Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gruba baba

waze ok 140 kg i nie radze sobie z soba

Polecane posty

czesc Gruba baba.. proponuje ci zaopatrzyc sie w suszone owoce...najlepiej sliwki czy figi...sa slodziutkie, ale mniej kaloryczne i duzo zdrowsze.. na zachcianki, mam wlasnie wszystkie te suszone owoce, figi, sliwki, morelle w domku...noi oczywiscie gorzka czekolade mam:) lubisz? spröboj, podrawiam cieplutko....aha czytam cie od samego poczatku, i bardzo zycze powodzenie, mam nadzieje ze nie bedziesz sie zniechecac ewentulnymi porazkami i czy jakimis debilnymi wpisami..( czytalam ich tu kilka) buziaki, papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga222222
Temat: Weight Watchers ten topik ze zdrowym programem odchudzania " gruba babo" moze Ci pomóc .... dowiesz sie tam wszystkiego w jaki sposób trzeba sie odzywiać aby chudnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratulacje Babo:) super ze idziesz do pracy:) co do lekarza który Cie zdolowal trafilas na jakiegos matoła który powinien zajmowac sie kopaniem dolow a nie leczeniem ludzi debil jeden/ Myslac o lekarzu myslalam o dietetyku oni znaja sie na swojej robocie i nigdy w zyciu by nie zrobili krzywdy otylej osobie. wspaniale ze masz dobre wyniki badan ciesz sie ztego - to dlatego ze jestes mloda jeszcze z czasem organizm sypie sie od tego calego obciazenia. na diecie 1000kcal wlascieiwei sporzadzonej nie gloduje sie - wiem z praktyki :))gotowany kurczak z warzywami na parze powoduje u mnie wymioty po 2 dniach :P podobnie jak któras z dziewczyn wczesniej radze- kup super linie :))))))) dzieki niej schudlam i nauczylam sie zdrowo jesc. trzymam za Ciebie kciuki babo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewo zmoro
mozesz podac jadłospisy diety 1000 kcal,bardzo mnie zainteresowala ta dietka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ewy wrednej
jak układasz menu tysiączka? sama? jak podliczasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gruba babo - na slodycze jest tylko jedna rada. musisz ich nie jesc przez dwa tygodnie. tyle trzeba, zeby ustabilizowac poziom cukru. wiem, ze to koszmarna recz i ciezko bo sama przez to przechodzilam ale warto. teraz nawet jak zjem kawalek ciasta to mi starczy, albo czekoldy 2-3 kawalki i jest ok. kiedys zaczynalam jesc a potem to cala tabliczka szla. niestety cukier to jest uzaleznienie i trzeba z tym walczyc. to prawie jak alkoholizm. wiec na poczatku najlepiej calkowicie wykluczyc z diety. potem ci ta ochota przejdzie. kiedys sie dziwilam bo np. moja mama nie je slodyczy wcale i mowi, ze jej nie smakuje zbytnio i nie chce sie. natomiast tata moze zjesc w kazdych ilosciach. teraz sama juz nie mam takiej checi i jak mi sie nie chce jec slodkiego to mowie nie. a jak mam chec to bez wyrzutow sumienia jem batona czy ciacho. nie za czesto ale jednak miewam takie zachciany. aby nie przesadzac. pozatym jak jeszcze liczylam kalorie to sobie wliczalam to do dziennej racji i najwyzej jadlam mniej innych rzeczy. z ciekawostek to 3 male kostki czekolady to jedynie 100 kalorii :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozmiar 48 troche jeszcze za wczesnie narazie spaceruje ale jak zaczne cos wiecej to sie dolacze jak ja nie lubie weekendow teraz ze slodyczy wogole mi sie ssanie wlaczylo godzine temu zjadlam pol puszki tunczyka z kawalkiem twarogu pomidorem i papryka a juz znowu chce mi sie jesc chyba zaraz ubiore sie i pojde pochodzic dookola bloku albo zrobie napad na lodowke ale nie chcialabym niewazne co zrobie i tak wam pozniej o tym powiem jak przetrwam to super jak nie to na jednym wieczorze swiat sie nie konczy:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj gruba bado, mam też podobny problem jak i ty, trudno cokolwiek tu doradzić. Mogę jedynie powiedzieć, że był czas kiedy schudłam 30kg, stosując dietę optymalną dr Kwaśniewskiego. Jest dość skuteczna pry takiej otyłości, bo syci, trzega tylko uważać na to co się je i odpowiednio dobierać produkty, nie martw się o słodycze, bo nie będziesz miała na nie ochoty. Ta dieta żeby była skuteczna powinna się stać stylem życia, bo gdy powrócisz do poprzedniego stylu żywienia to niestety powrócą również kilogramy. Jest jeszcze ratunek w operacji zmnieszenie żołądka - nad którą osobiście się zastanawiam. Bo trudno całe życie poświęcić na walkę z samym sobą - ze swymi kilogramami. Wiem, że jest to kosztowna operacja , ale zawsze można zgłosić się do kliniki i czekać w kolejce na operację refundowaną przez NFZ. Jeżeli w czasie czekania na operację uda ci się schudnąć, to super, a jak nie to operaqcja będzie jedynym wyjściem, wszelkich informacji zasięgniesz na www.otylosc.org Trzeba tylko zacząć działać , bo życie ucieka. I nie przejmuj się tym co będą myśleć czy mówić na ten temat twoi najbliżsi, bo to jest twoje życie i to ty musić wysłuchiwać obelg na swój temat a w przyszłości będziesz musiałą sobie sama radzić z powikłaniami, które niesie za sobą taka otyłość. Zacznij działąć a napewno ci się uda............POWODZENIA!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to troche wczoraj przesadzilam ponad norme zjadlam 3 plastry salami zamiast batona zjadlam kilka biszkoptow posmarowanych dzemem i kromke chleba z miodem :(((( no ale coz swiat sie nie skonczyl dzis dalej walcze z soba lady_in_red21 co sie dzieje sloneczko czemu nie mozesz wyjsc ?? zyczliwa ja narazie odrzucam mysl o operacji i mam nadzieje ze nie bedzie mi potrzebna wierze ze sama bede miala tyle silnej woli i sil ze dam rade dzis zjadlam palke kurczaka gotowana na parze marchewke 1 ziemniaczka i 2 ogorki kiszone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie moge wyjsc bo chora jestem. ale to juz nie ma znaczenia bo akuratnie zaczelo padac. nietsety chyba pomysl z dojazadami rowerkiem na uczelnie chyba musze zarzucic do wiosny po pizdzi niemilosiernie i oczywiscie pada zawsze jak nie mam parasola. a przeciez parasola do roweru nie przymocuje. kupilam wiec sobie ten licznik krokow i zamirzam robic ich 10000 dziennie jak zalecaja lekarze. to jest ok 7 km, licza sie tez kroki robione po domu. jest niedziela, wiec mysle, ze ilosc mojego ruchu drastycznie spada do mnimum absolutnego. poniewaz biore te fervexy i inne swinstwa co to niby maja mi pomoc to nie wyrabiam z zalandkiem. ciagle mnie mdli. :/najadlam sie pestek slonecznika dodatkowa co powiekszylo moje mdlosci, zagryzlam ciastem niedzielnym i teraz to juz calkiem ... gruba babo - na paru biszkoptach posarowanych dzemem swiat sie nie konczy, ale chyba lepiej dla ciebie by bylo gdybys na jakis czas zrezygnowala z takich rzeczy. doskonale wiem jak to jest walczyc z miloscia do slodyczy i niestety to droga przez meke. ale warto. musisz byc silna. przyznam, ze mi sie kilka razy nie udawalo, zawsze po paru dniach kapitulowalam i jakies batona czy cos tam innego musialam wszamac. ale naprawde, postaw sobie cel: minimum tydzien bez slodyczy. jesli sie uda to jeszcze jeden i jestes wolnym czlowiekiem. ja juz naprawde nie czuje potrzeby jedzenia slodkich rzeczy. dodam ci jeszcze jeden pomysl, ktory sama wynalazlam w gazecie jakiejs. codziennie przez 15 minut conajmniej wyobrazaj sobie siebie szczupla. jakie ciuchy wlozysz, buty, makijaz, fryzure ... jesli cale zycie jestes gruba to pewnie bedzie ciezko wiec moze sobie powies zdjecie jakiejs modelki na lodowce, przyklej do tego swoja twarz i wyobrazaj sobie. podobno swietnie dziala na umysl i podswiadomosc sama bedzie prowadzic do tego celu. warto sprobowac. w koncu myslenie nic nie kosztuje, a moze okazac sie skuteczne jak nic innego :D wiec mysl pozytywnie. i trzymaj sie celu. byc moze za rok bedzie juz ciebie o polowe mniej (zakladajac, ze bedziesz na poczatku tracic ok. 1,5 kg tygodniowo, potem moze 1) pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj chcialabym zeby bylo mnie mniej i to bardzo hmmm tak sie wkurzylam za wczoraj na siebie ze dzis jak narazie zjadlam ok 500 kalorii teraz musze cos zjesc a wcale mi sie nie chce chyba sobie usmaze albo ugotuje jajka :)) wiesz co mi zawsze na przeziebienie pomagalo cieple mleczko z czosnkiem i miodem jak chcesz sprobuj albo piwo grzane z gozdzikami i miodem niech juz ten weekend minie juz nie chce mi sie siedziec w domu juz chce isc do pracy chociaz troche sie stresuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie lubie mleka z miodem a juz tym bardziej z czosnkiem nie przelkne. ale pije za to herbate z miodem i rumem chociaz tez nie lubie slodkiej. ale z rumem dobrze wchodzi :D bedzie spadac powoli, zobaczysz. aby nie za szybko. pamietaj o oliwce dla niemowlat. i regularnych masazach. wiem, ze sie powtarzam, ale bardziej dbaj o skore. w koncu pare miesiecy w odchudzaniu nie zmieni wiele, ale skora zostaje na cale zycie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waze wszystko i sprawdzam wartosci w tabelach kalorycznych , jesc mozna w zasadzie wszystko tylko tak aby nei przekroczyc wartosci kcal. 1000 kcal + mnostwo ruchu. np na sniadanie grahamaka+ sek wieski ligth + pomidor przegryzka 1 duze jablko obiad np piers kurczaka pokrojona na kawalki duszony na lyzce oliwy z ogromna iloscia papryki, dynia, cukinia + ziola wloskie i sos do spagetii bolgonesse( porcja wystarczana 2-3 dni) albo noga kurczaka -pieczona w piekarnku zmizeria z ogorka i jogurtu podwieczorek- jablko kolacja - jrzyny gotowane z wegeta a najlepiej maslnaka..ogolnie najlepeij aby ostatni posilek byl bialkowy bo bialko przypiesza przemiane materii, najlepiej jesc bezposrednio po ruchu bo wtedy efektywniej sie spala kalorie., jesli ktos ma czas to przed sniadaniem powinien np isc na spacer - bo wtedy tez sie b.szybko spala kalorie - poniewaz przez noc organizm spalil caly glikogen z tkanek- w ciagu dnia zaczyna spalac tłuszcz dopiero po miniumm 20min solidnego aerobu. gruba babo masz rozciagniety zoladek i dlatego Cie ssie.zapiajaj glod woda mineralna- trzeba go utopic:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to z kolacja sobie poszalalam :)) zjadlam papryke z pomidorem 2 jajkami zalane jogurtem naturalnym i do tego krome chleba objadlam sie tak ze az mnie brzuch boli :))) za chwile ide sie kapac i poloze sie jutro rano na szkolenie i chyba do pracy hmmm boje sie troche ale dam rade w koncu jestem wielka :P pozdrowionka dla wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wmowisz mi
ze po tych ilosciach co jadals, teraz boli cie brzuch po jajku, pakryce i pomidorze........cos sciemniasz i jakos tak bezstresowo ci to idzie. Hop i 2,5 kg - sciemka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie musze ci niczego wmawiac robie to dla siebie a nie dla ciebie a co do hop to nie jest tak jak myslisz wiele mnie to kosztuje ale caly czas walcze i z kazdym dniem czuje sie silniejsza fakt mam wpadki jak np wczoraj bo nie potrafie tak od razu powiedziec stop slodycza ale walcze i mam nadzieje ze wygram a jak dla ciebie to sciema to nie czytaj tego topika idz sobie na inny zycze ci udanego przyszlego tygodnia pozdrawiam cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wygrassz wygrasz. trzymam kciuki. bedzie dobrze. jedz zdrowo i niczym sie nie przejmuj a juz szczegolnie takimi co tu wyzywaja innych. moze sami wygladaja jak kaszaloty i zazdroszcza, ze my mamy silna wole by walczy a oni za grosz odwagi zeby sie zarejestrowac i przyznac, ze cos im nie idzie. albo powiedziec jakie to one naprawde \"szczuple\" sa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wmowisz mi
a kogo ja wyzywam???? i gdzie??? lady_in_red21 wskaz mi jedno obrazliwe slowo w mojej wypowiedzi! Bo w twoje mozna je znalezc. Zwyczajnie pytam czy nie przesadza w opisach. Jezeli ktos ma rozepchany zoladek (a tego chyba nie wymyslam - przy 140 kg to raczej nie jadla sie jak ptaszek) to po kilku dniach nie czuje sie "przejedzony! po takich ilosciach jedzenia, ktore tu opisuje. Mnie to wyglada na koloryzowanie. Takie kolko wzajemnej adoracji. Z natury jestem pragmatyczka, i do wielu rzeczy podchodze sceptycznie. DO takich "propagand"sukcesu tez. A sukcesu ci zycze, GB - rzeczywistego. a tobie lady_in_red21troche opanowania egzaltacji i wiecej realizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj\" gruba babo \" widze ze dzielnie sie trzymasz -gratuluje a jesli zdazaja sie male wpadki no coz jestesmy tylko ludzmi i trudno tak od razu zm,ienic te nasze nawyki zywieniowe.Jesli moge Ci doradzic to za pozno jest twoja kolacja wydaje mi sie ze kolacja powinna byc ostatnia o 18 i potem nic ,ty jesz ostatni posilek znacznie pozniej no i nie zapominaj o ruchu ,ja bedac na wczasach nad morzem przy diecie lekkostrawnej /czyli wszystko jadlam ale w postaci gotowanej/ i przy spacerach dlugich nad morzem schudlam przez dwa tygodnie 3 kg,wiec uwazam ruch ,ruch i jeszcze raz ruch im bedziesz wiecej chodzila tym wieksza kondycja bedzie u Ciebie.Uwazam ze powinnas jednak zdecydiowac sie na diete kilkudniowa bardziej restrykcyjna aby skurczyc zoladek a po niej dalej kontynulowac diete 1000 lub 1200 cacal /diete 1200 mam w posiadaniu/Pozdrawiam serdecznie zycze Ci duzo sil i wytwalosci ,wyjezdzam na kilka dni na kaszuby wiec do uslyszenia po przyjezdzie ,bede trzymala kciuki za Ciebie za pomyslnosc i nie podawaj sie nigdy !!!!!!!!.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wmowisz mi jak nie wierzysz to sama sproboj pokroj pqpryke pomidora 2 jajka i wez do tego kawalek chleba ale jedzac gryz powoli i dokladnie zobaczysz sama jaka bedziesz najedzona i nie sciemniam bo tak jest lady_in_red21 😘 dla ciebie wiesz za co chyba pomorzanka dzieki zycze udanego pobytu na kaszubach zlow ladne rybki :P a pewnie ze bede walczyc dalej za duzo mnie to juz kosztowalo i wstyd by mi bylo przed wami sie przyznac ze dupa UWAGA UWAGA!!! w pasie 110 az mi sie nie chce wierzyc :)) ide zaraz na szkolenie a pozniej albo przyjde albo do pracy 😘 dla wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam, gruba... babo.... ooo widzę że tu zawrzało trochę, no ale taka jest formuła furm,, gratuluję Ci bardzo , bardzo!!! bardzo!!! tak trzymać, jestem z Tobą,, jeszcze wprowadź zajęcia gimnastyczne!!!! koniecznie zabiegi peelingu + foliowanie i powoli zrobisz się niedługo laska!!!!! powodzenia na nowej drodze zawodowe!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wmowisz mi - ja nikogo nie obrazam. ale irytuje mnie jak czytam \"jakos bezstresowo ci to idzie\". czy tak bezstresowo to nie wiem. ale na pewno wiesz, ze jesli sie ma duzo za duzo kilogramow to te 2,5 kilo w pare dni nie robi zadnego wrazenia. jej moze spasc i 20 w miesiac na poczatku, jesli sie nigdy nie odchudzala. tylko, ze potem idzie coraz wolniej. a jesli ktos zje dwa jajka, warzywa i kromke chleba to uwierz - napcha sie tym jak beczka. szczuply zjadlby polowe, jesli nie wierzysz to sama sprawdz. jesli przychodzisz na topiki zeby pisac takie kometarze to prosze cie ... zaloz sobie wlasny i pisz co chcesz. tutatj jest kolko wzajemnej adoracji. albo lepiej - klub anonimowych grubasow. tak wspieramy sie. alkoholicy maja grupy wsparcia wiec dlaczego grubasy nie moga? tak, tego wlasnie potrzebujemy. wsparcia w dazeniu do celu. bo jestesmy uzaelznione od jedzenia. od dobrego jedzenia i mniej dorego jedzenia. o przezuwania. to nam pomaga zapomniec o problemach jak alkoholikowi pol litra. wiec ja nie wiem po co tu przychodzisz? szukasz wsparcia? chetnie ci go udzielmy. jesli nie, to prosze, nie wypisuj bzdur na tym topiku. dodam jeszcze, ze jesli jestes pragmatyczka to na pewno wiesz, ze prawdziwosc nie jest to koniecznie zgodnosc z rzeczywistoscia. a jesli nie wiesz, to naucz sie prosze uzywac poprawnych slow. jesli zas sceptycznie podchodzisz do pewnych rewelacji to powinnas rowniez wstrzymac sie od ich osadu, jak glosili zalozyciele tej szkoly filozoficznej. jesli rzyczysz grubej babie sukcesu to odpowiem ci, ze ona juz go odniosla. sukces to nie jest to ile kilogramow ona schudnie ale to, ze w ogole zaczela sie odchudzac, ze chce zmienic cos w swoim zyciu. to jest prawdziwy sukces a nie dieta \"lisc salaty, dwie kostki lodu i 5 litrow wody\" jak pisza niektore stukniete nastolatki na forum przesciagajac sie z wymyslaniu coraz bardziej idiotycznych diet. szczesliwie jestem osoba opanowana i relistka gdyz dla mnie licza sie ludzie a nie idee. co zapewne tez wiesz, skoro tak dobrze znasz sie na filozofii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość od kiedy pragmatyzm to NURT
filozoficzny??? uskutecznilas belkot pseudonaukowy, by usprawiedliwoc swoja arogancje i tyle. I chyba pomylilas pojecia - pragmatyzm z relatywizmem...ale to tak na marginesie. Ja mam sie powstrzymac od osadow?:D:D moja droga, pozwol, ze CIE zacytuje: "niczym sie nie przejmuj a juz szczegolnie takimi co tu wyzywaja innych. moze sami wygladaja jak kaszaloty i zazdroszcza, ze my mamy silna wole by walczy a oni za grosz odwagi zeby sie zarejestrowac i przyznac, ze cos im nie idzie. albo powiedziec jakie to one naprawde "szczuple" sa"............ - przyganial kociol garnkowi (czy to moze za proste wyrazenie dla ciebie?). I - ho ho!!! - "podziwiam" zdolnosc" przeprowadzania przenikliwych analiz osobowosci na podstawie dwoch zdan:D...ho ho!!! Acha i nie "RZYCZYSZ" ale "zyczysz"... pa filozfko:D oczywiscie to ja>>>>nie wmowisz mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popieram w całości ostatni
wpis, poza acha, bo acha pisze się poprawnie - aha. I... ach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość od kiedy pragmatyzm to NURT
:D to z nerw.....:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×