Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmartwiona wlascicielka

chory piesek..pomocy

Polecane posty

Gość zmartwiona wlascicielka

mam rocznego goldenka do tej pory bylo wszytko w porzadku. jak to goldenek czesto mial jakies zoladkowe problemy ale zwymiotowal i dalj biegal i byl wesoly. bylam z nim nawet u weterynarza zeby sie uspokoic i dostal jakies tam witaminki ale powiedizala mi ze wszytko w porzadku i ze to normalne u goldenow ze czesto maja coz z zoladkiem. w niedziele bylam z psiakiem na wyciecze samochodem ok 1,5 godziny w jedna strone ale juz wczesniej jezdzil ze mna na krotsze trasy i podobnie jak w niedziele nic sie nie dzialo..w niedziele po powrocie do domu piesek byl weoloy ale w nocy zaczelo sie cos dziac zaczal wymiotowac..od tej pory nic nie je nawet nie cche pic wody (boje sie ze sie odowdni) ciagle lezy i nie ma sily sie ruszyc woogle;/ co jakis czas wymiotuje ale robi to an lezaco nie ma sily wstac:(( wymiotuje jakims sluzem bo nic nie je wiec nie ma czym..zadzownilam do weterynarza ale powiedizli mi ze nic mu nie bedzie mam poczekac(ciekawe na co) kazalimi tez zmierzyuc mu temperature ale piesek sobie nie pozwoli..:( co mu moze byc:((??? czy ta pordorz mogla mu zaszkodzic??:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz z nim do weta
a nie telefonujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój pies tak wymiotował,całą noc.Rano poszłam z nim do wetwrynarza,okazało się że ma anginę ropną z gorączką.Dostał antybiotyki , i jest ok.Idz z nim szybko do lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedz z nim jak najszybciej do weterynarza...to może być parwowiroza...a wtedy liczy sie czas...nie pozwól żeby się odwodnił...podawaj mu do pyszczka wode szczykawką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co wy macie z tymi pastami do zebów...na kazdym topiku są podawane te linki do blenda med :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
zadzownilam bo tam trzeba dzownic pzred wizyta a pozatym bylamz nim tam tydzien temu z pwoodu tych problemow zoladkowych i powiedizal ze wsyztko jest w pozradku:(( nie wiem czy dam rade zaciagnmac pieska do auta bo on wogole nie chce wstawac:(( a jesli zadzownie do weta i poprosze o wizyte domowa to musi sie zgodzic?? istnieje woogle cos takiego jak weterynarskie wizyty domowe??:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście że istnieją wizyty domowe...może już sie odwodnił skoro nie ma siły wstać...nie czekaj dłużej bo może być za późno...tylko dawaj mu wode !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
aha jak byl mlodszy to szczpeilam go na parawiroze..czy mozliwe ze i tak na to zachorowal;/??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
ok juz mu podaje wode moze z roztwoerm glukozy albo jakies elektrolity?? bo mam takie cos w domu... i szukam jakiejsc calodobowej weterynarii znacie jaaks z okolic katowic??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chociaż był szczepiony na parwowiroze to moze zachorować...wiem coś o tym :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może być sama woda....ważne żeby się nie odwodnił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
odnioslam sukces dalam mu wode i wypil chyba z 5 lykow wlasnymi silami ale tak jakby sie tym dlowil;/ po prostu mialam wrazenie ze chce mu sie pic ale nie ma sily...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
nie moge patrzec jak on sie meczy tak mi go zal:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno ty lepiej już nie czekaj tylko bierz kogoś i jedz do jakiegoś weterynarza...z tym pieskiem to chyba już kiepsko...uwierz mi wiem co mówię...przechodziłam już to :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
no niestey musze poczekac na tate zeby nas tam zawiozl;/ a co bylo twojemu pieskowi?? ja sie naparwde boje o mojego:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miał parwowiroze mimo że był szczepiony...weterynarz też kazał czekać (nie wiadomo na co)...ale był coraz słabszy to pojechaliśmy do innego weterynarza...ale było już za późno..był za bardzo odwodniony i chociaż dostawał zastrzyki i wode strzykawką do pyszczka to nie udało sie go uratować....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
to jak sie leczy parawiroze?? moja mama podala juz mu dzisjaj elektrolity a ja nie wiedzialam wlasnie mi powiedziala wiec moze troszke go tow zmocni;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to się leczy jakimis zastrzykami...sama sobie nie poradzisz jeśli to parwowiroza...konieczny jest weterynarz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
szukam weterynarza dzownimy wszedzie;/ nigdzie nie odbieraja:((( tragedia:(( a piesek coraz gorzej;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedz do weterynarza jak najpierdzej, jakies pogotowie weterynaryjne nie wiem cokolwiek, zwierze sie meczy, niech go weterynarz porzadnie zbada bo Ci psiatko zdechnie a tego nikt nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
robie co moge szukam wszedzie weta i wszedzie juz zamkniete!!:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość struki
az jakiego jesteś miasta kilinkia powinna być czynna całą dobę wiem bo byłam ze swoim chomikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość struki
mogę poszukać w necie albo ksiazce telefonicznej jak chceszpomogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość struki
jedz z nim do weterynarza mui być jakiś czynny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
no szukalam w necie i w ksiazkach telefonicznych dzownilam i nikt nie odbiera a nr kom nie podaja:(( piesek wypil ok pol litra wody z wlasnej woli niestety po pol godzinie wsyztko zwrocil:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdury bzdury i jeszcze raz
Nie wierzę w ani jedno słowo! Kto kochający psy spędziłby cały dzień w internecie nie szukając w realu pomocy?! Nie wierzę w to, siedzi jakaś panna i wymyśla, jak by tu zaistnieć i pogadać sobie z kimś, bo jej się nudzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
jaki cymbal z ciebie wiesz!!!! co mam zrobic jak nie ma weta??!!! wiedzialam ze na tym forum to nie ma co szukac pomocy bo zaraz sie znajda jacys najmadrzejsi!! moj tata pojechal i czynnego weta jak znajdzioe to zamowi wizyte ale z ciebie jest debil to nie zrouzmiesz!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hepp
jak znasz angielski to dzwoń na zagraniczny numer do weterynarza który jeszcze pracuje (inna strefa czasowa) może bedzie wiedział co robić telefonu szukaj w necie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona wlascicielka
hepp super pomysl!!! dzieki!! postaram sie cos sklecic po angielsku chcoiaz moze byc ciezko... a jeszcze mam pyatnie czy moge podac pieskowi kroplowke ?? moja mama jest pielegniarka wiec powinna jakos sobie poradzic!1 przeciez musze go ratowac jakos:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×