Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gruba baba

waze ok 140 kg i nie radze sobie z soba

Polecane posty

Po moim wpisie zajrzalam kilka razy na ten topik, byla cisza. Myslalam ze topik nie jest popularny. Wiec nie wrocilam az do dzisiaj , a tutaj juz kilka stron zapisanych. Widze, ze jest wiele troskliwych i milych dziewczyn, ktore naprawde chca Ci pomoc gruba babo. Mam nadzieje, ze wykorzystasz dobre rady. HELLO, TEZ GRUBA KOBIETA, dziekuje Ci za mily komentarz odnosnie mojej wypowiedzi. Jednak ktos zauwazyl ... TY .... i to bardzo wazne. Swiadczy o Tobie, ze powaznie podchodzisz do swojego zdrowia i wagi. I jiuz widze Cie, ze wygralas. Powodzenia. W przeciwienstwie do -grubej baby- (nie jest to ladny nick) mam wrazenie, ze to pisze 15 letnia dziewczyna, a nie prawie 30 letnia dojrzala kobieta. Piszesz, ze nie pracujesz, to dlaczego Ty nie gotujesz obiadow dla rodziny? Dlaczego to nie Ty podstawiasz Im po nos zdrowe jedzenie? Nie mam na mysli \'wtykania\' Ci, co robic, bo to Twoja decyzja i Twoja waga i Twoje zycie z NIA. Jesli nie zmienisz sposobu myslenia i jedzenia, zawsze bedziesz.... jak Twoj nick. Badz dojrzala i odpowiedzialna za swoje czyny - za to co wkladasz do zoladka. Cukrzyca dla Ciebie jest nieunikniona (rodzinne) - pewnie zdajesz sobie sprawe jaka to niebezpieczna choroba (m.in.mozesz stracic rece, nogi) MUSISZ zmienic styl zycia. Piszesz, ....samej nie chce mi sie chodzic .... ??? Masz problem, musisz cos robic. Kumple nie musza, TY musisz. Rozumiesz dlaczego pisze, ze podchodzisz do swojego problemu jak dziecko? Moze mnie i latwo pisac o tym, bo nigdy nie mialam problemu z nadwaga. Uwielbiam jesc, staram sie jesc \'madrze\' Jem duzo i prawie wszystko (balans) jem bo moge. Ale gdybym zaczela przybierac na wadze wiecej jak 8 + kg jestem tak gotowa zmienic sposob jedzenia i mam tak to \'wpisane w mozg\' NIKT mnie nie zatrzyma ani NIC - zgubie wage w kilka tygodni. I tylko zdrowym jedzeniem i zdrowym podejsciem po sytuacji. Glownym powodem bedzie szacunek dla samej siebie i mojego zdrowia. Jest to wystarczajacym powodem, prawda? Nadal zycze Ci powodzenia. Pozdrawiam rowniez pozostale Panie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki za przepisy dzis na sniadanko zrobilam sobie to jajo :) do D9 nie znasz moich rodzicow i nie wiesz jacy sa NIe gotuje bo wiem ze o to by byla obraza majestetu raz na jakis czas cos zrobie i to wszystko nie moja wina ze sa nadopiekunczy i robia wszystko za mnie ale z czasem uporam sie i z tym - po czesci ich rozumiem dlugo mnie nie mieli to teraz chca zebym miala wszystko zebym ich nie zostawiala - jestem jedynaczka a co do spacerow wieczorem hmm nie wiem czy by ci sie fajnie chodzilo po dzielnicy gdzie wiecznie cos sie dzieje - ja sie troche boje co do ciebie to gratuluje ci twojego podejscia do zycia jedzenia siebie ja niestety dopiero teraz sie tego ucze ale wiem ze nie zrobie tego w ciagu tygodnia kazdego dnia dociera cos nowego do mnie cos nowego (dlaciebie normalnego) wprowadzam w zycie - jak myslisz ile innowacji bys wytrzymala od razu? nie sadze ze zbyt wiele a nawet jakby to by byly na krotko a ja chce juz na zawsze sie zmienic i chce zeby gruba baba pozostal tylko nicjiem pozdrowienia i podziekowania za troske :)) dodziu moja kofana staram sie nie podjadac wczoraj nawet mi sie to udalo zjadlam na sniadanko grani z twarozkiem na obiad kalafiora na 1 kolacje :) galat z jaja i na 2 kolacje serek chudy z pomidorem aaa i 2 razy kawe poslodzilam 1 lyzeczka cukru bo jeszcze slodzika nie kupilam a nie moge przemoc sie do gorzkiej a tobie jak mija dzien duzo pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm nie zjadlam jednak jaja zjem na kolacje w moich rodzicach chyba cos peklo bo wrocili z zakupow z rzodkiewkami paprykami kalafiorami jablkami slodzikiem i wafelkami dla diabetykow :)) wiec zjadlam sobie pol papryki z 3 rzodiewkami pomidorkiem polowa serka chudego i 1 kromka chleba i sie tak najadlam ze zaraz pekne z nudow zapisalam sie na kurs opiekunki dla dzieci zeby miec jakies zajecie i zastanawiam sie nad wstapieniem do fundacji mam marzenia - tylko czy wytrzymam to psychicznie muusze jezcze przemyslec a teraz spadam pod prysznic buziaczki baby kofane piszcie co robicie co u was sie dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja pracuję trochę!!! wpadam na kafe, taki dzień nieciekawy, ale juz niedługo!!! środa to fajowy dzień, bo środa minie tydzień ginie!!! coś w tym jest... ja dziś jestem trzeci dzień na M. czuję się oki, tylko nie mogę w siebie wpompować dużo wody niegazowanej wolę zdecydowanie, rózne herbatki, ostatnio popijam Vitax-a rózne, a wodę tylko jak jestem w chacie, pijesz wodę niegazowaną duże ilości no tak 2l/ dziennie trzeba wypić, latem spoko ale teraz tragedia, oglądałaś juz tę stronkę z ćwiczeniami??? zachęcam Cię bardzo do gimnastykowania, na początek chociaż kilkadziesiąt brzuszków zrób i codziennie zwiększaj ilość ćwiczeń, ja mam teraz przerwę bo mam remont w mieszkaniu i nie mam gdzie karimaty rozłożyć, ale od przyszłego poniedziałku staruję z gimnastyką.... milałam Ci jeszcze powiedzieć, ktoś wczoraj piał Ci o peelingu z kawy, też zachęcam Cię, ja to też stosuję, ale jescze kup sobie olejek eteryczny cynamon, grapefriut...poczytaj o tych olejkach www.aroma.pl, możesz kapać się w tych które stosuje się przy odchudzaniu- warto!!! namawiam Cię do gimnastyki bardzo!!!! często siedzisz przy kompie w domu???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodzia chetnie bym sie wykapala w cynamonie albo czym innym ale nie mam wanny :)) jedynie prysznic a marzy mi sie taka kapiel bo lubie to i rozne olejki a cynamon uwielbiam co do wody to tez mi ciezko ale pije chociaz kawe i cherbate jakos nie moge przelknac tyle wody ale moze przyzwyczaje sie bo ja ogolnie zawsze malo pilam nie nie patrzylam jeszcze na cwiczenia ale sciagnelam sobie 8 minutowki na nogi brzuch posladki i rozciagajace ale jakos nie moge sie za nie zabrac nie podrodze mi ach to lenistwo ale chociaz zaczelam sie ruszac i nie siedze z dupa na miejscu a piling sobie zrobie napewno i to jeszcze dzis buziaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale sie moi znajomi zdziwili jak poprosilam w pubie mineralna z lodem i cytrynka zamiast piwa co niektorzy pytali sie czy nie jestem w ciazy a ja w duchu dumna z siebie tylko sie usmiechalam nic nikomu nie mowilam zobaczymy czy zauwaza jak chociaz troche schudne teraz ide przygotowac sobie kolacyjke kolejna probe przeszlam zwyciazko mam nadzieje ze dalej tez bede tak silna :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, hej :) Ja cię kocham, chociaz dawno sie nie odzywalam, jakoś mało czasu mam. Za 2 tyg musze oddac pierwszy rozdział pracy mgr, a nie mam nic ;p U mnie ciągle tak samo, wczoraj bylam na urodzinach i zjadlam 2 kawalki ciasta :( Ale cwicze i spaceruje duzo, mam nadzieje, że niedlugo bedą efekty:) buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
selua jak milo ze jestes :)) no ja staram sie nie podjadac ciastek chociaz kusza :P a moze jakos ci pomoc przy pisaniu pracy co???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no babo.. witam Cię z rana, no widzę pewien postęp.... ach i och robię... co przeczytałam dziś z rana - odstawiłaś browara to już jest postęp, ja nie piję alkoholu od stycznia, i wiem że bez dopingu...można się wspaniale bawić... ja też chodzę na imprezki, dyskoteki, i bawię się super!!!! gruba ...babo tak trzymać!!!! jestem za!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj ... gruba babo ... tak wiem, ze mnie jest latwiej pisac bo nie mam takiego problemu. Gratuluje za pierwsze kroki, nawet jesli sa to \'bejbi\' kroczki. Kazda z nas musi wybrac to co wlasciwe dla niej. Wazne ze wybralas. Pozwol jeszcze, ze zapytam. Dlaczego spacery noca? A nie np. rano 5, 6 7 8 ? A nawet 12 - 14 - itd (pisalas ze nie pracujesz) Nie pamietam, czy wspomnialam Ci o kobiecie ktora sama stracila -90 -120 kg wagi spacerujac po ogrodzie w okol sznura do prania. Kobieta ta wstydzila sie wyjsc do parku. Jesli mieszkasz w bloku, mozesz wchodzic i schodzic kilka razy dziennie po 10 - 20- min. za kazdym razem. To najlepsze cwiczenie na zgubienie wagi. Gruba babo, to sa tylko moje rady. I zaraz napisze Ci, dlaczego jestem taka dociekliwa i konkretna z tymi radami. Mam kolezanke, ktora chce stracic wage, ale przy kazdej poradzie od nas kolezanek, znajdzie tysiace wytlumaczen dlaczego.... wlasnie tego czy tego nie moze zrobic ... Zali sie do nas, czasem poplacze, ale czeka, ze waga spadnie sama. My martwimy sie o nia i czasem myslimy, ze ona zrzuca swoj ciezar na nas - my martwimy sie o nia i jej to wystarczy - nam nie. Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze wytrwalosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj gruba babo wczoraj przeczytalam twoj topik w calosci i dolaczam sie do osob wspierajacych Cie bo decyzja ktora teraz podjelas to walka o Towje zycie i tak naprawde nie masz odwrotu.Czytajac twoje posty nasunela mi sie rowniez mysl co robisz w ciagu dnia ?spaceruj i jeszcze raz ruszaj sie .Mam troche do stracenia jakies 10kg bylam na wczasch rechabiltacyjnych w Mielnie tam otylosc leczy sie dieta owowcowo-warzywna dr Ewy Dabrowskiej mozesz przeczytac o niej w googlach ,natomiast osrodek Mielnie Uniesie naywa sie Sofra .Mysle ze powinnas zaczac sie odchudzac dajac pewien impuls organizmowi poprzez zastosowanie tej diety owocowo-warzywnej w turnusie dr Dabrowska ma wyklad i kosultacje mysle ze bardzo by Ci pomogla..Zycze Tobie duzo samozaparcia i wiary.Przesylam Ci kilka linkow odnosnie diety owocowo-warzywnej http://www.bezeta.psv.pl/index.htm.............http://www.klinika-zdrowia.com/prasa.php?o=czytaj&p_id=5 a to osrodek w ktorym bylam i udalo mi sie zrzucic troche kg www.sofra.com.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babo jedna
Hej, zajrzalam znowu i widze, ze tak naprawde nasza Baba sie nie zdecydowala na konkretna diete? A to blad! Liczenie kalorii (czytaj: glodzenie sie) i diety mono (w tym kapusciana) po pierwsze sa istna meka, po drugie - jo-jo gwarantowane. Babo, zdecyduj sie na jedna, konkretna diete - makrobiotyczna jest OK, diety nielaczenia sa dobre, kilka pan polecalo Mintignaca (w tym i ja). Ale zeby schudnac musisz miec plan, a nie raz sluchasz jednej dobrej duszy, raz drugiej. Plan jest wazny, bo jak ja bylam na diebie, to sobie robilam jadlospisy i nie zdarzylo sie,ze zjadlam pierogi, bo bylam nieprzygotowana do zrobienia zdrowego posilku. A propos slodzikow - Monti twierdzi,ze organizm moze nie rozroznic slodzika od cukru i zaleca fruktoze. Ale nie bede Ci wciskala Montognaca, bo mam wrazenie, ze nie sprawdzilas linkow, ktore Ci kilka pan podeslalo. Ja polecam Montiego, bo: masz duzo do zrzucenia i nie mozesz przez pol roku liczyc kalorii, ani byc na diecie mono, bo wyniszczysz organizm. Jest pare diet podobnych - Diammondow (Mai Błaszczyszyn) i wszelkie nielaczenia. Jak bedziesz chciala Montignaca , to masz komplet linkow. Jak chcesz liczyc kalorie, to pomysl sobie ile miesiecy bedziesz musiala taka diete trzymac i czy to wykonalne. Ja powtarzam,ze na Montignacu jadlam wiecej kalorii, niz zwyczajnie, a schudlam - i zmniejszyl mi sie apetyt na slodkie! W kazdym badz azie, policz sobie ile masz do zrzucenia, jak dlugo bedziesz dietowac i wtedy wybierz diete. Nie kombinuj z doskoku, bo jak przyzwyczaisz organizm do mneijszej ilosci kalorii to moze Ci juz zadna rozsadna dieta nie pomoc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to straszne ze tak sie zapaslas ale wspaniale ze chcesz cos z tym zrobic... przy tak ogromnej otylosci zamiast odchudzac sie na wlasna reke i za pomoca rad forumowiczek powinnas bezdyskusyjnie isc do dietetyka zrobilby Ci badania okreslil poziom tluszczu wody i miesni w organizmie, wyznaczyl kolejne etapy zrzucania wagi i dobral diete która jest dla Ciebie odpowiednia...w ostatecznosci skierowalby Cie na leczenie za pomocą balona.... Samemu mozna sie odchudzac jesli chce sie schudnac 5- 10 kg wiecej to szalenstwo ktore moze spowodowac wyjalowienie orgnizmu i ogolne problemy ze zdrowiem z tego co wiem to w przychodniach rejonowych czesto fumkcjonuja osrodki zajmujace sie leczeniem osob otylych za darmo... a jesli nawet trzeba by zaplacic to chyba warto prawda\"?? nie chce Cie straszyc ale moja sasiadka wazy tyle co Ty ma 50 lat i aby funkcjonowac bierze torbe lekow - ma cukrzyce problemy z ukladem krwionosnym itd itp aha polecam super linie - moze ona Ci pomoze w ulozeniu sobie pewnych rzeczy w glowie- ostatnio byla kobieta ktora schudla 65kg czyli jak widzisz jest to mozliwe i zadnych pierogow!!!!! to warzywa i chude mieso chude twarogi ciemny chleb powinno byc Twoimi posilkami.......i duzo ruchu - nie szukaj wymowek.........nie pracujesz wiec masz mnostwo czasu aby o siebie zadbac- wykorzystaj go efektywnie daj znac jak Ci idzie odchudzanie trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość didinone
Nie zgadzam się z panią która pisała wyżej, że dieta 1000 kcal to głodowanie się. Byłam na tej diecie, schudłam i nie głodowałam, chyba że wpieprzyłam na śniadanie ciacho, co miało 800kcal. Dieta 1000kcal jest b. dobra, teraz połączyłam ją z dietą rozdzielną. A więc "babo jedna" skoro byłaś na diecie 1000kcal to wiesz sama dobrze, że to nie głodówka, a jeśli nie byłaś, to nie rób innym wody z mózgu. Gruba babo, trzymam kciuki za Ciebie. Musisz sama chcie schudnąc i sama podjąc odpowiednie kroki bo nikt inny za Ciebie tego nie zrobi. Moja starsza siostra waży 120kg. Ciągle mówi, że chciałaby schudnąc, że chce wyglądac tak jak ja. Ale ciągle je to czego jej nie wolno, podjada póznym wieczorem, twierdzi, że je mało, ale sama widzę, że są to produkty wysokokaloryczne. Poza tym mało się rusza, nawet nie potrafi już jezdzi na rowerze. Współczuję jej, bo jest młoda i przez swoją tusze nie może w pełni korzystac z życia, ale jednocześnie jestem na nią zła, bo samo chcenie nie wystarczy, co jej wiele razy powtarzałam, trzeba się poprostu ruszyc i wziąśc w końcu za siebie, a nie tylko narzekac. Serdecznie cię uściskam, wierzę, że się uda, musisz tylko chciec, musisz uwierzyc w to, że schudniesz i musisz zacząc działac. 🌻❤️🌻❤️🌻❤️🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gruba... co się z Tobą dzisiaj dzieje jeszcze nie zawitałaś na forum, co się dzieje??? wygladam na Ciebie!!! tyle dostałaś od rana mądrych rad a gdzie się podziewasz??? szybko ty chodź!!! tu !!! Twoje forum stało się jedno z popularniejszych na kafe, ja oczekuję nadal Twojej deklaracji że bierzesz się za siebie na poważnie!!! czekam???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
didinone Nie mogę się z Toba zgodzić. :O Dla kobiety ważącej 140 kg, która przed ochudzaniem się przyjmowała dziennie 3000-4000 kcal (2000-2500 kcal to norma zdrowego, szczupłego człowieka) ograniczenie się do 1000 kacl to właśnie GŁODÓWKA!!! To szok dla organizmu... To, że Ty nie czujesz się głodna nie znaczy, że \"gruba baba\", która przyjmowała dziennie dużo więcej niż 1000 kacl nie będzie głodna!!! A będzie na pewno!!! Nie twierdzę, ze dieta 1000 kcal jest zła. Sama nieraz ją stosowałam ale \"gruba baba\" przy swojej wadze powinna zmniejszać ilość przyjmowanych kalorii stopniowo!!! Najpierw przez powiedzmy 1,5-2 tygodnie 2000 kacl... później 1500 kcal... a po jakimś czasie 1000 kcal. Inaczej zamiast spalać tłuszczyk organiazm zacznie sie bronić przed tak nagłym zmiejszeniem racji żywieniowych i zacznie magazynować na zapas. A przecież nie o to chodzi!!! I jeszcze jedno!!! Jeśli \"gruba baba\" zacznie chudnąć na dietcie 1000 kcal będzie to postępowało ZA SZYBKO... Pomyśl jak rozciągnięta musi być skóra u kobiety ważącej 140 kg... Jeśli utrata wagi będzie za szybka w stosunku do kurczenia sie skóry to \"gruba baba\" będzie mogła luźną skórę zwijać w ruloniki i chować w spodnie. Dlatego dieta 1000 kcal NIE JEST DLA NIEJ ODPOWIEDNIA!!!! Poza tym... powiem z własnego doświadczenia... Osoby chorobliwie otyłe PRZEWAŻNIE doprowadzają do swojego stanu bo nie mają silne woli, by skutecznie walczyć z nadwagą i POKUSAMI!!! Dlatego diety typu 1000 kcal nie są dobre dla takich ludzi... Dieta 1000 kcal jest dietą dużych wyrzeczeń i ograniczeń. Osoba podobna \"grubej babie\" wytrzyma na takiej diecie tydzien lub dwa i po tym czasie zacznie mieć napady wilczego głodu, którym na 99% ulegnie... Takich rozmiarów grubasek powinnien mieć świadomość, że się odchudza ale jednocześnie wcinać ile dusza zapragnie... mieć możliwość połasuchowania. Wtedy i tylko wtedy proces chudnięcia ma jakiekolwiek szanse!!! Dlatego polecam z całego serca dietę Montignac\'a. Chudnie sie wolno ale przyjemnie... Nie ma ograniczeni do rozmiarów posiłków... jesz aż się najesz. Jedzenie jest smaczne... W przeciwieństwie do 1000 kcal gdzie królują głownie warzywa na parze i sucha pierś kurzeca. Na śniadanko możesz jeść np. kanapki z białym serkiem i dżemem lub usmażyć sobie placuszki z jabłuszkami lub naleśniki... Na obiadek kurczaczek w sosie śmietanowo-koperkowym, klopsiki w sosie pomidorowym, jajka sadzone, kotlety mielone... co sobie wymyslisz!!! Na kolację można zaserwowac sobie pizzę lub spagetti, pierogi z białym serkiem ;) ... a jak ktoś nie lubi \"cięzkiej\" kolacji to może zjeść płatki owsiene z mlekiem. I to wszytko moża jeść bez ograniczeń... ile chcesz by zaspokoić głód!!! Naprawdę nie jest trudno wytrzymać na tej diecie. Przemyśl to \"gruba babo\". P.S. W momencie kiedy jesz na śniadanie mały jogurt + pomidorek... kolacja też skromniutka... a na obiad zjadasz pierogi to moja droga gruba babo robisz wielkiiii błąd. Jeśli śniadanie i kolacja są na granicy racji głodowych to te Twoje pierogi organizm traktuje jak swoistą bombę kaloryczną... Nie tędy droga. Przede wszytkim zakoduj sobie, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia i powinno być sycące i mieć najwięcej kalorii bo daje Ci siłę na cały dzień!!! Ojjj... gruba babo... przepraszam... ale czarno widzę to Twoje odchudzanie na 1000 kcal. :( Co do ruchu to zgadzam się, że narazie jesteś za ciężka na ćwiczenia wysiłkowe... jeśli nie chcesz/wstydziesz sie spacerować to proponuję zabawę przed telewizorem. I tak siedzisz w domu więc spożytkuj ten czas na ruch... Zdradzę Cię, że ja jestem strasznym leniem... i zmusić mnie do ćwiczeń to graniczy z cudem!!! :D Rowerek stacjonarny stoi i pokrywa się kurzem, karnet na basen oddałam siostrze... spacery... hmmm nie mogę sama iść bo mam maluszka w domu i musiałabym go ciągnąc razem z 15 kg wózkiem z 4 pietra i później wnosić spowrotem... a to ponad moje siły!!! Ale w końcu znalazłam na siebie sposób. Tańczę. :D I to nie byle jakie tańce odprawiam ale.... erotyczne!!! :D Kupiłam sobie płyty DVD gdzie taniec połączony jest z nauką striptizu. I trenuję. Bardzo przyjema rzecz musze Ci powiedzieć. Odrazu czuję się seksowna i ponętna. Co więcej tak nabrałam ochoty, ze kupiłam sobie lekcje (też na DVD) tańca brzucha... I zamiast nudnych \"brzuszków\" uczę się bellydance... :D Mam jeszcze spory i wystający brzuszek ale nikt na mnie nie patrzy a ćwiczenie jest rewelacyjne!!! I przyjemne.... Juz się nie mogę doczekać jak schudnę i zademonstruje te nowe umiejetności przed mężem... :D Kopara mu opadnie!!! Zresztą ostatnio podczas przytuanek powiedział mi, że jakaś taka gibka się zrobiłam... :D :D :D Czyli to działa!!! :D Wierze w Ciebie gruba babo!!! I proszę, proszę zastanów się na Montignac\'iem!!! Przepraszam za takie długie wypracowanie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość didinone
Luli laj masz rację, żenależy zmniejszac kalorycznośc posiłków stopniowo, zapomniałam o tym napisac po prostu dlatego, że jest to dla mnie oczywiste. Nie zgodzę się jednak z Tobą,że na 1000kcal ma się jakieś ataki wilczego głodu, wcale nie ma dużych wyżeczeń i ograniczeń. Stosuję tą dietę nie od dziś i nie jadam wyłącznie warzyw na parze z suchą piersią z kurczaka. Jem nabiał, jajka, kasze, ryż, naleśniki, i wiele innych potraw. Chodzi o to, żeby z głową komponowac menu i nauczyc się przygotowywac posiłki bez zbędnych kalorii, jeśc dużo warzyw i owoców. Nie wiem jak prowadziłaś dietę 1000kcal, ale jak byłaś na niej wygłodniała to poprostu coś robiłaś zle. Poczytaj trochę "super linię", to z tej gazety nauczyłam się stosowac tą dietę, jest tam zresztą wiele na temat osób, które schudły na tej diecie i jakoś nikt nie pisze, że głodował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
didnone Ja łasuch jestem. :) Jak mam wydzielone porcje to sie czuje chora. :D Na Montim jem mniejsze porcje niż na 1000 kacl ale mam świadomość, ze moge więcej jeśli tylko zechcę i to pomaga. :) Poza tym tak jak wspomniałam... 1000 kcal to dieta dla ludzi z silna wolą... bo tu nie chodzi o sam głód ale o zachcianki... na Montim mogę sobie spagetti wszamać albo pizzę... albo jak dziś na śniadanko... makaron, z białym serkiem i posłodzonym jogurtem + sałatka warzywna... chcę pierogi??? jem pierogi..., chcę omlet na śniadanie to sobie robie. :) Sama świadomość, że nie musze obsesyjnie liczyć kalorii i moge zjeść coś na co mam danego dnia ochotę sprawia, że nie dostaję szału jak mój maż wcina czekoladę czy wafelki. Nie siedzie i całymi dniami nie myślę: \"co bym tu sobie zjadła...\" A na 1000 kcal niestety tak miałam... :O i jak widzę \"gruba baba\" ma ten sam problem... bo chodzą za nią ciasteczka, czekolada, pierogi. :) Kochana, ja nie potępiam dietki 1000 kcal tylko uważam, że nie jest ona dla każdego... a juz na pewno nie dla kogoś kto ma tak dużą nadwagę... a co za tym idzie brak silnej woli. ;) P.S. Jedyne czego mi strasznieee na Montim brakuje to czarnej herbaty z cytryną. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość didinone
A gruba baba herbatę też pije...Nie ma diety bez wyżeczeń, a tak nawiasem mówiąc na tysiaku makaron też jem i czekoladkę też schrupię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje za pochwale :)) mile to i tak jakos odechcialo mi sie jesc :) spacerowac lubie wieczorem bo lubie noc a w dzien hmm.. wole spac ale nie czesto mi sie udaje spac dluzej niz do 8 bo podrzucaja mi ostatnio chrzesniaka co do schodow to conajmniej 2 razy dziennie podchodze i zbiegam z przeszlo 200 schodow bo tyle mam zeby dojsc do mnie na osiedle (mieszkam na gorce) co do kolezanki to mozecie sie o nia martwic ale niczego nie wskoracie dopoki ona sama nie zrozumie i nie zechce sie wyszczuplic ja przechodzilam to samo az do wrzesnia gdzie stwierdzilam ze nie moge na siebie patrzec i albo teraz zaczne cos z soba robic albo juz nigdy tez zawsze mialam na wszystko wymowke a to nie mam czasu albo musze zjesc bo nie mysle logicznie w pracy cwiczyc nie bo mnie kolano boli itp itd teraz powiedzialam sobie stop!! i nie pozwole juz na to zeby lodowka rzadzila moim zyciem :)) ewa wredna zmora wiem ze powinnam isc do lekarza ale ja ich bardzo nie lubie i sie ich boje kiedys poszlam i moje odchudzanie skonczylo sie po tygodniu bo lekarz bardzo mnie zdolowal i jakos chyba jednak wole sama zaczac walczyc didinone dzieki :) ja juz w siebie uwierzylam i bardzo chce i wiem ze tym razem mi sie to uda dam rade zwalczyc swoje slabosci i ulomnosci bo uswiadomilam sobie co trace zycie nie konczy sie na ciaglym sprawdzaniu czy aby napewno swiatlo w lodowce jest wylaczone :)) pomorzanka dzieki ze tez mnie wspierasz co do sanatorium narazie nie mam kasy na to niestety:(( moze nie zdecydowalam sie na diete ale nie jem mono urozmaicam posilki staram sie zeby wszystko zawieraly a najwiecej warzyw i troche owocow poprostu staram sie trzymac 1000-1200 kalorii tak na poczatku zeby przyzwyczaic sie do jedzenia 4-5 razy dziennie w mniejszych ilosciach i odzwyczaic sie od jedzenia po nocach czytam linki nie tylko te ktore dostaje od was ale tez sama szperam po necie a na Montignacu troche boje sie byc bo tam jest duzo jedzenia i boje sie ze przytyje :(( a tego nie chce jak wiecej poczytam to moze sprobuje narazie do konca miesiaca chce jesc 1000-1200. luli laj ja wytrzymam na 1000-1200 kalori nie jest tak tragicznie tylko te wstretne wieczory miedzy innymi dlatego chce wieczorami spacerowac zeby nie myslec o jedzeniu przeciez sa papryczki pomidorki rzodkiewki ktore uwielbiam a do tego twarozki mniam mniam grahamki ciemny chlebek z dynia kurczaczek jajka i wiele innych pysznych rzeczy malo kalorycznych a co do wczesniejszego jedzenia to jadlam wiecej niz 3000 np na sniadanie 3-4kawalki chleba grubo z maslem kielbasa serem pozniej drozdzowka albo paczek na obiad kopa ziemniakow zaciagniety sos miecho i oczywiscie bez surowek bo tego nie jadalam na kolacje tez z 3-4 kawalki chleba miedzy czasie jeszcze z 2 sie podjadlo na to lody czekolady batoniki a fuj ile tego gowna w siebie pakowalam juz nigdy wiecej!!! co do jedzenia ile dusza zapragnie to ja sie nie zgadzam bo wiem ze wtedy bedzie a kawalek tego nie zaszkodzi a to moge a jestem glodna to podjem i z 1500 ztobi sie 5000 nieswiadomie a tak jak odrazu powiedzialam wielu lakociom nie bedzie mi latwiej przetrwac bo wiem ze robie to swiadomie i wiem dlaczego sie tego wyrzekam co do wiszacej skory to fakt boje sie tego i to bardzo ale nie sadze zebym szybko chudla z tego wzgledu ze mam organizm rozwalony od wielu prob odchudzania i kombinowania z dietami wiec powinnam wolno gubic kilogramy DODZIA I INNE MOJE KOCHANE BABY UROCZYSCIE Z REKA NA SERCU OBIECUJE ZE NIE ODPUSZCZE TYM RAZEM I ZROBIE WSZYSTKO CO TYLKO MOGE ZEBY POZBYC SIE TYCH WOROW ZIEMNIAKOW A WAM MOJE KOCHANE BARDZO ALE TO BARDZO DZIEKUJE ZA RADY PORADY MILE SLOWA OCHRZANY NAWET NIE WIECIE JAK DUZO TO DLA MNIE ZNACZY I JAK BARDZO MI POMAGA DZIEKUJE WAM ZE JESTESCIE!!!!! ps. nie bylo mnie dzis bo bylam na rozmowie kwalifikacyjnej i sie bardzo zdziwilam hmmm OD PONIEDZIALKU IDE DO PRACY koniec z siedzeniem w domu i nudzeniem sie nareszcie bede miala co robic i jeden stres mi odpada buziaczki dla was wszystkich :)) sory za bledy ale pisalam szybko i nawet nie sprawdzalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bede w biurze na poczcie :)) mam nadzieje ze bedzie ok mam taki pomysl przez kilka dni moge pisac wam dokladnie co jem bez oszukiwania nawet jak pojawi sie tam hmmm np czekolada a wy zredukujecie moje bledy bo chcialabym wiedziec czy w miare rozsadnie komponuje posilki co wy na to?? a przy okazji jak chcecie tez mozecie pisac przynajmniej beda jakies pomysly :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry pomysł. Więc ja zacznę. (na Montim jestem) 8.00 jabłko 9.00 50 g makaronu (więcej na raz nie wciskam) z białym serem i posłodzonym jogurtem + sałatka warzywna (pomidor, ogórek, papryka, rzodkiewka, sałata) 12.00 2 jajka sadzone + pieczarki smazone z bazylia i natką pieruszki + sałatka z pomidorów i sera feta. 17.00 spagetti (50 g nitek) + mizeria + kefir mały Wydaje się dużo, niee? To dlaczego w 34 dni uciekło ode mnie 11 kg??? Hmmm.... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fakt dla mnie to dziwne moze kiedys dojrzeje do tego i przerzuce sie na ta diete narazie dla mnie to nielogiczne jesc tyle i chudnac :)) ja dzis zjadlam 7.30 twarozek grani + pomidor + 4 rzodkiewki + pol papryki 15.00 grahamka do tego pol serka topionego (5dkg) pol papryki ok 5 cm kielbasy slaskiej 17.15 jablko ok 20 zjem jajko gotowane + pomidor + rzodkiewki + papryczka mniam mniam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirkas
i koniecznie kup sobie gazete, " chwila dla ciebie" jest w niej artukuł.. a dziewczynie która w rok schudła 50 kg. powieś sobie to w kuchni .. na lodówce najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jutro rano na pobranie krwi i tp badania grr jak ja nie lubie lekarzy a potem troche biegania zwiazanego z praca trzymajcie kciuki zeby bylo ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem jeszcze jedno. jak chce sie byc szczuplym to trzeba jesc jak osoba szczupla. nauczylam sie tego od swojego chlopaka. on je tylko do momentu kiedy sie nasyci i tulko gdy jest glodny. zero podjadania. tak naprawde mozna zyc. jest szczuplutki. tez tak sie strama ... i wiecie ... daje efekty. zanim po cos siegne trzy razy sie pytam siebie czy na pewno chce mi sie jesc. ale zanim to wypijam szklanke wody. diete 1500 kalorii juz porzacilam na rzecz takieo jedzenia i tak daje efekty. ludzie tyja od jedzenia. a jedza bo maja jakis problem albo rozepchany zalandek. trzeba silnej woli ale mozna sporbowac jesc jak osoba szczupla. no bo powiedzcie, czy widzialyscie szczupla osobe, ktora liczy kalorie? nie, bo nie musi. jak jest glodna to zje hamburgera z frytkami ale jak nie to za zadne skarby sie w nia tego nie wmusi. do grubej baby: na poczatku przejdz jednak na diete 2000 kalorii i zobacz czy na niej chudniesz. jesli tak, to trzymaj ja dpoki waga nie zatrzyma sie. potem zmniejszaj racje o 200 kalorii do kazdego koljnego zatrzymania wagi. 140 kilo nie naroslo w miesiac tylko pewnie przez cale twoje zycie. wiem ze to zabrzmi okrutnie, ale powinnas odchudzac sie przynajmniej 2 lata. na poczatku waga powinna spadac wolniej, zeby skora sie skurczyla. masuj sie jak najwiecej mozesz. szczotka, myjka itd. ale ponad wszytko rekoma. wklepuj balsam nawilzajacy albo oliwke dla niemowlat. nie musisz wydawac fortuny na balsamy. kup najtanszy. na pewno zawiera co trzeba. pozatym moze spobowac dodawac do kapieli 3 lyzki oleju z winogron. i litr mleka. cudowna rzecz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale ja nie mam wanny :((( pozostal mi prysznic 2000 nie chudne bo juz kiedys tak probowalam i tylko sie zniechecilam wydaje mi sie ze miedzy 1000 a 1500 powinnam jesc hurra 1 cm w pasie zgubiony przez dwa dni sie mierzylam zeby sie upewnic czy przypadkiem nie wciagam brzucha ale nie :)) no i dzis mialam gosci zajadali sie lodami a ja sobie chrupalam papryke i nawet jezyk nie uciekal mi do tylka mama pytala sie czy chce chociaz troche sprobowac powiedzialam jej stanowczo nie dziekuje nie mam ochoty na loda :))) jak mi sie tak jakos humor poprawil kocham was wszystkie :) 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×