Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mr. Nobody

Odzyskam ją? Czy jeszcze się łudzić?

Polecane posty

Gość taka jedna sobie 1
Mr Nobody A dlaczego za późno, bo będzie ktoś inny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość świadoma
Mam pytanie do Was panowie.... Nie chce pisac o mojej historii, bo jest za długa i zbyt skomplikowana. W kazdym razie, potrzebuje rady od takich mezczyzn jak ty Mr Nobody. Krotki zarys - odeszłam od chłopaka, choc dla niego to było rozstanie za decyzja wspolną. Zwiazałam sie z kims nowym, ktorego poznałam w trakcie mojego zwiazku - dlatego tez odeszłam. Moj byly jak sie dowiedzial o tym, po rozstaniu - wybaczyl mi i chcial bym wrocila. Nie zgodzilam sie, poniewaz nie czuje pewnosci co czuje, w tej calej sytuacji, a nie chcialam go zwodzic. Nie odzywamy sie. Rozstanie odbylo sie w zgodzie, ale w wielkim bolu i łzach - z mojej i jego strony. I choc boli mnie to wszystko i nie jestem pewna, chce zrobic jak najlpiej by nie cierpiał az tak przez moje dalsze głupie postepowanie. I tutaj pytanie - Co zrobic a czego nie robic w naszych kontaktach? Nie odzywac sie? Jak mam sie zachowac jak go spotkam... a spotkam. Mam nie pisac w ogole? Dac mu czas... Jestem takim typem, ze pomogłabym... ale nie chce go ranic. Prosze o jakies wskazowki. I prosze o jedno - NIE SZUKAM OCEN MOJEGO POSTEPOWANIA, wiem co zrobiłam i wiem co to znaczy cierpiec bo skrzywdziło sie najblizsza osobe. Chciałam sie tylko poradzic. Dziekuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale ona sie juz chyba odzywala:?:) zatem nie jest tak jak myslisz;) moze napisz jaka forme odzewu chesz, aby cie przekonało;)? no wlasnoe tu sie mozecie rozmijac, anie w zyciu, tylko w oczekiwaniu na forme odzewu;0 mam 29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna sobie 1
świadoma A Ty chcesz do niego wrócić? O Lilio to blisko mnie wiekowo :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"- jak ma ci dac odczuc?\" Tam się wkradł mały błąd. Chciałem napisać, że gdyby dała mi odczuć, że tamten facet to był nikt poważny, bo myślała o mnie, to nie miałbym do niej o nic pretensji. taka jedna sobie 1 - może będzie ktoś inny, ale bardziej chodzi o to, że ona pewnie wyjdzie za mąż i wtedy już nic nie będę mógł zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no no, wodna lilio, widze, ze znowu zaczynasz swoje nawiedzone schematy;) a wg mnie tu nie chodzi o dawanie komus nadziei na sile, dopoki mozna miec nadzieje to czemu nie, ale teraz sprawa jest dosc ewidentna, wiec schemat z budowaniem jakby nie na miejscu? Nobody, jak dla mnie mozesz napisac jej zyczenia na urodziny czy imieniny - o ile nie ma ich jakos teraz zaraz. nie chodzi oczywiscie o rozgrywanie wszystkiego od poczatku, zaczynania tych gierek itp, ale po prostu o zakopanie topora wojennego, pokazanie jej, ze powiedzmy, ze jej wybaczyles. moim zdaniem poki co i tak nie ma liczyc na cos wiecej. ale jesli zalujesz tego, co jej napisales to to bedzie najlepsza okazja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość świadoma
taka jedna sobie 1 --- mam metlik w głowie i w sercu. Odeszłam bo nie byłam pewna, czulam sie szczesliwa i wiem ze mu dawałam szczescie, ale nie miałam tej pewnosci - on o tym wiedział. No i staralismy sie bym była pewna. Długo. I teraz czuje wielki bałagan, mysle, ze moze to przez to ze zbyt długo, moze to tak jest - moja pierwsza wielka miłosc, moze nigdy nie ma pewnosci - jestem perfekcjonistką. Duzo watpliwosci, jestem niezdecydowanym człowiekiem - przynajmniej teraz, ale najbardziej na swiecie chciałabym teraz siedziec w pokoju i walic glowa w sciane az moze przyjdzie do mnie jakakolwiek pewnosc moich uczuc. Wszystko jest zbyt skomplikowane by opisywac, chce teraz dobrze zrobic by go nie ranic... tylko to mi pozostaje w takim stanie emocjonalnym, gdzie nie mogłam mu nawet powiedziec ze go nie kocham, bo nie wiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie, owen ma rację. Przecież sprawa jest przesądzona. Ona odrzuciła propozycję spotkania, po raz pierwszy w tak ewidentny sposób przyznała się, że ma kogoś innego. Ja poprosiłem, żeby się do mnie więcej nie odzywała i temat zakończony. Inna sprawa, że zrobiłem to jakby z konieczności, a nie dlatego że chciałem. Oczywiście nadzieja jest zawsze czymś podtrzymującym człowieka przy życiu, ale nie mogę się już chyba więcej łudzić. Muszę żyć dalej, z dala od niej. Co do jakiejś najbliższej okazji żeby dać znać o sobie, to byłoby za 3,5 miesiąca. Wtedy ona ma urodziny. A do tego czasu może się już sporo zmienić. Wtedy dopiero pomyślę, czy warto się jeszcze z nią kontaktować, czy dać sobie spokój (np. wtedy gdy będę już z inną kobietą). świadoma - sytuacja trochę podobna do mojej. Podejrzewam, że moja eks też odeszła do faceta, którego poznała jeszcze jak była ze mną i on jej zawrócił w głowie, wykorzystał fakt że nam się psuło. Mam pytanie - jesteś ciągle z tym nowym facetem? Jeśli tak, to daj byłemu spokój. Po prostu się nie odzywaj. A gdy sam się do Ciebie odezwie, to napisz mu wprost, że jest Ci przykro, ale nie będziecie nigdy razem i że nie chcesz go więcej ranić. A potem już zamilcz. Gdyby moja była nie kontaktowała się ze mną, to już pare m-cy temu wyszedłbym z tego dołka. A tak to tylko spowolniło mój powrót do normalnego życia. Innymi słowy - jeśli nie chcesz go ranić i nie zamierzasz do niego wrócić, to daj mu spokój. A jeśli przez przypadek będziecie mijać się na ulicy, to zwykłe \"cześć\" przecież można powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna sobie 1
Świadoma Ciebie upewniłoby w Twoim uczuciu do Niego to, że możesz go bezpowrotnie stracić. Zastanów się nad tym. A czemu ten ostatni jednak się nie sprawdził? Wodna Lilio A miałaś w swoim obecnym związku tak, że się rozstaliście i wróciliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Baks
Witam Nobody - jest tak tragicznie...przeciez widze jak sie zachowuje... jaka jest zimna... No i przeciez ma kogos.... Gdyby go nie bylo, to moze mialbym szanse... niewielkie, ale zawsze. A teraz juz nie mam nic. Tylko zal, bol... samotnosc. Tez codziennie o niej snie... mysle... rozmawiam w myslach... Te smsmy od niej bardzo mnie rania... jak sie zgodzi ze mna spotkac to jej o tym powiem. Powiem ze bardzo ja kocham i tesknie.... ale niech sie odezwie dopiero wtedy jak bedzie mogla byc dla mnie mila, a nie zimna. Tyle tylko, ze watpie zeby chciala sie spotkac... Ja juz 2 terminy zaproponowalem.. zawsze cos jej wypadalo.... Zobaczymy jak bedzie. Qrde czemu nie potrafie zachowac sie prawdziwy facet... czemu nie umiem jej powiedziec "nie chce mi sie z Toba gadac..." Tak bardzo chcialbym byc "twardy". A im bardziej chce... tym mniej potrafie :((( pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna sobie 1
Świadoma Ile byliście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna sobie 1
Wodna lilio Czyli nie pojawił się nikt między Wami? To powiem Ci, że jesteś szczęściarą. A ile lat jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktos...
Mr. Nobody>>>>> jak ja Cie cholernie dobrze rozumiem stary .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Baks
Witam Nobody - jestes pewien ze jakby sie nie odzywala byloby Ci lepiej??? Ty nie szukalbys kontaktu? Jesli tak to Cie podziwiam. Ja bym tak nie umial... Cierpienie byloby takie same.... pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna sobie 1
Wodna lilio No to pięknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Baks
Witam wodna_lilia nic tylko Ci pozazdroscic......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baks - nie wiem czy czytałeś cały ten wątek, ale ja już pisałem wcześniej, że po tym gdy ją zobaczyłem po raz pierwszy z tym facetem, czyli w połowie kwietnia to postanowiłem zerwać nasz kontakt całkowicie. Była we mnie taka złość, że jakoś się to udało. Milczałem prawie dwa miesiące, nie odpisywałem na jej smsy, w końcu ona też zamilkła. Aż w końcu od jej koleżanki usłyszałem, że mojej eks niby się nie ułożyło z tym facetem. To było w połowie czerwca. I jakoś tak zbiegło to się z tym, że dostałem od niej miłego maila. Stwierdziłem, że muszę wznowić nasz kontakt, bo jest szansa na jej odzyskanie. Oczywiście teraz wiem, że wyciągnąłem błędne wnioski. No a co było później to już wam pisałem tutaj na forum. I teraz sobie myślę, że gdyby wtedy w połowie czerwca nie odezwała się do mnie, to w ogóle bym się na tym forum nie pojawił i całej tej historii by nie było. Tym bardziej, że akurat wtedy poznałem pewną dziewczynę, która chciała ze mną być, ale perspektywa powrotu do byłej spowodowała, że znajomość z tą dziewczyną urwałem. Poza tym Baks ja Cię rozumiem. Trudno w takich chwilach grać twardziela. Ale kurde, musisz się jakoś zebrać i przez jakiś czas milczeć. Innego wyjścia nie ma, jeśli jeszcze w ogóle myślisz o jej odzyskaniu. Zobaczysz, za miesiąc-dwa będziesz czuł się lepiej, a może i ona zrozumie kogo straciła. Teraz za dużo w Tobie emocji, pewnie najchętniej to padłbyś przed nią na kolana z kwiatami i prosił o powrór, a przecież tu chodzi o to, żeby nie pokazać słabości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna sobie 1
No właśnie, te gierki, jakoś ludzie nie potrafią się dogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna sobie 1
Wodna lilio A pamięć o poprzednich związkach nie przeszkadza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baks, a c o jesli ona nie chce konaktu z Toba? dlatego jest zimna? ale nie potrafi po prostu Ci powiedziec, zebys dal jej spokoj? dlaczego po prostu nie odejdziesz z godnoscia? wiem, ze to trudne, ale mozna, a Nobody jest najlepszym tego przykladem! czas sie podniesc i isc naprzod! dlaczego po prostu sobie nie postanowisz, ze wiecej nie napiszesz do niej? wymiguje sie od spotkan, sam piszesz, ze nie ma juz zadnej nadziei. musisz zyc dalej! tak sie zdarza, tysiace ludzi przezywaja to co Ty teraz. ale trzeba w koncu dac sobie spokoj. ona bedzie dla Ciebie mila, jesli pozwolisz jej zyc normalnie. a teraz tylko pogarszasz swoja sytuacje. wez sie w garsc facet!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Baks
Witam Nobody - wiem ze masz racje, nie tylko ty tak mowisz... Ale na wszystko juz za pozno..... Kwiaty juz byly..... fakt nie klekalem... Wiesz, ja nie prosilem o powrot... tylko o danie szansy... zeby chciala chciec... zeby pozwolila mi o siebie walczyc... Nestety.... Za duzo juz pokazalem slabosci... niestety nawet plakalem jak z nia przez telefon gadalem... wstyd mi za siebie... ale to nie bylo planowane... samo tak wyszlo... Bede sie staral.... zobaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie Owen dobrze pisze. Jak dasz jej spokój, to zobaczysz jaka milutka się stanie. Miałem to samo. Gdy moją eks trochę olałem, nie odzywałem się, to była bardzo miła. Niestety nie przełożyło się to na jej powrót do mnie, ale przynajmniej mogę być zadowolony z siebie, że nie pokazałem jej przez ten czas ani razu swojej słabości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Baks
Witam owen - jest dokladnie tak jak piszesz... ona nie chce... Nie potrafie bo jestem slaby, nie umiem wziasc sie w garsc.. myslisz ze bym nie chcial?? ze robie jej na zlosc?? Nie ... Postanawialem juz kilka razy ze zero kontaktu... ale wytrzymuje max 2 dni.... Wiem ze musze to zmienic.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Baks
Nobody - zazdrosze Ci tego...... ja niestety pokazalem... Ale nawet jak zamilkne nie bedzie mila.. znam ja na tyle... bedzie jej po prostu latwiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To może pomyśl teraz o sobie, a nie o niej. Masz znajomych, rodzinę? Na pewno. To spędzaj czas z nimi. Albo zajmij się swoimi zainteresowaniami. Ja tak robiłem w tym najgorszym momencie i jakoś przetrwałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o związkach? nie, o tem wazny, nie:) o inne? nie lubie gier i wyrachowanych kobiet:) Nie lubie jak kobieta jets glupia a daje rady w stylu czy ja kocham czy gram, czy to przetrwa czy nie i jak ona gra nie fair - urabianie rodizny, zary. tego juz za wiele i rzeklam co o niej mysle. Ale to nie związek to panienka na noc. i głupia. Zycie tez to pokazuje, a wredna ze az;) sływa mi to, ale zdanie o niej mam. I powiem jej jak nieopatrznie naiwnie mi sie na drodze. Niehc uwaza gdzie stapa:) ale ona tylko po lokalach, cash itp;0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×