Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Cessna

Co to jest miłość?

Polecane posty

Gość Cessna
Aaaaaaa, skrzywdziłem koleżankę "miłość ma różne". Ona, jak na razie jedyna pokusiła się na podanie definicji miłości twierdząac, iż: "miłość to emocjonalne uzależnienie się od drugiej osoby". Ciekawy punkit widzenia, "miłośćma różne". Znaczy, kiedy Ty mówisz mężczyźnie "ślubuję ci miłość", to oznacza, że "śłubuję ci emocjonalne uzależnienie od ciebie". Dobrze rozumuję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Zdarza się w najlepszych rodzinach, Maervin. A zaglądać nie będę, bo nie o to mi chodzi, żeby przeczytać w książkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Zdarza się w najlepszych rodzinach, Maervin. A zaglądać nie będę, bo nie o to mi chodzi, żeby przeczytać w książkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
filozof za dyche sie znalazl uzaleznienie, co za glupota. w czym niby uzaleznia? ja to okreslam jako stan upojenia ( jezeli chodzi o milosc namietna) a co facet mysli mowiac slubuje ci milosc? Odpowiedz najpierw sam, dopiero potem mecz inne osoby. Co wedlug ciebie jet milocia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> Cessna Równie dobrze możesz męczyć wierzącego by Ci wytłumaczył czemu wierzy w cos co nigdy nie widział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcę tylko preczytać opinię autora. Morduje forumowicó, ciągnie za język udając mędrca, a sam nie ma zdania :) Czytać nie będzie, więc o co mu chodzi? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->wariacka kobietka Napisał to w pierwszym poście. Chodzi mu o to by udowodnić że nie wiecie co to miłość. ;) Mnie to rozbawiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jakim sposobem próbuje udowodnić coś, czego sam nie wie? Niech udowodni mi, że on wie, wtedy możemy podykutować. NIe sposób, by głupi udowadniał głupiemu, że jest głupi ;) Niech mądry udowodni swoją mądrość. Mędrca wielki ;) Mnie też śmieszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Tak się jakoś składa, wariacka kobietka, że sam potrafi zdefiniować pojęcie miłości. Ale tego nie zrobi, z powodów, o których napomknął Marevin. Ja czekam na wypowiedzi kobiet w tej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jeszcze jedno, nie jest kłopotem odrzucać wszelkie wypowiedzi. Kłopotem jest stworzyć wypowiedź sensowną. Ja też mogę teraz odrzucać wszystkie opinie autora dotyczące definicji miłosci :) Zagram tak, jak on :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
I, doprawdy, moi drodzy, cóż w tym wszystkim śmiesznego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Nie zagrasz, kobietka, ponieważ ja nie wchodzę w zawody z Tobą. Zamiast rzucać mi rękawicę, proszę, przeczytaj spokojnie wszystkie wypowiedzi a dopiero potem zacznij wydawać sądy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy nie jestes w stanie pojac, ze milosc dla kazdego ma inne znaczenie, ma inny wymiar? Za trudne pojecie :O Nie zrozumiesz, ze twoja definicja milosci jest dla innego stekiem bzdur?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo wielkie tu zaczynasz rozwazania, nie biorac pod uwage pewnych podstaw, od ktorych powinienes wyjsc! Wybierz sie kiedys na wyklady filozofii jako wolny sluchacz - wtedy moze zrozumiesz czym jest dyskusja na tematy w sumie mityczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Aha, kobietka, teraz już zrozumiałem, ciemna masa. Więc kiedy kobieta wypowiada uroczyście znamienne słowa: "ślubuję ci miłość", to mężczyzna rozumie: "ślubuję ci stek bzdur". Moje gratulacje. Bardzo konkretne ujęcie tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Czy któraś z koleżanek zgadza się z opinią kobietki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mistyczne, przepraszam, literowka. Milosc nie jest czyms fizycznym, co mozna dotknac, zbadac, opisac, zrobic zdjecie i umiescic w encyklopedi. Inna rzecz: skoro wiesz niby czym jest miloc i potrafisz ja zdefiniowac, to znaczy, ze jeszcze musisz sie wieeeeeeeeeeeleeeee nauczyc, bo nie wiesz czym ona jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
No dobrze, kobietka. A wyjaśnij mi,proszę,od jakich podstaw należy wyjść? Proszę mi wymienić te podstawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz jaki jestes plytki :) nie rozumiesz nawet moich low :) ile masz lat? Bo chyba znow rozmawiam z dzieckiem. Pisalam, ze twoje pojecie milosci moze byc dla mnie stekiem bzdur. Najpierw czytaj uwaznie moje wypowiedzi, dopiero potem zwracaj mi uwage na cokolwiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Z tego coś napisała, kobietka wynika, że Ty za to doskonale wiesz, co to jest miłość. Powtórnie gratuluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
A skąd to przekonanie, kobietka, że moja definicja miłościmoże być dla Ciebie stekiem bzdur? Skor nie wiesz, co ja sądzę w tym względzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podtawa jest to, ze uczucia takie jak np milosc KAZDY DEFINIUJE INACZEJ I DLA KAZDEGO MILOSC JEST CZYMS INNYM, tak samo jak spelnienie. i druga podstawa dla rownowagi: dyskusja polega na wymianie pogladow, a nie na biczowaniu kazdego i pokazywaniu mu, ze nie ma racji. Krytyka jest najprostrza, najprostrza jest twoja podstawa. Co to jest X? Ja wiem, ale wam nie powiem, bo chce wam udowodnic, ze nie wiecie. Skoro wiesz, ze nie wiedza, to juz sama mysl jest \"skrecona\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nigdzie nie napisalam, ze wiem czym jest milosc. Dlaczego mysle, ze to stek bzdur? Zakladam to, co Ty. Uwazam, ze nie wiesz czym jest milosc i tylko tak piszesz. Twoja teza tematu ;) zaczynasz sie gubic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->Cessna Załużmy że ta, która Tobie będzie ślubować zdefinijuje ja tak jak to sobie wyobrażasz. I teraz troche przewrotnie... ;) Jaka będziesz mieć pewność że robi to szczerze. Bedziesz musiał jej uwierzyc... lub nie. Bez względu na zgodnośc definicji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cessna
Doprawdy, kobietka, ja zupełnie nie rozumiem Twojego rozemocjonowania. Ja nikogo nie biczuję. Tutaj przychodzą tylko te osoby, które mają na to ochotę. Twój przykład jest przecież potwierdzeniem, iż rozmowa ze mną, to Twój wolny, suwerenny wybór. Chyba że zaczniesz się upierać, że Cię tutaj podstępem zwabiłem, bądź zapędziłem do rozmowy przymusem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×