Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

szczuplak1

Kto nie pracuje, a chętnie i często po sieci buszuje.- c.d.

Polecane posty

Już ze dwa razy próbowałam sie zalogować ale w ciągu pół godziny dwa razy wyłączali mi światło na ulicy. Oszaleć można jak za komuny Sylwik fajna fryzurka i ten uśmiech najważniejszy. Częściej się uśmiechaj Od kilku dni trochę mam kiepski nastrój. Córcia złożyła cv do pracy MM. Szukali kogoś na sekretariat. ale mi się wydaje, że to pic na wodę, że to pro forma. Oferty zbierali do wczoraj. Znowu fiasko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje kochanie dwie godziny temu wyruszyło z moim tatą do Władysławowa na ryby łowione z kutra. Martwię się o tatę, bo niedawno wszczepili mu ten stymulator serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie było mnie parę dni. Teraz wam zrobię taśmociąg. 🌼 Mrówka czy ty czasem na blogu nie pokazałaś z tych koralików kolorowych naszyjnika? Bo takie coś widziałam, a może to bransoletka? A do brzuszków nie mam serca. Miałam iść dziś na siłownię, ale z okazji wyjazdu męża musiałam go odstawić na busa. Potem nie chciało mi się samej iść, bo i kumpelka, z którą chodzę tam zachorowała. Nie ma się co dziwić przy takiej pogodzie nie ustabilizowanej. Młoda poszła do kuzynki, pewnie za wcześnie nie wróci. A mnie pozostał wieczór przy świecach momentami i przy piwku. Sprzątać mi się nie chce ;) Posiedzę jeszcze z pół godziny i spadam do wyrka. Zafascynowała mnie książka - dalsze części "Jeźdźca miedzianego". Czytam już trzecią część. Gandzia mi mruczy na kolanach. Lubię koty. Zastanawiam się, jak kiedyś mogłam ich nienawidzić. Ale jak człowiekowi myszy harcują pod podłogą, to w końcu się przekonał jaki to pożyteczny wynalazek. Teraz myszy już nie ma a koty zostały. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kania dziękuję za miłe słowa, a uśmiecham się ciągle nawet kiedy źle się czuję i mam doła, nikt nawet nie wie że mam tak a nerwicę :( :) dziś w pracy obrót o 180 stopni, ludzie sie kreicili, nowe klientki , szok, raz nikogo a raz aż za dużo :P Juli żel christrio a tipsy to zależy czy mam coś do zamówienia z hurtowni czy kupuje od przedstawicieli, ciągle szukam nowych ;) Jasa napisz jak wyniki wyszły i co lekarz powiedział, ja miałam jutro rano pójść ale zapomniałam i najadłam się śliwek :P pójde po niedzieli ;) Jasa i Julii gratuluje kondycji, ja już od soboty zaczynam brzuszki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozdrawiam landrynkę
miałem ułożony złośliwy wierszyk dla niej ale jak przeczytałem dossie zrezygnowałem.:classic_cool:Fajna babka.👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dla Buszujących
Jeśli już buszujecie Kochani po sieci, to wpadnijcie na http://babskicomber.pl/ - serdecznie zapraszamy, głównie Kobiety :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sory net mi chodzi jak żółw wspinający się na szczyt. Napisze jak przyspieszy . Albo go zwale z tej góry. Od 8 otwierała mi się strona , może tym razem wyśle . Brzuszki robie . Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no widzę ze wszystkie w przelocie to ja też :P Kania> podobny - ten naszyjnik jest z naturalnych perełek i inny od tamtego :) jeżeli myślimy o tym samym sprzątam bo w niedziele przyjeżdża menago córci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rano byłam w przelocie , bo odbierałam poczte ;) Sylvik fryzurka bardzo twarzowa i bardzo ładnie w niej wygladasz :) U mnie tez marazm w robocie :O Jak tak dalej pojdzie, bedę musiała szukac od marca nowego zajecia :( Julka jak smaże wątróbke tez mi strzela . nawet sobie z tej okazji sprawiłam długa rekawicę , taka prawie do łokcia ,bo zawsze miałam calą rękę poparzoną . Zrezstą nie tylko rękę , ale i twarz nawet :O Dostalam jednak od mojej tesciowej taką dużą pokrywkę , wyglada cos jak sitko . przepuszcza powietrze , ale minimlaizuje w znacznym stopniu pryskanie . I tak jak Jasa chyba napisala, warto ja osuszyc przed smazeniem ręcznikiem papierowym . Nie wiem jak ja przyrządzasz, ale ja mam dwie wersje wątróbki , ktore sa super i smakuje bardzo . Jedna to z jablakmai , druga z mandarynkami. Gdybys reflektowała to napisze przepis. Mroweczko narazie musze zrezygnowac z zakupu tego naszyjniczka ze wzgledu na finanse :O Ale np na poczatku pazdziernika lub z koncem wrzesnia moge się na cos skusic . Tak wiec to co masz, sobie sprzedaj, a ja poczekam na cos nowego ;) Tez popijam czekolade :D Kania Twoj tato bedzie łowił te ryby ? Czy tylko pojechal po nie ? I nie martw się, znam gro ludzi , ktorzy z tym stymulatorem zyją i swietnie sobie radza ;) Jasa moze i to cukrzyca :O Ale ja gdybym tak zarywała noce jak Ty i nawet przesypiala cale dopołudnia , tez chcidzilabym non stop spiąca . Sprobuj moze kalsc sie wczesniej spac i wstawac nie poxniej niz o 8 :) Poza tym ja cukrzycy nie mam, a tez pije bardzo duzo . Lekarka mi powiedziala, ze organizm wieczorem nadrabia straty wody z calego dnia i potem na wieczor chce się bardzo pic. Jak nie trawisz samej wody , to zmieszaj pol na pol ze sokiem i staraj sie co godzine wypic szklankę.Przez 8 godzin masz 2 litry płynu, do tego jakas herbata , kawa i 2,5 l sie uzbiera;) Katarzynek jak juz bedziesz miec orbiterek to"zademonstruj" nam zdjecie na nim :P Mała naprawiaj sprzecior :) Bling 🖐️, Olus 🖐️ Kogos ominęłam ? To sie upomniec :) Pozdrawiam landrynke > kim kolwiek jestes bardzo dziekuje za pozdrowienia i dlaczego mailam byc uraczona złosliwym wierszykiem ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Landrynka --- no nareszcie jakiś dłuższy wpis, wczoraj cicho było bez Ciebie :) Ja piję wodę niegazowaną, tak mi sie chce pic przez cały dzień, że wypijam ja wprost z butelki i często 1,5l dziennie, dotego te herbaty, siusiu chodze co 10 min. no i strasznie się poce ostatnio, znaczy jak tylko coś zrobie np. pozmywam to mam całą twarz i włosy mokre. i prysznic zaraz biore a za chwile to samo:( Jaskieś dziwne te objawy:| Landrynko --- a z tą zmiana pracy to tak poważnie, ech... lepiej by się poukładało, bo szukanie pracy w polsce to katastrofa, chyba, że się ma znajomości neistety :/ sylvi -- super, że interes ruszył oby tak juz zostało!!! Aco do wyników to w poniedziałek jednak dopiero sie dowiem, bo lekarki dziś nie ma. Mala --- bez Ciebie tez tu cicho jak nei wiem co... naprawiaj teego sprzęta bo brak Ciebie brak :) Mrowka --- powodzenia z menago :) Ja juz dziś mam wizytę teściowej, popołudniu jedziemy po nią na dworzec, posprzątane mam na błysk tylko stracha mam jak to będzie :P kania2a --- moja babcia ma 82 lata i od dawna ma tez taki symulator, nawet jej juz go wymieniali bo się przeterminował czy coś takiego. Jest sprawna i nic z nią złego sie nie dzieje. Miała nawet neiszczęśliwy wypadek z gazem który wybuchł, gdzie się popaliła strasznie i kilka miesięcy była w szpitalu. Organizm totalnie był wykończony a sercu nic nie było, teraz znów w domu i w pełni sprawna. Pozdrowionka dla tych których nei wymieniłam :) I idę na zakupy, sałatkę z tuńczyka muszę zrobić i kiełbaski zaserwuję na kolację:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Halllo Babki, moj maz byl dzis pol dnia w domku, wiec jakos zlecialo, bylismy na malych zakupach, obejrzelismy domek do wynajmu, a teraz wzielam sie za male sprzatanie. Domek fajny z zewnatrz, maly...z malutkim ogrodkiem z przodu....Gorzej w srodku, niby pomieszczenia fajne, przestronne, ale tak zapuszczone, ze az zal....Tutaj niestety ludzie nie przywiazuja zbyt duzej wagi do wnetrz...czasami mam wrazenie, ze robi sie cos raz i to musi wystarczyc na cale zycie.....Np.lazienka, kafelki sprzed 30 lat i nikomu to nie przeszkadza. Wiadomo, ze nikt nie chce "wkladac" pieniedzy w nie swoje mieszkanie, ale jednak sa jakies progi estetyczne...A oni nie....wszystko jest ok. Co do tej watrobki, to najbardziej mnie wkurza,ze mam cala kuchenke i scianki tluste :-( nastepnym razem osusze ja wg Waszych wskazowek :-) A.....jestem ciekawa tego przepisu z mandarynkami, brzmi dziwnie, a jak smakuje? ja np. robie z sama cebulka. Dzis zrobie filety z indyka, chyba panierowane i do tego salatka..i wsio :-) Buziaczki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A....zrobilam 60 brzuszkow i 30 pieskow :-) Od moich wczorajszych brzuszkow mam zakwasy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej julia dasz rade ja to bym chyba nawet 15 nie zrobila jestes dobra kurwa jaka nuda umieram buziaki pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padaaaaaaaaaaaaaaaaaaa od samego rana, aż wstawać się niechce Landrynka tylko tyle masz siły ;) dla całej reszty która też tylko tyle będzie miała siły 🌻 znikam i ja, bo dziś tu będzie tłoczno przy kompie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie nie pada ( jeszcze) ale dzeszcz wisi i jest strasznie parno. No nie dziwią mnie pustki , jedna ma teściową druga zięcia. Po ich wyjeździe może będzie lepiej. Co do brzuszków to gratulacje. ja też trzymam się dzielnie i robie 100dziennie. Dziś planów dużo , ale po pogodzie widze ,że efekt będzie mizerny. Wieczorkirm szykuje mi się gril " Pożegnanie lata" ( to już kolejny ) Mam nadzieje ,że już ostatni w tym roku, komary nie dają za wygraną iżrą niesamowicie. A jeszcze jutro rano pęde miała 20kg! papryki do zapakowania w słoiki . O tych buraczkach cały czas pamiętam , ale nie odzyskałam mojego zeszytu . Mam nadzieje ,że go odzyskam bo tam miałam same sprawdzone przepisy. A po za tym to dziś po dwóch tyg. albo i więcej zastoju 2,1 mniej na wadze. Nareszcie się ruszyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to i ja w przelocie między sprzątaniem :) narazie nie pada więc zaraz mam plan skosić trawe bo jak zacznie lać to nie wiadomo kiedy przestanie a trawnik już i tak za długi ;) miłego dnia i do wieczorka, dziś znowu zaczynam brzuszki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Teraz mam więcej czasu niż rano, wiec piszę :) U mnie nie pada i chyba padać nie będzie , choć jest niebo zachmurzone ;) Po powrocie z pracy jadę po paprykę i będę wsadzać ją do słoików :P Przy okazji chce tez nafaszerować kilka farszem takim do gołąbków :) A przy okazji sprzątanie, jakiś obiad na jutro, pranie, ciasto upiec chcę, szydełkowanie, oglądanie TV .......:P:P I padam na pysk ze zmęczenia :D Żartuję , aż taka gospodarna to ja nie jestem :) Ale paprykę robię. Julka taką wątróbkę robi się bardzo prosto. Osusz sobie ją najpierw , otocz w mące. W osobnym garnku podsmaż cebulkę .To wiadomo. Na patelnie włóż albo cząstki mandarynek , ja biorę takie z puszki , albo pokrojone w 16 ? 18- nastki ? jabłka . Podsmażam owoce na maśle- koniecznie masełko, bo nadaje im taki inny , wyrafinowany smak , dosypuje majeranku - jak lubisz to nie żałuj , i podduszam to tak kilka minut na patelni mieszając , żeby majeranek połączył się z owocami. Potem dokładam do uduszonej cebuli . Smażę wątróbkę , układam na warstwę z cebuli i owoców , dolewam odrobinę wody i dusze pod przykryciem około 5 minut :) Jak nakładam na talerz , to staram się , aby nabierać łyżką od spodu, żeby nabrać cebulę z owocami :) Ja osobiście wolę wersję z jabłkami , a np mój mąż woli mandarynki :) Narobiłam sobie smaku i chyba w przyszłym tygodniu zaserwuję taką wątróbkę :) Dla Wszystkich BUZIAKI 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wy solidnie brzuszkujecie a ja nie zrobilam ani jednego,ale ze mnie zolza. No ale nie oszukuje sie ,jestem len do potegi entej. Ciezki tydzien mialam w pracy . Bire tabsy juz 12 dni i efektow zadnych. Tylko wahania nastroju,bole glowy,no ale na to bylam przygotowana. Na razie jestem sama wiec zla jestem tylko na siebie,gorzej jak bede sie wyzywac na A Wraca niebawem z Polski,moze jutro bedzie w nocy ,albo w poniedzialek rano. Przywozi siostre wiec bede miala towarzystwo,moze uda nam sie poszukac jej jakas prace. Przez tydzien czasu cieszylam sie czystym domem, kurcze jest roznica jak nie ma faceta. Pamietam ze moja babcia z mama tez zawsze robily duzo salatek do sloiczkow, papryczka tez byla przepyszna. Rano bylo 10 stopni,teraz juz 24 wiec nie ejst zle. Wczoraj w centrum puszczali filmy w parku, za pozno sie dowiedzialam,bo chcialam takie cos zobaczyc, za rok moze mi sie uda. Wy jak zawsze sobote macie pracowita,domowa. Zycze milego weekendziku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka . No Blinguś chata bez chłopa to jest czysta bez porównania. Zapodaje przepisy na buraczki do słoików Buraki z papryką 3kg buraków 4 papryki czerwone 4 duże cebule 2 łyżeczki soli 1 szkl. oleju Buraki ugotować , zetrzeć na tarce, cebula w kostke, papryka też , wymieszać . ZALEWA 1 szkl.wody pół szkl octu 3/4 szkl. cukru Zagotować i zalać buraki ostudzoną zalewą, zostawić około 2 godz. po czym do słoików i zagotować . Buraki z czosnkiem 2kg buraków 4 ząbki czosnku ( przecisnąć przez praske) troche pieprzu to wszystko wymieszać Zalewa 2 szkl. wody 3/4szkl. cukru 3/4 szkl. octu 1 łyżka soli 4 ziela 4 goździki. zagotować , zalać buraki, zostawić na 12 godz. po czym do słoików i zagotować. to robie co roku , i jedne i drugie wykorzystuje zarówno jako sałatke do obiadu i jako baze do barszczu. Nawet ten sok co zostaje po tych kilku godz. od kilku lat pakuje w buteleczki po kubusiach ( tych małych ) i mam do barszczu. Papryke robie w takiej uniwersalnej , sprawdzonej zalewie, w nią pakuje wszystko Od ogórków do grzybków .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba skorzystam z tego drugiego przepisu bo buraków w ogródku trochę jest ;) dzięki Mala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mrówka podawalam przepis kilka stron do tyłu , poszukaj i zobaczysz jak robie :P Blinguś ja jakbym byla sama to tez nie wiedzialabym co znaczy sprzatac ;) Katarzynek melduj się w poniedzialek i opowiadaj nam jak sie bawiłas ;) Udanej Zabawy !!!!! :D Mała juz sobie wydrukowałam przepis i chyba oprócz papryki kupie jeszcze dziś buraczki. Czuje przypływ energii, wiec muszę ja gdzies rozladwoac :P Spadam na chate 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siedzę w robocie do 15 tej Chłopcy wrócili z ryb cali i zdrowi. nie uwierzycie, ale trzeźwi. Tak ich na tym kutrze wybujało, że nie mieli ochoty na alkohol :D :D :D Łupy widziałam jakieś w lodówce ale nie zaglądałam szczegółowo co tam MM nawiózł. Jak wrócę do domu, pewnie się już obudzi ;) Tata też miał chorobę morską. Tylko z 20 tu było dwóch bohaterów co się nie męczyli, he he :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
landri mieszkasz tak blisko, a zarazem daleko. Sąsiadce tak obrodziły buraki ,że nie ma co z nimi zrobić , rozdaje gdzie się da. Dzisiaj oddała właśnie na kuchnie dla ubogich ( czyt. kuchnie dla żuli i nierobów) . Ja też dużo rozdałam i akurat mam na zaprawy.Bób wsiałam na działce i wszystko się zmarnowało.Wolałam przywieść z pola niż jechać zerwać. A ludzie płacili po 3 zł za pół kg. Por mi wyrósł na jakieś 120cm , selery olbrzymy, liście po samą du....e Ja znowu co pare dni cierpie z nadmiaru fasolki szparagowej, nie dość ,że mam swoją , to znajoma mnie obdaża co pare dni reklamówą. Bo ona jeździ na pole na zarobek. Ja ze względu ,że mały na drugą zmianę siedze w domu. ALe chętnie bym pojechała. Chociaż w tym roku wyjątkowo długo robią bo do 14 , ale dzisiaj znajma zarobiła 123zł. Poniżej 100zł dziennie nie schodzi. a w domu najpóźniej o 14.30. A to co sprzeda jest jej. Kiedy moje dziecko urośnie ? Jak urośnie i rusze w pole to w zezon zarobie roczną pensje ,za 3 mies.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajnie Mała że macie gdzie dorobić, u nas niestety tylko truskawki zrywają i to za marne grosze, szkoda że nie ma takich prac sezonowych jak u Ciebie bo ludzie by sobie dorobili :) ja dziś troche przesadziłam z robotą, nie dość że w domu posprzatałam to jeszcze skosiłam trawnik, popieliłam na ogródku, wykopałam jesienne kwiaty, powsadzałam tulipany... jestem padnięta, bolą mnie paznokcie i nogi hehe tak to jest jak się całe dnie siedzi na fotelu w pracy a potem w domu na kanapie :P ale jesień już może zawitać na moje podwórko :) biuraczków nie robie, bo my nygusy wolimy kupić w sklepie :P kiedyś robiłam przetwory jak syn był mały, nie pracowałam no i gotowałam obiady, a teraz normalnie lenistwo do kwadratu. wieczorem może wybierzemy się na występ czerwonych gitar, grają dziś na winobraniu :) choć szczerze to wolałabym się wykąpać i poleżeć w łóżeczku i oglądać tv :P no ale się zobaczy :) spokojnego weekendu życzę i do jutra :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×