotrze do ciebie 36-48 godzin wcześniej. Naszym zdaniem To metoda bezbolesna, nieinwazyjna i bezpłatna, gdy bazuje się tylko na termometrze i obserwacji śluzu. Jeśli masz ochotę spróbować, czemu nie? Prawdopodobnie zwiększa ona faktycznie o kilka procent szanse na wybraną płeć. Sprawdza się znacznie lepiej w przypadku "celowania" w synka niż w córeczkę! Przy próbach spłodzenia dziewczynki czasami przez kilka miesięcy można wcale nie zajść w ciążę, bo za wcześnie przed owulacją zaprzestaje się stosunków. Tylko pamiętaj: potraktuj to jak zabawę! 50 proc. to i tak dość dużo.. Raz czekolada, raz słone paluszki Podstawowa zasada metody dietetycznej brzmi: jadłospis musi być bogaty w sód i potas, żeby spłodzić chłopca, a w magnez i wapń, żeby wyszła dziewczynka. Mówiąc prościej: na chłopca ma być słono, a na dziewczynkę słodko. Spłodzeniu syna ma sprzyjać jedzenie pomidorów, ziemniaków, bananów, solonych wędlin i zapijanie tego wodą mineralną bogatą w sód. Należy natomiast wyeliminować z menu mleko i czekoladę, bo te produkty ułatwiają ponoć poczęcie dziewczynki. Jeżeli marzysz o córeczce, możesz nie tylko objadać się czekoladą, ale także pić kakao, jeść sery (niesolone!) i jogurty, orzechy, ananasy. I jak ognia unikać soli. Uwaga! Dietę trzeba stosować nie krócej niż sześć tygodni przed planowanym poczęciem dziecka, by odniosła jakikolwiek skutek. Ważną rolę w diecie przyszłej mamy (ale również taty) odgrywa podobno kofeina. Wypicie przez mężczyznę kawy lub coli trzy godziny przed stosunkiem ma zwiększać szanse na poczęcie chłopca. Kofeina przyspiesza bowiem, i tak z natury szybsze, plemniki Y. Również picie kawy przez kobietę sprawia, że poczęcie syna jest bardziej prawdopodobne. Tak wynika z badań przeprowadzonych dwa lata temu na oddziale położniczym w Pretorii (RPA): panie pijące przynajmniej dwie kawy dziennie rodziły synów trzy razy częściej niż te, które stroniły od kofeiny. Naszym zdaniem Trzeba z nią uważać. Skrupulatnie przestrzegana metoda dietetyczna może być niebezpieczna dla zdrowia, zwłaszcza w wersji "na chłopca"! Nadmiar sodu powoduje nadciśnienie i obrzęki. Jeśli chcesz ją stosować, zwiększ raczej ilość potasu, zawartego np. w pomidorach. A najlepiej zaproś męża na kawę przed łóżkowymi igraszkami. Wersja "na dziewczynkę" jest znacznie zdrowsza, pod warunkiem, że nie będziesz zjadać codziennie dwóch tabliczek czekolady, by dostarczyć sobie odpowiedniej dawki magnezu. Wystarczy garść orzechów. Metoda ostatniej chwili Na płeć dziecka można wpłynąć także w ostatnim momencie, czyli już w czasie stosunku. Gdy bardzo chcesz mieć córeczkę, powinnaś unikać orgazmu. Jeśli zaś marzysz o synku, postaraj się szczytować jeszcze przed wytryskiem partnera. Wszystko dlatego, że orgazm zmienia środowisko pochwy na zasadowe. Plemniki z chromosomem X (żeńskie) giną w takich warunkach, a przeżywają te z chromosomem Y (męskie). "Na dziewczynkę" należy kochać się codziennie, od końca miesiączki do 48 godzin przed owulacją. Z kolei "na chłopca" trzeba pościć kilka dni i spróbować "złotego strzału" w dniu owulacji. Wszystko dlatego, że po trzech, czterech dniach abstynencji w nasieniu zwiększa się procent plemników Y. Ważna jest też pozycja: "od tyłu" ma sprzyjać poczęciu syna, misjonarska zaś - córki. Przy pierwszej z nich penetracja jest bardzo głęboka, a sperma trafia bardzo szybko w pobliże szyjki macicy. Przy pozycji klasycznej droga jest dłuższa i część słabszych plemników Y na pewno jej nie przetrwa. Naszym zdaniem Zwiększanie szans na dziecko wymarzonej płci poprzez wybór pozycji jest niegroźne i prawdopodobnie równie mało skuteczne. Przy planowaniu chłopca, powstrzymywanie się od współżycia przez kilka dni i liczenie na "złoty strzał" może przynieść skutek w postaci... braku ciąży. Księżycowe dzieci Metoda astrologiczna jest bardzo lubiana przez Polki. W internecie i w czasopismach dla kobiet można znaleźć kilkanaście wersji tabelki, która ma pokazywać, jakiej płci będzie dziecko, zależnie od wieku matki i miesiąca poczęcia. Wyliczenia opierają się na chińskim kalendarzu księżycowym. Na Zachodzie popularniejsza jest metoda słowackiego lekarza, doktora Jonasa. Bazuje ona na przekonaniu, że kobieta ma w ciągu miesiąca dwie owulacje: normalną, wynikającą z fizjologii, i księżycową. Ta druga ma miejsce wtedy, gdy księżyc jest w tej samej fazie, w jakiej był w momencie narodzenia kobiety. Płeć dziecka ma zależeć od tego, w jakim znaku zodiaku jest wtedy księżyc. Słowacy zapewniają, że metoda, testowana przez 25 lat, jest skuteczna w 99 proc. przypadków i że skorzystały z niej już ponad trzy miliony kobiet. Naszym zdaniem Księżycowej owulacji nie wykrywają testy owulacyjne ani wykres temperatury, nie pojawia się śluz płodny. Nie mamy więc żadnych podstaw, żeby w nią wierzyć! Bardziej prawdopodobne wydają się wyniki badań, opublikowane ostatnio w książce "Niepłodność i rozród wspomagany" pod red. Jerzego Radwana. Według nich, pory roku, a więc i temperatura, wpływają na jakość i szybkość plemników. Okazuje się, że w Polsce najwięcej chłopców rodzi się w kwietniu, a najwięcej dziewczynek w czerwcu i we wrześniu. Moc elektryczności Francuscy lekarze, twórcy metody zwanej polaryzacją plemników (inaczej Selnas), twierdzą, że komórka jajowa przez 70 dni w roku jest naładowana elektrycznie w taki sposób, że przyjmuje tylko plemniki niosące chromosom X, przez 70 dni - tylko te z chromosomem Y, a przez pozostałe dni jest neutralna i przyjmuje oba rodzaje plemników. Kliniki specjalizujące się w metodzie Selnas działają w Szwajcarii, Anglii i USA. Z polaryzacji plemników można też skorzystać on line. Wystarczy w internetowym formularzu podać swoją datę urodzenia, grupę krwi i kilka informacji o cyklu, by specjalista Selnas opracował indywidualny kalendarzyk polaryzacji. Skuteczność ma wynosić około 90 proc.. Taki kalendarz na 12 miesięcy kosztuje 395 dolarów. Firma gwarantuje zwrot pieniędzy, gdy wymarzona płeć jednak się nie pojawi. Naszym zdaniem Usiłowaliśmy skontaktować się z jakąś parą, która skorzystała z tej metody. Podobno w Polsce jest ich już ponad 500, a na świecie nawet kilka milionów. Nie umożliwiono nam tego. Nie udało nam się też porozmawiać z żadnym lekarzem stosującym tę metodę. Wątpliwości budzi także gwarancja zwrotu pieniędzy. Selekcja plemników Stuprocentowy sposób na to, by wybrać płeć dziecka, jest tylko jeden: selekcja plemników w laboratorium i sztuczne zapłodnienie tymi z chromosomem Y (męskim) lub X (żeńskim). Niektóre firmy ubezpieczeniowe na Zachodzie i w USA refundują już tę metodę parom, które tylko tym sposobem mogą uchronić dziecko przed chorobą genetyczną (np. hemofilią). Ci, którzy robią to tylko dlatego, że marzy im się synek lub córeczka, muszą zapłacić 1700-7000 euro. W Polsce nie zamówisz takiej usługi, można to zrobić w Berlinie lub Pradze. Lekarze z klinik zajmujących się leczeniem niepłodności w Warszawie i Łodzi przyznają, że zainteresowanie selekcją plemników jest duże. Tygodniowo odbierają w tej sprawie kilka telefonów. Wiele par, które podchodzą do in vitro, pyta o możliwość wybrania płci dziecka z probówki, wręcz naciska na lekarza. Jednak oficjalnie nikt w Polsce takich metod nie stosuje. Naszym zdaniem Poddawanie się przez zdrową kobietę całej procedurze in vitro, czyli stymulacji ogromnymi dawkami hormonów i pobieraniu w narkozie komórek jajowych, tylko po to, by mieć dziecko określonej płci, to absurd. To naprawdę poważne obciążenie dla organizmu! Natomiast w przypadku chorób genetycznych, których można uniknąć dzięki takiemu zabiegowi, jesteśmy zdecydowanie za. Nie rozumiemy, dlaczego w Polsce ciągle nie jest to dozwolone. Same córki W niektórych rodzinach rodzą się tylko dziewczynki lub chłopcy. To przypadek? Plemniki niemal wyłącznie X lub Y zdarzają się jednemu mężczyźnie na tysiąc. Najczęściej spotyka to ludzi pracujących np. przy komputerze (trzymanie notebooka na kolanach może osłabiać plemniki Y!), z prądem elektrycznym lub przy aparacie rentgenowskim. Jeśli więc masz męża informatyka, a marzysz o synu, pilnuj, by przyszły tatuś stawiał laptopa na stole, a nie na kolanach. Planowanie synka lub córeczki może skończyć się w gabinecie psychoterapeuty. W Anglii co trzecia kobieta, która bez skutku próbowała wpłynąć na płeć dziecka, ma problemy z jego zaakceptowaniem przez pierwsze dni po porodzie. Co dziesiąta zaś zdecydowanie dziecko odrzuca i jeszcze po roku zmaga się z rozczarowaniem! Kontrowersje Czy metody planowania płci są skuteczne? NIE - mówi Ryszard Rutkowski ginekolog Przez wiele lat najczęściej stosowaną metodą była ta oparta na wierze, że plemniki męskie są szybsze i żyją krócej, a więc seks dwa, trzy dni przed owulacją zwiększa szansę na dziewczynkę, a w dniu owulacji na chłopca. Niestety, jej skuteczność jest znikoma, bo nie wszystkie żeńskie plemniki są wolniejsze, a męskie szybsze. Metod dietetycznych jest wiele, jednak nigdy naukowo nie udowodniono, że istnieją pokarmy, dzięki którym możemy skutecznie zaplanować płeć dziecka. Również orgazm kobiety nie ma większego wpływu na pH pochwy, a zmiana odczynu kwasowego na zasadowy, np. poprzez irygacje, może grozić infekcją! Nie ma naprawdę skutecznej i potwierdzonej naukowo metody planowania płci (poza selekcją plemników do in vitro). Badania genetyczne nie potwierdziły teorii o silnych genach męskich czy żeńskich w niektórych rodzinach. Jak widać, natura tak zaplanowała naszą płodność, aby ciągle była zachowana równowaga płci. TAK - mówi Ewa Zakowicz, analityk medyczny Planowaniem płci zajęłam się pięć lat temu. Zaczęło się od prośby przyjaciół: bardzo chcieli mieć dziewczynkę, mieli już chłopca. W Polsce 70 proc. osób chce pierwszego syna, za to jeżeli jest już syn, ponad 80 proc. chce córkę. Bardzo często też chcą dziecka innej płci, jeżeli pierwsze było chore. Metoda, którą stosuję w pracy z parami, to kompilacja metody Shettlesa, dietetycznej, zaleceń dotyczących pozycji oraz miesiąca poczęcia. Wykorzystuję testy owulacyjne oraz polskie zioła. Obecnie wskaźnik udanego zaplanowania chłopca wynosi 86 proc., a dziewczynki 74 proc. Marzenia o dziecku określonej płci są naprawdę silne. Czasami wynikają ze względów ekonomicznych, bo "siostra ma syna i będę miała rzeczy po nim". Czasami dotyczą spraw bardzo poważnych, np. chorób genetycznych. Najcięższe doświadczenie, jakie przeżyłam, to planowanie płci u osoby chorej na hemofilię. To była ciężka praca z monitoringiem USG i bardzo dokładnym przestrzeganiem diety, ale udało się, dziecko ma już dwa lata. Najczęściej mam do czynienia z zespołem Downa, wtedy planujemy dziewczynkę. Na trzy przypadki do tej pory, trzy skończyły się sukcesem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkkk
macie dziewczynki troszke lektury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika hehehe :D dobry jest ten artykuł ;) owulacja księżycowa :D się uśmiałam :D a tak w ogóle to witam wszyściuśkie kobieciny :D dawno się tu nie odzywałam dlatego przyszłam napisac, że żyję :D to tak w ramach martwienia się o mnie, choc raczej żadna się nie martwiła ;) moje odchudzanie jest coraz to bardziej do kitu... jak na początku szło mi bardzo dobrze tak ostatnio jakaś przymulona chodziłam i jadłam wszystko :O efekt jest taki że po miesiącu zgubiłam tylko 3kg :O a szarpnęłam się qrde na 8kg miesięcznie... no nic... cholerka jest wielka i trzeba się wziąc ostro do roboty, czyli znowu zaczyna się liczenie kalorii bo bez tego miałam zwyżki kcal :O jeszcze się wkurzam wieczorami (a wczoraj to szczególnie), bo niby mąż miał się też ze mną odchudzac żeby raźniej było, jakaś mała rywalizacja i takie tam... wytrzymał 2 tygodnie... a teraz znowu od tygodnia jak idzie do łóżka to bierze ze sobą np kanapki, płatki itp a mie cholera bierze jak mi nad uchem je :O no i zawsze zaczynam \"fukac\" na niego i wrzeszczec, że mógłby uszanowac moją dietę i nie żrec mi przy uchu o 21 :O i w ogóle po 18 jak chce jeśc to kilometr ode mnie ma byc ;) te durne hormony tez mnie wkurzają! nie dośc, że bolą mnie jajniki, cycki i sutki to jeszcze jak sobie brzuch troszeczkę nagrzeje (np termoforem bo chora byłam) to od razu krew :O jak cwiczę-krew :O byłam u gina i powiedział, że najwidoczniej tak reaguje na zanikanie pęcherzyków... a jeszcze qrwa 2 miesiące muszę to świństwo brac :O ale z drugiej strony jak mnie tak te jajniki bolą i te cycki i sutki to się kobieta czuje :D bo ostatnimi czasy nic mnie nie bolało, dosłownie NIC. w niedziele mamy iśc na urodziny do kuzyna męża i ja juz od razu powiedziałam mojemu, że chora będę :D bo to nie ma sensu iśc na urodziny jak się jest na diecie a uwielbia się ciasta :D w poniedziałek byliśmy na \"wycieczce\" tzn 250km w jedną stronę na szkolenie bhp bo kobiecie zachciało się widziec mojego M na żywo i byliśmy w sudetach środkowych... posiedział godzine w biurze i jechaliśmy spowrotem... na obiedzie byliśmy w Nysie... jak w poniedziałek zjadłam obiad tak we wtorek dostałam rozwolnienia... de\'vo lai czy jak się to tam pisze smakował jak gąbka :O brrr... ała moje jajniki :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No Monika też już to kiedys czytałam. U nas niby przy córci sie sprawdziło bo staranka były w 10, 11 i 12dc przy cyklach 29dniowych czyli przed owulką. Pamiętam bo potem mąż jechał w delegację i tak sobie myślałam,że albo się uda i będzie dziewuszka albo się nie uda wcale. No i urodziła się wymarzona córeczka. Bardzo chciałam mieć właśnie córcie :) A teraz przytulasy w 13 dc czasie bólu owulacyjnego) i 15dc czyli trudno powiedzieć. Mysle że szanse i na córcie i na synka są 50% na 50%. Ja się nie obrażę ;) gdyby córcia miała siostrę,zresztą ona sama marzy o siostrzyczce. No ale mąż ostatnio mówi do brzuszka Mikuś :D więc chyba wolałby jednak synka. Więc w sumie nie ma to dla mnie większego znaczenia jak juz mam córcie. Gdybym jednak miała już synka to nie ukrywam,że zrobiłabym wiele aby jednak druga była córcia bo zawsze marzyłam włąśnie o córeczce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Asia super,że sie odezwałaś :) Tak te chłopy to czasami tacy egoisci sa że szok ;) Ja też mojego musze czasami do pionu doprowadzać jak widze,że tylko o sobie myśli. No ale tacy oni już są. Ja czasmi myśle,że my rzeczywiście jesteśmy z innych planet bo sa momenty że wcale nie rozumiem ich głupkowatych zachowań. Z tym odchudzaniem to i tak jesteś dzielna i sie nie poddawaj a sukces murowany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja wiem, że jakis tam sukces będzie, bo poddawac się nie mam zamiaru :D za bardzo zależy mi na dziecku. bedzie trudno ale nawet te 10kg w 12tygodni to juz bedzie cos :D zaraz Wam wkleje linka do mojej motywacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nastała moja godzina :D idziem jeśc :D ktoś chętny? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkk
znalazłam fajna stronke :) www.kalendarzyk.home.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkk
asia zajeb.... schudli :0 ale jak oni to zrobili !!!! bo ja juz mam doła !!!! od paru tyg!!!!!!!!!!!! ze cały czas przybieram na wadze!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkk
jak ktos ma silna wole :( ja zaczełam chudnac juz 3 kg zrzuciłam ale znowu wróciły !!!! to przez te tab!!!!!!!!!!!!!!! hormonalne!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem cos na ten temat, bo mnie hormony działają na wzmożony apetyt ;) no i zatrzymywanie wody w organizmie... silnej woli to ja tez nie mam... coż zrobic... ale ja sie nie poddam i koniec :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehh... ja się ide szykowac, bo po pompe paliwa trzeba jechac bo sie, że tak powiem spierniczyła... 200zł do d... albo i więcej... :O no nic, mykam. papaty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja sobie jeszcze w drodze szykowania zrobiłam galaretkę :D tylko jak bedę ją porcjowac to musze pucharek zważyc żeby wiedziec ile ma kcal taki jeden pucharek galaretki :D 100gram gotowej galaretki ma 58kcal ale ile wejdzie do pucharka to nie wiem :D dobra lecę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkk
STARACZKI NICK...........WIEK.....CYKL.....@.......MIASTO(WOJ).. ...DZIECKO BOBOLKA......25.........1......???????????.......Dolnośl ask ie........2 AGA.............31..........2.........3.05.......Ślaskie ...............1 ANULKA.......23............11.....06.06.......Śląskie... ..........0 Ania_29.......29..............4.........12.05.....podkar packie......0 JOLITA.........25..........5........15.05.......Wielkopo lskie......0 ASHIA..........22.........15........15.03.......Ślask(st arania odłozone) MONIKK........23.........16........20.05.......Podlasie. ...........0 NATASZA.......27...........6........19.04......Wielkopol skie......0 MIMI...........33...........3........23.04......Łudzkie. .............1 Amerkat.......27............2.......25.02.......pomorski e........0 BRZUCHATKI NICK................WIEK...........TYDZIEN..........TERM IN... TIKOTIKO..........31................8.................gr udzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkk
jak cos nie pasuje to poprawcie dziewczynki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika234
Jejku, zaczynam się bać, że ja z kolei waże za mało i bede mogla miec z tego powodu problemy. Choć po moim dosyć dratycznym odchudzaniu zrobilam sobie wszystkie badania i bylo ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STARACZKI NICK...........WIEK.....CYKL.....@.......MIASTO(WOJ).. ...DZIECKO BOBOLKA......25..........1........03.05........Dolnoślas k ie.........2 AGA.............31..........3.......04.06.........Ślaski e ................1 ANULKA.......23...........10......08.05.......Śląskie... ...............0 Ania_29.......29..........4.........12.05.....podkar packie...........0 JOLITA.........25..........5........15.05.......Wielkopo lskie.........0 ASHIA..........22.........15........15.03.......Ślask(st arania odłozone) MONIKK........23.........16........20.05.......Podlasie. ...............0 NATASZA.......27...........6........19.04......Wielkopol skie..........0 MIMI...........33...........3........23.04......Łudzkie. .................1 Amerkat.......27............2.......27.04.......pomorski e..............0 BRZUCHATKI NICK................WIEK...........TYDZIEN..........TERM IN PORODU TIKOTIKO..........31..................8................. ....20 grudzień Z tego co mi się wydaje to ta tabelka jest najbardziej aktualna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie ja też jak byłam u gina to mnie zważył i 1,5 kg na plusie. No ale jak dla mnie takie ważenie po całym dniu jedzenia i tuż po dwu daniowym obiedzie u mojej mamy jest troszke bez sensu. Na mojej wadze rano waże tyle samo i tego się trzymam :) Tym bardziej że mój mąż był ostatnio rano na badaniach okresowych i ważył się na takiej prawdziwej lekarskiej wadze i ta o dziwo pokazała to samo co ta nasza aż się mężulo zdziwił bo myślał, że będzie miał więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkasia
Mam pytanko ile kosztują testy owu w aptece?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkkk
a gdzie wzcystkie dziewuszki :) bobolka ??? ania ???anulka?? i reszta !!! co jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkk
dziewczyny jak ja juz sie mecze od 2 dni!!!!! latam do łazienki co 5 min.!!!!!! tyje niesamowicie a jem tyle samo co jadłam !!!! i spac mi sie chce cały czas!!!! znaczy najbardziej rano nie moge sie przebudzic !!!! juz mnie to meczy!!!!! to przez te tab.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika234
monikkk- tabletki zapewne powoduja ze twoj organizm zatzrymuje wode, nie jest to raczej odkladnie tluszczyku bo jezeli jesz dokladnie tyle co wczesniej to organizm ma takie same dobowe zapotrzebowanie na kcal, wiec jest to zapewne spalane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amerrrka
naczytałam się dzisiaj w necie o plamieniach śródcyklicznych o mogą taki byc przed owulacja ogólnie prawdpodobnie wynikają z wahań hormonalnych i myslę, że u mnie to chyba normalne że mam wahania hormonalne wszystko mi sie tak rozregulowało. Martwi mnie to bardzo:( Nie ide do gina bo po pierwsze to zadnych torbieli ani taki rzeczy nie mam bo przez ostatnie dwa tygodnie mialam dwa razy dopochwowo usg i chyba by to zobaczyl a ze mam hormony nieuregulowane to ja wiem i musze niestety to przeczakc przez chwile przynajmniej. Czytałam, że takie plamienie moze do 3 dni trwac i moze byc nawet tak silne jak okres i ze tak sie zdarza i ze to normalne. Ja zobacze co będzie dalej, będciągnąć męża do łóżka;P i tyle....a następnym cyklu pojde do gina i wezme moze te tabletki na wywolanie owulacji. No bo po co ja mam biegac do niego co tydzien jak on mi sam powiedzial, zebym moze to puscila na zywiol do wakacji.... |Na stronach o NPR pisze ze plamienia srodcykliczne traktuje sie jako okres plodnosi wiec jak dla mnie ok|:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amerrrka
szkoda, ze nie mam jakiejs kolezanki ginekolozki....bym ja mogla bez skepowania wypytywac o wszystko....a gin pomimo, ze nawet troche znajomy to nie bede naduzywac jego cierpliwosci i dzwonic co drugi dzien ze teraz mnie kluje a teraz plamienie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika234
Dziewczyny może któraś z WAS orientuje sie jak to jest ze stosowaniem retinoidów w czasie starań. Używam zelu z retinoidami powierzchniowo na skóre buźki, a nie chce odstawić bo nie wiadomo kiedy starania moga sie okazac sukcesem. czy moze ktoras z was stosowala cos takiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie :) Amerykat no czyli tak jak przypuszczałam, że te plamnienia to zaburzenia hormonalne. Może faktycznie na razie poczekaj może się samo wyreguluje. Trzeba dac czas organizmowi. Mika234- nie mam pojęcia co to jest. Moze smaruj się tylko do owulacji tak dla bezpieczeństwa. Dziewczyny już niedługo jadę na to wesele, mam nadzieje,że jakoś je przetrwam. Życze wszystkim udanego weekendu :) Odezwe się w niedzielę papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×