Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mysica

Pessar - czy ktoś miał??

Polecane posty

Gość ta z pessarem :(
dziewczyny ratujcie co mam zrobic?? pessar mam już 2 miesiac teraz aktualnie nic nie biore tzn zadnych globulek ani nic było do tej pory wszystko ok a od wczoraj czuje pieczenie, śluz jest żółtawy pewnie przyplatało sie jakies nieszczesne zapalenie :( a moja gin poszła już na urlop :( nie stac mnie na prywatne wizyty co mam teraz zrobic?? co moge wziac na wlasną reke jesli w ogole cos moge??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Ta z pessarem.Rozumiem Twoja sytuację i może udała byś się do szpitala na oddział ginekologiczny.Tam zawsze są jacyś ginekolodzy.poroś o szybkie zbadanie i przepisanie czegoś.Zapewne zrobił Ci sie stan zapalny,a to jest niebezpieczne dla dzidzi:(.Poleciła bym Ci załatwienie sobie czopków nystatyny i aplikowanie 2 razy na dobe,ale myślę,że nie powinnas brać nic na własną rekę.te czopki nie zaszkodza ale chodzi o to aby lekarz zobaczył czy stan nie zagraża ciąży.wtedy będziesz spokojniejsza i będziesz miała przepisaną odpowiednią kuracje.Jeśli nie masz u siebie szptala to zadzwoń do najbliższego gina i powiedz mu tak po ludzku,że nie masz pieniążków na wizytę,a wystapił taki ,a taki problem i myślę,że żaden lekarz nie odmówi Ci pomocy.Ja dla dziecka zrobiła bym wszystko.Nie wstydziła bym sie tego,że nie mam na wizytę.Żyjemy w trudnych czasach,gdzie jest bezrobocie lub marne zarobki.Dzwoń śmiało i nie czekaj,bo stan zapalny może bardzo zaszkodzić maleństwu:(.Napisz później co załatwiłaś.Będę czekała na wiadomośc od Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta z pessarem :(
ehh moze spróbuje z tym szpitalem :( i pewnie mnie juz tam zostawią bo ostatnio nie chetnie mnie wypuscili bo do tego skurcze mam :( no ale nie wybacze sobie jakby przez mojej widzi mi sie stało sie cos małemu:( dzieki sonia :) w sumie od poczatku myslałam o szpitalu ale szukałam jakiegokolwiek innego wyjscia byle by tam nie jechac ale teraz liczy sie w koncu dziecko a nie czy ja mam ochote na szpital czy nie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
ta z pessarem mysle,ze nie zostaniesz w szpitalu.na zapalenie nie leży sie na oddziale,chyba,że coś by sie tam jeszcze działo.Daj znać jak wrócisz do domku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AleksandraN
ta z pessarem s0nia dobrze Ci pisze. Nie ma co czekać ani próbować leczyć się samemu bo musi Cię obejrzeć lekarz. Jedź do szpitala. Dziwi mnie że masz skurcze i nie bierzesz żadnych leków żeby je złagodzić. Czekam na wiadomość od Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta z pessarem :(
biore fenoterol tylko nie pisalam o tym ... tylko ze ja wiem ze jak pojade do szpitala to mnie juz tam zostawia bo w sumie ublagalam lekarza zebym wyszla do domu i tam lezała no i w sumie jest bez zmian bo leze ciagle a teraz to zapalenie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta z pessarem :(
eh poczekam na meza ja wroci z pracy kolezanka mi pisala ze jej gin ktora przyjmuje na NFZ moze mnie przyjmie zobacze czy do niej zdaze bo maz roznie z tej pracy wraca a jak nie to do szpitala pojedziemy ... dzieki dziewczyny postaram sie pozniej naapisac ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Trzymam kciuki oby wszystko było dobrze i żebyś szybko wróciła do domku-nawet dzisiaj:).potem bede już tylko czytać i odpisywać jutro,bo mam dzisiaj dużo pracy:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość campanella
Gdyby się nie udało nic dzisiaj załatwić, można na "przeczekanie" kupic Feminella vagi-c, to nic nie szkodzi, jest polecane w ciąży, z witaminą C i moze choć trochę powstrzyma (jeśli nie rozwiąże) problem, a w razie czego nie powinno reagować z póżniejszymi lekami. Oprócz tego Ecovag - niby pisze ze nie zaleca się, ale tylko dlatego ze nie ma oficjalnych badan na ten temat (czyli ulotka z funkcją dupochronu dla producenta ;)), ale to zwykły kwas mlekowy, więc tak jak lactovaginal. Ja biorę i nic sie nie dzieje. Czekamy na wieści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość campanella
A nasza młoda nie odpuszcza do samego konca... od juutra 38 tydzien, a ja dzisiaj od rana - bóle w podbrzuszu, skurcze, takie lekko bolące, skurcze bezbolesne, na zmianę i jeszcze do tego jakies lekkie plamienie koło południa... I dziecko mega aktywne, wierci się, szamota... O co chodzi... byłam znow na KTG, jak zwykle nic nie wyszło. Znaczy wyszło dziwnie, bo tam, gdzie nie miałam na pewno skurczu tylko mała się wierciła i kopała - zapisało się napięcie, jak skurcz. Za to wtedy gdy skurcz był ewidentnie i brzuch twardy, to się nic nie zapisało :) Mój gin mówi, ze zapis prawidłowiusieńki :) A plamienie się może juz na tym etapie jakies pojawic, bo to juz 2-3 tyg przed terminem. Hm, no zobaczymy, we wtorek wizyta, 27 albo 28 ściągamy pessar... o ile wczesniej sam nie wyleci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość campanella
dziewczyny, tak offtopem, jak to było/jest u was z ruchami maluchów? Moja mała zawsze (juz od dawna) raczej ruszała się najbardziej rano, po większych posiłkach i wieczorem, koło 23-1 w nocy. A dzisiaj jest jakas masakra- cały dzien wierci sie i kopie. Autentycznie sie martwie. Byłam na ktg, niby wszystko ok, ale te jej kopniaki ktg zapisało poczatkowo jako skurcze. Bywa u was tak, ze dziecko rusza się non stop cały dzien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Campanella u mnie tez tak bywało.Były dni,ze nie czułam ruchów małej i wtedy panikowałam,ale były też dni,ze była bardzo aktywna:).Jesli jednak masz wątpliwości zadzwoń do gina i zapytaj sie co i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AleksandraN
U mnie było tak że w pierwszej ciąży Alek był aktywny od pierwszego kopnięcia do samego porodu :) Praktycznie ciągle mnie kopał a w drugiej ciąży z Anią to czasem az się bałam czy coś jej się nie stało jak mało kopała :) Widocznie zależy od dzieciaczka jak często kopie :) Pamiętam że raz jak Alek mnie kopnął to prawie zwymiotowałam wszystko co miałam w żołądku :) Tak mi zasadził :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość campanella
dzieki :) No ja wiem, ze dzieciaki sa rózne, jedno mniej się wierci drugie bardziej. Mnie tylko zaalarmowało, ze tak nagle calutkie popołudnie i pół nocy non stop kopanie; czytałam, ze dzieci się robia niespokojne jak coś się dzieje, typu łozysko sie odkleja i się podduszaja czy coś tam... i jeszcze to moje plamienie,... wszystko na raz i spanikowałam :) A potem pielęgniarka na ktg, zeby sprawdzic pod USG czy się nie okręciła, bo skoro tak się miota to wszystko jeszcze sie moze zdarzyc... no i juz miałam po spaniu :) Pewnie potem jeszcze mój stres się dołozył, młoda dostała kopa adrenalinki od mamusi, i to jeszcze pogorszyło sprawe... Ale dzisiaj juz normalnie. Ufff...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Campanella wszystko bedzie dobrze.Teraz czekaj na pierwsze bóle porodowe:).Fajnie by było gdyby narodziny były po nowym roku,bo tak dzidzia bedzie miała przypisany cały rok,a szkoda.Rok temu każdego dnia liczyłam na poród.Czułam,że nie donoszę do stycznia,a tu niespodzianka...przetrwałam do lutego:).W sylwestra po północy byłam gotowa na poród.Dni mijały,a bóle nie przychodziły.Tak na żarty zaplanowałyśmy z Aleksandrą termin na 6 stycznia.6-sty minął ,a tu nic.Sześć dni po planowanym przez nas terminie Aleksandra urodziła Anie,a ja nadal czekałam.Byłam pewna,ze lada chwila i ja urodze.W tym czasie wszystkie dziewczyny z forum miały juz maleństwa,a ja nadal dwa w jednym.Była z nami jeszcze gosik 82,ale ona była ostatnia w kolejce do porodu.Około 15 stycznia chodziłam juz załamana.Zaczęłam panicznie bać sie porodu,ale z drugiej strony chciałam mieć już po wszystkim.Dobijały mnie zgagi,bezsenne noce,ból krzyża i ogólne zmęczenie ciążą.I tak dotrwałam do 4 lutego.Pewnie gdyby nie cesarka pochodziła bym gdzieś do połowy lutego...masakra hi,hi.I o ironio losu,w ten sam dzień cesarke miała ostatnia dziewczyna z kolejki do rodzenia -gosik82.Ona z innej części Polski,ale wieczorem przed cc pisałysmy do siebie sms-y.Obie bałysmy sie co nas czeka.Wszystko skończyło sie dobrze.Ja urodziłam Marysie ,a ona Tomusia:).Gdy wróciłam do domu na forum czekały już na mnie dziewczyny i było mi bardzo miło,gdy potencjalnie obce osoby okazały sie bardzo bliskie i tak serdecznie mi gratulowały córci.Teraz my poczekamy na Ciebie Campanella i na inne kobietki,które sa tu na forum i w tej chwili bardzo boja sie o ciążę i kiedyś ja i inne mamy pogratulujemy Wam ślicznych pociech:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
campanella trzymam za Was kciuki :) bedzie dobrze :) ja zaciskam nogi do 31 :) wtedy mam tez wizyte i chyba gin odstawi mi tablety. jutro zaczynam 35 tydzien uf :) dzis tez bylam zrobic badania,jutro wyniki. a tego 31 gin pobierze mi wymaz czy cos tam. no i na 100% facet bo gin powiedzial w piatek na wizycie 'taaaaki siusiak' ;)a i maly wazy ok 2870 :D moze synus urodzi sie w urodzinki tatusia :) a i przy tym lozeczku co zamowilismy przez allegro dalo sia zamienic przewijak na baldachim :) bardzo sie ciesze:) pozdrawiam Was wszystkie i dziekuje za wspieranie mnie w "walce" z pessarem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Monia tylko nie szalej przy porzadkach światecznych.W ubiegłym roku nie miałam posprzatane tak jak byc powinno i mimo to świeta były udane:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Monisiu zazdroszczę Ci tego leżenia.ja teraz sprzatam pokój Marysi i nasz,bo jeszcze nie chcemy,aby mała miała swój pokój.Dopiero w przyszłym roku robimy jej eksmisję i bedzie razem z Kasią:).Gotować lubię więc koniec tygodnia spedzę w swoim królestwie wyczarowywując smakołyki:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lizaaakchcem
Czesc dziewczyny pozwolicie ze zadam jedno pytanie... też jestem "zakrążkowana" :P ostatnio często łapały mnie infekcje jakos trudno mi jest sie wyleczyć ... globulki same nie pomagają... dodatkowo moj prowadzacy przepisał mi CLOTRIMAZOLUM w kremie do smarowania stosowa to ktoras przy pessarze?? czytam teraz ulotkę i tam pisze że nie powinno się go stosować przy krążkach dopochwowych, ze ten krem moze je uszkodzić... i juz nie wiem co robic?? lekarz takie rzeczy powinnien wiedziec no nie?? niby ta masc jest tylko do stosowana zewnetrznie no ale skora pisze ze nie wolno. Chyba ze ktoras stosowala ten krem i bylo wszystko ok??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Liza clotrimazolum mozna stosować dopochwowo.Lepsze są czopki,a maść jest śliska i krążek może spaść.Do tematu wróce póxniej,bo własnie wychodze na siłownię:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anankee
hej, ja zaczynam jutro 36 tydzień :) to już tak bliziutko :)))) ja też mam bakterie w wymazie z szyjki macicy, ale gin twierdzi że niegroźne dla dziecka i wybijemy je po porodzie. Do pochwy biorę teraz gynalgin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość campanella
Clotrimazol można w 3 trymestrze, jesli jest konieczny. Ja przed samym załozeniem pessara dostałam gzrybisy i ze wzgl. na gonitwe z czasem dostałam globulke 500 (nie wiem czego 500, mg czy jednostek ;)) w kazdym razie dawka końska. I jest ok. Poza tym gin smarował pessar przed założeniem własnime clotrimazolem w kremie, wiec kolejny argument za. s0nia - a na kiedy mialaś termin? Długo było po terminie? Ja tam bym wolała w miarę szybko. Młoda jest kalendarzowo na 7.01, ale grudzień by mnie nie zmartwił, byłaby rocznikowo róznica 2 lat nie 3. Zawsze przynajmniej nie nałoża mi sie wszystkie szkolne egzaminy :))) a w szkole da sobie radę, nawet jesli bedzie najmłodsza w klasie :) Brata ma bystrzaka, wiec jestesmy dobrej myśli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość campanella
lizaaakchcem - a mozxe w tej ulotce chodzi o krążki antykoncepcyjne? bo te pessary to raczej pakie pancerne sa w porównaniu z tmtymi? zobacz co pisza na stronie producenta pessarów : pessar zwilżony kremem przeciwgrzybiczym, przeciwbakteryjnym, nawilżającym lub ogólnie innym stosowanym, zaleconym przez lekarza prowadzącego ścisnąć i następnie włożyć do pochwy. No, a clotrimazol jest kremem przeciwgrzybiczym :) Także luz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny. Bardzo długo nie pisałam, ale w wolnej chwili Was czytam. Moja Olcia jest tak ruchliwa, że nie mogę ani na chwilę oka z niej spuścić. Soniu i Aleksandro - aż trudno uwierzyć, że niedługo nasze dziewczynki będą kończyć roczek. Bardzo szybko zleciało... Życzę Wszystkim prawdziwie radosnych, niosących spokój i odpoczynek Swiąt Bożego Narodzenia. Niech te dni będą dla Was niezapomnianym czasem spędzonym bez pośpiechu, trosk, wśród Rodziny i Przyjaciół. Maleństwom życzę dużo zdrówka, a Dziewczynom z pessarem - szczęśliwego rozwiązania. Buuuuuuuuuziaki Iga i Ola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s0nia
Mi też ginka smarowała krążek clotrimazolem,ale potem dostałam nystatynę i czopkowałam sie co 2-3 dni,aż do zdjęcia pessara. Miałam dwa terminy porodu 20 stycznia i 27 stycznia.CC 4 lutego:). Kochane nie mam teraz zbytnio czasu na pisanie,bo piekę ciasta do szkoły na jutrzejszą wigilię,a wieczorem mam zebranie w gimnazjum,a potem siłownia.W domu mam jeszcze inne zajęcia i musze się ze wszystkim jakoś wyrobić:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lizaaakchcem
dziekuje dziewczyny ta ulotka mnie nastraszyła, pewnie zle zrozumialam chociło moze o krazki antykoncepcyjne czy jakies inne wynalazki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AleksandraN
Dziewczyny życzę Wam wesołych, pogodnych, białych i pełnych spokoju rodzinnych świąt :) Trzymajcie nogi razem i czekajcie na terminy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×